Rola rodziców w leczeniu autyzmu

Niewiele jest w życiu rodzica bardziej bolesnych momentów niż chwila, gdy jego dziecko otrzymało diagnozę zaburzeń ze spektrum autyzmu. Nasze marzenia o przyszłości dziecka nigdy nie uwzględniają faktu otrzymania takiej diagnozy, nie oczekujemy zaburzeń rozwoju i nie jesteśmy na nie przygotowani. W trakcie licznych spotkań z psychiatrami, psychologami, pediatrami, lekarzami innych specjalizacji wiele z nas – również i ja – wielokrotnie usłyszało zdanie: „Nic nie da się zrobić. To jest nieuleczalne.”

TAK WCALE NIE JEST. Istnieją skuteczne terapie i istnieje nadzieja na wyleczenie.

Istnieją rodziny, które aktywnie poszukują i wdrażają interwencje biomedyczne u swoich dzieci z zaburzeniami rozwojowymi, w szczególności ze spektrum autyzmu. Ogromna większość tych interwencji spowodowała poprawę stanu naszych dzieci. Jak wierzymy, sukces taki możliwy dzięki połączeniu tradycyjnych terapii z podejściem biomedycznym. Staramy się radzić sobie nie tylko z problemami w rozwoju i zachowaniu naszych dzieci, ale ustalić, skąd one wynikają i leczyć podłoże tych problemów.

Aktualnie autyzm definiowany jest wyłącznie przez wskazanie symptomów widocznych w zachowaniu w trzech sferach:

- jakościowe zaburzenia zdolności do naprzemiennego uczestnictwa w interakcjach społecznych

- zaburzenia komunikacji

- występowanie ograniczonych, sztywnych, stereotypowych wzorców aktywności, zachowania i zainteresowań.

Jest to tylko opis symptomów. Zdiagnozowanie u dziecka zaburzeń ze spektrum autyzmu nie daje kompletnie żadnych odpowiedzi na temat, czym spowodowane są te zaburzenia, jakie mechanizmy upośledzają funkcje mózgu dziecka i – co najważniejsze – co możemy zrobić, aby zatrzymać i odwrócić działanie tych mechanizmów. Na te pytania odpowiedzi można udzielić jedynie przy zastosowaniu biomedycznego podejścia do autyzmu.

Główna zasada takiego podejścia jest prosta – wyeliminuj patogeny, które niekorzystnie wpływają na mózg dziecka i dostarcz organizmowi to, czego mu brakuje aby przywrócić go do naturalnej równowagi. Dzieci, u których rozwijają się zaburzenia ze spektrum autyzmu, często określane są jako wrażliwe neurologicznie. Oznacza to, że w przesadny sposób reagują na pochodzące ze środowiska toksyny, takie jak: metale ciężkie, alergeny, bakterie, wirusy, drożdżaki i inne. Bardzo często w ich organizmach brakuje niezbędnych składników odżywczych, enzymów, kwasów tłuszczowych, antyoksydantów.

Leczenie autyzmu powinno być poprzedzone możliwie szeroką diagnostyką w celu stwierdzenia, co obciąża organizm dziecka i czego mu brakuje. Nie ma takiej możliwości, aby określić jedną przyczynę autyzmu u wszystkich dotkniętych nim dzieci. Jest wiele różnych dróg, którymi organizm dziecka może podążyć w kierunku zaburzeń autystycznych. Jest też równie wiele dróg wyjścia z tego stanu. Nie można zgodzić się z poglądem, iż diagnoza autyzmu to diagnoza na całe życie dziecka i jedynie terapią można doprowadzić do kompensowania jego deficytów. Jest wiele interwencji, które mogą spowodować znaczną poprawę funkcjonowania dziecka aż do jego całkowitego wyleczenia.


Z wielu różnych przyczyn nie jest to droga łatwa. Wymaga poświęcenia czasu i energii dla zrozumienia możliwych przyczyn zaburzeń autystycznych, możliwości w zakresie ich diagnozowania i leczenia. Wymaga ogromnej odwagi w podejmowaniu kolejnych interwencji biomedycznych. Wymaga dociekliwości, ciągłego poszerzania swojej wiedzy. Wymaga wytrwałości, gdy efekty interwencji są czasami – na początku – negatywne, gdy wydaje się, że idziemy w złym kierunku, chociaż nierzadko po pogorszeniu stanu dziecka przychodzi nagłe polepszenie. Każde dziecko inaczej odpowiada na różnego rodzaju terapie i nie ma tu prostych reguł. Co najważniejsze – wymaga zaakceptowania odpowiedzialności za stan zdrowia dziecka, zrozumienia że rodzic jest w zasadzie jedyną osobą, której naprawdę zależy na tym, aby poprawić funkcjonowanie dziecka i to na jego barkach spoczywa obowiązek rozważenia wszystkich możliwych sposobów i interwencji umożliwiających poprawę stanu dziecka. Nikt inny tego za nas nie zrobi. Codziennie należy zadać sobie pytanie, czy zrobiliśmy absolutnie wszystko, aby pomóc swojemu dziecku i codziennie poszukiwać na to pytanie odpowiedzi.

donna31

1. Praktyczne porady na początek

  1. Leczenie biomedyczne nie jest ZAMIAST terapii. Terapia jest istotna i trzeba zapewnić ją dziecku.
  2. Nie nastawiaj się na szybki sukces żadnej z interwencji. Zwykle potrzeba kilku tygodni a nawet miesięcy aby zauważyć postęp. To maraton a nie sprint.
  3. Dobrze planuj swoje działania – spisuj sobie cele do osiągnięcia, rozpisuj je na działania, zorganizuj sobie dokumentację w jeden lub kilka segregatorów
  4. Skontaktuj się z innymi rodzicami, którzy leczą swoje dzieci – np przez forum internetowe, lokalne grupy wsparcia
  5. Oczywiście, że wiele sposobów leczenia dzieci z autyzmem jest jeszcze przedmiotem debaty – ale wiele nie. Są autentyczne, publikowane w prasie medycznej badania odnośnie skuteczności licznych terapii (np. diety bezglutenowej i bezkazeinowej, chelatacji według A. Cutlera). Ja opieram się tylko na tych sposobach, które zostały przebadane i opisane w prasie medycznej.
  6. Idealnie jest skorzystać z pomocy otwartego i rozsądnego lekarza, który jest chętny do poszerzania swojej wiedzy na temat przyczyn i metod leczenia autyzmu. Traktuj porady lekarza z ostrożnością i zgłębiaj każdy temat, każdy wynik badania i każdą proponowaną interwencję.
  7. Prowadź możliwie szczegółowe notatki z każdego dnia – zapisuj to, co dziecko zjadło, suplementy jakie przyjęło, jakie było zachowanie dziecka, czy były zaburzenia snu i jakieś niepożądane reakcje (wysypki, biegunka itp)
  8. Po wprowadzeniu nowej interwencji rób test ATEC – łatwiej będzie monitorować zmiany
  9. Suplementacja dziecka nie musi być droga – są wysyłkowe, niedrogie sklepy z suplementami dobrej jakości. Zwracaj uwagę na skład suplementów – chemiczne barwniki, cukry itp powinny być eliminowane
  10. Wprowadzaj suplementy z przynajmniej dwutygodniową przerwą, inaczej nie będzie wiadomo co zadziałało a co nie