12. Olej kokosowy i dieta ketonowa – na podstawie książki B. Fife “Stop autism now!”

Bruce Fife

“Stop autism now!”

Opracowanie fragmentów książki

„Diagnoza autyzmu nie jest jednakże dożywotnim wyrokiem. Jest lekarstwo. Możesz powstrzymać autyzm teraz – wykorzystując interwencje dietetyczne i terapię ketonami. To nowe podejście jest bardzo skuteczne w powstrzymywaniu choroby, zmniejszaniu intensywności symptomów, a nawet doprowadzeniu do całkowitego wyleczenia.
Czym jest terapia ketonami? Ketony to molekuły produkujące energię, pochodzące z tłuszczów. Nasze organizmy wytwarzają je z zapasów tłuszczu albo też ze specjalnego rodzaju tłuszczów zwanych trój glicerydy średniołańcuchowe (MCT), które znajdują się w oleju kokosowym. Ketony są produkowane przez organizm po to, aby odżywiać mózg. Dr Richard Veech, który od lat prowadzi badania nad ketonami i jest naukowcem amerykańskiego National Institutes of Health opisuje ketony jako „superpaliwo dla mózgu”. Zwykle to glukoza napędza nasze komórki nerwowe. Jednak w sytuacji, gdy mózg jest obciążony chronicznym stanem zapalnym i podrażnieniem wynikającym z nadmiernej aktywacji układu immunologicznego, tak jak to ma miejsce u wszystkich dzieci z autyzmem, komórki mózgu nie potrafią właściwie przetworzyć glukozy. Brak wystarczającej ilości paliwa powoduje, że mózg zaczyna jakby pracować na zwolnionych obrotach. Hamuje się wtedy normalny wzrost i rozwój mózgu, a jego komórki głodują z braku energii i konieczności walki o przetrwanie.
Ketony to alternatywa dla glukozy – o wiele bardziej silne i wydajne paliwo. Kiedy są one dostępne w organizmie to tak, jakby wlać do baku samochodu wysokooktanową benzynę. Pojedziesz wtedy szybciej i dalej, przy jednoczesnym mniejszym zużyciu silnika i mniejszym zanieczyszczeniu środowiska. Ketony omijają defekt w metabolizmie glukozy i zapewniają mózgowi energię, której potrzebuje on do funkcjonowania i rozwoju.
Ketony to nie tylko doskonałe źródło energii dla mózgu ale aktywatory specjalnych protein BDNF, których zadaniem jest ochrona, naprawa i utrzymanie w dobrym stanie komórek mózgu. Stymulują też wzrost nowych komórek w mózgu, które zastępują martwe i umierające komórki. Pozwala to na leczenie i naprawę mózgu.
Ketony zwykle produkowane są, kiedy poziom cukru we krwi obniża się. Glukoza jest podstawowym źródłem energii dla organizmu, kiedy spadają poziomy glukozy, organizm zaczyna mobilizować zapasy tłuszczu i produkuje ketony aby utrzymać konieczny poziom energii. Nauka potrafi zmieniać poziomy ketonów poprzez zmianę diety. Diety ketogeniczne, które podnoszą poziom ketonów do poziomu terapeutycznego, są od dziesięcioleci stosowane w terapii zaburzeń neurologicznych, głównie epilepsji.
Innym sposobem, aby podnieść poziom ketonów we krwi jest konsumpcja źródła MCT (trójglicerydów średniołańcuchowych). Znajdują się one w niewielu rodzajach pożywienia. Najbogatszy w niej jest olej kokosowy, który składa się głównie z MCT. Spożywanie go podnosi poziom ketonów we krwi i ma ogromny wpływ na rozwój mózgu.
Podawanie dziecku oleju kokosowego nie jest wbrew pozorom tak dziwne. Jest to normalne źródło pożywienia dla niemowląt i małych dzieci. Ogromnym źródłem MCT jest bowiem mleko matki! Nie jest to zbieg okoliczności, jest ono bogate w MCT z wyjątkowych powodów. Są kluczowe dla rozwoju mózgu. Ketony z MCT zapewniają podstawowe cegiełki, z których składa się tkanka mózgowa. Budują mózg dziecka i zapewniają mu niezbędnej energii.  MCT dodawane są do wszystkich rodzajów sztucznego mleka aby zadbać o prawidłowe funkcje mózgu. Z tej książki dowiecie się, jak wykorzystać właściwą interwencję dietetyczną i terapię ketonami, aby powstrzymać autyzm teraz”.

W książce są liczne (kilkadziesiąt) historii dzieci wyleczonych z autyzmu. Jest BARDZO dużo informacji o szczepieniach, o zagrożeniach z nich płynących, z masą wykresów i danych statystycznych. Dużo jest o kampanii dezinformacyjnej koncernów farmakologicznych. Każda szczepionka jest opisana, co zawiera, w jaki sposób jest niebezpieczna. Tylko napiszę, że autor książki radzi wstrzymać się ze szczepieniami na pewno do 2 roku życia, szczepić szczepionkami bez tiomersalu i żywych wirusów, nie stosować szczepionek skojarzonych, zachowywać przerwy między szczepieniami minimum 6 miesięcy.

Następnie autor omawia szczegółowo budowę mózgu, z uwzględnieniem w szczególności immunologii w mózgu, która jest realizowana przez własny układ odpornościowy mózgu oparty na mikrogleju. Jego aktywacja powoduje tymczasowe uszkodzenia neuronów, które są potem reperowane. Jeśli aktywacja jest bez przerwy, mózg nie ma szans na regenerację. Bazową przyczyną autyzmu jest zdaniem autora, chroniczna aktywacja układu odpornościowego w mózgu. Wymienia on powody stanu zapalnego mózgu:
- szczepienia
- infekcje: mózgu (np. borellia burgdorferi, wirus cytomegalii, Herpes, chlamydia itd.) oraz infekcje systemowe, całego jakby organizmu (też często związane ze szczepieniami)
- infekcje przejęte od matki w łonie dziecka
- alergie
- toksyny środowiskowe
- metale ciężkie – dużo bardzo autor miejsca poświęcił rtęci, opisuje też jak bardzo są szkodliwe amalgamaty, opisuje różne sposoby działania rtęci (niszczy osłonki mielinowe w mózgu np. ) i podkreśla, że jest toksyczna w każdym stopniu ; mówi też o aluminium
- leki – głównie acetaminophen
- dodatki do żywności – środki konserwujące, ekscytotoksyny (as partam, glutaminian), pochodne azotu

Potem są całe rozdziały o ketonach i ich neuroochronnych efektach, poprzerywana opowieściami rodziców o dzieciach wyleczonych dzięki diecie ketonowej. Autor pisze też o tym, że olej kokosowy ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwwirusowe. Jest rozdział o cholesterolu – jaki jest korzystny i jak niebezpieczny jest jego niedobór. Jest bardzo szczegółowy rozdział o różnych rodzajach tłuszczów i korzyściach płynących z ich spożywania. Jest o związku pożywienia z mózgiem, połączeniu „jelito-mózg” itp.
Jeśli chodzi o porady praktyczne odnośnie diety ketogenicznej, to autor pisze, że jest to dieta oparta na radykalnym ograniczeniu węglowodanów, a zwiększeniu ilości tłuszczów i protein – oraz całkowite wyeliminowanie cukru. Autor zaleca, aby tymi tłuszczami był olej kokosowy i olej palmowy (red palm oil). Ważne, aby olej kokosowy był „virgin”, nie przetworzony chemicznie. Super jest też dostępny w sklepach z odżywkami dla sportowców olej MCT – zawiera po prostu 100% tych trójglicerydów MCT (olej kokosowy ma ich 63%), ale ciężko go spożywać w dużych ilościach, bo w nadmiarze powoduje biegunkę.
No i teraz chyba najważniejsze, autor w paru krokach pokazuje, jak wygląda jego plan walki z autyzmem:
Krok 1. Dziecko codziennie musi spożywać odpowiednią ilość oleju kokosowego. Może jeść łyżeczką bezpośrednio z pojemnika, można używać go do polania warzyw czy smażenia. Minimum, ile dzieciaki powinny jeść zależy od ich wagi. Jest tabelka, która mówi, że dziecko o wadze 12-15kg powinno jeść minimum 1 łyżkę (15ml) oleju dziennie ; o wadze 16-27 kg – 2 łyżki ; 28-40 kg – 3 łyżki ; 41-63 – 4 łyżki ; powyżej 64 kg – 5 łyżek. Jest to ilość minimalna, można więcej. Można go mieszać z aromatami, olejkami jak do ciast (ale uważać trzeba na ich skład)
Krok 2. Dieta niskowęglowodanowa. Trzeba obliczać dzienną dawkę węglowodanów, którą dziecko może przyjąć. Na cały dzień są to następujące wartości:  waga 12-15 kg – 10g, 16-27kg – 15g, 28-40kg – 20g, 41-63 – 25g, powyżej 64kg – 30g. Są na sieci (w książce też) tabele pokazujące ile węglowodanów jest w każdym pokarmie. Nie ma ich wcale tłuszcz i mięso, ryby, owoce morza. Co do nabiału to trzeba sprawdzać, bo np. mleko i jogurt ma ich dużo, a ser żółty zwykle mniej. Warzywa – niektóre są niskowęglowodanowe i autor je wymienia. Takie, które można w miarę bezpiecznie jeść –100g takich warzyw zawiera mniej niż 6g węglowodanów – to: karczoch, awokado, szparagi, brokuły, brukselka, kapusta, kalafior, seler, ogórek, rzodkiewka, bakłażan, endywia, koper, zioła i przyprawy, każdy rodzaj sałaty, grzyby, papryki, rabarbar, algi, szpinak, pomidory, cukinia. Odpada zupełnie kukurydza, soczewica, groszek i ziemniak. Autor podkreśla korzyści z warzyw fermentowanych. Owoce – najmniej węglowodanów (ok. 7g/100g) mają różne jagody, maliny, truskawki. Jabłka itp. Mają już sporo. Orzechy i nasiona – polecane są migdały, laskowe, makadamia, pecan, kokos oczywiście. Ogólnie nie można tego robić na czuja tylko ważyć jedzenie i obliczać te węglowodany. Aha oczywiście odpada całe pieczywo, kasze, ryże, słodycze.
Krok 3. Suplementy. Autor nie każe brać ich nie wiadomo jak dużo. Jakąś bez-cukru i bez-laktozy multiwitaminę z witaminami grupy B, witaminę C (ale zaleca dawki 100-500mg więc niewielkie), cynk (też niewielkie dawki rzędu 5-15 mg), kurkumę (tu dość dużo, bo 3x dziennie, dawki duże bo od 100mg w przypadku 12-15kg, poprzez 200-250 mg (16-27kg), 300-350mg (28-40kg), 450-500 (41 kg i więcej) i probiotyki (on akurat radzi na czczo, są różne szkoły)
Krok 4. Olej palmowy – źródło licznych antyoksydantów. Używać go do gotowania i pieczenia w dawce: waga 12-15 kg – 1 łyżka, 16-27kg – 1,5, 28-40kg – 2, powyżej 41kg – 3 łyżki
Krok 5. Olej rybi – zawiera DHA, korzystne dla mózgu. Autor zaleca dawkę 2-3 łyżeczek na tydzień
Krok 6. Witamina D – bardzo ważna, w dawce 3000-6000 iU
Ważne jest też zbadać dziecko pod kątem alergii.
Autor radzi wyrzucić z domu wszelkie niedozwolone jedzenie i zapełnić szafki tym właściwym.  Planować posiłki i wyliczać ilość węglowodanów, nie zgadywać ich. W książce są przepisy, ale jakichś cudów tam nie ma – mięso smażone na tłuszczu, zupy (dodawać do nich ok. 50g warzyw), masa przepisów na różne dressingi i sosy do sałatek. Wiele przepisów zawiera jajka (omlety, suflety itp. Na śniadania). Obiad – to zwykle mięso i mało warzyw. Na przekąski – np. mięso i warzywa zawijane w liście sałaty.