Manualne Torowanie Głosek

Manualne Torowanie Głosek (MTG), to zagadnienie, związane z Metodą Krakowską (MK), które budzi największe emocje spośród wszystkich elementów, wchodzących w skład programu terapeutycznego, opracowanego przez Jagodę Cieszyńską i Elżbietę Wianecką. Trudno się temu dziwić. Założeniem tego zagadnienia jest manualne, jak w nazwie, układanie ust, aby wydobyć z dziecka pożądany dźwięk. Czy to ma sens? Samo w sobie układanie za każdbym razem, aby wydobyć dany dźwięk – nie, wszak nikt za każdym razem nie będzie układał dziecku ust, aby wydobyło pożądany dźwięk. Zresztą, takie podejście miałoby więcej wspólnego z tresurą, niż z terapią.  Jednak, to nie koniec założeń tej kontrowersyjnej metody. Najważniejszym punktem programu, który czesto umyka zbulwersowanym rodzicom, to nagranie dźwięków, wydobytych przez MTG, aby dziecko mogło ich odsłuchiwać w domowym zaciszu podczas sesji terapeutycznych. Kolejny raz zadamy pytanie – czy to ma sens? Tak! Dziecko podczas regularnego słuchania wypowiedzianych (często wykrzyczanych) przez siebie słów stara się je powtórzyć. Jako rodzic, który doświadczył tego, muszę zapewnić, że chęć powtarzania wypowiedzianych przez dziecko słów pojawia się niemal natychmiastowo. Taka chęć powtarzania, to często zalążek pierwszych słów.

MTG, określa wiele różnych chwytów, używanych w  celu wydobycia pożądanego dźwięku. W mojej opinii nie jest konieczna nauka tychże chwytów przez rodzica, jednak sprawne układanie ust dziecka na pewno nie zaszkodzi . Profesor Jagoda Cieszyńska pisze, że często dzieci, które nie są w stanie wypowiedzieć danej głoski same proszą o ułożenie ust przez terapeutę. Można pomyśleć – bzdura. Z doświadczenia – mogę zapewnić, że tak jest w istocie. Samo opanowanie chwytów jest trudne. Nie jest to coś trywialnego. Terapeuta musi wykształcić zarówno niezwykłą precyzję, jak i pewność ruchów. Pamiętajmy o tym, że wnętrze jamy ustnej jest delikatne i nieumiejętne próby układania ust mogą się skończyć zarówno wielkim sukcesem, jak i zerwanym wędzidełkiem jezyka. Niestety, jeśli chodzi o ilość terapeutów nie można liczyć na ich urodzaj.