12. Olej kokosowy i dieta ketonowa – na podstawie książki B. Fife “Stop autism now!”

Bruce Fife

“Stop autism now!”

Opracowanie fragmentów książki

„Diagnoza autyzmu nie jest jednakże dożywotnim wyrokiem. Jest lekarstwo. Możesz powstrzymać autyzm teraz – wykorzystując interwencje dietetyczne i terapię ketonami. To nowe podejście jest bardzo skuteczne w powstrzymywaniu choroby, zmniejszaniu intensywności symptomów, a nawet doprowadzeniu do całkowitego wyleczenia.
Czym jest terapia ketonami? Ketony to molekuły produkujące energię, pochodzące z tłuszczów. Nasze organizmy wytwarzają je z zapasów tłuszczu albo też ze specjalnego rodzaju tłuszczów zwanych trój glicerydy średniołańcuchowe (MCT), które znajdują się w oleju kokosowym. Ketony są produkowane przez organizm po to, aby odżywiać mózg. Dr Richard Veech, który od lat prowadzi badania nad ketonami i jest naukowcem amerykańskiego National Institutes of Health opisuje ketony jako „superpaliwo dla mózgu”. Zwykle to glukoza napędza nasze komórki nerwowe. Jednak w sytuacji, gdy mózg jest obciążony chronicznym stanem zapalnym i podrażnieniem wynikającym z nadmiernej aktywacji układu immunologicznego, tak jak to ma miejsce u wszystkich dzieci z autyzmem, komórki mózgu nie potrafią właściwie przetworzyć glukozy. Brak wystarczającej ilości paliwa powoduje, że mózg zaczyna jakby pracować na zwolnionych obrotach. Hamuje się wtedy normalny wzrost i rozwój mózgu, a jego komórki głodują z braku energii i konieczności walki o przetrwanie.
Ketony to alternatywa dla glukozy – o wiele bardziej silne i wydajne paliwo. Kiedy są one dostępne w organizmie to tak, jakby wlać do baku samochodu wysokooktanową benzynę. Pojedziesz wtedy szybciej i dalej, przy jednoczesnym mniejszym zużyciu silnika i mniejszym zanieczyszczeniu środowiska. Ketony omijają defekt w metabolizmie glukozy i zapewniają mózgowi energię, której potrzebuje on do funkcjonowania i rozwoju.
Ketony to nie tylko doskonałe źródło energii dla mózgu ale aktywatory specjalnych protein BDNF, których zadaniem jest ochrona, naprawa i utrzymanie w dobrym stanie komórek mózgu. Stymulują też wzrost nowych komórek w mózgu, które zastępują martwe i umierające komórki. Pozwala to na leczenie i naprawę mózgu.
Ketony zwykle produkowane są, kiedy poziom cukru we krwi obniża się. Glukoza jest podstawowym źródłem energii dla organizmu, kiedy spadają poziomy glukozy, organizm zaczyna mobilizować zapasy tłuszczu i produkuje ketony aby utrzymać konieczny poziom energii. Nauka potrafi zmieniać poziomy ketonów poprzez zmianę diety. Diety ketogeniczne, które podnoszą poziom ketonów do poziomu terapeutycznego, są od dziesięcioleci stosowane w terapii zaburzeń neurologicznych, głównie epilepsji.
Innym sposobem, aby podnieść poziom ketonów we krwi jest konsumpcja źródła MCT (trójglicerydów średniołańcuchowych). Znajdują się one w niewielu rodzajach pożywienia. Najbogatszy w niej jest olej kokosowy, który składa się głównie z MCT. Spożywanie go podnosi poziom ketonów we krwi i ma ogromny wpływ na rozwój mózgu.
Podawanie dziecku oleju kokosowego nie jest wbrew pozorom tak dziwne. Jest to normalne źródło pożywienia dla niemowląt i małych dzieci. Ogromnym źródłem MCT jest bowiem mleko matki! Nie jest to zbieg okoliczności, jest ono bogate w MCT z wyjątkowych powodów. Są kluczowe dla rozwoju mózgu. Ketony z MCT zapewniają podstawowe cegiełki, z których składa się tkanka mózgowa. Budują mózg dziecka i zapewniają mu niezbędnej energii.  MCT dodawane są do wszystkich rodzajów sztucznego mleka aby zadbać o prawidłowe funkcje mózgu. Z tej książki dowiecie się, jak wykorzystać właściwą interwencję dietetyczną i terapię ketonami, aby powstrzymać autyzm teraz”.

W książce są liczne (kilkadziesiąt) historii dzieci wyleczonych z autyzmu. Jest BARDZO dużo informacji o szczepieniach, o zagrożeniach z nich płynących, z masą wykresów i danych statystycznych. Dużo jest o kampanii dezinformacyjnej koncernów farmakologicznych. Każda szczepionka jest opisana, co zawiera, w jaki sposób jest niebezpieczna. Tylko napiszę, że autor książki radzi wstrzymać się ze szczepieniami na pewno do 2 roku życia, szczepić szczepionkami bez tiomersalu i żywych wirusów, nie stosować szczepionek skojarzonych, zachowywać przerwy między szczepieniami minimum 6 miesięcy.

Następnie autor omawia szczegółowo budowę mózgu, z uwzględnieniem w szczególności immunologii w mózgu, która jest realizowana przez własny układ odpornościowy mózgu oparty na mikrogleju. Jego aktywacja powoduje tymczasowe uszkodzenia neuronów, które są potem reperowane. Jeśli aktywacja jest bez przerwy, mózg nie ma szans na regenerację. Bazową przyczyną autyzmu jest zdaniem autora, chroniczna aktywacja układu odpornościowego w mózgu. Wymienia on powody stanu zapalnego mózgu:
- szczepienia
- infekcje: mózgu (np. borellia burgdorferi, wirus cytomegalii, Herpes, chlamydia itd.) oraz infekcje systemowe, całego jakby organizmu (też często związane ze szczepieniami)
- infekcje przejęte od matki w łonie dziecka
- alergie
- toksyny środowiskowe
- metale ciężkie – dużo bardzo autor miejsca poświęcił rtęci, opisuje też jak bardzo są szkodliwe amalgamaty, opisuje różne sposoby działania rtęci (niszczy osłonki mielinowe w mózgu np. ) i podkreśla, że jest toksyczna w każdym stopniu ; mówi też o aluminium
- leki – głównie acetaminophen
- dodatki do żywności – środki konserwujące, ekscytotoksyny (as partam, glutaminian), pochodne azotu

Potem są całe rozdziały o ketonach i ich neuroochronnych efektach, poprzerywana opowieściami rodziców o dzieciach wyleczonych dzięki diecie ketonowej. Autor pisze też o tym, że olej kokosowy ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwwirusowe. Jest rozdział o cholesterolu – jaki jest korzystny i jak niebezpieczny jest jego niedobór. Jest bardzo szczegółowy rozdział o różnych rodzajach tłuszczów i korzyściach płynących z ich spożywania. Jest o związku pożywienia z mózgiem, połączeniu „jelito-mózg” itp.
Jeśli chodzi o porady praktyczne odnośnie diety ketogenicznej, to autor pisze, że jest to dieta oparta na radykalnym ograniczeniu węglowodanów, a zwiększeniu ilości tłuszczów i protein – oraz całkowite wyeliminowanie cukru. Autor zaleca, aby tymi tłuszczami był olej kokosowy i olej palmowy (red palm oil). Ważne, aby olej kokosowy był „virgin”, nie przetworzony chemicznie. Super jest też dostępny w sklepach z odżywkami dla sportowców olej MCT – zawiera po prostu 100% tych trójglicerydów MCT (olej kokosowy ma ich 63%), ale ciężko go spożywać w dużych ilościach, bo w nadmiarze powoduje biegunkę.
No i teraz chyba najważniejsze, autor w paru krokach pokazuje, jak wygląda jego plan walki z autyzmem:
Krok 1. Dziecko codziennie musi spożywać odpowiednią ilość oleju kokosowego. Może jeść łyżeczką bezpośrednio z pojemnika, można używać go do polania warzyw czy smażenia. Minimum, ile dzieciaki powinny jeść zależy od ich wagi. Jest tabelka, która mówi, że dziecko o wadze 12-15kg powinno jeść minimum 1 łyżkę (15ml) oleju dziennie ; o wadze 16-27 kg – 2 łyżki ; 28-40 kg – 3 łyżki ; 41-63 – 4 łyżki ; powyżej 64 kg – 5 łyżek. Jest to ilość minimalna, można więcej. Można go mieszać z aromatami, olejkami jak do ciast (ale uważać trzeba na ich skład)
Krok 2. Dieta niskowęglowodanowa. Trzeba obliczać dzienną dawkę węglowodanów, którą dziecko może przyjąć. Na cały dzień są to następujące wartości:  waga 12-15 kg – 10g, 16-27kg – 15g, 28-40kg – 20g, 41-63 – 25g, powyżej 64kg – 30g. Są na sieci (w książce też) tabele pokazujące ile węglowodanów jest w każdym pokarmie. Nie ma ich wcale tłuszcz i mięso, ryby, owoce morza. Co do nabiału to trzeba sprawdzać, bo np. mleko i jogurt ma ich dużo, a ser żółty zwykle mniej. Warzywa – niektóre są niskowęglowodanowe i autor je wymienia. Takie, które można w miarę bezpiecznie jeść –100g takich warzyw zawiera mniej niż 6g węglowodanów – to: karczoch, awokado, szparagi, brokuły, brukselka, kapusta, kalafior, seler, ogórek, rzodkiewka, bakłażan, endywia, koper, zioła i przyprawy, każdy rodzaj sałaty, grzyby, papryki, rabarbar, algi, szpinak, pomidory, cukinia. Odpada zupełnie kukurydza, soczewica, groszek i ziemniak. Autor podkreśla korzyści z warzyw fermentowanych. Owoce – najmniej węglowodanów (ok. 7g/100g) mają różne jagody, maliny, truskawki. Jabłka itp. Mają już sporo. Orzechy i nasiona – polecane są migdały, laskowe, makadamia, pecan, kokos oczywiście. Ogólnie nie można tego robić na czuja tylko ważyć jedzenie i obliczać te węglowodany. Aha oczywiście odpada całe pieczywo, kasze, ryże, słodycze.
Krok 3. Suplementy. Autor nie każe brać ich nie wiadomo jak dużo. Jakąś bez-cukru i bez-laktozy multiwitaminę z witaminami grupy B, witaminę C (ale zaleca dawki 100-500mg więc niewielkie), cynk (też niewielkie dawki rzędu 5-15 mg), kurkumę (tu dość dużo, bo 3x dziennie, dawki duże bo od 100mg w przypadku 12-15kg, poprzez 200-250 mg (16-27kg), 300-350mg (28-40kg), 450-500 (41 kg i więcej) i probiotyki (on akurat radzi na czczo, są różne szkoły)
Krok 4. Olej palmowy – źródło licznych antyoksydantów. Używać go do gotowania i pieczenia w dawce: waga 12-15 kg – 1 łyżka, 16-27kg – 1,5, 28-40kg – 2, powyżej 41kg – 3 łyżki
Krok 5. Olej rybi – zawiera DHA, korzystne dla mózgu. Autor zaleca dawkę 2-3 łyżeczek na tydzień
Krok 6. Witamina D – bardzo ważna, w dawce 3000-6000 iU
Ważne jest też zbadać dziecko pod kątem alergii.
Autor radzi wyrzucić z domu wszelkie niedozwolone jedzenie i zapełnić szafki tym właściwym.  Planować posiłki i wyliczać ilość węglowodanów, nie zgadywać ich. W książce są przepisy, ale jakichś cudów tam nie ma – mięso smażone na tłuszczu, zupy (dodawać do nich ok. 50g warzyw), masa przepisów na różne dressingi i sosy do sałatek. Wiele przepisów zawiera jajka (omlety, suflety itp. Na śniadania). Obiad – to zwykle mięso i mało warzyw. Na przekąski – np. mięso i warzywa zawijane w liście sałaty.

11. Terapia naltrexonem w małych dawkach (LDN) w autyzmie

Terapia naltrexonem w małych dawkach (LDN) w autyzmie

Jaquelyn McCandless, M.D.

Naltrexon to lek zaaprobowany przez FDA, wykorzystywany jako antagonista opiatów w leczeniu uzależnienia od alkoholu i narkotyków od lat 70. XX wieku, dostępny jako ReVia w tabletkach 50mg. Zwykłe dawkowanie u osób uzależnionych – od 50 do 150 mg dziennie – blokuje euforyczną odpowiedź na opiaty (heroinę, morfinę) i alkohol. Opioidy działają jak cytokiny, główne białka biorące udział w odpowiedzi odpornościowej, i powodują efekty immunomodulacyjne poprzez receptory opioidalne. W układzie odpornościowym chodzi o równowagę Th1 do Th2 – komórki Th1 promują odporność komórkową, a komórki Th2 – odporność humoralną. W uproszczeniu, niezdolność do adekwatnej odpowiedzi Th1 może w rezultacie spowodować chroniczną infekcję i nowotwór; nadmierna odpowiedź Th2 może przynieść różne alergie i odgrywać rolę w chorobach autoimmunologicznych, które dotyczą większości dzieci z autyzmem. W wydaniu New England Journal of Medicine z 13.11.2003 r. napisano: “Przedkliniczne dowody wskazują zdecydowanie na to, że opioidy zmieniają rozwój, dyferencjację i funkcje komórek układu odpornościowego, a dotyczy to wrodzonego i adaptacyjnego układu odpornościowego”. Włoskie badania z 1996 r. przeprowadzone przez Scifo i Marchetti były próbą ustalenia korelacji wykładników immunologicznych i czynników behawioralnych podczas terapii naltrexonem w dawkach 10, 20 i 30mg u dzieci z autyzmem – u 7 z 12 dzieci zanotowano znaczące zmniejszenie się objawów autystycznych. Polepszenie behawioralne wystąpiło równocześnie ze zmianami w wydzielaniu różnych klas limfocytów – ze znaczącą normalizacją ratio CD4 i CD8 (T1) oraz odwróceniem ratio zmian aktywności komórek NK do poziomów beta-endorfin w osoczu. Ogromna ilość badań ostatniego dwudziestolecia wskazywała na centralną rolę wydzielania endogenicznych opioidów w kontekście funkcji układu odpornościowego

 Bernard Bihari, MD, lekarz z Nowego Jorku, który badał odpornościowe odpowiedzi u pacjentów z AIDS, odkrył, że bardzo niskie dawki naltrexone, około 1/10 zwyczajowej dawki, napędza działanie układu odpornościowego i pomaga w zwalczaniu chorób, u podłoża których legła nieadekwatna odpowiedź odpornościowa. Czasowe zahamowanie endorfin w mózgu przy podawaniu malutkiej dawki naltrexone najwyraźniej powoduje reaktywny wzrost produkcji endorfin i normalizuje układ odpornościowy bez jakichkolwiek efektów ubocznych – naltrexone jest bardzo bezpieczny i nigdy nie stwierdzono, aby powodował uzależnienie. Jeśli podaje się go między 21 a północą, organizm próbuje przełamać blokadę opioidów i wzrasta poziom endorfin, który pozostaje podwyższony przez następne 18 godzin. Badania pacjentów z nowotworami wykazały, że LDN zwiększa poziom komórek NK i innych zdrowych odpowiedzi odpornościowych, a u setek pacjentów ze stwardnieniem rozsianym postęp choroby został całkowicie powstrzymany na 8-10 lat albo i więcej przy terapii tym lekiem. Odtworzenie normalnej produkcji endorfin u osób z rakiem i chorobami autoimmunologicznymi to podstawowe terapeutyczne działanie LDN, który podaje się tylko raz dziennie pomiędzy 21.00 a 1-2 w nocy.

 Wykorzystanie LDN u dzieci z autyzmem było badane już w latach 90., badacze podawali od 5 do  50 mg leku dziennie lub co drugi dzień. W tych próbach badawczych naukowcy skupili się na antagonizmie opioidalnym. Panksepp, Shattock i inni odnotowali lepsze rezultaty na niskich dawkach; wyniki badań podawania większych dawek były wątpliwe u dzieci i trudniejsze do przeprowadzenia z uwagi na gorzki smak leku podawanego dzieciom, które nie umiały przełykać kapsułek.

 Dla moich własnych badań klinicznych Dr Tyrus Smith z Coastal Compounding stworzył bardzo skuteczny krem. Pozwala to na łatwe dostosowanie dozowania (niektóre mniejsze dzieci funkcjonują lepiej na dawce 1-1/2 mg), wyeliminowało problem gorzkiego smaku a krem można nałożyć na ciało dzieci, gdy śpią. Krem jest w małych strzykawkach, w dawkach 3 mg dla dzieci i 4,5 mg dla dorosłych ; większość dorosłych woli kapsułki ; oba sposoby są tak samo efektywne. Na tej podstawie przeprowadziłam wstępne ośmiotygodniowe badania na grupie 15 moich pacjentów z autyzmem w maju-czerwcu 2006 roku, podając przezskórnie 3 mg LDN pomiędzy 21 a północą. Brało w tej próbie udział też kilkunastu dorosłych, jeden z chorobą Cohna i jeden z syndromem chronicznego zmęczenia – brali po 4,5 mg LDN na noc. Rodzice i dorośli co miesiąc składali raporty odnośnie efektywności terapii.

 U 8 z 15 dzieci odnotowano pozytywną odpowiedź, a u 5 z tych 8 efekty były naprawdę fenomenalne. Pozytywne reakcje pojawiły się w obszarze nastroju, rozumienia, języka i socjalizacji. Dwoje małych dzieci miało lepsze efekty na dawce 1-1/2 mg. Nie odnotowano reakcji alergicznych, a negatywne efekty uboczne jakie zaobserwowano to bezsenność i wcześniejsze budzenie się – efekty te trwały krótko. Dwoje dorosłych miało bardzo pozytywne reakcje, u osoby z chorobą Cohna zaobserwowano remisję choroby od początku podawania LDN (trwa to już ponad 10 miesięcy). Wszystkie dzieci objęte badaniem były na ściśle kontrolowanej diecie. Otrzymałam doniesienia z grup dyskusyjnych, które monitoruję, o innych efektach ubocznych, które wystąpiły u ok. 5-10% dzieci – zdenerwowanie, nadpobudliwość – które mijały po wycofaniu leku. Przepytałam tych pacjentów o gluten, kazeinę i soję w diecie dzieci, gdyż ta reakcja przypominała objawy odstawienia przy blokadzie opioidalnej. Podejrzewam, że dzieci na ścisłej diecie bezglutenowej, bezkazeinowej i bez soi rzadziej okazywały tę reakcję, trzeba to jeszcze jednak przebadać.

 Natychmiastowe pozytywne reakcje w sferze nastroju, sferze poznawczej i relacji u wielu dzieci raczej nie wynikają z poprawy układu odpornościowego, która nie mogłaby objawić się aż tak szybko. W innych badaniach nad LDN udowodniono, że optymalny okres regulacji układu odpornościowego trwa od 4 do 6 miesięcy. W prywatnej korespondencji z badaczami nad autyzmem, dr Panksepp i dr Shattock, postulowali oni, że ten efekt terapeutyczny LDN polegający na odbiciu endogenicznych opioidów w mózgu „rozluźnia” opioidalny system nagrody społecznej tak, że dzieci, które były odłączone od wynagrodzenia opioidalnego w środowisku, zaczynają odpowiadać na te nagrody. Obaj ci badacze podkreślali istotność pozytywnych reakcji społecznych, wprowadzanych i wzmacnianych wsparciem i zaangażowaniem społeczeństwa, co pomaga w tym aby nowe zachowanie stało się częścią modyfikacji behawioralnej. U znaczącej ilości dzieci rozpoczynających z LDN odnotowano nie tylko nadaktywność i zaburzenia snu ale również objawy aktywacji wirusowej w postaci gorączki, objawów infekcji. Zwykle trwa to krótko i następuje po tym pozytywna zmiana w zakresie komunikacji, kognicji, zachowań społecznych. Zamiast  zmniejszania dawki proszę rodziców, aby podawali pełną dawkę, co skraca ten okres dostosowawczy u wielu dzieci. Niektóre muszą mieć zmniejszoną dawkę, ale namawiam rodziców, aby pozostali na tej samej dawce tak długo, jak to możliwe gdyż podejrzewam, że maksymalna korzyść dla układu odpornościowego pojawi się przy pełnej dawce, a natychmiastowy efekt lepszej socjalizacji i poprawy nastroju pojawia się już przy ultra-niskich dawkach.

 Jest to interwencja skuteczna, nietoksyczna, nieuzależniająca i niedroga, a modulująca zachowanie i układ odpornościowy. LDN uzupełnia nasz biomedyczny arsenał w leczeniu dzieci z autyzmu oraz w leczeniu osób z nowotworami i chorobami autoimmunologicznymi. Jest to lek zaaprobowany przez FDA, na  receptę, musi być podzielony na malutkie dawki.

 

(Tekst został napisany na prośbę Dr. Bernie Rimlanda, director of Autism Research Institute, do wydawnictwa ARRI (Autism Research Review

International) w 2006.)

 

10. Autyzm a epilepsja

Ogólnie o napadach

Neurony w mózgu porozumiewają się poprzez przesyłanie do siebie sygnałów elektrycznych.

Gdy ta elektroaktywność w mózgu jest nieprawidłowa, zmieniona – powstają napady. Czasem są to konwulsje całego ciała połączone z utratą przytomności. Czasem jednak są to krótkie, nawet kilkusekundowe momenty „zawieszenia się”, utraty łączności z otoczeniem. Po takim momencie osoba nie pamięta, że miała taki epizod.

Nie zawsze taki napad oznacza epilepsję. Może być to też oznaka innych problemów, np. wysokiej gorączki, niskiego poziomu cukru, różnych chorób zakaźnych, udaru mózgowego, problemów z krążeniem, niektórych infekcji pasożytniczych.

Rozróżniamy następujące rodzaje napadów:

  • uogólnione – konwulsje całego ciała
  • “z zawieszenia” – na zewnątrz osoba wygląda, jakby zapatrzyła się w przestrzeń, nie reaguje na bodźce
  • miokloniczne – drgawki mięśni
  • częściowe – gdy elektroaktywność zaburzona jest tylko w jednym obszarze mózgu – z czasem mogą przerodzić się w uogólnione

Dzieci z autyzmem często mają zaburzenia koncentracji, momenty “zawieszenia”. Ważne, aby zdiagnozować, czy są to napady spowodowane niewłaściwą elektroaktywnością w mózgu, czy też są to zaburzenia uwagi. Warto zbadać tę kwestię, gdy dziecko mimo godzin terapii nie czyni żadnych postępów, również warto to zbadać u dzieci nie mówiących. Należy w tym celu wykonać EEG – najlepiej w fazie zasypiania i snu. Długi zapis wykonany, gdy dziecko nie rusza się i jest spokojne pozwoli na ocenę, czy występują zaburzenia i o jakim charakterze.

Dr Lawrence Wilson wymienia następujące przyczyny napadów:
- nagłe infekcje połączone z wysoką gorączką
- przewlekłe infekcje wirusowe, pasożytnicze, bakteryjne, grzybiczne które powodują podrażnienie mózgu i utratę równowagi pierwiastkowej w organizmie
- zatrucie metalami ciężkimi – zdaniem dr Wilsona jest to częsta przyczyna napadów. Organizm może być zatruty rtęcią, miedzią (te dwa pierwiastki najlepiej przewodzą elektryczność), ale też żelazem, aluminium, manganem.
Na rolę metali ciężkich w etiologii napadów wskazują badania naukowe. Zdaniem TC Theoharides i B. Zhanga, pojawienie się napadów może być oznaką stanu neurozapalnego spowodowanego aktywacją komórek tucznych w mózgu – które aktywowane są przez rtęć, jak wynika z tych badań. Potwierdza to fakt, że u szczurów zatrutych rtęcią zaobserwowano podatność na zmiany napadowe.
- niedobory składników odżywczych – niskie poziomu cynku, selenu lub innych ważnych minerałów. W szczególności wapń, magnez i cynk nazywane „minerałami usypiającymi” mają kojące, uspokajające działanie na układ nerwowy. U podłoża napadów może leżeć też deficyt witaminy D, kwasów omega 3.
- zmiany w poziomie cukru we krwi
- zbyt zasadowe pH, co może wiązać się z tym, że w zbyt zasadowym pH mniej biodostępny jest wapń, magnez i cynk
- różnego rodzaju stres
- alergie pokarmowe i wrażliwość na chemię przyjmowaną w pokarmie. Głównymi „winowajcami” mogą być:

  • Zboża – pszenica, jęczmień i owies są zbożami o największej zawartości glutaminy i powinno się ich przy epilepsji unikać
  • Nabiał – mleko krowie ma wiele glutaminy (najwięcej ser typu parmezan)
  • Fasola, soja, soczewica mają również wiele glutaminy. Pewne jej ilości ma też dynia i słonecznik
  • Bardzo wiele glutaminy mają orzeszki ziemne, pistacje. Lepiej ograniczać ilość tych orzechów (również migdały mają glutaminę, choć nie tak wiele)
  • Napoje dietetyczne zawierają podrażniający mózg aspartam – unikaj wszystkich produktów z tym składnikiem
  • Zupy i sosy w proszku zawierają glutaminian sodu – unikaj wszystkich produktów z tym składnikiem

- inne – guzy, udary, przyjmowanie niektórych leków itp.

Jak leczyć napady?

Z całą pewnością nie można lekceważyć niczego, co mogłoby sugerować nieprawidłową elektroaktywność w mózgu i natychmiast udać się do neurologa. Jeżeli wystąpią zmiany napadowe, dziecko dostanie jeden z leków – powinien być dostosowany do typów napadu. Oto tabelka z lekami (za www.tacanow.org):

LekUogólnione„Zawieszenia”MiokloniczneCzęściowe
Carbamazapine (Tegretol®)++--+
Clonazepate-++++
Clonazapam (Klonopin®)++++
Diazapam (Valium®)+-++
Ethosuximide-++--
Felbamate (Felbatol®)+++-+
Gabapentin (Neurontin®)+--+
Lamotrigine (Lamictal®)+++++
Oxcarbazepine (Trileptal®)++--+
Phenobarbital++-++
Phenytoin (Dilantin®)++---
Primidone+-?+
Topiramate (Topamax®)+?++
Tiagabine (Gabitril®)+??+
Valproate (Depokote®)++++++++
Zonisamide+?++

Wskazówki dietetyczne (za dr L. Wilsonem):

- pij dużo wody
- jedz dużo gotowanych warzyw i mięsa. Diety wegetariańskie zawierają zwykle dużo nabiału i soi, mogą też być ubogie w cynk a bogate w miedź
- ze zbóż najlepsze są ryż i kukurydza,
- z uwagi na wysoką zawartość cukru nie polecane są owoce
- dieta epileptyka nie wyklucza jajek i koziego mleka, unikać należy produktów z krowiego mleka
- zadbaj o właściwą ilość witaminy D w diecie

9. Notatki z międzynarodowej konferencji nt. autyzmu – Berlin, 2011 rok

Organizator: Autismus ursachengerecht behandeln e.V.

Termin:8-9 października 2011 r.

Prelegenci: dr William Shaw (Great Plains, USA), dr Leiticia Dominguez-Shaw (LINCA, USA), Lori Knowles (matka dziecka wyleczonego z autyzmu, USA), dr Brigitte Esser (lekarz DAN, Niemcy)

Notatki z poszczególnych wykładów:

1. Dr William Shaw, Wieloczynnikowe podłoże autyzmu, część 1: predyspozycje genetyczne, odmienności mikroflory, szczawiany, alergie pokarmowe i środowiskowe, deficyty litu

Na początku wykładu dr Shaw zaznaczył, że istnieją dwa poglądy na temat autyzmu:  -  – pierwszy z nich postrzega autyzm jako zaburzenie wyłącznie genetyczne, a w konsekwencji jedyne, co można w takim wypadku zrobić to zastosować terapie behawioralną i neurofarmaceutyki
- drugi z nich widzi autyzm jako zaburzenie systemowe, gdzie mózg i inne organy są dotknięte obciążeniami pochodzącymi z ekspozycji na toksyny, niedobory żywieniowe, obciążenia pochodzące ze szczepionek, dysfunkcje układu pokarmowego, alergie pokarmowe, przy czym oczywiście istnieje podatność genetyczna na tego typu obciążenia

W Great Plains Laboratory przebadano dokładnie 200.000 dzieci z autyzmem i jedynie w 12 przypadkach autyzm spowodowały zaburzenia genetyczne, więc z pewnością NIE JEST TO pierwszoplanowa przyczyna autyzmu. Przyjmując zatem drugi z ww. poglądów należy:
- usunąć toksyczne chemikalia z organizmu dziecka
- przywrócić prawidłowy stan odżywienia organizmu (co wymaga czasem podania dużych ilości substancji odżywczych)
- przywrócić „dobrą” florę jelitową
- usunąć szkodliwe pokarmy
- a przy tym oczywiście stosować terapię, której potrzeby dr Shaw nie neguje.

W pierwszej części wykładu dr Shaw skupił się na dysbiozie jelit, nadmiarze szczawianów oraz alergiach pokarmowych i wziewnych.

Odnośnie dysbiozy jelit, to spowodowana jest ona zespołem cieknącego jelita, który często objawia się słabym apetytem u dzieci albo preferowaniem przez nie płynnego pożywienia, gdyż pokarm stały drażni śluzówkę jelita (brak apetytu może być też objawem niedoboru cynku). Dr Shaw badając mocz dzieci z autyzmem stwierdził u niemal każdego z nich (mówił o ok. 80%) podwyższone następujące kwasy (nie będę ich tłumaczyć, bo w Organic Acid Test też są po angielsku i po co robić zamieszanie z tłumaczeniem): citramalic, 5-hydroxymethyl-2-furoic, 3-oxoglutaric, furn-2,5-dicarbolixyc, tartaric, furancarbonylglicyne i arabinose. Po podaniu leków przeciwgrzybicznych te wskaźniki znacznie się zmniejszyły (pokazywane były dokładne tabelki odnośnie każdego z etapów tej terapii), zwiększył się jedynie 3-hydroxypropionic, co zaciekawiło dr Shawa i jego zespół. Dotarli do artykułu z prasy medycznej z 1956 roku, gdzie wykazano, że pacjenci chorzy psychicznie (z różnego rodzaju chorobami) wydzielali w moczu ogromne ilości 3-hydroxypropionic (HPHPA). Badania prowadzone w Great Plains wykazały, że jest to metabolit bakterii Clostridia. Dr Shaw pokazał ciekawy wykres, z którego wynikało, że Clostridia produkuje substancję analogiczną do dopaminy, przez co uniemożliwia przemianę dopaminy w norepinefrynę, stąd u tak wielu dzieci z autyzmem nierównowaga HVA do VMA (HVA to metabolit dopaminy, a VMA to metabolit epinefryny, powinny się równoważyć, gdy jest uniemożliwiona ta przemiana, to w organizmie jest za wysokie HVA i za dużo dopaminy). Dr Shaw zwrócił uwagę na to, że leki stosowane zwyczajowo w autyzmie – risperidol, haloperol – służą obniżeniu dopaminy i większość osób leczonych w ten sposób na pewno odnotowałoby większą poprawę dzięki leczeniu Clostridii niż podawaniu tych leków.
Istnieje około 100 gatunków Clostridii. Walka z nią jest ciężka i nawet wybicie clostridii nie przynosi długotrwałych rezultatów, o ile nie są podawane duże dawki probiotyków, gdyż zarodniki clostridii zasiedlają jelito tuż po zaprzestaniu podawania antybiotyków. Clostridia umiera podczas ekspozycji na tlen, w jej leczeniu pomocne są duże dawki Lactobacillus GG (czyli Dicoflor albo Culturelle), Tricycline, Metronidazol (10-14 dni), Vancomycin (10-14 dni), Saccharomycces boulardii. Co bardzo ciekawe, HPHPA wstrzyknięte szczurom spowodowało u nich stereotypowe zachowania – machanie głową, otrzepywanie całego ciała, hiperaktywność, a do tego przez ponad 80% czasu chodziły do tyłu zamiast do przodu. Jeżeli zatem dziecko robi wszystko odwrotnie, „nie słucha się”, „jest niegrzeczne” – można podejrzewać clostridię. Nadto produkowany przez clostridię phenylpropionic acid zmienia receptory opioidowe w mózgu tak, że mózg nie może ich wyłączyć i osoba nie reaguje dobrze na świat zewnętrzny.

Następnie omówiono krótko kwestię wysokich szczawianów. Szczawiany to substancja, z których zbudowane są kamienie w nerkach, ale kryształki szczawianów mogą osadzać się w sercu, mózgu, oku (pokazywano zdjęcia szczawianów wbudowanych w tkankę ciała i wyglądało to okropnie). Są to jakby małe ostre kryształki. Wiążą się z metalami ciężkimi i mają też wpływ na odkładanie tych metali w tkankach ciała. Jeżeli występuje problem szczawianów, konieczna jest dieta niskoszczawianowa (wykluczamy soję, szpinak, wszystkie orzechy, cytrynę, rabarbar, słodkie ziemniaki, pieprz, czekoladę, por, kawę rozpuszczalną, czarną herbatę), podawanie dużych dawek B6 (100 mg), wapnia (1000 mg w mniejszych dawkach, przed posiłkami), a także probiotyków VSL3, które mają zdolności do rozbijania szczawianów. O szczawianach było jeszcze podczas późniejszych wykładów.

Nietolerancje pokarmowe dr Shaw omówił krótko, skupiając się na mleku i jego szkodliwości – badania wykazały, że młodociani przestępcy piją więcej mleka, a gdy odstawiono mleko dzieciakom w zakładach poprawczych, odnotowano znaczne uspokojenie się dzieci (były dwa badania, które to wykazały, spisałam sobie autorów i miejsca publikacji bo ciekawe).

Podsumowując – w Great Plains Lab po przebadaniu 200.000 (mniej więcej oczywiście) dzieci z autyzmem stwierdzono, że nietolerancja glutenu i kazeiny dotyczy 90% z nich, candida – 70%, clostridia – 50%, problem ze szczawianami – 80%. Stąd te tematy właśnie poruszył dr Shaw w pierwszym wystąpieniu.

2. Dr Leticia Dominguez – Shaw, Żywienie i jego związek z zaburzeniami zachowania i uczenia się u dzieci

Dr Leticia Dominguez-Shaw (szefowa LINCA – ogólnoamerykańskiej organizacji zajmującej się żywieniem dzieci autystycznych, prywatnie żona dr Shaw, mają córkę z autyzmem i zespołem Retta) zaczęła od wykładu na temat peptydów, czyli kazomorfiny i gliadomorfiny i ich opioidalnych efektów. Dziecko uzależnia się od tych peptydów, dlatego tak bardzo chce spożywać pokarmy z glutenem i kazeiną i niemal wszystkie osoby które przychodzą po pomoc do LINCA twierdzą, że nie mogą wprowadzić diety, bo ich dzieci jedzą tylko bułki i mleko. Robią to dlatego, bo są od nich uzależnione. Efekty działań peptydów dotykają działania wszystkich zmysłów:
- dotyk – dyskomfort przy myciu zębów i włosów, też przy czesaniu włosów i obcinaniu paznokci, nadwrażliwość na metki przy ubraniach, chodzenie na palcach, autoagresja, wybieranie ubioru nieodpowiedniego do temperatury
- słuch – nadwrażliwość, zatykanie uszu rękami, napady histerii w głośnych miejscach, ale: słuchanie radia czy TV przy dużej głośności
- węch/smak – dzieci wąchają wszystko, liżą swoje ręce, wkładają przedmioty do buzi, nie drażnią ich brzydkie zapachy, niektóre powodują u nich histerie, jedzą tylko określone rodzaje pożywienia
- wzrok – nadwrażliwość, częste patrzenie przez okno, oglądanie TV bardzo blisko
Dieta bezglutenowa i bezmleczna polega na tym, że:
- odstawiamy mleko (też kozie) i wszystkie pochodne mleka, zastępując je mlekiem z migdałów, orzechów czy ryżu albo kokosa
- odstawiamy gluten (i soję) i redukujemy węglowodany złożone
- podajemy: kukurydzę, ryż, amarantu, cassavę, sorghum, substytuty mleka, ziemniaki, kakao albo karob, mięso, warzywa, owoce, orzechy, stewię, xylitol i syrop z agawy (z tych trzech najbardziej polecana była stewia)
- uwzględniamy indywidualne alergie żywieniowe – najlepiej zbadać je PRZED przejściem na dietę i uwzględnić przy planowaniu diety, żeby nie trzeba było po zbadaniu alergii po raz kolejny „odbierać” dziecku jakieś pożywienie, ale żeby zrobić to raz a dobrze. Na dietę powinna przejść cała rodzina, każdy skorzysta, a poza tym wszyscy mamy podobne podłoże genetyczne jak dziecko z autyzmem, więc możemy mieć podobne problemy z żywieniem. Trzeba zawsze mieć pod ręką bezglutenowe ciastka, pieczywo, pizzę itp – szczególnie przy wizytach u znajomych. Trzeba dobrze wyjaśnić kwestię diety rodzeństwu.
Ważnym jest ograniczenie skrobii w pożywieniu (w zasadzie to jej wyeliminowanie). Ukryte źródła skrobii to:
- skrobia modyfikowana
- hydrolizowane białko warzywne
- miso
- sos teriyaki
- skrobia w suplementach, które podajemy dziecku
- barwnik karmelowy
- ocet
- dekstryny
- zupy w paczce czy puszce
- trzeba sprawdzić czy do mleka ryżowego nie dodali jęczmienia
Ważne jest unikanie sytuacji, gdy przygotowujemy posiłki dziecku z użyciem tych samych naczyń i sztućców co posiłku z zawartością glutenu – nawet małe okruchy na desce do krojenia czy na łyżce albo nożu mogą być problemem.
Warto używać enzymów trawiennych w dawce zależnej od ilości pożywienia (o enzymach było też w dalszych wykładach).
Reguła 3xP: aby zacząć dietę trzeba być: przekonanym (na 100%), dobrze poinformowanym (trzeba przeczytać wszystko co się da i przebadać dziecko na nietolerancje pokarmowe, żeby wiedzieć od początku co eliminujemy) i przygotowanym (kupujemy wszystkie produkty, zakładamy notatnik gdzie opisujemy, co dziecko zjadło i jak się zachowywało w danym dniu).
Barwniki spożywcze – używamy tylko naturalnych: kurkuma, chlorofil, ryboflawina a nie sztucznych, które dezaktywują niektóre enzymy (szczególnie amylazę i trypsynę) i zwielokrotniają szkodliwy efekt peptydów opioidalnych.
KONIECZNIE eliminujemy glutaminian sodu, jest bardzo neurotoksyczny.
Na początku wprowadzenia diety możliwy jest krótki regres, pogorszenie zachowania (jak na odwyku), gdy trwa on dłużej niż 3 tygodnie – szukamy możliwych alergenów (eliminujemy np. kukurydzę, ryż) – dlatego lepiej zrobić test na nietolerancje pokarmowe wcześniej, żeby od razu wyeliminować wszystko. Najlepiej wszystko zapisywać i nakręcać filmy z udziałem dziecka – regularnie. Zacznij dodawać nowe potrawy zanim wyeliminujesz te szkodliwe (np. mleko – zacznij dolewać mleko ryżowe do normalnego najpierw w proporcji np. 1:2, potem 1:1, potem 2:1 a ostatecznie podawaj samo ryżowe). Planuj posiłki.
Dr Dominguez-Shaw zachęcała również do zakupu organicznego jedzenia. Podała listę pokarmów najbardziej zanieczyszczonych pestycydami: jabłka, brzoskwinie, seler, jagody, sałata, gruszki, szpinak, ziemniaki, papryka, nektarynki i najmniej: cebula, awokado, kiwi, kapusta, brokuły, cukinia, szparagi, mango, ananas, kukurydza – jeśli nie stać cię na kupowanie samych organicznych owoców i warzyw, wybieraj produkty z drugiej listy. Warto też skontaktować się z producentem organicznych warzyw i owoców i dokładnie wypytać, jak uprawia swoje rośliny i czy na pewno nie stosuje żadnych pestycydów i tego typu środków.

3.Dr William Shaw, Wieloczynnikowe podłoże autyzmu, część 2: niedobór cholesterolu i metale ciężkie

1.   CHOLESTEROLIstnieje taki zespół genetyczny nazwany SLOS, który charakteryzuje się tym, że chory ma bardzo niski cholesterol (niższy niż 4.14 mmol/l). Pacjenci mają przy tym objawy ze spektrum autyzmu: opóźniony rozwój mowy, zaburzenia behawioralne, nadwrażliwość na światło. Charakterystyczne przy tym zespole jest to, że drugi i trzeci palec u stopy jest zrośnięty w kształt litery Y. Charakterystyczne są również rysy twarzy – krótki nos, mały podbródek, fałdy wokół oczu.
Naukowcy z Great Plains Lab poszli tym tropem i stwierdzili, że około 60% dzieci z autyzmem ma bardzo niski cholesterol (niższy niż 4.14 mmol/l) – ten odsetek w porównaniu z grupą kontrolną jest aż 7 razy większy u dzieci z autyzmem.
Każdy rodzaj pożywienia (tłuszcze, białka, węglowodany) transformuje się w organizmie w acetyl koenzym A, następnie w lanosterol, 7-dehydrocholesterol, a na koniec w cholesterol. Cholesterol jest niezbędny dla wytwarzania żółci w wątrobie, dla trawienia tłuszczy i absorpcji witamin. Jest niezbędny do produkcji wszystkich hormonów (estrogenu, testosterony, kortyzolu, aldosteronu). Ma jednak też duży wpływ na mózg:
- aktywuje proteinę-G niezbędną dla działania receptoru serotoninowego 1a
- aktywuje receptory oksytocynowe – oksytocyna odpowiada za potrzebę połączenia się z drugim człowiekiem, za miłość i przyjaźń, za więzi międzyludzkie, za chęć bycia z innymi – dlatego wydzielana jest przez rodziców po urodzeniu dziecka i również podczas seksu, badania C. Modahla z 1998 roku wykazały, że poziom oksytocyny u autystów jest znacznie niższy. Oksytocyna dostępna jest w sprayu (w Europie na receptę) albo w tabletkach zażywanych raz dziennie (produkuje ją Belmar Pharmacy w USA). Dr Shaw z ciekawości raz spróbował ją zażyć i potwierdza, że zażycie oksytocyny powoduje chęć bycia z innymi, większe pragnienie towarzystwa, łatwość w kontaktach z innymi ludźmi – 30 niezależnych badań potwierdziło, że podawanie oksytocyny prowadzi do trwałych pozytywnych zmian w mózgu w obszarach odpowiedzialnych za kontakty społeczne, co potwierdziły obrazy rezonansu magnetycznego. Receptory oksytocynowe są nieaktywne bez cholesterolu
- aktywuje proteinę nazwaną bardzo zabawnie, bo na cześć postaci z gry komputerowej – proteinę „sonic hedgehog” (SHH) – odpowiada za pamięć, kojarzenie i ogólnie lepszą pracę mózgu
- cholesterol jest składnikiem osłonki mielinowej na neuronach
Dieta naszych dzieci jest uboga w cholesterol, zwykle nie jedzą za dużo smalcu czy jajek (najczęściej są na nie uczulone). Jest cholesterol w suplemencie, wytworzony z owczej wełny, nazywa się to „Sonic Cholesterol” i jest produkowany przez New Beginnings Nutritional, jest do nabycia choćby w cenaverde.
Jak obliczyć dawkę cholesterolu? Badamy cholesterol dziecka (oczywiście na czczo), odejmujemy tę wartość (podaną w mmol/l) od 4.14, wynik dzielimy przez 0,26. Powinna wyjść cyfra między 1-7 i to jest ilość jajek, jakie trzeba dziennie zjeść aby podwyższyć cholesterol do właściwego poziomu. Jedna kapsułka „Sonic Cholesterol” odpowiada ilości cholesterolu w 1 jajku. Po 3 miesiącach trzeba powtórzyć badanie. U dzieci, którym podawano cholesterol, już odnotowano znaczącą poprawę w kojarzeniu, myśleniu i kontaktach społecznych2.   ZATRUCIE METALAMI CIĘŻKIMI

Już trochę nie starczyło na to czasu, ale generalnie najczulszym testem na zatrucie metalami wg dr Shaw jest badanie włosa, negatywnie wypowiadał się o jakości badania uroporfiryn wykonywanego przez laboratorium we Francji (wprost powiedział, ze są to badania niedokładne, próbki nie są właściwie zabezpieczone i jest to badanie kompletnie niewiarygodne) i powiedział, że chelatacja jest wyjątkowo bezpieczną interwencją o ile przeprowadzana we właściwy sposób.

3.   NIEDOBÓR LITU

Na to niestety też nie starczyło czasu, ale pokazywano ciekawe wykresy – mniej autystów było w czasach, gdy pito wodę z kranu zawierającą lit, wraz ze wzrostem spożycia wody w butelkach wzrosła ilość autystów. Bardzo dobre efekty przynosi suplementacja litem u osób dorosłych chorych na choroby neurodegeneracyjne – podawanie 1000 mcg litu dziennie osobie o wadze 70 kg przywraca funkcje uszkodzonych komórek układu nerwowego. Dla dziecka o wadze 17,5 kg dawka litu na dzień to 250 mcg.

4. Lori Knowles, Droga Daniela z autyzmu – opowieść matki

Mały Daniel Knowles został zdiagnozowany jako autysta w wieku 2,5 roku. Matka pokazywała na konferencji filmy – Daniel nie reagował na świat zewnętrzny, bawił się stereotypowo, ślinił się, miał zaburzenia sensoryczne. Pierwsza zmiana była po wprowadzeniu diety bezglutenowej i bezkazeinowej, następnie wprowadzono suplementy mające na celu:
- wyrównanie niedoborów żywieniowych
- lepsze wchłanianie składników odżywczych
- poprawę metabolizmu
- pomoc w detoksykacji
- niwelowanie skutków stresu oksydacyjnego
- poprawę ogólnego stanu zdrowia
Lori stosowała witaminy, minerały, antyoksydanty, kwasy tłuszczowe (olej z wątroby dorsza), probiotyki i enzymy – szerzej mówiła o nich w swoim drugim wykładzie.
Daniel miał wszelkie objawy niedoboru kwasów tłuszczowych (suchą skórę i włosy, ciągłe pragnienie, niekontrolowanie potrzeb fizjologicznych, przewlekły katar, łupież, cienkie paznokcie, egzemy, nadaktywność, częste oddawanie moczu) i olej z wątroby dorsza przyniósł ogromny skutek.    Miał też oczywiście przerost bakterii i grzybów
Interwencją, która przyniosła największy skutek i wyleczenie dziecka była chelatacja według protokołu Cutlera. Lori podawała DMSA co 4 godziny przez 3 dni, potem było 11 dni przerwy. Było coś co nazwała „cudem co drugiego wtorku” – w każdy wtorek po chelatacji był nowy ogromny postęp u Daniela. UWAGA – zaczęła i skończyła na dawce 25 mg (!) nie zwiększając jej ani nie zmniejszając. Nie stosowała ALA. Pokazywała filmy z aktualnym zachowaniem syna – kompletnie normalne dziecko. Nie jest już na diecie (był na niej 10 lat), bierze podstawowe suplementy (multiwitaminę, probiotyki, tran) w dawkach jak dla normalnego dziecka w jego wieku. Lori mówiła, że problemy zdrowotne u autystów można przyrównać do pinezek na których dziecko siedzi – każdy problem to jakby jedna pinezka. Dlatego nigdy w zasadzie nie wystarczy jedna interwencja – wprowadza dietę i wyjmujesz jakby jedną pinezkę, ale zostaje ich kilka i dziecko nadal ma dyskomfort, wprowadzasz kwasy tłuszczowe, suplementy ale nadal coś zostaje i dopiero jak wprowadzisz tę ostatnią interwencję (w ich przypadku chelatację) – dziecko zdrowieje. Droga Daniela z autyzmu trwała 4 lata, w wieku 6,5 roku został uznany za zdrowe dziecko. Lori podkreślała, że nie zawsze pełne wyleczenie jest możliwe ale warto poprawić jakość życia dziecka maksymalnie jak się da. To samo mówiła Leticia – jej córka z zespołem Retta nigdy nie będzie w pełni zdrowa, ale dziewczynki z tym zespołem zwykle nie poruszają się inaczej jak na wózku, ich jakość życia jest słaba – a jej córka ma 21 lat, studiuje, biega, ćwiczy – pokazywała jej zdjęcia – i żyje bardzo fajnym życiem.
Aby do tego doprowadzić rodzic musi być – zdeterminowany, w ciągły sposób szukać, czytać, badać i doinformowywać się i zadbać o siebie (o właściwą dietę, suplementację własnego organizmu, o własne zdrowie).

 5. Brigitte Esser – Biomedyczne podłoże autyzmuDr Esser krótko przedstawiła, w jaki sposób zbiera informacje pozwalające jej na określenie kierunków leczenia dziecka:
- wywiad obejmujący: historię chorób w rodzinie (alergie, choroby autoimmunologiczne itd.), okres ciąży (leki, szczepienia, długie podróże, leczenie stomatologiczne, ekspozycja na toksyny, stres, dieta, choroby), poród (sposób porodu, czy była narkoza albo leki, czy w terminie, stan dziecka, leczenie dziecka), okres wczesnodziecięcy (karmienie piersią, szczepienia, nabywanie umiejętności komunikacyjnych, kontakty społeczne, problemy z układem pokarmowym, infekcje, sen, nietolerancje pokarmowe, zaburzenia sensoryczne, problemy z poruszaniem się)
- objawy u dziecka dotyczące następujących kwestii:
- przewód pokarmowy – śluz w kale, zapach, kolor, konsystencja, niestrawione resztki pokarmu w kale, zaburzenia snu, krzyki bez powodu, samouszkodzenia, częste kładzenie się na brzuchu, dolegliwości występują zwykle po jedzeniu
- system odpornościowy – częste infekcje albo ich brak, infekcje przewodu pokarmowego, astma, egzema, alergie
- autonomiczny system nerwowy – zwiększone tętno i ciśnienie krwi, adaptacja wzroku do światła, poszerzone źrenice, pocenie się, sucha skóra i oczy, nagłe czerwienienie się, zaburzenia temperatury, zaburzone odczuwanie bólu, zaburzenia snu, wzdęcia, biegunki, zatwardzenia
- obciążenie metalami  ciężkimi – bóle głowy, bezsenność, hiperaktywność, stymulacje, obniżone napięcie mięśniowe, alergie, zatwardzenia
- niedobory minerałów – zły apetyt, zaburzenia smaku, powolne leczenie ran, częste infekcje, lekki sen, biegunki, wypadanie włosów, trądzik, słabe paznokcie – to są objawy niedoboru cynku (o wszystkich minerałach nie było czasu mówić)
- badanie dziecka w celu stwierdzenia takich objawów jak: słaby wzrost, wzdęcia, zredukowana masa mięśniowa, egzema, łupież, stan zapalny kącików ust, stan zapalny powiek, grzybice skóry, czerwona skóra wokół odbytu, grzybica języka i paznokci, popękana skóra opuszków palców (możliwe zakażenie streptococcus), cienie pod oczami (problemy z wątrobą, alergie), skolioza, zrośnięte palce u stóp (syndrom SLOS), cechy twarzy pod kątem kruchego X
- diagnostyka laboratoryjna – morfologia z rozmazem, badanie wątroby i nerek, poziom elektrolitów, organic acid test, test na peptydy, całościowe badanie kału, nietolerancje pokarmowe, poziom aminokwasów w moczu, analiza włosa

6. Dr William Shaw – Możliwości diagnostyczne przy autyzmie i podobnych zaburzeniach

Dr Shaw przedstawił co może być odpowiedzialne za różne objawy u autystów. Wszystkie te parametry można zbadać w organic acid test oraz przez inne testy (profil cholesterolowy, badanie włosa, badanie ferrytyny, kompleksowe badanie kału, nietolerancje pokarmowe, aminokwasy, kwasy tłuszczowe, przeciwciała na strep, poziom witaminy D):
- zaburzenia snu – niedobór melatoniny lub żelaza
- ból oczu, częste dotykanie oczu – ciężki niedobór wapnia (szczawiany tworzą się w oczach)
- nadaktywność, głupawi – candida, zatrucie ołowiem
- dziecko wyobcowane, brak reakcji na otoczenie – opiaty z mleka i glutenu
- autoagresja – ból w przewodzie pokarmowym
- częste wydalanie małych ilości moczu, problem z odpieluchowaniem – nadmierny poziom szczawianów
- kładzenie się na brzuchu – dyskomfort w przewodzie pokarmowym
- chodzenie na palcach – możliwy problem ze szczawianami, niedobór selenu
- ślinienie się – objaw zatrucia rtęcią
- agresywne zachowanie – przerost clostridii
- patrzenie pod kątem – niedobór witaminy A
- zaburzenie równowagi cynku i miedzi – objaw zatrucia rtęcią (duża ilość wolnej miedzi i żelaza niszczy witaminę C)
- nadmierne picie i sikanie, sucha skóra i włosy, łupież, małe krostki na udach i ramionach – niedobór kwasów tłuszczowych, dzieci z autyzmem mają za mało kwasów omega-3 (średnio o 20% mniej niż zdrowi rówieśnicy)
- halucynacje wzrokowe – nadmiar kwasów tłuszczowych (aby temu zapobiec i aby je organizm właściwie przyswoił, kwasy tłuszczowe podajemy zawsze z 250-500 mg karnityny)
- zachowania kompulsywno-obsesyjne – zespół PANDAS czyli zakażenie bakteriami Strep – jest u 44,8% autystów, bada się nie tylko odczyn ASO ale też antiDNAseB

Dr Shaw podał minimalne dawki minerałów dla dzieci z autyzmem w podziale na grupy wiekowe: 1-4 lat – 800 mg wapnia, 100 mg magnezu, 2,5 mg cynku ; 5-10 lat – 800-1000 mg wapnia, 200 mg magnezu, 5 mg cynku, powyżej 10 lat – 800-1200 mg wapnia, 350-450 mg magnezu, 15 mg cynku. To jest absolutne minimum.
Badanie aminokwasów jest też bardzo przydatne. Pełnią one kluczową rolę przy produkcji energii, metabolizmu tłuszczów i ketonów, z nich tworzą się proteiny i hormony, przekształcane są w cukier/glukozę. W tym kontekście dr Shaw omówił cykl mocznikowy i podał, że grzyby, bakterie, niektóre aminokwasy produkują amoniak, który przemienia się w carbonyl phosphate (też nie będę tłumaczyć bo to są parametry badane w Urinary AminoAcids), a następnie powinno to się w wątrobie w cyklu mocznikowym przekonwertować w mocznik i w ten sposób amoniak zostaje wydalony. Jak coś tu nie gra, to carbonyl phosphate zmienia się w orotic acid i w pyrimidynes. Wskaźnikami tego, że cykl mocznikowy jest zaburzony jest zatem: podwyższony amoniak, orotic acid, pyrimidines jak również alanine i glutamine a obniżony poziom mocznika. Nadmiar amoniaku jest toksyczny i powoduje takie objawy jak:
- tiki, senność (aż do śpiączki i śmierci), objawy psychiczne, anoreksję, schizofrenię
- wolny wzrost, nudności, zaburzenia behawioralne, trudności z percepcją, ból głowy, preferowanie diety wegetariańskiej
Jeżeli w badaniu większość aminokwasów jest podwyższona może to też świadczyć o defekcie nerek i zatruciu metalami ciężkimi. Jeżeli większość jest obniżona – może to świadczyć o słabym trawieniu, niewystarczającej ilości kwasów żołądkowych, małej podaży białka w diecie, złym wchłanianiu, dysbiozie jelit.
Potem dr Shaw krótko przybliżył kwestię kwasu chinolinowego i przestrzegł przed podawaniem dziecku tryptofanu, który karmi bakterie i candidę. Zamiast tego, w celu obniżenia kwasu chinolinowego podajemy B3 i 5HTP. Wysoki kwas chinolinowy świadczy o przestymulowaniu układu odpornościowego, też o wysokim kortyzolu. Pozostałe ekscytotoksyny to glutaminian (glutamate) – wówczas podajemy wysokie dawki B6 i aspartam (aspartate).

7. Brigitte Esser – Toksyczne obciążenie organizmu

- w 1930 roku produkowano 1 mln ton chemikaliów na świecie, teraz jest to 400 mln
- istnieje 100.000 różnych chemikaliów, zbadano dokładnie tylko 4%
- w mleku matki jest około 300 chemicznych substancji
- aktualnie dzieci są dużo bardziej obciążone niż ich rodzice i dziadkowie
- badając cząsteczki kurzu znaleziono w nich: ftalany, bisfenol A, kadm, ołów, rtęć (z żarówek)
- bardzo toksyczne są zabawki na www.bund.net można sprawdzić, co toksycznego jest w zabawkach
- z badań National Academy of Science wynika, że przynajmniej ¼ problemów rozwojowych u dzieci spowodowana jest przez czynniki środowiskowe
- rtęć w morzach znajduje się w ilości od 0.01-10 ug/litr, czyli łącznie jest od 1,38-138 mln ton rtęci w morzach i ta ilość wzrasta co roku nawet o 10%
- dr Esser pokazała co najmniej kilkanaście różnych artykułów, z których wynika to wszystko, spisałam większość autorów, jak będzie coś ciekawego to przetłumaczę
- ogólnie trzeba zadbać o to, aby było mniej chemii wokół dziecka – o tym będzie też mowa później

8. Dr William Shaw, Neurotoksyny środowiskowe: ważny czynnik w etiologii autyzmu i innych chorób przewlekłych

W środowisku aktualnie jest wiele chemikaliów, znajdują się one w: środkach owadobójczych, środkach czyszczących, mydle, plastikach, dywanach, zasłonach, odzieży, roślinach, lekach, pożywieniu, wodzie, powietrzu, przemyśle, środkach grzybobójczych i bakteriobójczych, opakowaniach.
Dr Shaw przypomniał zdarzenie z podawaniem talidomidu kobietom w ciąży – był to środek reklamowany w latach 70. jako bezpieczny środek na mdłości ciążowe (wniosek: nie wierzyć ulotkom produktów). Po jego spożyciu kobiety rodziły dzieci z bardzo zdeformowanymi kończynami. Dr Shaw sądzi, że jest wiele czynników odpowiedzialnych za autyzm u danego dziecka, ale może jeden z tych czynników jest istotniejszy od reszty i można go wyodrębnić.
Dr Shaw postawił hipotezę, że takim czynnikiem może być acetaminofen czyli po naszemu paracetamol. Istnieje wiele prac badawczych, które to potwierdzają. W USA paracetamol podaje się dzieciom często po szczepionkach. Podanie paracetamolu i szczepionki sześciokrotnie zwiększyło ryzyko wystąpienia autyzmu niż podanie samej szczepionki, co wynika z badań. W Kalifornii od lat 50. odnotowano tylko 4 takie lata kiedy ilość diagnoz autyzmu się zmniejszyła – pierwsze takie załamanie było gdy wprowadzono na paracetamolu ostrzeżenia, że nie jest bezpieczny ; drugie – gdy odkryto zespoł Reye’sa czyli przypadki zgonów dzieci po podaniu aspiryny ; trzecie i czwarte – gdy w latach 80. w USA były masowe morderstwa z wykorzystaniem kapsułek aspiryny do których morderca wsypał cyjanek i znacznie spadła sprzedaż aspiryny. Zdaniem badaczy (Homle, Fischer) paracetamol ma też taki efekt, że jakby kontruje działanie szczepionki i sprawia, że wirus zostaje w organizmie.
Naukowa podstawa tej hipotezy jest taka, że acetaminofen może być wydalony z organizmu na parę sposobów: drogą glukuronidacji (niedostępna dla dzieci, nie mają jeszcze takich możliwości), drogą sulfacji (u wielu dzieci z autyzmem są z tym problemy), drogą konwersji w aminofenol i w konsekwencji w substancję kannabinoidalną (dlatego młodzież łyka aspirynę żeby mieć odlot) i ostatecznie – jak droga glukuronidacji i sulfacji jest niedostępna – organizm przekształca acetaminofen w NAPQI – bardzo toksyczną molekułę, która zużywa cały glutation i łączy się z wszystkimi proteinami z grupą sulfhydrylową.
Dr Shaw przytoczył kazus Kuby – jest tam najmniej autystów a najwyższy stopień zaszczepienia dzieci (99% jest zaszczepionych), więc jest to zaprzeczenie tego, że tylko szczepionki odpowiadają za autyzm ALE na Kubie paracetamol jest na receptę i w ogóle trudno dostępny (bo tam generalnie puste półki w sklepach są) i może stąd taki efekt.
Paracetamol to lek, który wg licznych badań zwiększa ryzyko astmy, AZS, raka, a zażywany podczas ciąży uszkadza wątrobę dziecka. Zmniejsza ilość testosteronu u mężczyzn.
W organic acid test bada się parametr 5-Oxoproline czyli inaczej pyroglutamic acid – jak jest podwyższony to oznacza, że cały glutation organizmu został zużyty, jest to wskaźnik stresu metabolicznego. Może to być wskaźnik zatrucia acetaminofenem.

Bardzo toksyczne są pyretryny zawarte w szamponach dla zwierząt – ekspozycja na pyretryny szczególnie w 2 trymestrze ciąży (wystarczy umycie psa w takim szamponie) dwukrotnie zwiększa ryzyko autyzmu u dziecka. BARDZO toksyczne są pestycydy i są badania na temat zatrucia dzieci z CZR i ADHD pestycydami. Ekspozycja na organochloryny podczas ciąży siedmiokrotnie zwiększa ryzyko autyzmu u dziecka!
Co robić? Wyeliminować całkowicie perfumy, wody kolońskie, dezodoranty i wszystkie kosmetyki z metalami ciężkimi, używać szarego mydła (najgorsze są mydła antybakteryjne, najwięcej chemii), używać ekologicznych środków czyszczenia (orzechy do prania itp), zdejmować ubranie z pracy przed wejściem do domu, nie używać pestycydów.

9. Dr Leticia Dominguez-Shaw, Dieta niskoszczawianowa, SCD i inne specyficzne diety stosowane w leczeniu autyzmu

SCD – special carbohydrates diet:
- usuwamy z pożywienia dwucukry i wielocukry\
- pozostają cukry proste, które są na tyle małe że przechodzą przez nieszczelne jelito i nie karmią grzyba ani bakterii
- podajemy mięso (nie w formie wędlin czy parówek), domowej produkcji jogurt (na diecie bezkazeinowej podajemy kefir z wody kokosowej, fermentowane warzywa, do picia kombucha), owoce (ale nie w puszce czy suszone z dodatkiem syropu z kukurydzy), miód, warzywa nie zawierające skrobii, żadnego mleka ani ziaren – ryżu, kukurydzy, ziemniaków też nie podajemy.
Kiedy nie stosować? Jak jest w organic acid test podwyższony orotic acid (jest problem z mocznikiem i nie można dużo protein), oxalic acid (jest problem ze szczawianami i nie wolno owoców), są alergie pokarmowe na ww. produkty.
Dr Dominguez-Shaw zaleciła zacząć od diety bezglutenowej/bezkazeinowej (w USA to jest standardowy pierwszy i niezbędny krok dla autystów) i jeśli jest problem z grzybami powracający przez wiele miesięcy – spróbować SCD.

LOD – dieta niskoszczawianowa
Szczawiany pochodzą z diety, własnego metabolizmu i wytwarzają je też grzyby (głównie aspergillus i candida). Przez nieszczelne jelito szczawiany trafiają do krwi. Warto spożywać cytrynian wapnia przed posiłkiem – rozbija szczawiany. Oznaką problemów ze szczawianami może być popuszczanie moczu, dotykanie genitaliów – powodują one dyskomfort dróg moczowych.
Kiedy zastosować tę dietę? Jak jest w organic acid test wysoki oxalic acid, jak są problemy z drogami moczowymi, też zatwardzenie/biegunki przewlekłe.
Co podawać: VSL3, cytrynian wapnia, witaminę B6, zbadać mocz w kierunku genetycznej hiperoksalurii i wyeliminować jedzenie bogate w szczawiany (listy są na sieci, podawał też te pokarmy dr Shaw w pierwszym wykładzie)

BED – Body Ecology Diet
Jest to dieta przeznaczona do walki z grzybami, spożywa się wiele warzyw, nie łączy mięsa i skrobii w jednym posiłku, podkreśla się rolę jedzenia alkalizującego jelita, trudno ją wprowadzić u niejadków

Dieta Feingolda
- eliminuje się pokarmy z fenolami, sztucznymi barwnikami, salicylatami (jabłka, winogrona, ogórki, pomarańcze, banany), a po 4 tygodniach powoli wprowadza jedno po drugim

Dlaczego dieta może się nie udać?
- jedno z rodziców się nie zgadza
- szkoła/przedszkole nie wspiera rodziny
- lekarze rodzinni nie wspierają wprowadzenia diety
- inni członkowie rodziny nie szanują wskazań dietetycznych
- dieta jest droga
- są ukryte źródła ekspozycji (np. w szamponach jest często pszenica)

10. Lori Knowles – Suplementy w leczeniu autyzmu

1.   Witaminy:
- olej z wątroby dorsza – doskonałe źródło witaminy A, Lori jest fanką tego suplementu
- witamina D – bardzo ważna, najlepiej przyswajalna w formie płynnej, jest neuroochronna, antyzapalna, zapobiega atakom padaczki – dawka 3000-5000 iU dziennie jest niezbędna
- witaminy z grupy B – są w zbożach, których nasze dzieci zwykle nie jedzą, więc trzeba suplementowa tym bardziej  że są zużywane w stresie, oto dawki:
B1, B2 – 10-50 mg
B3 – 20-60 mg
B9 – 400-800 mg
MB12 – 100-300 mcg
Biotyna 15-450 mcg
B5 – 20-80 mg
B6 10-50 mg ALE wysokie dawki B6 dają doskonałe rezultaty, co potwierdza 21 badań w tym 13 z grupą placebo, trzeba zwiększać dawkę B6 o 50 mg (max do 600 mg) dziennie, zwykle dzieciaki doskonale funkcjonują na 150-300 mg, gdy pojawi się hiperaktywność trzeba obniżyć dawkę, do tego koniecznie trzeba dawać magnez 3-4 mg/funt
Co do B12 – w formie MB12 – to doustnie jest bardzo źle przyswajalna i trzeba jej podawać aż 5000 mcg co 1-2 dni, w sprayu do nosa lepiej przyswajalna i wystarczy 1200 mcg co 1-2 dni, najlepiej przyswajalna jest w formie zastrzyków podskórnych.

2.   Minerały
- dzieci z autyzmem mają ekstremalnie niskie poziomy cynku, magnezu i selenu. Oto sugerowane dawki:
Wapń (w formie citrate, chelate, ionic) – 500-1000 mg
Magnez – 150-400 mg
Selen – 50-300 mcg
Cynk (picolinate, chelate, ionic) – 1-2 mg/funt
Chrom – 30-75 mcg
Mangan – 2-5 mg
Jod – 150-150 mcg
Lit – 250-1000 mcg
Objawy niedoborów:
-   cynku: trądzik, apatia, słabe paznokcie, depresja, biegunka, egzema, zmęczenie, opóźniony wzrost, wypadanie włosów, słaba odporność, drażliwość, utrata apetytu, problemy z pamięcią, słabe leczenie ran
-   magnezu: niepokój, zdezorientowanie, hiperaktywność, bezsenność, słabe mięśnie, zła praca serca
-   litu: agresja, huśtawki nastrojów, mózg podatny na neurotoksyny
-   wapń: ból oka, skurcze, halucynacje, depresja, bezsenność drażliwość, zły stan zębów

Formy podawania minerałów: do ssania, proszek, kapsułki, w płynie – 5x lepiej przyswajalny niż inne sposoby i dobry dla osób z problemami jelitowymi, bo jest to forma od razu przyswajalna przez komórki.
Ekstra dawki minerałów są niezbędne przy: chelatacji, stwierdzonych niedoborach, eliminacji nabiału (wapń), suplementacji wysokimi dawkami B6 (dodatkowy magnez), złym apetycie (dodatkowy cynk)
Wapń konkuruje ze wszystkim i zawsze trzeba podawać osobno (i to razem z witaminą D dla optymalnego wchłaniania) – oprócz magnezu (magnez i wapń można a nawet powinno się podawać razem). Również cynk jest taki konkurujący, choć nie w takim stopniu co wapń i też powinno się go podawać oddzielnie.

3.   Antyoksydanty
- stres oksydacyjny spowodowany jest przez zanieczyszczenia środowiskowe, toksyny bakterii i grzybów, stres. U autystów ten stres jest na dużym poziomie, co potwierdzono w licznych badaniach.
- trzeba podawać antyoksydanty kilka razy dziennie, bo szybko się zużywają. Oto dawki:
Witamina C – minimum 1000 mg i dodajemy po 500 mg aż do wystąpienia biegunki (wtedy obniżamy). W 1991 roku przeprowadzono badania i stwierdzono, że u dorosłych i nastolatków podawanie 8000 mg witaminy C dziennie znacznie zmniejszyło objawy autystyczne.
Witamina E (mieszane tokoferole) – 100-400 iU
Witamina A – 1000-3000 iU (dobre źródło to olej z wątroby dorsza)
Pycnogenol – 25-100 mg (badania potwierdziły jego skuteczność w leczeniu ADHD)
Beta Karoten – 5000-50.000 iU
Koenzym Q10 – 50-200 mg
Ekstrakt z pestek winogron, cynk, selen, kurkuma to też antyoksydanty

4.   Niezbędne kwasy tłuszczowe
- z tych kwasów utworzone są membrany komórkowe, ich właściwy poziom umożliwia przepuszczanie sygnałów przez membrany
- omega-3 – niedobór powoduje astmę, egzemę, hiperaktywność, brak koncentracji, depresję, ataki złości. Dobrym źródłem tych kwasów jest olej z wątroby dorsza podawany z jedzeniem (i trzeba się upewnić, żeby był wolny od zanieczyszczeń). Lori odradza olej lniany, bo nie wszystkie dzieci dobrze rozkładają nasiona lnu. Dawka omega-3 to 1-3 g dziennie. Nie podawać z wapniem
- omega-6 zawarta jest w ziarnach, jajkach, drobiu, margarynie, ciastkach. W diecie przeciętnego człowieka jest tego mniej więcej 20-40 razy za dużo, ale nasze dzieci mogą mieć niedobór, Trzeba zatem podawać olej z wiesiołka tak, aby dziecko dostawało 200-800 mg GLA dziennie

5.   Probiotyki
Ważne, żeby dawać je przez długi okres czasu (bo nie ma widocznych efektów od razu), zawsze w odstępie 2-godzinnym od leków przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybicznych, niektóre zawierają śladowe ilości kazeiny, co 3-4 miesiące trzeba rotować. Polecała VSL3 i preparaty z bifidobacterium infantis.

6.   Enzymy trawienne
Według Lori (i np. Karen DeFelice, która jest autorką dwóch książek o stosowaniu enzymów) powinno się je podawać z większością posiłków, mają działanie przeciwzapalne, zawsze w diecie są jakieś peptydy, które enzymy pomagają rozłożyć. Szczególnie niezbędne są przy złym przybieraniu na wadze, niestrawionych resztkach w kale, złej konsystencji kału, nietolerancjach pokarmowych

7.   Leki antygrzybowe – ten temat nie był rozwijany

8.   Aminokwasy – ten temat nie był rozwijany

11. Brigitte Esser – Chelatacja

- osoby z autyzmem gorzej usuwają metale ciężkie z powodu mutacji genetycznych (głównie MTHFR), problemów z glutationem. Symptomy zatrucia metalami nie są specyficzne i nie ma też testu na 100% potwierdzającego zatrucie. Dobry jest test z włosów ale też możliwe jest zanieczyszczenie próbki. Zdaniem dr Esser wskazówki interpretacyjne Andy Cutlera są bardzo dokładne.
- test z krwi – metale utrzymują się w krwi bardzo krótko, ciało stara się ich pozbyć (a jak nie może to trafiają do tkanek)
- test z kału – bardzo słaba wartość diagnostyczna
- test z moczu – testy prowokacyjne też nie pokażą obciążenia metalami, pokażą ewentualnie czy organizm może je mobilizować

Przed chelatacją powinno się wykonać morfologię z rozmazem, badanie wątroby, nerek i poziomu elektrolitów.
Zdaniem dr Esser przed chelatacją powinno się latami przygotowywać organizm, zmniejszyć stres oksydacyjny, wyleczyć jelito, wyleczyć wątrobę i nerki. Na pewno istotna była rada aby zrobić wszystko, aby nie było dalszej ekspozycji na metale – założyć filtry na kran, wymienić rury i farby na ścianie na bezołowiowe i bezmiedziowe. Uważać na owoce i warzywa, które są bardzo naładowane metalami. Nie szczepić albo szczepić szczepionkami bez tiomersalu (dostępne coraz bardziej w Niemczech, które swoje zapasy szczepionek zatrutych tiomersalem sprzedają tanio do krajów Europy Wschodniej), sprawdzić czy w kosmetykach nie ma metali ciężkich.

Co do samej chelatacji to dr Esser mówiła o DMSA, które jest lekiem zaaprobowanym przez FDA do użytku pediatrycznego, najlepiej podawać doustnie, chelatuje głównie ołów.
Możliwe efekty uboczne to zaburzenia układu pokarmowego, rozrost candidy (karmionej przez siarkę), obniżona odporność, wysypki.
Dr Esser wspominała też o DMPS, który ma szerszy zakres działania i chelatuje więcej metali, lepiej się wchłania i podaje się go co 8 godzin przez 2-3 dni, a potem jest 11 dni przerwy. Efekty uboczne – podobnie jak DMPS.
Dr Esser wspomniała o alternatywnych sposobach chelatacji: chlorella, NDF, zeolit, biorezonans, czosnek, kolendra – wg mnie polecane dla tych, którzy lubią eksperymentować na swoich dzieciach.

7. Interwencje wspomagające układ odpornościowy

  • Leczenie jelita poprzez dietę, leki przeciwgrzybiczne i przeciwbakteryjne, probiotyki i inne suplementy.
  • Naturalne środki antywirusowe. Po ich użyciu mogą nastąpić gwałtowne reakcje – zaburzenia emocjonalne, wysypki, swędzenie, głupawki.
  • Chelatacja która podwyższa poziom glutationu w komórkach i w ten pośredni sposób działa na wirusy.
  • Poprawa układu odpornościowego poprzez suplementację, dietę, zmianę stylu życia.
  • Terapia naltreksonem w małych dawkach

Niektóre suplementy, które mają poprawić pracę układu odpornościowego to:

EPICORTM: pochodna drożdży (ale nie tych złych), modulator systemu odpornościowego, skuteczność potwierdzona licznymi badaniami.

COLOSTRUM: dobry na problemy z układem pokarmowym, na śluzówkę jelita. Jest to produkt zawierający kazeinę, ale dostępne są też colostrum bez kazeiny.

TRANSFER FACTOR: składnik siary matczynej, jeden ze składników układu odpornościowego.

GRZYBY: różne rodzaje immunomodulujących grzybów, m.in.: cordyceps, maitake, shiitake, reishi, i coriolus versicolor.

THYMIC PROTEIN: zwiększa ilość białych krwinek, a także odporność organizmu na wirusy. Zawiera wyciąg z grasicy.

WITAMINY: C, A, D3 , CYNK

BETA GLUCAN: moduluje odporność, antywirusowy

CZARNY BEZ : środek przeciwwirusowy. Łatwo podać – występuje również w formie soku.

EKSTRAKT Z LIŚCI OLIWY: środek przeciwwirusowy i przeciwbakteryjny, dostępny w płynie i kapsułkach.

VIRASTOPTM: przeciwwirusowy enzym, który trawi ochronną warstwę wirusów, należy podawać go na czczo. Zwykle podawany jako część innych protokołów antywirusowych.

LAURICIDINTM: dobry środek przeciw wirusom i przeciw dysbiozie jelit. Występuje w formie małych granulek, które nalezy połknąć (nie powinno się ich żuć). Wytwarzany jest z monolauryny, występującej m.in. w oleju kokosowym.

KOCI PAZUR (SAMENTO): środek antywirusowy.

TURMERIC: środek przeciwzapalny, podnosi cysteinę we krwi. Niewskazany dla osób z wysoką cysteiną we krwi. Badanie poziomu cysteiny we krwi jest niemożliwe, a zatem trzeba dobrze obserwować reakcje dziecka.

CZOSNEK: działa na wirusy, grzyby, bakterie. Podnosi cysteinę we krwi. Niewskazany dla osób z wysoką cysteiną we krwi. Badanie poziomu cysteiny we krwi jest niemożliwe, a zatem trzeba dobrze obserwować reakcje dziecka.

LUKRECJA: środek przeciwwirusowy

DZIURAWIEC: środek przeciwwirusowy

INOSITOL : zwiększa aktywność komórek NK, jest antyoksydantem, działa uspokajająco.

OLEJEK Z DZIKIEGO OREGANO: działa na wirusy, grzyby, bakterie.

Przy podawaniu powyższych środków należy wyjątkowo wnikliwie obserwować dziecko. U niektórych dzieci układ odpornościowy jest już nadmiernie stymulowany i podawanie dodatkowych środków go stymulujących może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Leki antywirusowe na receptę: głównie wykorzystuje się Acyclovir® i Valtrex®, rzadziej Famvir.

Nie należy podawać ich rotacyjnie. Każdy z leków należy podawać minimum przez kilka miesięcy, gdyż w przeciwnym razie wirusy mogą rozwinąć w sobie odporność na ten lek.

6. Praktyczne porady przy suplementacji

1. Wprowadzaj zawsze jeden suplement naraz – inaczej nie będziesz wiedzieć, który suplement powoduje problemy albo poprawę. Jeśli dopiero zaczynasz leczenie, chcesz na pewno wypróbować każdy możliwy suplement w nadziei, że znajdziesz cudowny lek. Nie rób tego. Podawaj suplementy pojedynczo, żeby nie kontynuować niepotrzebnie czegoś, co nie daje efektów – i aby nie przerwać pochopnie podawania czegoś, co te efekty daje.

2. Nie kieruj się przy podawaniu suplementów tym, że podziałały one – lub nie – na kogoś innego. Niektóre dzieci nie tolerują wcale niektórych suplementów, niektóre zaczynają tolerować je na dalszym etapie albo przestają je tolerować.

3. Kupuj suplementy z jak najmniejszą ilością dodatków, barwników, środków konserwujących.
Niedroga i dość dobrze tolerowana jest firma NOW.

4. Suplementy są dostępne w aptekach, sklepach zielarskich, sklepach z odżywkami dla sportowców, Allegro i w sklepach on-line. Niektóre z nich znajdziesz na stronie z linkami.

5. Kupienie multiwitaminy może okazać się rozczarowaniem. Dzieci często źle funkcjonują na multiminerałach czy multiwitaminach – dawki pojedynczych substancji mogą być za duże lub za małe. Próbuj minerały i witaminy pojedynczo.6. Istotna jest też forma suplementu. Niektóre dzieci nie tolerują np cytrynianu magnezu, a tolerują inną formę.

7. Dobrze zaopatrzyć się w duże pudełeczko na leki – na dzień lub na tydzień i zapisywać podawane dawki i reakcje.

8. Suplementy rozpuszczalne w wodzie (B1, B2, B6, B12, biotyna, niacyna, B5, kwas foliowy, cynk, selen, molibden, magnez) podawaj 3-4 razy dziennie w mniejszych dawkach. Witaminy A, D, E, K (rozpuszczalne w tłuszczach) mogą być podawane raz dziennie.

9. Jeśli dziecko nie umie łykać kapsułek, wymieszaj proszek z kapsułki z pokarmem lub piciem. Możesz kupić też suplement w formie płynnej (uwaga wtedy na dodatki, często występuje w nich cukier).
(Na podstawie: własnych doświadczeń i tej strony.

8. Terapia w komorach tlenowych (HBOT)

Co to jest terapia w komorach tlenowych pod ciśnieniem – HBOT?

Terapia tlenem pod ciśnieniem to bezpieczny sposób na wprowadzenie do organizmu na poziomie komórkowym dużej ilości tlenu. Zwiększenie ciśnienia powoduje, że cząsteczki tlenu zmniejszają się do takich rozmiarów, że mogą wniknąć w każdą komórkę, również w neurony. Terapia ta wspomaga leczenie stanu zapalnego mózgu, a także stanu jelit. Lekarze DAN zalecają terapię pod ciśnieniem 1.3-1.5 atmosfer, w sesjach jednogodzinnych, minimum 40 sesji. Komory tlenowe można zakupić do własnego użytku w domu (koszt ok. 12.000$ wraz z koncentratorem tlenu). Wewnątrz komory stężenie tlenu dochodzi do 80% – w typowym okręgu przemysłowym w powietrzu znajduje się 15-20% tlenu. Podczas terapii podaje się dodatkowe antyoksydanty – witaminę C, E, selen, koenzym Q10. Terapia w komorach tlenowych nie jest polecana dla osób zatrutych rtęcią.

Więcej informacji na temat terapii HBOT znajdziesz tu.

5. Suplementacja

Lista suplementów stosowanych przy interwencjach medycznych u dzieci z autyzmem

 5-HTP (5 Hydroksytryptofan) to aminokwas, który jest prekursorem w produkcji serotoniny – zwykle obniżonej u dzieci a autyzmem. Pomaga przy zaburzeniach snu i zmianach nastroju. Dr William Shaw zaleca podawanie go wraz z witaminą B3 w formie niacinamide. Sugerowana dawka – 50 mg dziennie w kilku dawkach.

Adrenal Cortex  pomaga przy obniżonej funkcji nadnerczy. Nadnercza można wspierać dodatkowo poprzez podawanie lukrecji, żeńszenia, ziół adaptogennych, chromu, witaminy B5, witaminy C i E, magnezu.

Węgiel aktywowany, Enterosgel – pomocne podczas die-off przy eliminacji grzybów

Kwas alfa-liponowy – to środek chelatujący metale ciężkie i silny antyoksydant. Upewnij się, że nie zawiera go żadna z multiwitamin, które podajesz dziecku. Można go podawać wyłącznie według specjalnego protokołu w ramach chelatacji.

DMSA to środek chelatujący metale ciężkie Można go podawać wyłącznie według specjalnego protokołu w ramach chelatacji.

Biotyna (witamina B7) nie powoduje w nadmiarze efektu toksycznego. Jest wykorzystywana przy leczeniu grzybicy, gdyż powstrzymuje drożdżaki przed transformacją w grzyby. Jej źródłem są korzystne bakterie w jelitach, a zwykle dzieci z autyzmem mają za mało tych bakterii i w efekcie występuje u nich niedobór biotyny.

Colostrum – jest to wyciąg z siary zwykle pochodzenia krowiego, który ma zwiększać odporność, walczyć z patogenami zasiedlającymi organizm, odbudowywać śluzówkę jelita, regenerować uszkodzone tkanki, równoważyć poziom cukru.

Wapń  - jest istotny, gdy dziecko jest na diecie bezkazeinowej o podczas chelatacji ołowiu. Wapń podaje się z pożywieniem, najlepiej w formie cytrynianu (calcium citrate) czy glukonianiu (calcium gluconate). Dobrze go podawać łącznie z magnezem, gdyż magnez reguluje prawidłowy transport wapnia do tkanek jak kości. Dzienna dawka dla dzieci w wieku 4-8 lat to 800 mg, dla dzieci w wieku 1-3 lat – 500 mg, dla dzieci powyzej 8 roku życia – 1300 mg.

L-karnityna, jest to aminokwas, który często u autystów jest w niedoborze, pomaga na obniżone napięcie mięśniowe i zaburzenia w produkcji energii w komórkach.

L-karnozyna pomaga przy drgawkach. U pozostałych dzieci, u których nie odnotowano drgawek, nie jest polecana, może wywoływać obniżenie nastroju.

Cholina – jej brak powoduje problemy z wątrobą, ale ma też pozytywny wpływ na funkcje mózgu, w szczególności w formie fosfatidylcholiny albo lecytyny.

Chrom to pierwiastek śladowy, który reguluje poziom cukru we krwi. Jest to problem u wielu dzieci z autyzmem, a wahania cukru we krwi mogą powodować napady złości czy histerie bez powodu.

Miedź, często jest podwyższona u dzieci z autyzmem, co ma związek z niskim poziomem cynku.  Rzadko występuje jej obniżenie gdyż łatwiej się wchłania u duzej czesci autystow. Miedź jest istotna dla wielu reakcji w organizmie, w tym dla produkcji neuroprzekaźników. Niestety może być, podobne jak żelazo, rownież prooksydantem (nasilać stres oksydacyjny ktory już jest duży w autyzmie), dlatego jej suplementacja jest zwykle niewskazana.

Długotrwała suplementacja cynkiem może obniżać poziom miedzi.

CoQ10 (koenzym Q10) podawany jest w przypadku zaburzeń mitochondrialnych. W diecie jest niemal niedostępny. Należy podawać go rano, najlepiej razem z witaminą C lub E. Dzienna dawka waha się od 30 do 200 mg.

Enzymy trawienne - często są wytwarzane przez dzieci z autyzmem w niewystarczającym stopniu. Należy podawać je z posiłkiem. Oznakami niedoboru enzymów są wzdęcia, problemy z wypróżnianiem się, niestrawione resztki pokarmów w kale.

Ostropest plamisty – chroni miąższ wątroby, ma działanie przeciwutleniające. Zalecany w trzech dawkach dziennie po 20-80 mg. Nie jest szkodliwy nawet w dużych ilościach. W razie problemów z wątrobą przydatny jest również karczoch.

DMG, dimetylglicyna to aminokwas, który u niektórych dzieci poprawia komunikację i wytrzymałość. Może powodować hiperaktywność – wówczas warto wypróbować TMG (trimetylglicynę) – posiada więcej grup metylacyjnych. Podaje się ten preparat rano. W przypadku częstych u autystów problemów z metylacją, DMG jest szczególnie korzystne bo poprawia działanie cyklu metylacyjnego i wzmaga funkcje detoksykujące organizmu. Dla dziecka o wadze 22 kg sugerowana dawka DMG to 125-375 mg, 33 kg – 190-560 mg.

Sól Epsom (sól gorzka, siarczan magnezu) – stosowana przezskórnie (np w formie kapieli), zawiera jony magnezu i niezbedne dla autystów siarczany. Natychmiastowo ma działanie uspokajające , stosowane regularnie ma uzupełniac magnez w organizmie ktory ciągle jest zużywany u autystów .

Niezbędne kwasy tłuszczowe są bardzo istotne dla licznych funkcji organizmu, w tym rozwoju i funkcjonowaniu mózgu. Dzieci z autyzmem mają generalnie niedobór kwasów omega 3, wśród nich DHA ma główny wpływ na funkcję mózgu. W przeciętnej diecie stosunek omega6 do omega 3 jest jak 10 do 1, powinien być 2 do 1.

Siemię lniane to źródłe omega-3 i błonnika spożywczego. Należy spożywać siemię świeżo mielone. Doskonale działa na zatwardzenia, acz niektórzy rodzice donoszą że moze mieć działanie drażniące na śluzowke jelit.

Kwas foliowy – jeśli dziecko jest po nim agresywne, podaj kwas folinowy (L-5-methyl tetrahydrofolate) – najlepiej absorbowany rodzaj tego kwasu.

GABA (Gamma-aminobutyric acid) to główny neuroprzekaźnik w mózgu i podawanie go pomaga na zaburzenia zachowania, komunikacji, kontaktu wzrokowego. Nie jest polecany u dzieci z wysoką dopaminą.

Czosnek używany jest jako środek przeciwgrzybiczny. Zawiera dużo siarki i powinien być unikany przez osoby nie tolerujące siarki.

  • Glutation (GSH) to przeciwutleniacz, wytwarzany przez organizm w celu detoksykacji. Jego suplementacja nie jest polecana u osób zatrutych metalami ciężkimi, głównie rtęcią.

Inozytol – dawka maksymalna 1000 mg dziennie. Pomaga w dysfunkcjach układu odpornościowego, działa jako antydepresant, redukuje zachowania kompulsywno-obsesyjne.

Glutamina – dawka dzienna 1-4g, poprawia stan jelit i układ odpornościowy. Nie zalecana u osób z podwyższonym poziomem glutaminianu, którego nadmiar jest szkodliwy dla mózgu.

Żelazo nie powinno być suplementowane, chyba że występuje jego znaczny niedobór.

Lit używany w leczeniu chorób psychicznych, pomaga na wyrównanie nastroju, Podawany w bardzo małych dawkach.

Magnez to niezbędny pierwiastek, a jego suplementacja jest wymagana. Może poprawić nastrój, apetyt, napięcie mięśniowe, sen. Zmniejsza tiki i nietolerancję fenoli. Nadmiar spowoduje rozwolnienie. Można przyjmować go przeskórnie poprzez kąpiele w solach magnezu, ale w ten sposób wchłonie się niewielka jego ilość.

Melatonina - to przeciwutleniacz, niezbędny dla prawidłowej funkcji mózgu. Dzieci z autyzmem nie wytwarzają go często we właściwej ilości. Pomaga w zasypianiu. Dawka 1 mg dziennie, na pół godziny przed snem.

Molibden to pierwiastek śladowy obniżający poziom miedzi.

NAC (N-Acetylcysteine) to antyoksydant, którego nie powinni przyjmować pacjenci z wysokim poziomem cysteiny w osoczu. Może pogorszyć stan organizmu przy rozroście grzybów.

NAG (N-acetyl glucosamine) leczy jelito popzrez odbudowę śluzówki.

Niacyna (witamina B3) w wysokich dawkach powoduje wysypki. Bierze udział w wielu przemianach enzymatycznych

Kwas pantotenowy (witamina B5) pomaga na problemy z nadnerczami i alergie. Nie jest toksyczna, w dużych dawkach powoduje rozwolnienie.

Fosfatidylcholina pomaga na wątrobę, funkcje mózgu i trawienie. Produkowana jest z soi lub jajek. Jest aktywnym składnikiem lecytyny. Sugerowana dawka 1500-9000 mg dziennie.

Fosfatidylserina poprawia koncentrację i nastrój, redukuje “mgłę umysłową”. Sugerowana dawka 100-200 mg dziennie.

Pycnogenol/ekstrakt ze skórek lub nasion winogron – to bardzo silne antyoksydanty.

Probiotyki to suplementy zawierające korzystne bakterie i podawane w celu zasiedlenia nimi przewodu pokarmowego. Jest ogromna różnorodność probiotyków, dobrze jest rotować je w krótkich odstępach czasu.

Selen to pierwiastek śladowy. Polecany w formie drożdży selenowych albo selenometioniny. Wspiera transport cynku do komórek. Większość dzieci z ASD ma niedobór selenu. W szczególności dotyka on osób zatrutych rtęcią.

Tauryna jest niezbędna do produkcji żółci w wątrobie. Pomaga na zaburzenia snu

Witamina A pomaga na wiele różnych sposobów przy problemach ze wzrokiem, leczy cieknące jelito, a protokół podawania witaminy A w wysokich dawkach jest korzystny dla dzieci, o których po szczepieniu MMR wystąpiła retencja wirusa odry. Wzmacnia układ odpornościowy. Wiele osób podaje olej z wątroby dorsza jako źródło tej witaminy. W dużych dawkach jest szkodliwa – przy pojawieniu się mdłości, bólu głowy, wysypek w okolicach szyi należy przerwać podawanie.

Witamina B to grupa wielu witamin:

Witamina B1 – tiamina – bierze udział w wielu procesach metabolicznych, zwykle jej niedobór występuje przy zatruciu ołowiem i zakażeniu clostridią.

Witamina B2 – ryboflawina – niedobór występuje przy mutacji genu MTHFR

Witamina B6 – pirydoksyna – jej metylowana forma to P5P. Najlepiej podawać ją z magnezem i cynkiem. W wielu badaniach wykazano, że u około 50% dzieci z autyzmem duże dawki witaminy B6 przynoszą doskonałe rezultaty w zakresie mowy, kontaktu wzrokowego, zainteresowania otoczeniem. Dawka maksymalna to 17 mg/kg B6 albo 3 mg/kg P5P (formy metylowanej). Nawet wysokie dawki są bezpieczne. Efekty pojawiają się zwykle w ciągu 6-8 tygodni. Najlepiej podawać łącznie z magnezem.

Witamina B-12 – kobalamina – rtęć zaburza procesy wytwarzania jej w organizmie, u dzieci z autyzmem stosuje się często zastrzyki z MB12 (metylkobalaminą), które są dostępne na receptę. Rodzice często podają najpierw MB12 w formie doustnej albo wcierek, jest jednak ona dużo gorzej absorbowana. Witamina B12 ma ogromną rolę w cyklu metylacyjnym. Najdokładniejszym testem na ewentualny niedobór witaminy B12 to badanie poziomu kwasu metylmalonowego w moczu lub krwi.

Witamina C to silny przeciwutleniacz, wspomaga układ odpornościowy. Większość dzieci z autyzmem ma jej zbyt mało. Sugerowana dawka początkowa to 5-10 mg/kg dziennie w kilku dawkach i należy ją zwiększać do ok. 50 mg/kg dziennie (zależnie od indywidualnej tolerancji, pojawienie się rozwolnienia to znak, że witaminy C jest za dużo).

Witamina D ito witamina rozpuszczalna w tłuszczach. U dzieci z autyzmem występują często jej duże niedobory.

Witamina E to rownież przeciwutleniacz, rozpuszczalny w tłuszczach. Najlepiej przyswajalna w formie mieszanki kilku tokoferoli. Większość dostępnej na rynku witaminy E sporządzana jest z soi i może to stanowić problem dla alergików.

Witamina K odgrywa rolę w gospodarce wapniem.

Cynk, jest istotny dla funkcji mózgu, nadnerczy, układu pokarmowego i odpornościowego. Obniża poziom miedzi w organizmie. Najlepiej podawać go poza posiłkami, często w małych dawkach. Niedobór cynku może objawiać się we wkładaniu do buzi różnych przedmiotow i brakiem apetytu. Początkowa dawka to 1-2 mg/kg dziennie, maksymalna to 50 mg dziennie. Wobec osób poddanych chelatacji wielu lekarzy (dr A. Cutler, dr B. Jepson i inni) stosują dawkę równą wadze osoby w kg + 20 mg cynku. Co kilka miesięcy warto jest badać poziom cynku we krwi. Nadmiar cynku wypłukuje miedź, więc warto kontrolować poziom również tego minerału.

 L. Theanine  – ma działanie uspokajające, zawierają go liście herbaty i odpowiada za wyjątkowy smak zielonej herbaty. Zwiększa poziomy dopaminy i GABA.

Winpocetyna  (Vinpocetine) poprawia funkcje mózgu, pamięć krótkoterminową, zwiększa dopływ krwi do mózgu oraz pozwala czerwonym krwinkom lepiej transportować tlen.

Lukrecja – jest to zioło, które zwiększa energię i zdolności radzenia sobie organizmu ze stresem. Ma działanie przeciwzapalne. Zwiększa poziom kortyzolu i pośrednio wspiera nandercza. Wspomaga leczenie ran.

 Ashwaganda – zwiększa poziom energii, wspomaga pracę nadnerczy, jest ziołem z grupy adaptogenów – reguluje poziom kortyzolu.

 Żeńszeń  – pomaga na nadnercza, zwiększa poziom energii, pomaga w zaburzeniach snu, stymuluje odporność przeciw wirusom i bakteriom, zwiększa absorpcję witamin z grupy B, normalizuje ciśnienie krwi. Częściowo wspomaga nandercza.

Quercetin – zapobiega wydzielaniu się histamin i kontroluje reakcje układu odpornościowego, zwiększa poziom dopaminy

Dziurawiec – zapobiega rozpadowi serotoniny, poprawia nastrój i koncentrację

Tłuszcze i oleje

Olej kokosowy. Kwas laurowy zawarty w oleju kokosowym w jelitach konwertuje się do monolauryny. Ma działanie przeciwgrzybiczne i przeciwwirusowe. Zacznij od łyżeczki tego oleju, najlepiej podawanego z pożywieniem wysokobłonnikowym.

Olej lniany. Olej lniany tolerowany jest dobrze przez dzieci, które nie mają drgawek czy migren. Jest niezbędny do bilansowania kwasu linoleinowego, który jest obecny w oleju kukurydzianym, słonecznikowym i sojowym.

Olej z wiesiołka. Zwykle u osób z autyzmem potrzebna jest jego niewielka ilość, a osoby zdrowe nie potrzebują tego suplementu, gdyż ich enzymy desaturazy działają dobrze. Zwykle u autystów enzym delta-6 desaturaza nie funkcjonuje prawidłowo, na co ma wpływ zły stan tarczycy i infekcje wirusowe. Niektóre oleje, np. olej z wiesiołka ale też i witaminy (A, E, B6, B3, B12 i biotyna) wspierają działanie tego enzymu.

Olej rybi. Jest cennym źródłem witamin A,D,E i K, które redukują stan zapalny. Nie zawsze jest dobrze tolerowany. Najlepszy jest olej z wątroby rybiej.

Masło. W maśle klaryfikowanym jest bardzo mało kazeiny i ma działanie kojące dla przewodu pokarmowego.

4. Chelatacja – porady praktyczne

Terapia chelatacyjna polega na podawaniu pacjentowi, u którego występuje obciążenie metalami ciężkimi, związków chelatacyjnych, które mają za zadanie usunąć metale ciężkie z organizmu.

Chelatory pojawiły się w medycynie po raz pierwszy po I wojnie światowej, podczas której zastosowano trujące gazy, zawierające m.in. arszenik. Pierwszy z chelatorów – dimercaprol, inaczej nazywany BAL zawierał atomy siarki, które były zdolne do wytworzenia silnych wiązań z arszenikiem, a następnie przenieść arszenik do układu krwionośnego i dalej – przez nerki i wątrobę – na zewnątrz organizmu. Taka terapia miała liczne efekty uboczne.

Po II wojnie światowej stwierdzono liczne przypadki zatrucia ołowiem u pracowników marynarki. Wówczas wprowadzono do użycia EDTA jako związek chelatujący ołów. W 1960 roku utworzono na bazie BAL związek chemiczny DMSA, który nie powodował już tak silnych efektów ubocznych. Aktualnie jest to najbardziej powszechny w Stanach Zjednoczonych związek używany do chelatacji rtęci, ołowiu i arszeniku.

W międzyczasie naukowcy Związku Radzieckiego opracowali kolejny związek chelatujący – DMPS. Sowieci prowadzili też badania nad kwasem alfa-liponowym (ALA), który w organizmie ulega transformacji w kwas dihydroliponowy i chelatuje rtęć i arszenik.

W oparciu o podejrzenie, iż autyzm spowodowany jest zatruciem metalami ciężkimi, chelatacja jest często stosowana w leczeniu autyzmu albo pod nadzorem lekarza albo przy użyciu powszechnie dostępnych środków. Istnieją różne protokoły chelatacji, oparte na różnych związkach chelatujących. Na tej stronie opisany zostanie tylko jeden taki protokół, który ma bardzo silne uzasadnienie naukowe i został opracowany przez biochemika i fizyka dr Andrew Hall Cutlera (doktorat z chemii na Uniwersytecie w Princeton w 1985 r., ukończona fizyka na Uniwersytecie Kalifornijskim w 1978 r., zarejestrowany jako inżynier w Kalifornii i Kolorado w 1995 r.)

Oto, co dr Andrew Cutler stwierdził w przedmowie do swojej książki „Amalgam Illness” (1999 r.):

„Lekarze – zarówno medycyny konwencjonalnej jak i alternatywnej – zwykle czekają, aż wydarzy się coś tak złego, że nie będziesz sobie umiał sam z tym poradzić. Potem wysłuchują opowieści o Twoich objawach, starają się odgadnąć co dolega i wysyłają Cię na testy, które mają to potwierdzić. Potem lekarz zagląda w swoją „książkę kucharską” po „przepis”, który ma Cię „naprawić”. Lekarze konwencjonalni przepisują zabiegi i lekarstwa, alternatywni – witaminy lub zioła. Ale podstawowa filozofa jest ta sama – użyj instrukcji obsług, aby naprawić to, co się zepsuło. Nie staraj się zrozumieć, co tak naprawdę się wydarzyło. Nie rozważaj podłoża biochemicznego. Nie staraj się zapobiec pogorszeniu, zanim ono nastąpi. Nie próbuj niczego ponad to, co jest w instrukcji. To jest paradygmat współczesnej medycyny.

Ten paradygmat doprowadził do aktualnej katastrofy z rtęcią. Każdy człowiek myślący analitycznie, przeczytałby literaturę na temat rtęci i zdał sobie sprawę z tego, że miliony ludzi są narażonych na zatrucie rtęcią, a na tę ekspozycję narazili ich właśnie przedstawiciele służby zdrowia. Ale nie piszą o tym w większości instrukcji obsługi, więc służba zdrowia uważa, że to kontrowersyjny pomysł. Ich instrukcje mówią im, aby unikać wszelkich kontrowersji, więc nie badają dalej tej kwestii – posuwają się do tego, aby przekonywać chorych ludzi, że tak naprawdę są zdrowi, zamiast wykroczenia poza swoje instrukcje i rozważenia kontrowersyjnej diagnozy jak np. zatrucie rtęcią z plomb amalgamatowych.

Katastrofa spowodowana przez rtęć jasno pokazuje, że nadszedł czas na zmianę paradygmatu odwrócenie się od podejścia bezmyślnego posłuszeństwa dla instrukcji. Nadszedł czas na uwzględnienie zrozumienia podstawowej biochemii i naukowej metody rozwiązywania problemów w praktyce lekarskiej.

Posiadając doktorat z chemii, tytuł magistra fizyki, doświadczenie w rozwiązywaniu problemów praktycznych i w badaniach naukowych z zakresu chemii i inżynierii oraz rozległą wiedzę o biochemii i medycynie, mam nadzieję, że sprostam temu nowemu paradygmatowi. Opiera się on na postrzeganiu ludzkiego organizmu jako systemu, w którym biochemia reguluje metabolizm i wpływa na fizjologię. Nowy paradygmat polega na postrzeganiu choroby jako powolnego postępu od stanu zdrowia do śmierci a nie jako nagłego, widocznego wystąpienia objawów. Nowy paradygmat nie zastąpi medycyny konwencjonalnej ani alternatywnej, ale ulepszy je i rozwinie w tych obszarach, w których książki kucharskie nie zawierają jeszcze właściwych przepisów. Przewlekłe zatrucie rtęcią jest takim obszarem.”

Na temat chelatacji dr Cutler obszernie wypowiada się w tym wywiadzie.

Mechanizm chelatacji opisany przez dr A. Cutlera znajduje swoje potwierdzenie w innej literaturze naukowej, np. „Wpływ tioli, dwutioli i wchodzących w interakcje ligand na toksyczność rtęci”, James P.K. Rooney.


Protokół chelatacji według dr Andrew Cutlera

Uwagi ogólne:

- pomimo tego, iż protokół zakłada stosowanie bardzo małych dawek przy dużej częstotliwości podawania, obserwuj dokładnie swoje dziecko podczas chelatacji, w miarę możliwości wykonuj kontrolne badania (morfologia krwi, próby wątrobowe) aby kontrolować w szczególności poziom białych krwinek i funkcje wątroby

- nie próbuj chelatować rtęci, jeśli dziecko ma jakiekolwiek plomby amalgamatowe ani też nie narażaj dziecka na ekspozycję na rtęć podczas chelatacji

Związki chelatujące używane w protokole

- kwas alfa-liponowy (ALA), który jako jedyny ma możliwość przekroczenia bariery krew-mózg i wydostania rtęci z mózgu oraz innych tkanek organizmu, jest niezbędnym elementem chelatacji

- kwas 2,3-dimerkatobursztynowy (DMSA), dostępny bez recepty w zagranicznych sklepach z suplementami

- dimerkaptopropanosulfon (DMPS), dostępny na receptę w zagranicznych aptekach

Dawki chelatora:

Dawka to 1/4 do 1 mg DMSA i/lub ALA na kg wagi ciała. Dziecko ważące 20 kg powinno zatem zacząć od dawki 5-20 mg, przy czym oczywiście rekomendowane są dawki jak najniższe. W przypadku DMPS dawka to 1/2-2 mg DMPS na kg masy ciała.

Dawkę należy bardzo stopniowo zwiększać (max o 25%). A. Cutler wielokrotnie wypowiadał się, że wyższa dawka nie oznacza wcale lepszych efektów chelatacji. Każdy organizm inaczej reaguje na zwiększanie dawki. Jej zwiększanie nie jest dozwolone w trakcie cyklu.

Częstotliwość:

– w przypadku chelatowania za pomocą DMSA – co 4 godziny (również w nocy)

- w przypadku chelatowania za pomocą ALA – co 3 godziny (w nocy można wydłużyć okres do 4 godzin)

- w przypadku dawki łączonej ALA i DMSA – co 3 godziny (w nocy można wydłużyć okres do 4 godzin)

- w przypadku chelatowania za pomocą DMPS – co 8 godzin

- w przypadku chelatowania za pomocą DMPS i ALA – co 3 godziny (w nocy można wydłużyć okres do 4 godzin)

- można przyjmować dawkę wcześniej (np. zamiast co 3 godzin można przyjąć dawkę po 2,5 godziny) natomiast nigdy później. Powyższe wskazówki to maksymalny, najdłuższy okres między dawkami.

Stosunek DMSA do ALA – każdy stosunek od 1:2 do 2:1 jest do zaakceptowania

Długość cykli

Minimalna długość cyklu to 62 godziny (2,6 doby) czyli np. od piątku popołudniu do poniedziałku rano. Po cyklu należy przerwać chelatację przynajmniej na tak długo, jak trwał cykl. Rozsądne opcje to 3 dni cyklu/4 dni przerwy albo 3 dni cyklu/11 dni przerwy ale wszystko zależy od indywidualnej tolerancji organizmu.

Inne protokoły chelatacji zakładają nierzadko podawanie tych samych chelatorów ale w większych dawkach i przy dłuższych okresach czasu. Stanowi to duże zagrożenie dla zdrowia chelatowanej osoby. Okres półtrwania chelatora wynosi 4 godziny dla DMSA I 3 godziny dla ALA. Oznacza to, że po tym czasie związek chelatacyjny osłabia swoje wiązania i rozpada się połączenie pomiędzy cząsteczką chelatora i cząsteczką rtęci czy innego metalu ciężkiego. Może dojść do powtórnego osadzenia rtęci w tkankach, czyli tzw. redystrybucji. Np. podanie dużej dawki DMSA raz dziennie przez trzy dni skutkuje takim cyklem: dawka -> redystrybucja, dawka-> redystrybucja, dawka -> redystrybucja. Podawanie DMSA co 4 godziny wygląda następująco dawka -> dawka -> dawka -> dawka -> dawka -> dawka -> dawka -> dawka -> redystrybucja. W ten sposób redystrybucja jest zminimalizowana. Rtęć uszkadza komorki za każdym razem, gdy wchodzi do tkanki i z niej wychodzi. Dlatego należy poczynić najlepsze możliwe kroki, aby zminimalizować ryzyko redystrybucji, w szczególności uwzględnić okres półtrwania chelatora przy ustalaniu protokołu chelatacyjnego.

Praktyczne porady

- chelator można podawać dziecku rozmieszany z wodą czy sokiem (w przypadku stosowania DMSA musi być to kwaśny roztwór soku). Taki roztwór nie może być długo przechowywany – około 6-8 godzin maksymalnie. Przechowywać go należy w lodówce.

- problematyczne jest często podzielenie kapsułki z ALA czy DMSA na równe dawki. Należy pamiętać, że najważniejsza jest częstotliwość dawkowania. Nieistotne, czy konkretna dawka ma 4,75 mg czy 5.25 mg, o ile jest podawana z właściwą częstotliwością. Dzielenie dawek znacznie ułatwia dostęp do wagi aptecznej albo jubilerskiej. W ostateczności można wysypać proszek z kapsułki na czystą powierzchnię i podzielić go za pomocą karty kredytowej lub żyletki na równe części.

- nie dzielimy chelatorow przez podzial roztworu np. strzykawka dlatego ze nie gwarantuje to relatywnie rownych dawek. Najlepiej dzielic proszek,  roztwor chelatora (z woda czy sokiem) jedynie ma pomagac w podawaniu dawek.

Suplementacja podczas chelatacji

Zalecane podczas chelatacji suplementy i ich dawki:

Witamina C: 10 – 40 mg/kg w podziale na cztery dawki dziennie

Magnez: 20 mg/kg w podziale na cztery dawki dziennie

Cynk: 2.2 mg / kg ciala + 20 mg (1mg / funt + 20mg) w podziale na cztery dawki dziennie

Witamina E: 500 IU dziennie ;  w formie naturalnej (d-tocopherol) lub mieszaninie naturalnych tokoferoli. radzi sie unikac synetycznej wersji (dl-tocopherol)

Niezbędne kwasy tłuszczowe (najlepiej olej lniany albo rybi) – 1-3 łyżeczki dziennie

Wyciąg z ostropestu plamistego: 20-80 mg cztery razy dziennie

Molibden: 10-40 mcg/kg w podziale na cztery dawki dziennie

Selen: 2-4 mcg/kg w podziale na cztery dawki dziennie (w formie selenometioniny, selenocysteiny lub drożdzy selenowych. unikac selenitu i innych form)

Witamina A – 5 x dzienne zapotrzebowanie dla danego wieku

Witaminy z grupy B: 12.5-25 mg cztery razy dziennie

Czego można się spodziewać podczas cykli

- często po początkowej poprawie następuje tzw. „stall period” – okres stagnacji. Podczas którego nie ma wyraźnej poprawy. Nie należy wówczas przerywać chelatacji. Według A. Cutlera przynajmniej 9-15 miesięcy chelatacji potrzeba, aby w pełni stwierdzić postęp, który dzięki niej osiągnęło dziecko.

- podczas chelatacji dochodzi często do zintensyfikowania objawów kandydozy, jeżeli dziecko ma problemy z przerostem grzyba w jelicie. Kontrolowanie tej kwestii jest możliwe przy użyciu naturalnych środków powstrzymujących rozrost grzyba i zaostrzenie diety podczas cyklu chelatacyjnego.

- skutki uboczne podczas cykli – m.in. większe uczucia zmęczenia albo hiperaktywność, wyższa temperatura ciała, nieprzyjemny zapach skóry czy włosów u dziecka, wysypki na ciele.

Na każde pytanie odnośnie chelatacji chętnie odpowiemy tutaj.

Różnice między protokołem Cutlera a protokołem DAN – omówione przez dr Andy Cutlera.

donna31


Uwagi dodatkowe

Protokół tak jest zaprojektowany, żeby właśnie w bezpieczny sposób ludzie/rodzice w domu mogli chelatować podając małe dawki, a często. Nie ma niebezpieczeństwa w podjęciu chociażby próby chelatacji. Można odnieść wrażenie ze cały strach przed chelatacją bardziej wynika z tego nagłośnionego obrazu ze chelatacja jest podawana dożylnie, w warunkach szpitalnych, przy lekarzu u boku, i na donosach o komplikacjach, które wynikały u ludzi z używania ogromnych dawek i w zły sposób.

Protokół Cutlera to właśnie zaprzeczenie tego obrazu. Jest tak naprawdę niczym innym jak ułatwieniem organizmu w jego zdolnościach do usuwania rtęci samemu, zdolnościach które sam ma zablokowane.

Wyobraźmy sobie jakby organizm naturalnie sam miał odtruwać- 1)powoli, małymi kroczkami, na przestrzeni jakiegoś okresu czasu. 2) nie agresywnie, w tolerowanych dla siebie dawkach – innymi słowy nie będzie sam wyrzucał więcej rtęci, niż taką ilość, z którą może sobie poradzić.

Dokładnie tymi kryteriami kieruje się protokół Cutlera: 1) dawki tylko takie które są tolerowane i komfortowe 2) rozłożone na przestrzeni iluś dni, bo to właśnie częstotliwość podawania dawek podczas chelatacji, a nie dawka stanowi o skuteczności.

Innymi słowy, protokół naśladuje naturalne mechanizmy detoksykacyjne organizmu, a nawet więcej – usprawnia je i wspomaga dlatego bo:

  1. ludzkie organizmy i tak ewolucyjnie nie są przystosowane do detoksykacji metali, bo czy przez tysiące lat miały je wstrzykiwane do krwi, wdychały opary itp?
  2. dlatego właśnie naturalna substancja organizmu, która wyłapuje metale (glutation) ma tylko jedno wiązanie które może trzymać rtęć, i może tę rtęć zgubić. Chelatory mają dwa takie wiązania
  3. najistotniejszy chelator – ALA jest w pełni naturalną substancją, nietoksyczną, produkowaną przez sam ludzki organizm (w malej ilości), i występującą w pożywieniu, wręcz używaną w leczeniach uszkodzenia wątroby, jak sylimarol, chroniącą tkanki itp.

Mechanizm działania chelatora – ALA

Bierzemy ALA, które wchłania się z przewodu pokarmowego idzie do krwi i “rozprasza się ” do wszystkich tkanek -to właśnie unikatowa zdolność ALA – i tak sobie krąży, krąży po tkankach, używając krwi jako “autostrad”.

I jeżeli przy swojej chaotycznej podróży napotka na atom Hg, tworzy z nim więź dwutiolową o charakterze pierścienia (hg jest zamykane w tym pierścieniu) i dalej sobie krąży po tkankach gdzie chce jako taki chelat Hg-ALA.

W tej podróży oczywiście napotka na główną autostradę – krwioobieg – I STĄD JEST DROGA DO WYDALENIA bo krwioobieg przechodzi przez filtr jakim jest WATROBA.

I to właśnie ona dokonuje filtracji hg-ala z krwi i do wydalenia z żółcią (głównie) do układu pokarmowego chelatu hg-ala i stąd z organizmu (mała część tylko idzie do nerek).
ALA tak naprawdę de facto tylko ułatwia przepływ hg (które bez ala, byłoby zamknięte w tkankach) z tkanek do wątroby.

Dlatego jedna pojedyncza dawka ALA – a juz TYM BARDZIEJ DUŻA – nie ma efektu odtruwającego bo wątroba nie ma dość czasu żeby wyłapać cale ala-hg które wytworzyło się w organizmie.

Dlatego podając w malej dawce, przez 3 dni dajemy wątrobie DOŚĆ CZASU, by dostateczna ilość hg-ala trafiła do krwiobiegu. I dlatego pojedyncze wielkie dawki szkodzą, bo nie ma wydalenia tylko mobilizacja przez ALA (jak napotyka) i porzucenie przez ALA jak trzy godziny się kończą i ALA kończy swoje życie (bo po trzech godzinach jest zmetabolizowane w tkankach).

Mechanizm działania chelatora – ALA a DMSA

DMSA działa w przestrzeni międzykomórkowej. nie wchodzi do jadra komórki -robi to ALA za to.

DMSA będąc w krwi może – na zasadzie pewnych prawd/sił fizycznych, które istnieją między krwią a komórką “zmusić” komórkę do “oddania” rtęci. Sęk w tym, że często organizmy zatrute są zbyt energetycznie upośledzone, by komórki miały dość “sił”/energii, by to zrobić same. ALA za to działa w przestrzeni między- i wewnątrzkomórkowej i dosięgnie rtęć wszędzie, nie tylko w mózgu, także w tych częściach ciała gdzie DMSA nie dało rady.

Poza tym nawet kiedy DMSA wyłapie juz rtęć, nie jest powiedziane, że pojawi się to w moczu! bo dmsa-hg z krwi musi najpierw tam trafić i musi przejść przez nerki i wątrobę,
by to się stało musi dojść do skomplikowanych “operacji logistycznych”, by coś szkodliwego, złego dla organizmu, co jest “stresem”, rzeczywiście przeszło przez te nerki i wątrobę. Między innymi potrzebne są odpowiednie sygnały, hormony, odpowiednia wydolność organizmu – a to już często jest zaburzone u osób czy zatrutych czy po prostu chorych (nawet na zwykłą grypę).

ALA dociera wszędzie, nie tylko do mózgu, wiec zaczynając od ALA, wyprowadzamy rtęć i z organizmu i od razu z mózgu! Pod warunkiem, że podajemy ALA w małych dawkach wg okresu półrozpadu.

ALA właśnie przez swoja właściwość docierania wszędzie jest najsilniejszym chelatorem – bo “wypędzi”, zmobilizuje rtęć z każdego kąta organizmu.

lucky.jinx

1. Praktyczne porady na początek

  1. Leczenie biomedyczne nie jest ZAMIAST terapii. Terapia jest istotna i trzeba zapewnić ją dziecku.
  2. Nie nastawiaj się na szybki sukces żadnej z interwencji. Zwykle potrzeba kilku tygodni a nawet miesięcy aby zauważyć postęp. To maraton a nie sprint.
  3. Dobrze planuj swoje działania – spisuj sobie cele do osiągnięcia, rozpisuj je na działania, zorganizuj sobie dokumentację w jeden lub kilka segregatorów
  4. Skontaktuj się z innymi rodzicami, którzy leczą swoje dzieci – np przez forum internetowe, lokalne grupy wsparcia
  5. Oczywiście, że wiele sposobów leczenia dzieci z autyzmem jest jeszcze przedmiotem debaty – ale wiele nie. Są autentyczne, publikowane w prasie medycznej badania odnośnie skuteczności licznych terapii (np. diety bezglutenowej i bezkazeinowej, chelatacji według A. Cutlera). Ja opieram się tylko na tych sposobach, które zostały przebadane i opisane w prasie medycznej.
  6. Idealnie jest skorzystać z pomocy otwartego i rozsądnego lekarza, który jest chętny do poszerzania swojej wiedzy na temat przyczyn i metod leczenia autyzmu. Traktuj porady lekarza z ostrożnością i zgłębiaj każdy temat, każdy wynik badania i każdą proponowaną interwencję.
  7. Prowadź możliwie szczegółowe notatki z każdego dnia – zapisuj to, co dziecko zjadło, suplementy jakie przyjęło, jakie było zachowanie dziecka, czy były zaburzenia snu i jakieś niepożądane reakcje (wysypki, biegunka itp)
  8. Po wprowadzeniu nowej interwencji rób test ATEC – łatwiej będzie monitorować zmiany
  9. Suplementacja dziecka nie musi być droga – są wysyłkowe, niedrogie sklepy z suplementami dobrej jakości. Zwracaj uwagę na skład suplementów – chemiczne barwniki, cukry itp powinny być eliminowane
  10. Wprowadzaj suplementy z przynajmniej dwutygodniową przerwą, inaczej nie będzie wiadomo co zadziałało a co nie