Terapia metodą Programu Rozwoju Relacji (RDI) i ocena jej skuteczności przez stosujących ją rodziców w Polsce

 

Metoda Programu Rozwoju Relacji (RDI) jest metodą dość mało znaną w Polsce, w pełni realizowaną aktualnie przez niespełna 30 rodzin wychowujących dzieci z zaburzeniami rozwoju, w szczególności dzieci autystyczne. Mała dostępność metody wynika z jednej strony z niewielkiej świadomości co do możliwości jej stosowania, z drugiej jednak strony wynika ze specyfiki metody – w pełnym zakresie program można stosować jedynie pod opieką konsultanta RDI, a w Polsce aktualnie pracują jedynie dwie konsultantki RDI, z których każda ma pod swoją opieką kilkanaście rodzin. Elementy tej metody mogą być jednak wykorzystywane szeroko w pracy z dzieckiem z zaburzeniami rozwoju – szczególności w kontekście odbudowania właściwej roli rodzica w życiu dziecka.

 

Głównym celem rodzinnego programu konsultacyjnego RDI jest zbudowanie niezbędnych podstaw do rozwoju dziecka poprzez wykorzystanie potencjału rodziny. Program został opracowany w 2000 roku przez dr Stevena Gutsteina, od tego momentu metoda jest zmieniana i modyfikowana.

„Program Rozwoju Relacji (RDI) został stworzony w celu naprawienia deficytów w przetwarzaniu informacji, co jest uniwersalne wśród osób ze spektrum, ale w żaden sposób nieograniczone tylko do tego zaburzenia.” (Gutstein 2012, s. 27) Oparty jest na naukowo opracowanym i potwierdzonym w licznych publikacjach założeniu, że w przypadku dzieci autystycznych coś zaburza relację rodzic-dziecko i pozbawia tym samym dziecko możliwości uczenia się od rodziców, co jest niezbędne dla rozwoju sieci połączeń neuronalnych. W efekcie dziecko wzrasta niejako obok rodzica, nie korzystając z jego obecności w celu zdobywania nowych umiejętności. Nie jest dla rodzica uczniem, a rodzic wypada z naturalnej roli przewodnika dla swojego dziecka. Program RDI nakierowany jest na to, aby tę relację odbudować. Jest to fundament całego programu i podstawa do realizowania dalszych jego celów.

Nie ustalono bez żadnych wątpliwości, dlaczego u dzieci z autyzmem relacja rodzic-dziecko nie funkcjonuje właściwie. Jest to jednak niekwestionowany objaw, podkreślany przez wielu badaczy. B. Winczura wskazuje, iż „podczas badania stosunków przywiązania dziecko-rodzic dużą zagadką dla terapeutów pozostaje zagadnienie, w jaki sposób dzieci autystyczne szukają pocieszenia w chwili dyskomfortu psychicznego. Z relacji niektórych rodziców wiadomo, że ich autystyczne niemowlęta przestawały płakać szybciej w kołyskach niż w ramionach rodziców, ściskane i pocieszane słownie. Jako przedszkolaki w momencie skaleczenia, choroby nie przychodziły by się przytulić, otrzymać schronienie. Niekiedy podczas strachu, wywołanego nieoczekiwaną sytuacją, zaczynały płakać czy mocno krzyczeć, ale zawsze robiły to w samotności, rzadko patrząc na osobę bliską. Poszukiwanie komfortu psychicznego to naturalna potrzeba zapewniająca kontakt z rodzicami. Jest to kluczowe zachowanie w określaniu jakości przywiązania dziecka do opiekuna. U dzieci autystycznych ta ścieżka – jak widać – jest poważnie zakłócona”. (Winczura 2008, s. 26) Na powyższe zaburzenie relacji zwrócił uwagę już Carl Delacato w przejmującym opisie dziecka autystycznego: „Obserwowanie dziecka, które raz po raz gryzie własną rękę, kręci popielniczką zupełnie jak w hipnotycznym transie, godzinami tępo gapi się na jakiś pyłek, ryczy jak ranne zwierzę kiedy się zbliżasz, bije się po twarzy lub rozmazuje na ciele swój kał – a na dodatek patrzy na ciebie, jakbyś był przezroczysty – to jest przerażające. Takie jest właśnie dziecko autystyczne. Ignoruje cię, odrzuca kontakt, nie słucha cię, nie porozmawia, nie pozwoli się dotknąć. Nawet nie spojrzy na innego człowieka. Sprawia wrażenie, jakby jedyną przyjemność i nagrodę dawało mu ciągłe powtarzanie groteskowego, często autodestrukcyjnego zachowania. Woli rzeczy od ludzi. Jest samotne, zamknięte w sobie. Jest wśród nas obce. [...] Jest dziwne i niepojęte.” (Delacato 1995, s. 18)

Gdy nić porozumienia zostanie w wyniku stosowania metody RDI z powrotem nawiązana, powstaje możliwość wsparcia dziecka przez rodziców w odbudowaniu utraconych w wyniku nieharmonijnego rozwoju umiejętności. Rodzice planują ćwiczenia, aktywności, w trakcie których uczą dziecko, w jaki sposób nawiązywać kontakty społeczne, jak skutecznie komunikować się, jak monitorować otoczenie – umożliwiają mu zdobycie tych wszystkich umiejętności, których nie nabyło w pierwszych latach życia. Jest to dla rodziców bardzo satysfakcjonujące i umożliwia im – często po raz pierwszy w życiu – zrozumienie, na czym tak naprawdę polega rola rodzica i w jaki sposób ją realizować. Dla dziecka natomiast jest to możliwość ponownego wkroczenia na ścieżkę rozwoju i odzyskanie utraconej jakości życia. Największe jednak chyba skutki RDI ma dla funkcjonowania całej rodziny. Pozwala na odbudowanie więzi rodzinnych, nierzadko nadszarpniętych niepełnosprawnością dziecka, na poczucie się przez wszystkich członków rodziny osobami kompetentnymi, szczęśliwymi, czerpiącymi radość ze wspólnie spędzanego czasu.

Terapia RDI może być w mojej ocenie zaliczana do terapii niedyrektywnych. Ten typ terapii opiera się na następujących zasadach:

„1. Wytworzenie dobrej atmosfery i przyjacielskich kontaktów z dzieckiem.

  1. Całkowita akceptacja dziecka, takiego, jakim jest
  2. Atmosfera swobody, zapewnienie dziecku możliwości pełnego wyrażania swoich uczuć.
  3. Rozpoznawanie i odzwierciedlanie uczuć dziecka przez terapeutę
  4. Traktowanie dziecka jako partnera zdolnego do rozwiązania danego problemu.
  5. Dziecko organizuje i kieruje przebiegiem spotkania
  6. Terapeuta podąża za dzieckiem, nie wpływa na przebieg sesji (nie przyspiesza)
  7. Przypisywanie dużego znaczenia do określonych ograniczeń (dziecku nie wolno niczego niszczyć, atakować innych osób, terapeuta nie może narażać dziecka na niebezpieczeństwo)” (Młynarska 2008, s. 103)

W przypadku RDI rodzic-terapeuta również w całości akceptuje dziecko, nie wymusza na nim zachowań ani uczuć, realizuje terapię w naturalnym dla dziecka środowisku, zwykle w domu, nie przyspiesza dziecka, czeka na jego reakcję. W dużej mierze jednak – i to jest jedyna różnica z ww. zasadami – to rodzic kieruje przebiegiem terapii, stawiając przed dzieckiem konkretne wyzwania i zadania, jednak będąc cały czas gotowym na udzielenie mu niezbędnego wsparcia, tak aby zadanie udało się wykonać i aby dziecko poczuło się kompetentne.

Program RDI nie jest szerzej analizowany w literaturze polskiej. Pomimo, iż istnieje już 13 lat, na gruncie polskim realizowany jest w zasadzie od 7 lat, początkowo we własnym zakresie przez M. Dąbrowską-Jędral, która jest pierwszą w Polsce konsultantką RDI. Program ten został poddany analizie przez J. Bluestone, która stwierdziła, iż „Istnieje wiele podobieństw między Programem rozwoju relacji (RDI), który stworzył Gutstein dla dzieci z autyzmem, żeby przeprowadzić je przez stadia rozwojowe dzielenia się doświadczeniem, i moją metodą HANDLE. Obie metody szkolą rodziców, jak pracować z dzieckiem w domu. Obie zalecają działanie w środowisku, które zawiera minimalną ilość audiowizualnych czynników rozpraszających uwagę. Obie opierają się na przebiegu stadiów rozwojowych i do nich dopasowują swoje ćwiczenia.” (Bluestone 2010, s. 116). Opis ten zawiera podstawowe założenia metody RDI, które czynią ją unikalną na tle innych metod terapii dzieci autystycznych.

 

Naukowe podłoże metody

 

Wielu naukowców wskazuje na to, iż w mózgach osób z autyzmem dochodzi do niedostatecznego rozwoju połączeń neuronalnych. Połączenia te nie rozwijają się wyłącznie w związku z dorastaniem człowieka i upływem czasu. Do ich rozwoju potrzebna jest stymulacja w postaci zmiany zewnętrznych czynników, do których mózg musi się dostosować. Każda taka zmiana, każdy choćby niewielki moment niepewności, powoduje iż wytwarzają się nowe ścieżki neuronalne. U osób z autyzmem odnotowano mniejszy stopień integracji oraz synchronizacji informacji w obrębie sieci korowej, czego dowodzą badania oparte o skany funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Wynika z nich, że mózgi autystów doświadczają mniejszej aktywacji połączeń neuronalnych podczas różnych zadań niż mózgi osób neurotypowych. Ogranicza to ich zdolność do niestandardowej, nieschematycznej odpowiedzi na zmieniające się okoliczności świata.

 

„Rozwój inteligencji neuronalnej zależy od doświadczenia. Innymi słowy, zachodzi tylko wtedy, gdy mózg jest stawiany przed wyzwaniem. Kiedy napotyka określone rodzaje doświadczeń w uczeniu się, w szczególności te, które stanowią problemy, z którymi aktualny stan łączności neuronalnej nie jest w stanie sobie poradzić.” (Gutstein 2012, s. 45).

 

Dynamiczne funkcje układu nerwowego

Funkcja układu nerwowego Opis
Algorytmy przedczołowe tworzą mechanizmy filtrujące dla uwagi Kora przedczołowa określa priorytety w obrębie informacji zabiegających o ograniczoną pojemność pamięci operacyjnej przez filtrowanie informacji niemającej znaczenia dla danego kontekstu.

Sieci korowo-limbiczne pozwalają na szybką ocenę ważności informacji oraz regulowanie stopnia uważności.

Przedczołowa kora „góra-dół” hamuje impulsywną odpowiedź, aby umożliwić studiowanie nowych oraz dwuznacznych bodźców Regulowana za pośrednictwem kory przedczołowej reakcja studiowania pozwala nam radzić sobie ze stanami niepewności w produktywny sposób, skutecznie analizując nową informację, aby określić bezpieczeństwo, wartość osobistą informacji oraz jej znaczenie.
Monitorowanie zmiany przez integrację pionową Pionowe sieci neuronalne wyspecjalizowane w analizie zmiany pozwalają na monitorowanie oraz ocenę nowej informacji.

Ośrodki niższego rzędu przetwarzające informacje, sygnalizują, że zaszła zmiana. Ośrodki wyższego rzędu tworzą algorytmy dla filtrowania informacji, aby określić, czy zmiana jest znacząca i czy powinna być przekazana dalej do rozważenia

Angażowanie się w intuicję, integrowanie różnych perspektyw oraz komunikacji wielokanałowej poprzez integrację poziomą Pozioma integracja sieci pozwala nam angażować się w myślenie intuicyjne oraz integrować perspektywy ja-inni, emocje i idee.

Inne poziomo zintegrowane sieci pozwalają nam łączyć kanały komunikacyjne w pojedyncze pakiety informacji.

Zależna od znaczenia emocjonalna integracja poprzez kontrolę „góra-dół” Regulujemy pobudzenie przez selektywną aktywację układów współczulnego, przywspółczulnego oraz orientacji.

Wykształcamy kontrolę „góra-dól” dla reakcji natychmiastowych przez rozwój „zależnych od znaczenia” reakcji emocjonalnych

 

Porównanie dynamicznych i statycznych procesów nerwowych

Dynamiczne Statyczne
Filtr dla uwagi i regulacja zależna od kontekstu Sztywna uwaga
Studiowania nowości i niepewności Unikanie nowości i niepewności
Monitorowanie pionowe zmiany Sztywna odpowiedź wykonawcza, relacja bodziec-reakcja 1:1
Integracja pozioma sieci neuronalnych Aktywacja pojedynczej sieci neuronalnej
Regulacja emocjonalna zależna od znaczenia Niemodulowane reakcje emocjonalne

Tabela 1. Dynamiczne funkcje układu nerwowego. Źródło: Gutstein 2012, s. 48-49

 

Jak wynika z powyższej tabeli z uwagi na statyczność układu nerwowego autyści zdolni są do prostej reakcji bodziec-reakcja i nie są w stanie jej modyfikować. W sytuacji wyzwania czy zagrożenia najczęściej wycofują się, uciekają w świat stereotypowych zachowań. Te schematyczne reakcje utrwalają tylko podstawowe ścieżki neuronalne, nie prowadzą do wytworzenia się nowych sieci.

 

Rozwój połączeń neuronalnych ma miejsce przez całe życie, najintensywniejszy jest jednak we wczesnym dzieciństwie. Gutstein wyodrębnił stadia neurorozwojowe, określając, jakie umiejętności dziecko powinno nabyć w każdym z nich. „Według Gutsteina pierwszy etap, rozpoczynający się z chwilą narodzin, w większości dotyczy dwóch obszarów problematycznych dla dzieci ze spektrum: kontaktu wzrokowego i rozpoznawania twarzy. Drugi etap, zaczynający się w wieku sześciu miesięcy w normalnym rozwoju, odnosi się do uczenia wzorców motorycznych, różnorodności tych wzorców i angażowania się w nie na zmianę z partnerem. Są to niezwykle ważne stadia rozwojowe, które odzwierciedlają poziom neurorozwoju i których trudno nauczyć, jeśli podstawy neurorozwojowe są ‘na miejscu’.” (Bluestone 2010, s. 117). Wg Gutsteina od narodzin do 6 miesiąca życia dziecko nieświadomie doświadcza rzeczywistości, nie będąc w tym procesie aktywnym uczestnikiem a jedynie obserwatorem. W tym czasie dochodzi do takich doświadczeń jak wymiana spojrzeń, wczesne zabawy niemowlęce uczące dziecko komunikacyjno-interaktywnych powtarzających się sytuacji (zabawy typu „akuku”). Rodzic nabywa w tym czasie umiejętności rodzicielskie dostosowując swoje reakcje i działania do reakcji dziecka. W wieku 7-9 miesięcy pojawia się pierwsza reakcja na bodziec związany z ryzykiem czy zagrożeniem. Dziecko w takiej sytuacji waha się, wycofuje, ucieka. W późniejszym wieku – około roku życia – w sytuacji niepewności dziecko odnosi się już do wyrazu twarzy rodzica, spogląda na niego, szukając jego reakcji i modyfikuje swoje zachowanie zgodnie z tą reakcją. Uważnie studiuje reakcje matki i ojca, podejmuje pierwsze aktywne poszukiwania, angażuje rodziców do wspólnych zabaw, inicjuje je. Kolejny etap rozwoju to 12-15 miesięcy. Dziecko podejmuje już wówczas reakcję na podstawie selekcji z różnych alternatyw postępowania. Komunikuje się z otoczeniem wykorzystując kanały niewerbalne. Ma wykształcony system radzenia sobie z własnym doświadczeniem i aktywnie poszukuje nowych doświadczeń. W wieku 18-24 miesięcy dziecko jest w stanie szeroko komunikować się z otoczeniem, również werbalnie, czuje się odpowiedzialne za relacje i za komunikacje, umie integrować w sobie doświadczenia innych osób, odnosić się płynnie do własnego doświadczenia.

Powyższy skrócony opis poszczególnych etapów rozwoju stał się dla Gutsteina punktem wyjścia w opracowaniu całego programu rozwoju dla dzieci objętych metodą RDI. Wszystkie te umiejętności wyżej wymienione, jak również setki innych umiejętności, zostały opisane i przyporządkowane do odpowiedniego wieku dziecka. Jak okazało się, bez nabycia jednych z nich, nie jest możliwe wykształcenie kolejnych umiejętności. Metoda RDI nakierowana jest na powolne zdobywanie tych umiejętności i nadrabianie utraconego rozwoju poprzez stawianie dziecka przed różnymi wyzwaniami, co sprawia że tworzą się w jego mózgu nowe połączenia neuronalne.

 

Pojęcia związane ze stosowaniem metody: inteligencja dynamiczna, komunikacja dynamiczna, relacja i podmioty uczestnictwa prowadzonego, moment rozłamu relacji

 

Inteligencją dynamiczną jest według Gutsteina „efekt dynamicznego rozwoju neuronów” (s. 53). Inteligencją statyczną jest w związku z tym efekt statycznego rozwoju neuronów, tradycyjnie mierzony wskaźnikiem IQ. Ten rodzaj inteligencji u osób z autyzmem może być bardzo wysoki – bywa też bardzo niski. Zdaniem badaczy, około 20% dzieci autystycznych funkcjonuje na poziomie normy intelektualnej, a 75% jest upośledzonych intelektualnie (Winczura 2008 s. 44) Autyści uzyskują jednak czasami wysokie wyniki w niektórych podtestach skali Wechslera. Lepiej radzą sobie z niewerbalnymi zadaniami przestrzennymi i percepcyjnymi niż werbalnymi (Winczura 2008, s. 46) Poziom inteligencji dynamicznej jest u autystów zawsze niski. Umiejętności statyczne i dynamiczne obrazują poniższe tabele:

 

Niektóre ważne umiejętności statyczne

Kategoryzowanie (kategorie podane) Posługiwanie się sprzętem oraz narzędziami
Posługiwanie się komputerem (twardy dysk/oprogramowanie) Organizowanie (według metody)
Uczenie się konceptów Pisanie ręczne oraz na klawiaturze
Dedukcja Odgrywanie procedury
Zastosowanie formuły Czytanie: rozkodowanie oraz powierzchowne rozumienie
Naśladowanie Działanie zgodne z zasadą
Instrumentalne odnoszenie się Działanie według planu
Zapamiętywanie (faktów i procedur) Umiejętności samoobsługowe (codzienne nawyki)
Działania matematyczne  

Dynamiczne procesy mentalne (składowe inteligencji dynamicznej)

Przewidywanie Wnioskowanie
Ocenianie Innowacyjność, wprowadzanie zmian
Przyswajanie Integrowanie, łączenie
Przypisywanie (komuś/czemuś czegoś) Uzewnętrznianie
Przetwarzanie (w zależności od kontekstu) Monitorowanie
Dekonstruowanie Przekładanie, odkładanie na później
Różnicowanie Rozważanie
Szacowanie Przedstawianie
Poszerzanie Podsumowanie
Rozmyte myślenie Dokonywanie syntezy

Tabela 2. Niektóre ważne umiejętności statyczne. Źródło: Gutstein 2012, s. 55

 

Komunikacja dynamiczna przeciwstawiona jest komunikacji statycznej. Tę drugą w koncepcji RDI określa się jako komunikację instrumentalną. Dziecko komunikując się statycznie, używa drugiej osoby do uzyskania określonego efektu końcowego. Przykładem może być proszenie o coś, pytanie o coś. Dziecko poszukuje prostych, efektywnych sposobów komunikacji. Komunikacja dynamiczna to dzielenie doświadczenia. Poszczególne kanały komunikacji łączone są jakby w jedno pasmo, mózg integruje komunikację werbalną i pozawerbalną w jeden kanał. W tej komunikacji mózg „monitoruje zmiany w naszej łączności na wielu różnych poziomach, takich jak stany emocjonalne, temat rozmowy, motywacja i zrozumienie. Wykorzystują rozmytą logikę do określenia, czy koordynacja na każdym poziomie jest wystarczająco dobra oraz czy są potrzebne działania naprawcze” (Gutstein 2012, s. 79). Gdy rodzic przestaje angażować się w rozmowę, np. zamyśli się – dziecko przywołuje jego uwagę, gdyż cały czas monitoruje zaangażowanie rodzica w rozmowę. Dzieci z autyzmem często nie dostrzegają nawet, że ktoś „wyłączył się” ze wspólnej aktywności. Komunikacja dynamiczna jest nastawiona na odkrywanie innej osoby, nie ma konkretnego celu. Jest nieprzewidywalna, jest pełna nieporozumień, a naprawienie ich jest obowiązkiem obu stron komunikacji.

Uczestnictwo prowadzone to „kamień węgielny dla funkcjonowania układu rodzic-dziecko w każdym społeczeństwie na świecie” (Gutstein 2012, s. 28). Polega na tym, iż rodzic – przewodnik – przygotowuje sytuacje, w których jego dziecko – uczeń – ma okazję zmierzyć się z wyzwaniem i pokonać je, przełamując w ten sposób własną niepewność, czując się bardziej kompetentnym z każdym nabytym doświadczeniem. Gdy wyzwanie jest dla dziecka za trudne rodzic wspomaga swoje dziecko, udzielając mu rady, wskazówki, pokazując jak wykonać daną czynność. Każde takie nowe doświadczenie stanowi dla dziecka napęd do tworzenia nowych połączeń neuronalnych w mózgu. Oczywiście rodzic nie działa z premedytacją, z góry założonym planem, relacja ta kształtuje się bardzo naturalnie, zwykle przy okazji różnych domowych czynności. Ten rodzaj relacji dotyczy każdej kultury, nawet kultur bardzo pierwotnych.

W relacji uczestnictwa prowadzonego występują dwa podmioty – przewodnik i uczeń. Przewodnik (rodzic, nauczyciel) stosuje trzy podstawowe metody: ramowanie, wspomaganie i oświetlanie. Ramowanie stanowi zaplanowanie sytuacji społecznej w celu optymalizacji procesu przeniesienia. W ramach ramowania przewodnik obmyśla role dla poszczególnych uczestników sytuacji, określa jakie wyzwanie stanowi sytuacja dla ucznia. Wspomaganie to pewne modyfikacje, które czasem trzeba zrealizować aby pomóc uczniowi w osiągnięciu celu. Dzięki temu uczeń staje się bardziej chętny do podejmowania nowych wyzwań, bo czuje się skuteczny, kompetentny. Np. gdy dziecko nie wie, w jaki sposób użyć nowego miksera – pokazujemy na jego oczach jego używanie. Jeśli nadal nie wie, którym przyciskiem ma uruchomić mikser – bierzemy jego rękę i naprowadzamy palec na właściwy przycisk.

Z kolei oświetlanie to „uwypuklenie momentów osobistego doświadczenia w celu stworzenia twórczych, osobistych wspomnień” (Gutstein 2012, s. 136). Pomaga właściwie zapamiętać lekcje. Np. gdy dziecko dobrze wykona zadanie, rodzic stosując właściwą intonację oświetla jego sukces mówiąc „tak, udało ci się przenieść ze mną ten stół”. Zwykła pochwała typu „bardzo dobrze”, „świetnie” nie odniesie tu pożądanego rezultatu – dziecko może nie wiedzieć, za co dokładnie jest chwalone. Trzeba poinformować je o tym właściwym komunikatem.

Ostatnie istotne dla metody RDI pojęcie to moment rozłamu relacji. Dzieci autystyczne nie nawiązują relacji uczestnictwa prowadzonego z rodzicami i nie udzielają im niezbędnej informacji zwrotnej. „Pozbawieni niezbędnych informacji zwrotnych ze strony dzieci i ich udziału w relacji rodzice zatracili poczucie swej intuicyjnej roli przewodnika. W wielu sytuacjach reagują teraz całkowicie odmiennie od  tego, jak zachowaliby się, gdyby chodziło o typowo rozwijające się dzieci (…). W rezultacie dziecko i cała rodzina bardzo unikają wszystkiego, co nosiłoby znamiona rozwoju i wzrostu. (…) Wyzwania stają się zagrożeniami, a każde niepowodzenie wydaje się niemożliwą do naprawienia katastrofą.” (Gutstein 2012, s. 177)

 

Praca z dzieckiem metodą Programu Rozwoju Relacji (RDI) – założenia teoretyczne i praktyczne wykorzystanie metody

 

            Głównym założeniem metody RDI jest twierdzenie, iż możliwa jest naprawa układu nerwowego u osoby z autyzmem – jednak należy wzmacniać i rozwijać zdolności słabsze, te które wyżej zostały wymienione jako elementy inteligencji dynamicznej. Tymczasem standardowe terapie skupiają się często na rozwijaniu inteligencji statycznej i wzmacnianiu tych zdolności,  które dziecko już posiada.

Metodę można ująć w następujących etapach:

- odbudowanie relacji uczestnictwa prowadzonego

- wzmocnienie poczucia wartości u rodziców, nauka efektywnego wykorzystania czasu z dzieckiem

- zaplanowanie nauki tych kompetencji, które dziecko „zgubiło” w rozwoju – tych, które pozwalają na radzenie sobie w dynamicznie zmieniającym się świecie

- nauka tych kompetencji w warunkach domowych i stopniowe przenoszenie ich na inne sytuacje

- efekt końcowy: zmiana całego stylu życia rodziny.

We wszystkich tych etapach rodzice mają wsparcie od konsultanta RDI, który wyznacza im cele i zadania. Praca dziecka w ramach metody nagrywana jest przez rodziców na kamerę, a filmy umieszczane na specjalnej platformie internetowej (www.rdiconnect.com). Tam komentowane są przez konsultanta (dostęp do filmu mają rodzice, konsultant oraz ewentualnie inne osoby upoważnione przez rodziców) i omawiane na regularnych konsultacjach przez skype czy telefon. Raz do roku dziecko jedzie z rodzicem do konsultanta na dwudniową rediagnozę jego stanu. System internetowy RDI zbudowany jest na zasadzie portalu społecznościowego – jest platformą wymiany doświadczeń przez rodziców, jak również bazą filmów z najlepiej zrealizowanymi ćwiczeniami, webinarów dr Gutsteina i jego współpracowników na różne tematy, znajduje się tam szereg materiałów dzięki którym można lepiej pracować z dzieckiem.

 

Praca metodą RDI wymaga gotowości od rodzica i od dziecka. Jak wyżej wskazano, wychowując dziecko z autyzmem rodzic traci swoje poczucie rodzicielskiej wartości, przestaje rozumieć swoje dziecko, nie wie jak reagować na jego – częste przecież – wybuchy złości i smutku. Odczuwają lęk przed wprowadzaniem jakichkolwiek zmian, bawią się z dziećmi w sposób powtarzalny, bojąc się rodzicielskich porażek. W licznych sytuacjach dochodzi do przemęczenia, reaktywnej depresji czy zespołu stresu pourazowego. Pierwsze działania konsultanta nakierowane są zatem na uspokojenie sytuacji w rodzinie. Rodzice uczą się jak wykorzystywać lepiej komunikację niewerbalną, jak mniej mówić do dziecka – nie zalewać go potokiem słów, obserwować jego reakcję, wreszcie – jak odzyskać swoją naturalną rolę przewodnika kierującego rozwojem dziecka. „Jedną z najważniejszych rzeczy, których rodzice muszą się nauczyć jest to, że zarówno im, jak i dziecku dobrze robi po prostu pobycie razem. Chciałbym, żeby rodzice i dzieci doświadczali spokojnych, ustrukturyzowanych spędzanych wspólnie chwil, podczas których żadne nie stara się nauczyć czegokolwiek drugiego, nie próbuje niczego osiągnąć ani nie kontroluje swego partnera (choć rodzice nadal ustanawiają jasne granice)” (Gutstein 2012, s. 211-212)

W sytuacji mojej rodziny to przygotowanie do pracy w RDI opierało się z jednej strony na intensywnej edukacji o metodzie (musieliśmy oglądnąć szereg internetowych wykładów dr Gutsteina na temat RDI i odpowiedzieć na pytania co do wykładów, dzieląc się własnymi doświadczeniami i refleksjami), a z drugiej na realizacji tzw. obiektów rodzicielskich:

- zdrowy styl życia rodziny – musieliśmy nauczyć się, że nie wszystko musi być podporządkowane chorobie córki, że każde z nas musi mieć też jakiś fragment życia nie dotyczący autyzmu

- zaakceptowanie relacji uczestnictwa prowadzonego jako podstawowego stylu pracy z dzieckiem

- ustalenie naszych krótko- i długoterminowych oczekiwań co do progresu Ingi, ustalenie własnych celów pracy z nią

- właściwe zarządzanie czasem całej rodziny.

Gotowość dziecka  do bycia uczniem jest równie istotna. Określa się ją na podstawie wstępnej diagnozy konsultanta oraz wywiadu z rodzicami. Na tej podstawie opracowywany jest plan interwencji wobec konkretnego dziecka.

            Po nabyciu gotowości do pracy przez rodziców i dziecko, rozpoczyna się odbudowywanie relacji uczestnictwa prowadzonego. Rodzice mają na celu w określony sposób komunikować się z dzieckiem. Więcej komunikatów należy przekazywać niewerbalnie, co zmusza dziecko do uważniejszego obserwowania rodzica. Niedozwolone w zasadzie jest zadawanie pytań, testowanie wiedzy dziecka. Jak najwięcej powinno być opisowych komunikatów, dzielenia się doświadczeniem, emocjami.

Dla naszej rodziny ten etap był źródłem wielkiej satysfakcji. Zmniejszenie co najmniej o połowę liczby słów, wypowiadanych do córki sprawiło, że zaczęła ona uważniej obserwować nasze gesty i mimikę. Z dnia na dzień doprowadziło to do odbudowania u niej kontaktu wzrokowego, który wcześniej był bardzo rzadki.

Dalszym etapem odbudowy relacji uczestnictwa prowadzonego jest odbudowanie prawdziwej współpracy z dzieckiem. Czyni się to niejako przy okazji różnych domowych aktywności.  Wspólne robienie prania, nakrywanie do stołu, sprzątanie zabawek może stać się okazją do koordynowania swoich działań i monitorowania siebie nawzajem. Musieliśmy nauczyć córkę pracy regulowanej (np. na zmianę wrzucamy rzeczy do pralki albo ja podaję córce naczynia ze zmywarki a ona odkłada je na blat). Córka została nagle postawiona w nowej sytuacji – aby dokończyć zadanie musiała współpracować z nami, czekać na swoją kolej, obserwować nas – po prostu się zaangażować. Wówczas zaczęliśmy wykorzystywać wyżej opisane narzędzia przewodnika – ramowanie, wspomaganie i oświetlanie. Okazało się, że córka dużo lepiej realizuje się w czynnościach domowych – które mają sens, które są celowe – a nie w sztucznie wymyślonych zadaniach podczas terapii pedagogicznej (sortowanie klocków, naśladowanie odgłosów zwierząt). Dla nas był to moment uświadomienia sobie, jak wiele rzeczy możemy robić razem i jak wiele możemy ją nauczyć. Wówczas rozpoczęliśmy realizację szeregu tzw. obiektów – małych celów, małych umiejętności, których Inga nie posiadała, np. pracowaliśmy nad tym, aby Inga monitorowała nas podczas wspólnych spacerów (dostosowywała swoje tempo do naszego), potrafiła przekierować spojrzenie za naszym wzrokiem, uczyła się od nas używać nowych narzędzi, robiła razem z nami rzeczy równocześnie, regulowała pracą swoich rąk, komunikowała się z nami gestami, potrafiła zauważyć, gdy odłączamy się od niej emocjonalnie (np. zamyślając się, tracąc kontakt wzrokowy) i skutecznie nas przywołać, wspólnie z nami przenosić ciężkie przedmioty (wówczas musi uważnie monitorować moment podniesienia i opuszczenia przedmiotu)… To tylko niektóre z umiejętności, które ćwiczyliśmy z córką w trakcie naszej ponad 2-letniej pracy metodą RDI.

Co jednak najistotniejsze, to nie nabycie przez Ingę nowych umiejętności i ćwiczenie jej dynamicznej inteligencji. To odbudowa zdrowych relacji w całej rodzinie, pełna akceptacja dziecka przez nas i nas przez dziecko. Inga nawiązała z nami silną emocjonalną więź, której przed rozpoczęciem pracy tą metodą po prostu nie było. Z pewnością nie udało by się tego osiągnąć jedynie przy wykorzystaniu tradycyjnych terapii: logopedycznej, behawioralnej czy jakiejkolwiek innej – bardzo często decydując się na oddanie dziecka w ręce terapeutów, rodzic ogranicza się tylko do zorganizowania terapii i zabezpieczenia podstawowych fizjologicznych potrzeb dziecka, nadal nie mając okazji aby odbudować więź przewodnik-uczeń, która jest podstawą rodzicielstwa. Metoda RDI – nazwana wszakże Program Rozwoju Relacji – daje tę okazję całej rodzinie.

 

Podsumowanie i wnioski – skuteczność metody w postrzeganiu stosujących ją rodziców na podstawie własnych badań ankietowych

 

            Skuteczność metody RDI nie została dotychczas dobrze przebadana, z uwagi na bardzo krótki okres jej stosowania. W 2007 roku opublikowano jednak badanie dzieci w wieku 5-9 lat, które od średnio 2,5 roku były zaangażowane w RDI. Tylko 15% dzieci pozostało w szkolnictwie specjalnym, przed zastosowaniem metody było to 90%. Rodzice odnotowali wzrost elastyczności i adaptacji z 16% do ponad 70%. Przebadano w ten sposób 16 dzieci – po 2,5 latach pracy metodą RDI tylko 2 z nich spełniało kryteria autyzmu wg skali ADOS (Gutstein 2012, s. 296).

Aby w jakimkolwiek stopniu ocenić skuteczność metody RDI realizowanej przez polskich rodziców, opracowałem własną ankietę skierowaną do rodziców pracujących metodą pod okiem konsultanta. Ankieta została rozesłana do blisko 30 osób, z których 7 odpowiedziało i wypełniło ankietę. Niżej przedstawiam wyniki ankiety:

 

Odpowiedź na pytanie 1. Aktualny wiek dziecka

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
5 lat 1 12,5%
6 lat 2 25%
7 lat 1 12,5%
8 lat 1 12,5%
10 lat 1 12,5%
13 lat 1 12,5%
16 lat 1 12,5%

 

Odpowiedź na pytanie 2. Płeć dziecka

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
Dziewczynka 2 25%
chłopiec 6 75%

 

Odpowiedź na pytanie 3. Od kiedy stosujecie Państwo metodę RDI?

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
1-6 miesięcy 2 15%
7-12 miesięcy 0 0
1-2 lata 1 12,%%
Dłużej niż 2 lata 5 62,5%

 

Odpowiedź na pytanie 4. Jak brzmi diagnoza dziecka?

Udzielono następujących odpowiedzi: autyzm dziecięcy (5 osób), autyzm atypowy (1 osoba), zespół Aspergera (1 osoba), zespół Aspergera, ADHD, wielowadzie wrodzone, liczne schorzenia współistniejące (1 osoba)

 

Odpowiedź na pytanie 5. W jakim wieku dziecko zostało zdiagnozowane?

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
2 lata 1 14,2%
3 lata 3 57,1%
4 lata 1 14,2%
7 lat 1 14,2%

Jedna osoba nie udzieliła odpowiedzi

 

Odpowiedź na pytanie 6. Skąd dowiedział/a się Pani/Pan o RDI?

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
Od znajomej osoby, która też stosuje tę metodę 4 50%
Od znajomej osoby, która nie stosuje tej metody 0 0
Z internetu – poprzez forum internetowe 2 25%
Z internetu – z innych źródeł 1 12,5%
Ze środków masowego przekazu 1 12,5%
w inny sposób 0 0

 

Odpowiedź na pytanie 7. Co skłoniło Panią/Pana do rozpoczęcia pracy metodą RDI? (możliwe kilka odpowiedzi)

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
Pozytywna opinia innych osób 5 62,5%
Chęć poprawy relacji w rodzinie 5 62,5%
Innowacyjność metody, praca z dzieckiem nad deficytami, których nie obejmują inne terapie 6 75%
chęć przejęcia na siebie odpowiedzialności za postępy dziecka podczas terapii 3 37,5%
łatwość dostępności metody (praca w domu, wysyłanie filmów przez internet 1 12,5%
łatwo mierzalne postępy

 

0 0
terapię można wykonywać przy zwykłych czynnościach domowych 2 25%
mocne naukowe uzasadnienie skuteczności terapii

 

1 12,5%

 

Odpowiedź na pytanie 8. Czy polecilibyście Państwo tę formę terapii innym rodzicom?

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
Tak 8 100%
nie 0 0

 

Odpowiedź na pytanie 9. Kto zaangażowany jest  w terapię RDI? (możliwe kilka odpowiedzi)

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
Mama 8 100%
Tata 6 75%
Babcia 1 12,5%
Dziadek 0 0
Rodzeństwo 2 25%
Nauczyciel/wychowawca z przedszkola 2 25%
Inni terapeuci 1 12,5%
wolontariusze 0 0
Inne osoby 0 0

 

Odpowiedź na pytanie 10. Od jakich Państwa zdaniem czynników zależy skuteczność terapii RDI? (możliwe kilka odpowiedzi)

Odpowiedź Liczba odpowiedzi Procent
zaangażowanie obojga rodziców 7 87,5%
kierowanie się wskazówkami konsultanta RDI 7 87,5%
stan psychiczny i emocjonalny dziecka

 

4 50%
konsekwencja rodziców

 

5 62,5%
systematyczność w pracy z dzieckiem 8 100%
inne – udzielono odpowiedzi: zrozumienie tematu i pogodzenie się z diagnozą ; stan psychiczny rodziców ; na ile obecne lub wyrażone są trudności współwystępujące, np. inne choroby 3 37,5%

 

Odpowiedź na pytanie 11. Jak zmieniło się życie Państwa rodziny przez stosowanie RDI?

Odpowiedź bardzo się polepszyło polepszyło się pozostało takie samo pogorszyło się bardzo się pogorszyło
postrzeganie siebie jako kompetentnego rodzica 3 odpowiedzi

37,5%

5 odpowiedzi

62,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

rozumienie dziecka przez rodzica 5 odpowiedzi

62,5%

3 odpowiedzi

37,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

radość z przebywania z dzieckiem 3 odpowiedzi

37,5%

2 odpowiedzi

25%

3 odpowiedzi

37,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

radość z przebywania z małżonkiem 3 odpowiedzi

37,5%

2 odpowiedzi

25%

2 odpowiedzi

25%

1 odpowiedź

12,5%

0 odpowiedzi

0%

lepsze wykorzystanie czasu spędzanego wspólnie 2 odpowiedzi

25%

2 odpowiedzi

25%

3 odpowiedzi

37,5%

1 odpowiedź

12,5%

0 odpowiedzi

0%

każdy z członków rodziny ma czas na swoje hobby 3 odpowiedzi

37,5%

0 odpowiedzi

0%

5 odpowiedzi

62,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

 

Odpowiedź na pytanie 12. Jak zmienił się stan dziecka przez stosowanie RDI?

Odpowiedź bardzo się polepszyło polepszyło się pozostało takie samo pogorszyło się bardzo się pogorszyło
Komunikacja niewerbalna 5 odpowiedzi

62,5%

3 odpowiedzi

37,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

Komunikacja werbalna 3 odpowiedzi

37,5%

1 odpowiedź

12,5%

3 odpowiedzi

37,5%

1 odpowiedź

12,5%

0 odpowiedzi

0%

Kontakt emocjonalny z rodzicami 4 odpowiedzi

50%

2 odpowiedzi

25%

2 odpowiedzi

25%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

Kontakt emocjonalny z innymi dorosłymi 2 odpowiedzi

25%

4 odpowiedzi

50%

2 odpowiedzi

25%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

Kontakt emocjonalny z rówiesnikami 1 odpowiedź

12,5%

4 odpowiedzi

50%

3 odpowiedzi

37,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

Motoryka mała 0 odpowiedzi

0%

3 odpowiedzi

37,5%

5 odpowiedzi

62,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

Motoryka duża 0 odpowiedzi

0%

2 odpowiedzi

25%

6 odpowiedzi

75%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

Naśladowanie 2 odpowiedzi

25%

3 odpowiedzi

37,5%

3 odpowiedzi

37,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

Percepcja 0 odpowiedzi

0%

5 odpowiedzi

62,5%

3 odpowiedzi

37,5%

0 odpowiedzi

0%

0 odpowiedzi

0%

Odpowiedź na pytanie 13. Czy oprócz RDI stosujecie Państwo inne metody terapii pedagogicznej? (można wybrać kilka odpowiedzi)

Odpowiedź

Liczba odpowiedzi

Procent

Metoda Opcji

0

0

HANDLE

4

50%

Terapia integracji Sensorycznej

4

50%

Terapia behawioralno-poznawcza

0

0

Hipoterapia

3

37,5%

Delfinoterapia

1

12,5%

dogoterapia

0

0

terapia integracji odruchów wg Masgutowej

5

62,5%

neuro-re-edukacja

0

0

terapia czaszkowo-krzyżowa

2

25%

terapia Johansena

1

12,5%

terapia Tomatisa

4

50%

metoda Cieszyńskiej i Wianeckiej

1

12,5%

terapia logopedyczna

3

37,5%

Inne – udzielono odpowiedzi: biomedyczne ; indywidualna terapia lęków (dr Beaty Kozielec), terapia grupowa, biofeedback ; terapia wzroku ; biofeedback

4

50%

W ostatnim pytaniu poprosiłem o dodatkowe uwagi na temat skuteczności metody RDI. Pięć osób wpisało następujące uwagi:

 - „bardzo dużo zależy od kompetencji i zaangażowania konsultanta”

- „Generalnie RDI jest trudne gdyż wymaga zaangażowania rodziców(rodziny) – nie można oddać dziecka na 8 godzin i liczyć że po powrocie będzie inne. RDI skupia się na faktycznej materii autyzmu – wszystkie inne terapie (tak jak obecna medycyna) skupiają się na maskowaniu skutków, objawów a nie przyczyn – nasz syn bo behawiorce w Sotisie po narysowaniu obrazka odwracał się i mówił do ściany jak robot “oto praca moja” – po rdi przychodzi do nas szuka nas i opowiada co jest na obrazku (chcę się dzielić – przyczyna zachowania a nie pokazuje (skutek). Pewnie mógłbym tak długo ale to raczej nie to miejsce :D Pozdrawiam”

 - „w moim przypadku partner nigdy w pełni nie “podjął się funkcji ojca” a terapia ujawniła pogłębiające się deficyty umiejętności partnerskich i rodzicielskich. Operujemy skrajnie odmiennymi metodami wychowawczymi. Mąż pracował RDI tylko pół roku. RDI Obnaża i uzmysławia wiele nieprawidłowości w postrzeganiu dzieci i postępowaniu z nimi. To powrót do “prawdziwego rodzicielstwa” a nie instrumentalnego. To nie terapia “autystyków” lecz szkoła rodzicielstwa, najlepsza jaką znam.”

 - „RDI to już nie terapia a sposób życia. Lepszy J”

- „Skuteczność moim zdaniem zależy od tego, na ile rodzice potrafią adaptować pracę do codziennych sytuacji, żeby nie tworzyć sztucznych scenariuszy, ale wykorzystywać w pełni to, co i tak się dzieje”

            Wyniki ankiety były dla mnie bardzo interesujące. Jak wynika z odpowiedzi, metodą RDI pracują również rodzice starszych dzieci, nastolatków – aż 5 z 8 zbadanych osób ma dzieci w wieku szkolnym. Na uwagę zasługuje fakt, iż większość respondentów pracuje metodą ponad 2 lata, a wszyscy  -100% badanych – poleciliby ją innym. Świadczy to o dużym zadowoleniu z metody i przekonaniu o jej skuteczności. Potwierdzają to wyniki uzyskane w odpowiedziach na pytania 11 i 12. Pokazują one, że życie całej rodziny we wszystkich aspektach niemal u każdego się polepszyło albo bardzo polepszyło albo przynajmniej pozostało na takim samym poziomie. Najbardziej polepszyło się rozumienie dziecka przez rodzica i postrzeganie siebie jako kompetentnego rodzica (u wszystkich respondentów). Polepsza się również stan dziecka. U wszystkich osób polepszyła się komunikacja niewerbalna, u 6 dzieci polepszył się kontakt emocjonalny z dorosłymi i rówieśnikami, u 5 – percepcja, naśladowanie i kontakt emocjonalny z rówieśnikami. Metodą RDI pracują z dziećmi wszystkie matki i 6 ojców oraz inne osoby – babcia, rodzeństwo, nauczyciele.

            Zdaniem wszystkich rodziców skuteczność metody zależy od systematyczności pracy z dzieckiem, a zdaniem 7 z 8 ankietowanych – od zaangażowania obojga rodziców i od kierowania się wskazówkami konsultanta RDI. W motywacji rozpoczęcia pracy metodą RDI najwięcej rodziców podkreślało innowacyjność metody, pracę z dzieckiem nad deficytami, których nie obejmują inne terapie.

            Bardzo interesujących jest kilka subiektywnych opinii przekazanych przez rodziców. Podkreślali oni, że metoda jest trudna i wymaga zaangażowania od rodziców, ale za to skupia się na istocie autyzmu – inne metody uczą mechanicznych zachowań, a RDI sprawia, że dziecko chce dzielić się z rodzicami doświadczeniem. RDI zostało określone jako „lepszy sposób życia”., „najlepsza szkoła rodzicielstwa”. W jednym przypadku – była to ankieta wypełniona przez matkę dziecka prowadzonego metodą RDI, która w odpowiedzi na pytanie 11 podała, że przez metodę pogorszyła się radość z przebywania z małżonkiem – terapia RDI ujawniła pogłębiające się deficyty umiejętności partnerskich i rodzicielskich u ojca dziecka.

            W podsumowaniu chciałbym wskazać, że nie znam innej metody pracy z dziećmi z zaburzeniami rozwojowymi, która by w tak radykalny sposób zmieniała życie całej rodziny i akceptację dziecka jednocześnie w ustrukturalizowany sposób pozwalając na pracę nad specyficznymi deficytami dziecka. Jest to najskuteczniejsza jak dotąd metoda, którą realizujemy w pracy z naszą córką.

 

Bibliografia

 

  1. Bluestone J. (2010), Materia Autyzmu, Wydawnictwo Fundacja Rozwiązać Autyzm, Warszawa
  2. Delacato C. (1995), Dziwne, niepojęte. Autystyczne dziecko, Fundacja Synapsis, Warszawa
  3. Gutstein S. (2010), Księga RDI – wytyczanie nowych ścieżek w autyzmie, zespole Aspergera i PDD z Programem Rozwoju Relacji, Wydawnictwo  Fundacja Rozwiązać Autyzm, Warszawa
  4. Młynarska M. (2008), Autyzm w ujęciu psycholingwistycznym, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław
  5. Winczura B (2008), Dziecko z autyzmem. Terapia deficytów poznawczych a teoria umysłu, Impuls Kraków
  6. Materiały opracowane dla uczestników seminarium prowadzonego przez dr S. Gutsteina, Warszawa, 2011

 

Tomasz Badura

11. Terapia naltrexonem w małych dawkach (LDN) w autyzmie

Terapia naltrexonem w małych dawkach (LDN) w autyzmie

Jaquelyn McCandless, M.D.

Naltrexon to lek zaaprobowany przez FDA, wykorzystywany jako antagonista opiatów w leczeniu uzależnienia od alkoholu i narkotyków od lat 70. XX wieku, dostępny jako ReVia w tabletkach 50mg. Zwykłe dawkowanie u osób uzależnionych – od 50 do 150 mg dziennie – blokuje euforyczną odpowiedź na opiaty (heroinę, morfinę) i alkohol. Opioidy działają jak cytokiny, główne białka biorące udział w odpowiedzi odpornościowej, i powodują efekty immunomodulacyjne poprzez receptory opioidalne. W układzie odpornościowym chodzi o równowagę Th1 do Th2 – komórki Th1 promują odporność komórkową, a komórki Th2 – odporność humoralną. W uproszczeniu, niezdolność do adekwatnej odpowiedzi Th1 może w rezultacie spowodować chroniczną infekcję i nowotwór; nadmierna odpowiedź Th2 może przynieść różne alergie i odgrywać rolę w chorobach autoimmunologicznych, które dotyczą większości dzieci z autyzmem. W wydaniu New England Journal of Medicine z 13.11.2003 r. napisano: “Przedkliniczne dowody wskazują zdecydowanie na to, że opioidy zmieniają rozwój, dyferencjację i funkcje komórek układu odpornościowego, a dotyczy to wrodzonego i adaptacyjnego układu odpornościowego”. Włoskie badania z 1996 r. przeprowadzone przez Scifo i Marchetti były próbą ustalenia korelacji wykładników immunologicznych i czynników behawioralnych podczas terapii naltrexonem w dawkach 10, 20 i 30mg u dzieci z autyzmem – u 7 z 12 dzieci zanotowano znaczące zmniejszenie się objawów autystycznych. Polepszenie behawioralne wystąpiło równocześnie ze zmianami w wydzielaniu różnych klas limfocytów – ze znaczącą normalizacją ratio CD4 i CD8 (T1) oraz odwróceniem ratio zmian aktywności komórek NK do poziomów beta-endorfin w osoczu. Ogromna ilość badań ostatniego dwudziestolecia wskazywała na centralną rolę wydzielania endogenicznych opioidów w kontekście funkcji układu odpornościowego

 Bernard Bihari, MD, lekarz z Nowego Jorku, który badał odpornościowe odpowiedzi u pacjentów z AIDS, odkrył, że bardzo niskie dawki naltrexone, około 1/10 zwyczajowej dawki, napędza działanie układu odpornościowego i pomaga w zwalczaniu chorób, u podłoża których legła nieadekwatna odpowiedź odpornościowa. Czasowe zahamowanie endorfin w mózgu przy podawaniu malutkiej dawki naltrexone najwyraźniej powoduje reaktywny wzrost produkcji endorfin i normalizuje układ odpornościowy bez jakichkolwiek efektów ubocznych – naltrexone jest bardzo bezpieczny i nigdy nie stwierdzono, aby powodował uzależnienie. Jeśli podaje się go między 21 a północą, organizm próbuje przełamać blokadę opioidów i wzrasta poziom endorfin, który pozostaje podwyższony przez następne 18 godzin. Badania pacjentów z nowotworami wykazały, że LDN zwiększa poziom komórek NK i innych zdrowych odpowiedzi odpornościowych, a u setek pacjentów ze stwardnieniem rozsianym postęp choroby został całkowicie powstrzymany na 8-10 lat albo i więcej przy terapii tym lekiem. Odtworzenie normalnej produkcji endorfin u osób z rakiem i chorobami autoimmunologicznymi to podstawowe terapeutyczne działanie LDN, który podaje się tylko raz dziennie pomiędzy 21.00 a 1-2 w nocy.

 Wykorzystanie LDN u dzieci z autyzmem było badane już w latach 90., badacze podawali od 5 do  50 mg leku dziennie lub co drugi dzień. W tych próbach badawczych naukowcy skupili się na antagonizmie opioidalnym. Panksepp, Shattock i inni odnotowali lepsze rezultaty na niskich dawkach; wyniki badań podawania większych dawek były wątpliwe u dzieci i trudniejsze do przeprowadzenia z uwagi na gorzki smak leku podawanego dzieciom, które nie umiały przełykać kapsułek.

 Dla moich własnych badań klinicznych Dr Tyrus Smith z Coastal Compounding stworzył bardzo skuteczny krem. Pozwala to na łatwe dostosowanie dozowania (niektóre mniejsze dzieci funkcjonują lepiej na dawce 1-1/2 mg), wyeliminowało problem gorzkiego smaku a krem można nałożyć na ciało dzieci, gdy śpią. Krem jest w małych strzykawkach, w dawkach 3 mg dla dzieci i 4,5 mg dla dorosłych ; większość dorosłych woli kapsułki ; oba sposoby są tak samo efektywne. Na tej podstawie przeprowadziłam wstępne ośmiotygodniowe badania na grupie 15 moich pacjentów z autyzmem w maju-czerwcu 2006 roku, podając przezskórnie 3 mg LDN pomiędzy 21 a północą. Brało w tej próbie udział też kilkunastu dorosłych, jeden z chorobą Cohna i jeden z syndromem chronicznego zmęczenia – brali po 4,5 mg LDN na noc. Rodzice i dorośli co miesiąc składali raporty odnośnie efektywności terapii.

 U 8 z 15 dzieci odnotowano pozytywną odpowiedź, a u 5 z tych 8 efekty były naprawdę fenomenalne. Pozytywne reakcje pojawiły się w obszarze nastroju, rozumienia, języka i socjalizacji. Dwoje małych dzieci miało lepsze efekty na dawce 1-1/2 mg. Nie odnotowano reakcji alergicznych, a negatywne efekty uboczne jakie zaobserwowano to bezsenność i wcześniejsze budzenie się – efekty te trwały krótko. Dwoje dorosłych miało bardzo pozytywne reakcje, u osoby z chorobą Cohna zaobserwowano remisję choroby od początku podawania LDN (trwa to już ponad 10 miesięcy). Wszystkie dzieci objęte badaniem były na ściśle kontrolowanej diecie. Otrzymałam doniesienia z grup dyskusyjnych, które monitoruję, o innych efektach ubocznych, które wystąpiły u ok. 5-10% dzieci – zdenerwowanie, nadpobudliwość – które mijały po wycofaniu leku. Przepytałam tych pacjentów o gluten, kazeinę i soję w diecie dzieci, gdyż ta reakcja przypominała objawy odstawienia przy blokadzie opioidalnej. Podejrzewam, że dzieci na ścisłej diecie bezglutenowej, bezkazeinowej i bez soi rzadziej okazywały tę reakcję, trzeba to jeszcze jednak przebadać.

 Natychmiastowe pozytywne reakcje w sferze nastroju, sferze poznawczej i relacji u wielu dzieci raczej nie wynikają z poprawy układu odpornościowego, która nie mogłaby objawić się aż tak szybko. W innych badaniach nad LDN udowodniono, że optymalny okres regulacji układu odpornościowego trwa od 4 do 6 miesięcy. W prywatnej korespondencji z badaczami nad autyzmem, dr Panksepp i dr Shattock, postulowali oni, że ten efekt terapeutyczny LDN polegający na odbiciu endogenicznych opioidów w mózgu „rozluźnia” opioidalny system nagrody społecznej tak, że dzieci, które były odłączone od wynagrodzenia opioidalnego w środowisku, zaczynają odpowiadać na te nagrody. Obaj ci badacze podkreślali istotność pozytywnych reakcji społecznych, wprowadzanych i wzmacnianych wsparciem i zaangażowaniem społeczeństwa, co pomaga w tym aby nowe zachowanie stało się częścią modyfikacji behawioralnej. U znaczącej ilości dzieci rozpoczynających z LDN odnotowano nie tylko nadaktywność i zaburzenia snu ale również objawy aktywacji wirusowej w postaci gorączki, objawów infekcji. Zwykle trwa to krótko i następuje po tym pozytywna zmiana w zakresie komunikacji, kognicji, zachowań społecznych. Zamiast  zmniejszania dawki proszę rodziców, aby podawali pełną dawkę, co skraca ten okres dostosowawczy u wielu dzieci. Niektóre muszą mieć zmniejszoną dawkę, ale namawiam rodziców, aby pozostali na tej samej dawce tak długo, jak to możliwe gdyż podejrzewam, że maksymalna korzyść dla układu odpornościowego pojawi się przy pełnej dawce, a natychmiastowy efekt lepszej socjalizacji i poprawy nastroju pojawia się już przy ultra-niskich dawkach.

 Jest to interwencja skuteczna, nietoksyczna, nieuzależniająca i niedroga, a modulująca zachowanie i układ odpornościowy. LDN uzupełnia nasz biomedyczny arsenał w leczeniu dzieci z autyzmu oraz w leczeniu osób z nowotworami i chorobami autoimmunologicznymi. Jest to lek zaaprobowany przez FDA, na  receptę, musi być podzielony na malutkie dawki.

 

(Tekst został napisany na prośbę Dr. Bernie Rimlanda, director of Autism Research Institute, do wydawnictwa ARRI (Autism Research Review

International) w 2006.)

 

Wirusowe podłoże autyzmu – dr J. Bradstreet

(…)

Zbadaliśmy do teraz około 400 dzieci z autyzmem pod kątem markera wirusowego – nagalase. Z mojego punktu widzenia jest to jedno z najdonioślejszych odkryć w leczeniu dzieci ze spektrum, którego doświadczyłem w ciągu ostatnich 15 lat. W skrócie – blisko 80% dzieci z autyzmem ma znacznie podwyższony poziom nagalase.

Co to oznacza?

Enzym nagalase produkują komórki rakowe i wirusy. Jako, iż nowotwór nie jest zaliczany do przyczyn autyzmu, najprawdopodobniej jest nią aktywność tego enzymu wytwarzanego przez wirusy (choć oczywiście bardzo rzadko dzieci z autyzmem mogą mieć niezdiagnozowany nowotwór). Dla wirusów nagalase jest częścią ich protein, które wprowadzają wirus do komórek i zmniejszają reakcję odpornościową organizmu na wirusa – zwiększając w ten sposób jego szansę przeżycia.

Jak wcześniej pisałem – celem nagalase są GcMAF albo receptor witaminy D3. Enzym potrafi zdezaktywować ten receptor i zredukować działanie witaminy D, jak również układu odpornościowego.

Rozsądnym i prawdopodobnym wnioskiem jest to, że dysfunkcja immunologiczna i często występujące zaburzenia autoimmunologiczne w autyzmie, są spowodowane permanentną infekcją wirusową.

W kolejnych artykułach napiszę więcej o leczeniu, ale kombinacja właściwych dawek witaminy D3 i podanie czystego receptora GcMAF w połączeniu z doskonaleniem układu odpornościowego, może być bardzo pomocne dla dzieci z podniesionym poziomem nagalase.

Neuronalne komórki macierzyste mogą przenosić się z krwi do mózgu, gdzie mają potencjalne zdolności naprawcze. Nie jest oczywiście oczywiste, jak wiele takich komórek może zadziałać przy autyzmie – ale raport o pierwszych 30 osobach leczonych w ten sposób w Kijowie jest bardzo zachęcający.

Moja metod oczyszczenia z wirusów przy udziale GcMAF oraz transplantacji neuronalnych komórek macierzystych została już zastosowana na pierwszej grupie dzieci z autyzmem, których poziomy nagalase zostały znormalizowane przez GcMAF. Jak dotąd moje doświadczenie z GcMAFM jest bardzo pozytywne. Niektóre z rezultatów opublikowałem na stronie poświęconej wyłącznie GcMAF (http://www.gcmaf.eu/info/index.php?option=com_content&view=article&id=112&Itemid=55).

dr J. Bradstreet

 Oryginalny tekst artykułu tu.

Informacja na temat tego, jak zbadać poziom nagalase u dziecka – tu.

Czy plomby amalgamatowe są bezpieczne dla ludzi? Opinia komitetu naukowego Komisji Europejskiej

Joachim Mutter

Wydział Medycyny Środowiskowej i Integracyjnej, Lohnerhofstraße 2, 78467 Constance/Germany

Journal of Occupational Medicine and Toxicology 2011, 6:2 doi:10.1186/1745-6673-6-2

© 2011 Mutter; licensee BioMed Central Ltd.

Streszczenie

Naukowy Komitet Nowo Zidentyfikowanych Zagrożeń Zdrowotnych (Scientific Committee on Emerging and Newly Identified Health Risks, SCENIHR) w raporcie dla Komisji Europejskiej stwierdził, iż “…nie istnieje ryzyko negatywnych efektów dla całego układu zdrowotnego i aktualne wykorzystywanie amalgamatów w plombach nie niesie ryzyka choroby układowej… ” [1, dostępne z: http:/ / ec.europa.eu/ health/ ph_risk/ committees/ 04_scenihr/ docs/ scenihr_o_016.pdf webcite].

SCENIHR zignorował toksykologię rtęci i nie zawarł w swojej opinii najbardziej podstawowych badań naukowych. Prawdziwe dane naukowe pokazują, że:

(a) Plomby amalgamatowe to główne źródło całkowitego obciążenia rtęcią u człowieka. Zostało to udowodnione badaniami autopsyjnymi, które wykazały 2-12 razy więcej rtęci w tkankach ciała u osób z amalgamatami. Badania autopsyjne to najbardziej wartościowe I ważne badania dla pomiaru całkowitego obciążenia organizmu rtęcią.

(b) Te badania wykazały jasno i spójnie, że wiele osób z amalgamatami ma toksyczne stężenia rtęci w mózgach i nerkach.

(c) Nie ma korelacji między poziomem rtęci we krwi czy moczu a poziomem rtęci w tkankach ciała czy stopniem objawów klinicznych. SCENIHR oparł się wyłącznie o pomiary rtęci w moczu i krwi.

(d) Okres półtrwania rtęci w mózgu może trwać od kilkunastu lat do dekad, rtęć kumuluje się przez cały czas ekspozycji na amalgamaty, osiągając poziomy toksyczne. Jednakże SCENIHR ywierdzi, że okres półtrwania rtęci w mózgu to tylko (20-90 dni).

(e) Opary rtęci są około 10 razy bardziej toksyczne niż ołowiu, jeśli chodzi o wpływ na neurony ludzkie i wykazują synergistyczną toksyczność z innymi metalami.

(f) Większość badań zacytowanych przez SCENIHR które kończą się wnioskami, że plomby amalgamatowe są bezpieczne, charakteryzują się poważnymi błędami metodycznymi.

Plomby amalgamatowe to podstawowe źródło rtęci w tkankach ludzkiego ciała

SCENIHR twierdzi, że [1]: “Ekspozycję na rtęć trudno zmierzyć. W związku z tym wskaźniki tej ekspozycji uzyskano poprzez zmierzenie rtęci w moczu i krwi poszczególnych osób.”

SCENIHR nie zacytował żadnych badań opartych na autopsji, które są najbardziej wiarygodne w ocenie poziomu rtęci w tkankach.

Zaobserwowano około dwu-pięciokrotny wzrost poziomu rtęci w moczu i krwi u osób żyjących z plombami amalgamatowymi i dwu-dwunastokrotny wzrost poziomu rtęci w różnych tkankach ciała u zmarłych z amalgamatami [2-21]. Ponadto badania na zwierzętach potwierdziły fakt, że amalgamaty prowadzą do znacząco wyższych stężeń w tkankach [22-28].

Według tych badań, plomby amalgamatowe są odpowiedzialne za przynajmniej 60-95% obciążenia rtęcią w tkankach ciała. Tego nie uwzględnił SCENIHR.

Czy plomby amalgamatowe nie zawierają rtęci organicznej?

SCENIHR [1] twierdzi że “nie ma dowodu na to, że dochodzi do biotransformacji rtęci z amalgamatu w ustach w połączeniu z działaniem bakterii.”

W przeciwieństwie do tego stwierdzenia, są badania które wykazały że rtęć (Hg) z amalgamatów jest transformowana do rtęci organicznej przez mikroorganizmy w ludzkim układzie pokarmowym [29-31]. Leistevuo et al. (2001) wykrył trzykrotny wzrost poziomu rtęci metylowanej w ślinie osób z amalgamatami w porównaniu z osobami bez amalgamatów, chociaż częstotliwość i rodzaj konsumowanych ryb były w obu grupach identyczne. Poziomy rtęci w ślinie przekraczały normy rtęci dla kanalizacji u 20% osób z amalgamatami [30]. Forma rtęci metylowanej zawartej w plombach amalgamatowych może być bardziej toksyczna (do 20 razy) niż rtęć metylowana zawarta w rybach.

Toksyczne poziomy rtęci in vitro oraz in vivo

Poziomy rtęci nieorganicznej rzędu 0.02 ng Hg/g (0.1 μMolar Hg w ilości 2 μl w 2 ml roztworze) doprowadziły do całkowitego zniszczenia wewnątrzkomórkowych mikrotubuli i degeneracji aksonów [32]. W innych eksperymentach poziomy rtęci nieorganicznej rzędu 36 ng Hg/g (0.18 μMol Hg) doprowadziły do stresu oksydacyjnego i co za tym idzie, uszkodzenia komórek [33,34].

Wdychanie oparów rtęci w dawkach, które dostępne są dla osobami z wieloma plombami amalgamatowymi, doprowadziły do patologicznych zmian w mózgach zwierząt po 14 dniach [35,36].

Plomby amalgamatowe nie prowadzą do toksycznych stężeń rtęci u ludzi?

W niedawnych badaniach autopsyjnych ustalono, że osoby z więcej niż 12 plombami amalgamatowymi mają ponad 10-krotnie wyższe poziomy rtęci w różnych tkankach, w tym w mózgu, w porównaniu do osób z 0-3 plombami amalgamatowymi [11].

Średni poziom rtęci w mózgu obywatela UE, który ma ponad 12 plomb amalgamatowtch wynosił 300 ng Hg/g w tkance mózgu[11], co jest daleko ponad udowodnioną toksyczną dawkę dla neuronów (0.02 -36 ng Hg/g) (jak wskazano wyżej).

W innych badaniach osoby z ponad 10 plombami amalgamatowymi miały 504 ng Hg/g w tkankach nerek (0-2 amalgamatów: 54 ng Hg/g) i 83.3 ng Hg/g w wątrobie (0-2 amalgamatów: 17.68 ng Hg/g) [5].

Poziomy rtęci w gruczołach tarczycy i przysadki wynosiły odpowiednio 55 ng Hg/g i 200 ng Hg/g i ilości te miały związek z ilością plom amalgamatowych [37].

Z uwagi na faktm że te poziomy są tylko poziomami średnimi, duża część osób z amalgamatami ma ponad dwukrotne poziomy toksyczne rtęci z tkankach ciała Podkreślić należy, że poziomy rtęci stwierdzone w częściach komórki takich jak mikrosomy, mitochondria i inne przekraczają nawet średnie poziomy w tkankach mózgu analizowane w tych badaniach [38].

Toksyczne poziomy rtęci w chorobie Alzheimera

Średnie obciążenie rtęcią w tkankach mózgu u osób z chorobą Alzheimera wynosiło 20 do 178 ng Hg/g; w niektórych przypadkach dochodziło nawet do 236- 698 ng Hg/g. W 15% próbkach tkanki mózgowej obciążenie rtęcią wynosiło ponad 100 ng Hg/g [39-41]. Średnie obciążenie rtęcią w przysadce wynosiło 400 ng Hg/g [42]. Te poziomy znacznie przekraczają poziomy toksyczne (patrz wyżej).

Patologiczne zmiany, spowodowane przez rtęć, w wielu mózgach Niemców?

Około 20% dwudziestolatków, 50% pięćdziesięciolatków i 90% 85-latków zamieszkałych w Niemczech ma patologiczne zmiany w mózgu typowe dla choroby Alzheimera [43] i toksyczności rtęci. Ten rozkład patologicznych zmian w mózgu spowodowanych bardzo niskimi poziomami rtęci a nie innych metali (np. ołowiu, żelaza, aluminium, miedzi, manganu, chromu, kadmu) [32,36] przypomina rozkład częstotliwości plomb amalgamatowych u ludzi: około 80-90% Niemców przez wiele dziesięcioleci miało założone takie plomby. Warto zauważyć, że około 30-50% Niemców powyżej 85 roku życia ma chorobę Alzheimera i wiele przemawia za tym, że główną rolę w jej patogenezie odgrywa rtęć [44].

Amalgamaty u matki jako główne źródło rtęci w tkankach dziecka

Amalgamaty u matki powodują znaczący wzrost poziomów rtęci w tkankach ciała płodu i noworodka, w tym w mózgu [6]. Co więcej poziom rtęci w łożysku, u płodu i noworodka jest skorelowany z ilością plomb amalgamatowych u matki [6,45-52].

Poziomy rtęci w wodach płodowych [53] i mleku kobiecym [54-56] również są skorelowane z ilością plomb amalgamatowych u matki.

Rtęć w tkankach noworodka: zwiększone ryzyko zaburzeń rozowojowych?

Drasch et al. stwierdzili poziomy rtęci do 20 ng Hg/g w mózgach niemieckich noworodków, co było spowodowane głównie wpływem plomb amalgamatowych ich matek [6]. Jak opisano powyżej poziomy rtęci rzędu 0,02 ng Hg/g prowadziły do degeneracji aksonów [32]. Co więcej, poziomy rtęci w mózgach noworodków, których matki miały plomby amalgamatowe, są wystarczająco wysokie aby zahamować działanie ważnego enzymu syntetazy metioninowej [57,58]. Jest to enzym niezbędny dla metyzacji, najistotniejszy punkt najważniejszych przemian metabolicznych w ciele, w tym rozwoju mózgu, dojrzewania komórek nerwowych i produkcji neuroprzekaźników.

Plomby amalgamatowe u matek zwiększają dodatkowo znacznie poziomy rtęci w krwi pępowinowej [59,60]. Ryzyko opóźnionego rozwoju u dzieci było 3.58 razy większe, kiedy poziomy rtęci w krwi pępowinowej przekraczały 0.8 ng Hg/ml [61]. Warto podkreślić, że poziomy rtęci w krwi pępowinowej od 0.2 do 5 ng Hg/ml są oceniane jako “w normie” w Niemczech [62], co pozostawia wiele noworodków z takimi poziomami rtęci, które mogą spowodować deficyty neurorozwojowe.

Nie ma korelacji między rtęcią w moczu albo krwi oraz w tkankach ciała

Raport SCENIHR jest oparty na badaniach, w których mierzono poziomy rtęci we krwi i w moczu jako wskaźnik obciążenia rtęcią całego ciała. Jednakże WHO twierdzi (1991) że

“Toksyczność rtęci jest typu “retencyjnego” i większość rtęci, która trafia do ciała, jest absorbowana przez tkanki. Ilość w moczu odzwierciedla rtęć wydalaną. Pozostaje jednak główne pytanie, ile rtęci odkłada się w różnych tkankach ciała”.

Wykazano w eksperymentach na ludziach i zwierzętach, że mimo normalnych albo niskich poziomów rtęci we krwi, włosach i moczu, bardzo wysokie poziomy rtęci ujawniono w istotnych tkankach ciała, jak mózg i nerki [7,13,20,22,25,28,46,63,64]. Niedawne badania na osobach zmarłych potwierdziły, że nie ma żadnej korelacji między poziomami rtęci nieorganicznej w krwi czy moczu a poziomami rtęci w mózgu [37].

Drasch i współpracownicy udowodnili, że 64% osób, które zawodowo są poddane ekspozycji na opary rtęci i wykazują typowe oznaki zatrucia rtęcią miały poziom rtęci w moczu poniżej 5 μg/l, czyli poziom bez widocznych efektów ubocznych (No Observed Adverse Effect Level  - NOAEL). To samo stwierdzono wobec rtęci we krwi i we włosie [65-67].

Paradoksalny związek między poziomem rtęci w moczu a objawami klinicznymi

Istnieje nawet dość paradoksalny związek między poziomami rtęci w moczu, krwi czy włosach a objawami klinicznymi: Osoby z najwyższymi poziomami rtęci w moczu najszybciej dochodziły do zdrowia po problemach neuropsychologicznych związanych z usuwaniem plomb amalgamatowych [68]. Również dzieci z najwyższymi poziomami rtęci we włosach lepiej sobie radziły w testach rozwojowych [69]. Inne badania wskazały, że pomimo znacząco wyższej ekspozycji na rtęć w łonie matki, dzieci autystyczne miały aż do 15 razy mniej rtęci we włosach niż zdrowa grupa kontrolna [46]. Co więcej, im niższy był poziom rtęci we włosach dziecka, tym cięższe były objawy autyzmu [46].

Pomimo wyższego obciążenia rtęcią organizmu, osoby “nadwrażliwe na amalgamat” wykazywały niższe poziomy rtęci w ślinie, krwi czy moczu [70]. Nawet po prowokacji DMPS osoby “nadwrażliwe na amalgamat” wydalały średnio tylko 7,77 μg Hg w moczu przez 24 godziny, a zdrowe osoby z amalgamatami wydalały 12,69 μg Hg/24h [70].

Co więcej badania potwierdziły, że stosunek wydalania z kałem do wydalania z moczem jest jak 12 do 1 [13]. To dowodzi, że większość wydalanej rtęci wychodzi z żółcią przez wątrobę. Rtęć wydalana z moczem to tylko 8% całości wydalanej rtęci. A zatem pomiar rtęci w moczu może jedynie pokazać, ile rtęci wydalają nerki – a nie jaka jest jej całowita ilość w organizmie.

Bezpieczne poziomy dla rtęci?

W świetle zaprezentowanych danych nie jest możliwe określenie jakichkolwik poziomów bezpieczeństwa, poniżej których efekty uboczne będą wyłączone [71]. SCENIHR określił takie poziomy, wydedukowane z badań nad osobami, które zawodowo związane są z rtęcią. Te poziomy nie mogą jednak zostać zastosowane u osób z plombami amalgamatowymi, gdyż:

a) Bardzo często brana jest pod uwagę do porównania ekspozycja na rtęć u pracowników, którzy jednocześnie pracują z chlorem, chociaż jednoczesna ekspozycja na chlor zmniejsza absorpcję rtęci do tkanek o 50-100% [72].

b) Pracownicy mający kontakt z rtęcią zwykle zaczynają tę ekspozycję w okresie dorosłości (przez około 8 godzin dziennie i 5 dni w tygodniu) podczas gdy zatruci z amalgamatów mogą zostać poddani ekspozycji na rtęć już w łonie matki, przez jej amalgamaty od czasu dzieciństwa aż do śmierci, 24 godziny dziennie i 7 dni w tygodniu.

c) Pracownicy to grupa ogólnie zdrowa, podczas gdy ciężarne kobiety, noworodki, dzieci, osoby z różnymi chorobami (stwardnienie rozsiane, choroby autoimmunologiczne, nowotowory) w ogóle nie przystępują do pracy z powodu przepisów BHP albo z powodu problemów, które pojawiają się we wczesnym okresie pracy.

d) Pomimo ekspozycji na rtęć poniżej “poziomu bezpieczeństwa” znaczące efekty uboczne stwierdzono również w badaniach nad osobami zawodowo narażonymi na ekspozycję na rtęć, nawet w kilkanaście lat po ustaniu ekspozycji [73-81].

Okres półtrwania rtęci w ciele

SCENIHR twierdzi, że okres półtrwania rtęci w ciele to “20-90 dni”.

Szczególnie w mózgu rtęć ma znacząco dłuższy okres półtrwania – więcej niż 17 lat [63,64,82-87].

Toksyczność rtęci

SCENIHR nie wspomniał o specyficznej toksyczności oparów rtęci pochodzących z plomb amalgamatowych. Powinno się to szacować następującą analizą ryzyka:

Rtęć jest 10 razy bardziej toksyczna od ołowiu, co wykazały badania in vitro [88-90]. Rtęć jest najbardziej toksycznym nie-radioaktywnym pierwiastkiem. Opary rtęci to jedna z najbardziej toksycznych form rtęci na równi z rtęcią organiczną. O tej nadzwyczajnej toksyczności rtęci świadczą następujące okoliczności:

a) Rtęć jest jedynym metalem, który w temperaturze pokojowej jest gazem bardzo łatwo absorbowanym przez układ oddechowy (80%).

b) Opary rtęci z amalgamatów wnikają do tkanek bardzo łatwo z uwagi na monopolarową konfigurację atomową.

c) Wwenątrz komórek opary są oksydowane do Hg2+, bardzo toksycznej formy rtęci, która wiąże się ściśle z grupami tiolowymi różnych protein, uniemożliwiając ich aktywność biologiczną.

d) Hg2+ jest bardziej toksyczna niż Pb2+, kadm (Cd2+) I inne metale, bo ma większą retencyjność w ciele z uwagi na silną więź z grupami tiulowymi (cysternami w białkach), co powoduje nieodwracalne zahamowanie ich aktywności. Inne metale tworzą odwracalne więzi z proteinami i są dlatego mniej toksyczne.

e) Hg2+ nie wiąże się wystarczająco ściśle z grupami węglowymi naturalnych kwasów organicznych aby zapobiec jej toksyczności.

f) Chelatory takie jak EDTA, które normalnie powstrzymują efekty działania metali ciężkich jak ołów, nie mają takiego oddziaływania na toksyczność rtęci, a mogą nawet I ją zwiększać [91,92]. Inne chelatory (DMPS i DMSA) hamują toksyczne efekty Cd2+ i Pb2+, ale nie Hg2+ [93]. DMPS, DMSA albo naturalne środki jak witamina C, glutation czy kwas alfa-liponowy nie usuwają rtęci z układu nerwowego [94]. (tu niestety autor nie uwzględnił specyficznej farmakokinetyki ALA, dokładne wyliczenia na ten temat dostępne w „Amalgam Illnes”” A. Cutler). DMPS albo DMSA mogą nawet zwiększać hamujące działanie Hg2+ i Cd2+ na enzymy, co nie dotyczy Pb2+ [95]. Co więcej, DMPS u zwierząt doprowadziło do zwiększenia stężenia rtęci w rdzeniu kręgowym [96].

Toksyczność rtęci metylowanej, która znajduje się w rybach wygląda na niższą (tylko około 1/20) niż rtęci metylowanej wykorzystywanej w eksperymentach [97].

Ponadto, ryby morskie są bogatym źródłem selenu i kwasów tłuszczowych omega-3, które chronią przed toksycznością rtęci. Niezależnie od tego chlorek rtęci metylowanej, który jest bardziej toksyczny niż rtęć metylowana z ryb, był mniej neurotoksyczny dla rozwijających się układów nerwowych in vivo niż opary rtęci [98].

Badania Drascha et al. pokazują podobne korelacje: Społeczność poszukiwaczy złota, poddana ekspozycji na opary rtęci, wykazywała znacząco więcej objawów zatrucia rtęcią niż grupa kontrolna, która była poddana ekspozycji na rtęć metylowaną z ryb, pomimo że poziomy rtęci we włosach i osoczu były wyższe w porównaniu do osób poddanych ekspozycji na opary rtęci [65,66]. Inne badania wskazują też na mniejszą neurotoksyczność rtęci metylowanej z ryb, w porównaniu do jatrogennych źródeł rtęci (amalgamat, tiomersal) [46]. Tutaj, w przeciwieństwie do ilości plomb amalgamatowych u matek, nie ma korelacji pomiędzy jedzeniem ryb przez matki w ciąży i ryzykiem autyzmu u dzieci.

Podsumowując, opary rtęci z amalgamatów albo rtęć metylowana pochodząca z amalgamatów mają pełen potencjał toksyczny. Z drugiej strony rtęć metylowana w rybach już weszła w więź z proteinami w rybach albo innymi ochronnymi cząsteczkami w rybach takich jak glutation i selen, w które ryby są bogate. Co więcej, nowsze badania potwierdzają, że większość osób z plombami amalgamatowymi jest narażonych na toksyczne poziomy rtęci [99,100].

Synergistyczna toksyczność rtęci i ołowiu (Pb)

Niektórzy naukowcy próbują polemizować, twierdząc że wyniki otrzymane drogą analizy zwierząt lub komórek są przeszacowane i nieporównywalne do stanu ludzkiego organizmu. Jednakże w przeciwieństwie do zwierząt wykorzystywanych w eksperymentach, ludzie poddani są stałej ekspozycji na różne inne toksyny, a zatem ich efekty sumują się, a nawet są synergistyczne [101,102]. Na przykład udowodniono, że kombinacja śmiertelnej dawki 1% rtęci (LD1Hg) wraz z dawką śmiertelną LD1 ołowiu (Pb) skutkuje śmiercią wszystkich zwierząt, więc można sformułować następujące równanie toksykologiczne: LD1 (Hg) + LD1 (Pb) = LD 100 [101].

W tym kontekście trzeba sobie uzmysłowić, że nowoczesny człowiek ma więcej rtęci i około 1000 razy więcej ołowiu w tkankach ciała niż człowiek starożytny.

W innych eksperymentach dodanie tlenku glinu (zwykle jest on w szczepionkach), antybiotyków, tiomersalu (bywa w szczepionkach) i testosteronu zwiększyło toksyczność rtęci [108,109]. Synergistyczna toksyczność testosteronu wyjaśnia, dlaczego o wiele więcej mężczyzn niż kobiet cierpi na autyzm  czy stwardnienie boczne zanikowe.

Nie ma efektów ubocznych spowodowanych przez amalgamaty?

SCENIHR twierdzi ” Ustalono, że nie istnieje ryzyko negatywnych efektów dla całego układu zdrowotnego i aktualne wykorzystywanie amalgamatów w plombach nie niesie ryzyka choroby układowej ” oraz “….niektóre sporadyczne efekty uboczne mają czasami związek z amalgamatami ale występują rzadko i łatwo je zneutralizować “

SCENIHR pominął liczne badania, które stwierdziły znaczące efekty zdrowotne spowodowane plombami amalgamatowymi:

Cytotoksyczność amalgamatu w porównaniu do plomb kompozytowych

SCENIHR porównał toksyczność amalgamatów i plomb kompozytowych. Jednak w większości eksperymentów, nawet rtęć nieorganiczna – o wiele mniej toksyczna niż opary rtęci (gdyż nie penetruje tak łatwo komórek) była bardziej toksyczna niż jakikolwiek składnik kompozytu: dowiedziono, że rtęć jest 80-100 razy bardziej toksyczna dla człowieka niż jakikolwiek składnik kompozytu [110-114].

Genotoksyczność, stress oksydacyjny, nowotwór

Plomby amalgamatowe powodują uszkodzenie DNA w komórkach krwi u człowieka. [115] Nawet niskie poziomy rtęci nieorganicznej prowadzą do znaczącego uszkodzenia DNA w komórkach ludzkich tkanek i limfocytach [116]. Ten efekt, który wywołuje raka, został stwierdzony u osób z poziomem rtęci poniżej tego, który normalnie wywołuje cytotoksyczność i śmierć komórkową . Ponadto aberracje chromosomów mogą być spowodowane prze działanie amalgamatu na kultury komórkowe [117]. Osoby mające amalgamaty mają wyższe markery stresu oksydacyjnego w ślinie [118,119] i krwi [120,121]. Wzrost stresu oksydacyjnego koreluje z ilością plomb. Poziomy rtęci obserwowane normalnie w tkankach osób z amalgamatami prowadzą do zwiększonego stresu oksydacyjnego i redukcji poziomów glutationu, co powoduje uszkodzenia komórek [33,34]. Znacząco podniesione poziomy rtęci zaobserwowano też w tkankach nowotworu piersi [122]. Rtęć odłożona w tkankach wiąże się zwykle z selenem, co oznacza, że selen nie jest już dostępny dla organizmu. Amalgamaty mogą dlatego wzmagać deficyt selenu, zwykle w krajach, gdzie poziom selenu jest niedostateczny (np. Europie Środkowej) [123,124].

Odporność na antybiotyki

Udowodniono, że rtęć z plomb amalgamatowych może wywoływać odporność na rtęć u bakterii [125-127]. To prowadzi do ogólnej odporności na antybiotyki bakterii w jamie ustnej i w innych miejscach [127], co jest szczególnie prawdziwe w sytuacji, kiedy geny odpowiedzialne za odporność na antybiotyki są zawarte w tym samym operonie odporności na rtęć [128,129]. Odporność na rtęć jest powszechna u bakterii jamu ustnej człowieka [130,131]. Małpy z amalgamatami miały więcej bakterii odpornych na antybiotyki stwierdzonych w kale [127,132].

Penetracja szczęki i kości jarzmowej przez amalgamaty

Eksperymenty na małpach i owcach wykazały, że rtęć z amalgamatów łatwo penetruje korzenie zębów i kości szczęki [25,26]. Fakt, że stwierdzono to też u ludzi [133] potwierdza alternatywną drogę ekspozycji na rtęć spowodowaną przez amalgamaty.

Skóra

Jest korelacja między atopowym zapaleniem skóry, poziomami IgE i obciążeniem rtęcią [134]. Plomby amalgamatowe mogą powodować liszaje [135-139]. W ponad 90% przypadków te zmiany ustąpiły po usunięciu rtęci, niezależnie od tego, czy wyniki alergologiczne byłyt nadal pozytywne. Poprawiła się również granulomatoza [140]. Inne formy zapalenia skóry wydają się być powiązane z amalgamatami [141,142].

Zaburzenia autoimmunologiczne i nadwrażliwość na rtęć

Stała ekspozycja na rtęć w małych dawkach, powszechna u osób z amalgamatami, jest możliwym źródłem niektórych chorób autoimmunologicznych, np. stwardnienia rozsianego, artretyzmu czy tocznia rumieniowatego układowego [135,143-152]. Te efekty pojawiają się przy ekspozycji poniżej bezpiecznych limitów dla rtęci [153]. Ostatnie badania wykazały, że rtęć i rtęć etylowana na bardzo niskich poziomach mają zdolność hamowania pierwszego kroku (fagocytozy) wrodzonej  odpowiedzi immunologicznej u ludzi [154]. To pokazuje, że ekspozycja na rtęć poniżej średniej ekspozycji może powodować zaburzenia układu odpornościowego u osób w różnym wieku.

Tylko “rzadkie przypadki dowiedzionych reakcji alergicznych”?

SCENIHR akceptuje tylko “dowiedzione” reakcje alergiczne na amalgamaty, czyli pozytywny wynik na teście skórnym. Jednakże oduwodowniono, że u ponad 90% przypadków, u których stwierdzono reakcje błony śluzowej, te zmiany wyleczyły się po usunięciu amalgamatów, niezależnie od wyników testu skórnego [137,139,140]. Dlatego waga testów skórnych w wykrywaniu nadwrażliwości czy alergii na rtęć w jamie ustnej bez kontaktu rtęci ze skórą, jest kwestionowana [155].

Wyniki innych wiarygodnych badań potwierdzają, że immunologiczne problemy spowodowane amalgamatami są częstsze niż “rzadkie przypadki” [148,150,152,156-162].

Może być też korelacja między atopowym zapaleniem skóry, poziomami IgE i obciążeniem organizmu rtęcią, której nie wykażą testy skórne [134].

Z uwagi na fakt, że rtęć z amalgamatów matki jest jednym z głównych źródeł rtęci u płodu I noworodka, poporodowe atopowe zapalenie skóry znika po odtruciu dzieci z rtęci [163].

Choroby serca

Rtęć może powodować nadciśnienie i zawał mięśnia sercowego[164].

Znaczące kumulacje rtęci (22,000 razy wyższe niż w grupie kontrolnej) ujawniono w tkance serca dotkniętego niewydolnością [165].

Układ moczowy

SCENIHR zacytował tylko jedno badanie wykonane przez dentystę i opublikowane w periodyku stomatologicznym [166] oraz 5-7 letnie badania na zdrowych dzieciach, również przeprowadzone przez dentystów aby poprzeć swój argument, że “nie ma dowodów na to, że amalgamaty mają wpływ na funkcje nerek u ludzi “. Jednakże wiele badań sugeruje coś przeciwnego:

W eksperymentach na zwierzętach stwierdzono upośledzenie funkcji kanalików moczowych z powodu plomb amalgamatowych [23,146,167]. Ludzie z amalgamatami wykazują więcej objawów uszkodzenia układu moczowego niż osoby bez tych plomb [15]. Często wymieniane badanie dzieci ujawniło pierwsze oznaki uszkodenia nerek (mikroalbuminuria) [168] nawet po 5 latach od ekspozycji na amalgamaty.

Choroba Alzheimera (AD)

SCENIHR zakwestionował fakt, że rtęć może być podłożem choroby Alzheimera. Jako dowód zacytowano tylko jedne badania [41] opublikowane w periodyku wiodącej w świecie American Dental Association (ADA) [102]. Tymczasem inne badania wykazały, że rtęć odgrywa ogromną rolę w patogenezie choroby Alzheimera [108,109,169,170]. Nowa systemowa analiza literatury pod tym kątem wykazała znaczący związek [124].

Choroba Parkinsona (PD)

Metale ciężkie podejrzewane są od dawna jako podłoże PD, wiele badań pokazuje ten związek, w tym badania epidemiologiczne [171-180]. Rtęć pierwiastkowa powoduje PD [175] i w badaniach przypadku wykazano, że stan chorego wyraźnie poprawił się po terapii chelatacyjnej [173] i pozostał niepogorszony podczas kolejnego okresu 5-letniego [173]. W  innych badaniach stwierdzono znacząco podwyższone poziomy rtęci we krwi u 13 z 14 pacjentów z PD w porówaniu do grup kontrolnych [172]. To jest zgodne z wnioskiem poprzednich badań, które ujawniły związek między poziomami rtęci we krwi i PD [176]. Inne badania ujawniły znacząco wyższą ekspozycję na amalgamaty u osób z PD w porównaniu do  grup kontrolnych [179].

Efekty uboczne u personelu dentystycznego?

SCENIHR stwierdził, że “częstotliwośćzgłoszonych efektów ubocznych [u personelu dentystycznego i dentystów] jest bardzo niska”.

Prosty przegląd literatury ujawnia przeciwny wniosek: dentyści pracujący z amalgamatami mają zwiększoną ekspozycję na rtęć [17,181,182]. W większości dostępnych badań ta ekspozycja w klinikach dentystycznych powodowała znaczące efekty zdrowotne u dentystów. W niektórych badaniach, obraz kliniczny nie był skorelowany z poziomem rtęci w moczu czy krwi, więc niektórzy badacze fałszywie przyjęli, że rtęć nie była powodem tych reakcji. Jednakże, nie jest to wniosek zgodny z prawidłami nauki, gdyż poziomy rtęci w moczu oraz krwi nie odpowiadają poziomom w tkankach (patrz powyżej). Lindbohm et al. (2007) ujawnili dwukrotnie wyższe ryzyko poronień poprzez zawodową ekspozycję na rtęć (OR 2,0; 95% CI 1,0- 4,1). Ten efekt ekspozycji na rtęć był silniejszy niż efekt ekspozycji na substancje akrylowe, dezynfekujące czy rozpuszczalniki [199].

Nawet w 30 lat po ekspozycji na rtęć, pielęgniarki stomatologiczne miały znaczące problemy zdrowotne [200]. Pomimo faktu, że 85% dentystów i techników stomatologicznych wykazało zmiany odpowiadające toksyczności rtęci zarówno w parameytrach biologicznych, jak i behawioralnych, a 15% wykazało zwiększony poziom deficytów neurologicznych z polimorfizmem genu CPOX4 [186,188,201], SCENIHR wciąż utrzymuje, że amalgamaty nie powodują znaczących problemów zdrowotnych u dentystów, bo poziomy rtęci we krwi oraz moczu są poniżej „bezpiecznych limitów “.

Bezpłodność

SCENIHR stwierdził, że “Nie ma dowodu pomiędzy związkiem plomb amalgamatowych a męską lub żeńską bezpłodnością “. Jako dowód zacytowano tylko jedno badanie, które badało tylko parametry spermy u mężczyzn. Jednakże inne badania wskazują na coś przeciwnego, w szczególności w odniesieniu do kobiet:

Asystentki dentystów poddane ekspozycji na amalgamat wykazały wyższy wskaźnik bezpłodności [198]. Kobiety z dużą ilością plomb albo zwiększonym poziomem rtęci w moczu (po podaniu DMPS) miały wyższy wskaźnik bezpłodności [202-204]. Detoksykacja metali ciężkich doprowadziła do spontanicznego zachodzenia w ciążę u znacznej ilości bezpłodnych pacjentów [203]. Ekspozycja na rtęć doprowadziła do zmniejszonej płodności mężczyzn [205-207]. Studium norweskie, często cytowane jako dowód, że ekspozycja na rtęć w klinikach dentystycznych nie powoduje bezpłodności, obarczone jest metodologicznymi błędami, gdyż uwzględniono w nim tylko kobiety, które urodziły już przynajmniej jedno dziecko. Kobiety bezdzietne zostały wykluczone. Takie studium oczywiście nie może odpowiedzieć na pytanie, czy praca z amalgamatami prowadzi do bezpłodności, czy nie. Co więcej nie wyliczono czasu ekspozycji na amalgamat i nie uwzględniony on został jako zmienna w studium.

Stwardnienie rozsiane (MS)

W płynie mózgowo-rdzeniowym pacjentów z MS ujawniono 7,5 razy zwiększony poziom rtęci [208]. Ciężko nie spekulować, czy obecność rtęci w takiej ilości przynajmniej nie wpływa na zaostrzenie problemów powiązanych z MS albo inną chorobą neurologiczną. Częstotliwość MS jest skorelowana z częstotliwością próchnicy [209,210] i amalgamatów [211,212]. Kilkanaście przypadków MS spowodowane zostało ostrym zatruciem oparami rtęci czy ołowiu [213]. U zwierząt rtęć nieorganiczna spowodowała utratę komórek Schwanna, które budują osłonki mielinowe i stabilizują aksony [214]. Patogeneza autoimmunologiczna, w tym przeciwciała przeciwko podstawowemu białku mielinowemu (MBP), może być sprowokowana przez rtęć i inne metale ciężkie [148].

Pacjenci MS, u których usunięto plomby amalgamatowe, rzadziej cierpieli na depresję, agresję, było mniej zachowań psychotycznych i kompulsywnych w porównawniu do pacjentów z amalgamatami [215]. Mieli też niższe poziomy rtęci we krwi [216]. Po usunięciu amalgamatu, patologiczne prążki oligoklonalne w płynie mózgowo-rdzeniowym zniknęły u pacjentów z MS [217]. Usunięcie amalgamatów doprowadziło do wyleczenia dużej ilości pacjentów z MS [147]. Retrospektywne studium 20.000 żołnierzy wykazało znacznie większe ryzyko MS u osób z amalgamatami [218]. To ryzyko było niedoszacowane, bo grupa badawcza wybrana drogą badań medycznych składała się z osób o dobrym zdrowiu w trakcie zaciągu do wojska [218]. Inny problem pojawiający się w niektórych badaniach to brak dokumentacji dentystycznej sprzed czasu rozwoju MS. Pomimo tych ograniczeń [219] powtórna analiza ujawniła 3,9 razy większe ryzyko MS u osób z amalgamatami w porównaniu do osób  bez amalgamatów. Niedawny przegląd badań dowiódł także, że istnieje zwiększone ryzyko MS spowodowanego przez amalgamaty gdyż większość badań nie była oparta na właściwej grupie kontrolnej bez amalgamatów [220].

Stwardnienie zanikowe boczne (ALS)

SCENIHR stwierdził, że “nie ma dowodu pomiędzy ALS a rtęcią “.

W przeciwieństwie do tego twierdzenia, wiele badań sugeruje, że rtęć może odgrywać rolę w patogenezie ALS:

Opary rtęci są absorbowane przez neurony motoryczne [221] co prowadzi do zwiększonego stresu oksydacyjnego. W eksperymentach wykazano, że opary rtęci powodują choroby neuronów motorycznych, takie jak [222-226]. Udowodniono, że rtęć zwiększa toksyczność glutaminianu, która jest czynnikiem przy ALS. Badania przypadków wykazały korelację pomiędzy przypadkową ekspozycją na rtęć a ALS [227,228]. Doniesiono o przypadku Szwedki, która miała ponad 34 amalgamaty i cierpiała na ALS. Po usunięciu tych plomb, wyzdrowiała [229]. Retrospektywne stadium ujawniło statystycznie znaczący związek między większą ilością amalgamatów i ryzykiem chorób neuronów motorycznych [218].

“Choroba amalgamatowa” i wskaźniki wrażliwości

Pomiędzy najczęściej zgłaszanymi objawami choroby amalgamatowej są: chroniczne zmęczenie, bole głowy, migreny, zwiększona podatność na infekcje, ból mięśni, brak koncentracji, zaburzenia trawienia, zaburzenia snu, słaba pamięć, bóle stawów, depresje, zaburzenia pracy serca, rozregulowanie układu wegetatywnego, zaburzenia nastroju i inne [161,215,216,230-234].

Do niedawna nie było możliwe rozróżnienie pomiędzy osobami „wrażliwymi na amalgamaty” i „odpornymi na amalgamaty” poprzez zmierzenie poziomów rtęci w ich krwi czy moczu albo testy skórne [9,21]. Jednakże udowodniono, że niektóre osoby mogą reagować na test skórny zaburzeniami psychopatycznymi, chociaż nie było alergicznej reakcji na skórze [235]. Dodatkowo granulocyty neutrofilowe u osób podatnych na amalgamaty reagowały inaczej niż u osób odpornych [236], jak również ujawniono różną aktywność dysmutazy nadtlenkowej [237].

Zwiększona podatnośc na rtęć i amalgamaty

SCENIHR nie wspomniał o parametrach podatności, które sprawiają, że pewna część populacji jest wrażliwa na rtęć z amalgamatów:

a) Odchylone od normy profile porfirynowe spowodowane ekspozycją na rtęć

Wiadomo, że rtęć prowadzi do odchylonych od normy profile porfirynowych w moczu u dentystów [238] i dzieci z autyzmem, a te odchylenia zostały odwrócone po chelatowaniu dzieci [239-241].

Genetyczny polimorfizm koproporfirynoksydazy (CPOX4) [188,201] prowadzi do zwiększonej podatności na rtęć i do zwiększonego ryzyka problemów neurobehawioralnych [242].

Najistotniejsza kwestia to efekt ekspozycji na opary rtęci na profile porfirynowe w mózgu, gdyż odchylenie od normy w przypadku hemu w mózgu jest powiązan z niemożliwością usunięcia protein beta-amyloidalnych z komórek mózgu, co może doprowadzić do choroby Alzheimera [243].

Należy wspomnieć, że porfiryny prowadzą do hemu, który jest kluczowy dla licznych mechanizmów biochemicznych: (i) jest kofaktorem dostarczającym tlen do hemoglobiny, (ii) jest kluczowym kofaktorem dla enzymów klasy P450 odpowiedzialnych za detoksykację ksenobiotyków z organizmu, (iii) jest niezbędnym kofaktorem dla jednego z kompleksów transportujących elektrony w mitochondriach i syntezy ATP.

Dlatego zahamowanie produkcji hemu przez rtęć może mieć dalej idące efekty powodujące różne choroby i zaburzenia.

Pomimo faktu, że 85% dentystów i techników stomatologicznych wykazało zmiany odpowiadające toksyczności rtęci zarówno w parameytrach biologicznych, jak i behawioralnych, a 15% wykazało zwiększony poziom deficytów neurologicznych z polimorfizmem genu CPOX4, organizacje stomatologiczne i SCENIHR wciąż utrzymują, że amalgamaty nie powodują żadnych znaczących problemów medycznych, bo poziomy rtęci w moczu oraz krwi są poniżej limitów bezpieczeństwa.

b) Pochodzący z mózgu czynnik neutroficzny

Inny polimorfizm genetyczny pochodzącego z mózgu czynnika neutroficznego (brain derived neurotrophic factor  - BNDF) zwiększa również podatność na ekspozycję na rtęć na niskich poziomach [186,187].

c) Zróżnicowane apolipoproteiny E

Wykazano, że osoby wrażliwe na amalgamaty częściej są nosicielami alleli apolipoproteiny E4 (APO-E4) niż osoby bez objawów i rzadziej są nosicielami APO-E2 [231,234]. APO-E4 to znany duży czynnik ryzyka przy chorobie Alzheimera, a APO-E2 zmniejsza to ryzyko. Postuluje się, że jest tak z powodu różnicy w możliwości usuwania metali ciężkich z płynu mózgowo-rdzeniowego [44,92,102,124,231,234,244]. APO-E2 posiada dwie cysteiny z wiążącymi metale grupami sulfhydrylowymi, a APO-E4 nie składa się z cysteiny.

d) Metabolizm glutationu

Zredukowany glutation (GSH) to główny naturalny chelator metali ciężkich z uwagi na fakt, że zawiera cysteinę zawierającą sulfhydryl. Tylko rtęć, która wiąże się z glutationem (lub selenem), może opuścić ciało poprzez wydalanie z moczem albo kałem. Wysoki poziom glutationu jest dlatego niezbędny przy metabolizmie rtęci. Opisano, że polimorfizmy w genach prowadziły do obniżonej produkcji GSH i powodowały większą retencję rtęci organicznej i nieorganicznej w organizmie. Inne czynniki, które mogą zwiększać podatność na małe dawki rtęci to np niski poziom selenu, niewłaściwa reakcja granulocytów neutrofilowych, aktywność dysmutazy nadtlenkowej, syntetaza metioninowa pozytywna względem receptoru D4 i upośledzone ścieżki metylacyjne (około 15% populacji), prowadzą do zmniejszenia substancji chroniących przed rtęcią, jak S-adenyl-metionina, cysteina, GSH i metalotionina [44,245-247].

Poprawa po usunięciu plomb amalgamatowych

Znacząca poprawa zdrowia i ww. chorób (w tym stwardnienia rozsianego i innych chorób autoimmunologicznych) miała miejsce po usunięciu plomb amalgamatowych (w wielu badaniach przedsięwzięto środki ochronne minimalizujące ekspozycję na rtęć) [68,147,149,150,159,161,217,230,233,234,248-251].

Nie ma zaburzeń neurorozwojowych spowodowanych przez rtęć?

SCENIHR stwierdził, że “nie ma dowodu związku przyczynowego pomiędzy plombami amalgamatowymi a autyzmem ” i “… nie ustalono żadnego powiązania między szczepionkami, tiomersalem i autyzmem “.

Niezależnie od tego autorzy doszli do przeciwnych wniosków:

“…ekspozycja na rtęć zmieniła ilość komórek i ich podział; jest to postulowane jako możliwe podłoże zaobserwowanych niekorzystnych efektów w rozwoju neuronów. Potencjalne implikacje takich obserwacji są oczywistem gdy ocenia się je w kontekście badań, które wykazały, że zmieniona proliferacja komórek i efekty neuropatologiczne są powiązane ze specyficznymi deficytami neurobehawioralnymi (np. autyzmem).” [252]

Cheuk and Wong (2006) u pacjentów zdiagnozowanych z ADHD oraz Desoto i Hitlan (2007) u pacjentów zdiagnozowanych z ASD ustalili znacznie wyższy poziom rtęci we krwi w porównaniu do grupy kontrolnej [253,254]. Adams et al. (2007) zaobserwowali znaczący wzrost poziomów rtęci u ząbków mlecznych dzieci z autyzmem w porównaniu z grupą kontrolną [255]. Rtęć w ząbkach mlecznych odzwierciedla ekspozycję na rtęć w łonie matki.

Ostatnie badania patologiczne mózgu ujawniły podwyższone poziomy rtęci i związany z tym stress oksydacyjny u pacjentów z autyzmem. Poziomy rtęci w moczu dzieci z autyzmem były zwiększone 3-5 krotnie po podaniu DMSA w porównaniu do dzieci zdrowych [259]. Dzieci autystyczne wydalają też większe stężenia koproporfiryny, co jest specyficzne dla zatrucia rtęcią [239,240,260,261]. Detoksykacja rtęci przy wykorzystaniu DMSA normalizuje te poziomy koproporfiryny u dzieci z autyzmem [239,240] i prowadzi do poprawy objawów [262]. Dodatkowo badania ekserymentalne i epidemiologiczne wykazały, że ekspozycja na rtęć jest odpowiedzialna za autyzm albo za pogarszanie się zaburzeń. Prenatalna ekspozycja na amalgamaty u matki [46,263], tiomersal przyjmowany przez matkę [46,264] i źródła po urodzeniu (rtęć ze szczepionek) w połączeniu z genetyczną podatnością mogą uruchomić autyzm. W eksperymentach na zwierzętach, wstrzyknięcie tiomersalu powodowało objawy podobne do autystycznych [265]. Studia epidemiologiczne potwierdzajmą znaczący związek między ekspozycją na niskie dawki rtęci i zaburzeina neurorozwojowe [266][267][268][269][270][271]. Dzieci z autyzmem mają niższe poziomy glutationu [272]; wiadomo że może to spowodować rtęć [273]. W niektórych wstępnych studiach poświęconych chelatacji dowiedziono, że prowadzi ona do poprawy stanu dziecka [263]. Autism Research Institute wymienia dlatego chelatację jako najbardziej skuteczną terapię pomiędzy 88 terapiami, w tym 53 opartymi na lekach [274].

Zahir et al. (2005) opisuje dostęp rtęci

“…do człowieka przez różne drogi; powietrze, wodę, pożywienie, kosmetyki i nawet szczepionki, co zwiększa ekspozycję. Płody i noworodki są bardziej podatne na toksyczność rtęci. Matki przyjmujące rtęćw pożywieniu przekazują ją dzieciom przez mleko z piersi. U dzieci narażonych na ekspozycję na niby bezpieczne poziomy rtęci ujawniono zmniejszone umiejętności motoryczne i gorszą pamięć [...] Rtęć jest powodem różnych zaburzeń, neurologicznych, nefrologicznych, immunologicznych, krążeniowych, ruchowych, rozrodczych a nawet genetycznych. Ostatnio toksyczność rtęci wiąże się z chorobą Alzheimera, Parkinsona, autyzmem, toczniem, ALS itp.”[275].

Niektóre badania, które nie potwierdziły związku między rtęcią a autyzmem, mają poważne błędy metodyczne [245].

Poważne błędy metodyczne w badaniach cytowanych przez SCENIHR jako dowód na bezpieczeństwo amalgamatów

Aby przestudiować efekt toksyczny, należy porównać przynajmniej dwie próbki: poddaną ekspozycji na substancję i taką, która nie została jej poddana. Głównym problemem w wielu badaniach nad amalgamatami jest to, że większość nie opiera się na prawdziwej grupie roboczej, która nigdy nie była narażona na ekspozycję na amalgamaty, Nawet porównanie próbek osób z plombami oraz bez plomb, próbka osoby bez plomb mogła być poddana ekspozycji na amalgamaty we wcześniejszym okresie życia. Studia często cytowane nie tylko przez SCENIHR jako dowód nieszkodliwości amalgamatów nie brały pod uwagę właściwych grup kontrolnych. Można opisać następujący przykład:

Szwedzkie badania nad bliźniętami [276] porównały w zasadzie 57 par bliźniąt a nie 587 jak opisują autorzy i różne instytucje rządowe. Średni wiek próbki wynosił 66 lat, w trakcie badania 25% nie miało już zębów, u wielu osób były braki w uzębieniu, a nieokreślona ilość miała koronki. Nie oszacowano w ilu przypadkach, wypełniono amalgamatem korzenie pod koronkami i czy znajdowały się pod nimi jakieś plomby amalgamatowe. Te osoby jako rzekomą grupę „bez amalgamatów” porównano z tymi, które miały aktualnie plomby amalgamatowe. Autorzy ustalili, że osoby z plombami amalgamatowymi (a zatem mające więcej własnych zębów) mają lepszy stan zdrowia. Należy przypuszczać, że osoby bez zębów albo z niewieloma zębami albo zębami naprawianymi koronkami czy mostkami już wcześniej były poddane ekspozycji na rtęć z amalgamatów. Jako, że rtęć kumuluje się w tkankach ciała ta grupa „bez amalgamatów” mogła mieć większe obciążenie niż grupa z aktualnie istniejącymi amalgamatami.

SCENIHR zacytował też Zimmera et al. (2002) jako dowód bezpieczeństwa amalgamatów. Ale te badania porównały dwie grupy poddane ekspozycji na amalgamaty (same kobiety, jedna grupa cierpiała na objawy, które wiązała z amalgamatami a druga nie zgłaszała związku między swoimi schorzeniami i amalgamatami) w sensie poziomów rtęci w płynach ciała i testów psychometrycznych. Średnia ilość plomb amalgamatowych była identyczna w obu grupach. Zimmer et al. (p. 210) dochodzą do wniosku: “Z tego powodu rtęć uwalniana z plomb amalgamatowych nie była prawdopodobną przyczyną zaburzeń zgłaszanych przez osoby wrażliwe na rtęć ” [21]. Nie jest jasne, jak ci autorzy doszli do takiego wniosku. Co więcej wiadomo z eksperymentów na zwierzętach i studiów farmakologicznych że osoby, którym podano równą dawkę toksyny mogą różnie zareagować. Przykładem jest to, że nie każdy palacz rozwija u siebie raka płuc, chociaż palenie jest przyjmowane jako główna przyczyna raka.

“Próby amalgamatowe u dzieci”

SCENIHR oparł swoje twierdzenia o bezpieczeństwie amalgamatów również na dwóch próbach u dzieci. Te badania mają szereg poważnych błędów metodologicznych:

W dwóch randomizowanych próbach na dzieciach oszacowano, czy amalgamaty prowadizły do pogorszenia neuropsychologicznego lub funkcji nerek [277,278]. Zdrowym dzieciom losowo umieszczono amalgamaty albo plomby kompozytowe. Dwoje dzieci w grupie z amalgamatami zmarło (jedno prawdopodobnie popełniło samobójstwo) I zostało wykluczonych z badań.

Wyliczenie (ilość efektów ubocznych minus brak takich efektów) wskazuje, że zaburzenia psychologiczne, które występowały u 6.7% dzieci z plombami kompozytowymi, musiałyby wystąpić przynajmniej u 14.5% dzieci z amalgamatami aby było 80% szans, że zostaną statystycznie udowodnione (zaobserwowano 9.0%). Podobnie schorzenia neurologiczne, zaobserwowana częstotliwość w grupie z plombami kompozytowymi (0.4% kompozyty, 1.5% amalgamaty) musiałyby wystąpić przynajmniej u 4.5% dzieci z amalgamatami, aby był to efekt znaczący. Autorzy doszli do wniosku, że “nie ma powodu zaprzestawać używania amalgamatów ” [277] i że “amalgamaty [...] emitują małe ilości oparów rtęci ” [278].

Pierwszy wniosek to klasyczny błąd: z uwagi na małą grupę, studium doprowadziło do fałszywego wniosku, że amalgamaty są bezpieczne. Aby skutecznie zewaluować taki rozmiar efektów ubocznych, grupa powinna być o wiele większa (1500-2500/na grupę).

Nie zmierzono porfiryn w moczu i markerów stresu oksydacyjnego, które są podwyższone u osób z amalgamatami [19,119]. Nadto genetyczne polimorfizmy, które zwiększają podatność na rtęć, jak polimorfizm BDNF [186,188] i genu GST [279] również nie zostały zmierzone. Co więcej, właściwa ekspozycja na rtęć (opary emitowane w jamie ustnej) nie została oszacowana, co kwestionuje etykę tych badań. Badania wykazały, że emisja oparów rtęci była o wiele wyższa niż oszacowana przez dentystów. Chew et al. (1991) wykazali, że 43.5 mikrogramów/cm2/dzień rtęci było wydzielanych z “amalgamatów rzekomo nie wydzielających rtęci” I ilość ta pozostała nzmieniona przez 2 lata badań [280].

Średnie poziomy rtęci w moczu były znacząco wyższe w grupie z amalgamatami [277,278], chociaż w latach 3 do 7 poziomy rtęci w moczu u osób z amalgamatami zaczęły spadać aż doszły do poziomu u dzieci bez amalgamatów [278]. Ale w latach 6 i 7 przeprowadzono leczenie zachowawcze, które powinno było zwiększyć albo przynajmniej utrzymać te same poziomy  rtęci w moczu. To wymaga wyjaśnienia. W badaniach Chewa [280], ilość rtęci wypuszczanej z amalgamatów była stała przez 2 lata (okres badawczy). Wiadomo, że amalgamaty nie przestają wypuszczać rtęci w ciągu 7 lat. Powstaje pytanie, czym spowodowany był spadek po roku drugim? Poziomy rtęci w moczu określają ilość rtęci wydalanej tą drogą. Dlatego po dwóch latach ekspozycji na rtęć wydalanie przez nerki jest mniej efektywne. Jest to spójne ze znanym faktem, ze zwiększona ekspozycja na rtęć uniemożliwia jej wydalanie. Opublikowano i zweryfikowano, że ponad 90% rtęci wydalanej jest przez ludzi z żółcią w wątrobie i dalej w kale, a nie w moczu [13]. Wniosek Bellingera et al. [277] brzmi “nie ma powodu zaprzestać użycia rtęci ” i jest zadziwiający, bo możliwe efekty uboczne mogą się pojawić po dłuższym okresie niż 5 lat. Jeśli rtęć ma wpływ na patogenezę choroby Alzheimera, to może minąć 50 lat zanim rozpozna się klinicznie chorobę [44].

Jednym z kryteriów obydwu badań było “brak innych efektów zdrowotnych” w tym zaburzeń neurorozwojowych. Centrum Chorób Zakaźnych i Prewencji (CDC) w Atlancie (USA) donosi, że 1 na 6 dzieci amerykańskich ma zaburzenia neurorozwojowe. Niezależnie od tego, obydwa wymienione badania prezentują wnioski, że amalgamaty powinny pozostać odstępną opcją w opiece dentystycznej [278] i nie wyłączają dzieci z zaburzeniami rozwojowymi od stosowania amalgamatów – chociaż ten typ dzieci wyłączono z badań. Jako, że ekspozycja na rtęć podczas ciąży może być główną przyczyną zaburzeń neurorozwojowych [46,61,245], taki wniosek odnośnie amalgamatów u dzieci jest niebezpieczny dla społeczeństwa.

Amalgamaty a zanieczyszczenie rtęcią

W ciągu ostatnich dziesięcioleci odnotowano alarmujący wzrost rtęci w środowisku [281] i ciałach ludzi [282]. UNEP donosi o 305 krotnym wzroście przez ostatnie 25 lat [281].

W Unii Europejskiej używa się 120 ton amalgamatu rocznie. Drugą największą grupą użytkowników w Unii są dentyści [283,284].

Ostatnie wyliczenia Hylandera [284,285] wykazały, że w zębach Szwedów znajduje się 40 ton rtęci w amalgamatach, co powoduje wydalanie 100 kg rtęci rocznie ze ściekami. 1300 do 2200 ton rtęci w amalgamatach znajduje się w zębach obywateli UE (27 krajów) [284], a dla USA liczba ta wynosi około 1000 ton. W USA amalgamaty to trzecie największe źródło rtęci w środowisku [286]. W przeciwieństwie do UE usunięte amalgamaty nie są oddzielone od odpadów kanalizacyjnych w klinikach w USA. Ale nawet w UE, gdzie oddziela się je w ten sposób, część amalgamatu dostaje się do środowiska [284].

Ta rtęć z amalgamatów (np. emisje rtęci z klinik do ścieków, wydzielona rtęć z amalgamatów u żyjących osób, rtęć wydzielana z amalgamatów osób zmarłych pochowanych i podczas ich kremacji) wchodzi do środowiska. Włączając koszty środowiskowe do kalkulacji ekonomicznej (bez kosztów chorób spowodowanych przez amalgamaty), amalgamaty są najbardziej kosztownym materiałem dentystycznym, czego dowiedli Hylander i Godsite [283].

Rola organizacji dentystycznych w SCENIHR i w obronie amalgamatów

Grupa ekspercka SCENIHR zajmująca się amalgamatami składała się z inżyniera (przewodniczący), czterech dentystów, toksykologa i dwóch weterynarzy. Przewodniczący ma ścisły kontakt z przemysłem. Nie zaproszono ekspertów z zakresu medycyny czy medycyny środowiskowej. Należy się zastanowić, dlaczego dentyści byli tak silnie reprezentowani w SCENIHR.

Z powodu swojego wykształcenia i doświadczenia klinicznego dentyści nie są zdolni do oceny medycznych systemowych efektów ubocznych spowodowanych przez amalgamaty, jak stwardnienie rozsiane, autyzm, choroby autoimmunologiczne, choroba Alzheimera, choroby psychiczne itp. Wykorzystanie amalgamatów zwiększa się na całym świecie (zwiększająca się epidemia próchnicy w krajach nierozwiniętych, w których mieszka największy odsetek populacji). Dzisiaj organizacje stomatologiczne to jedyna grupa pracowników służby zdrowia, którzy promują product złożony głównie z rtęci. Każdy patent amalgamatowy został wyprodukowany zgodnie ze specyfikacjami organizacji dentystycznych [287,288]. Może być to istotny element, gdyż organizacje dentystyczne, które zawsze wspierały wykorzystanie amalgamatów, są odpowiedzialne na efekty uboczne [287,288]. Dlatego ich strategie polegały na wpływaniu na naukowców i polityków przez ostatnie dekady [287-290] i są analogiczne do innych dobrze znanych tematów, gdzie istnieją konflikty interesów, a skuteczne środki zostały zastosowane w ceu wpłynięcia na naukowców i polityków w odniesieniu do niebezpiecznych produktów [291-295].

Interesy konkurencyjne

Autor deklaruje, że nie prowadzi konkurencyjnych interesów.

Bibliografia

  1. Scientific Committee on Emerging and Newly Identified Health Risks (SCENIHR): The safety of dental amalgam and alternative dental restoration materials for patients and users. [http:/ / ec.europa.eu/ health/ ph_risk/ committees/ 04_scenihr/ docs/ scenihr_o_016.pdf] webciteEuropaen Commision 2008, 1-74. OpenURL
  2. Barregard J, Svalander C, Schutz A, Westberg G, Sällsten G, Blohmé I, Mölne J, Attman PO, Haglind P: Cadmium, mercury, and lead in kidney cortex of the general Swedish population: a study of biopsies from living kidney donors. Environ Health Perspect 1999, 107:867-871. PubMed Abstract | PubMed Central Full Text OpenURL
  3. Becker K, Kaus S, Krause C, Lepom P, Schulz C, Seiwert M, Seifert B: German Environmental Survey 1998 (GerES lll): environmental pollutants in blood of the German population. Int J Hyg Environ Health 2002, 205:297-308. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  4. Becker K, Schulz C, Kaus S, Seiwert M, Seifert B: German Environmental Survey 1998 (GerES III): Environmental pollutants in the urine of the German population. Int J Hyg Environ Health 2003, 206:15-24. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  5. Drasch G, Schupp I, Riedl G, Günther G: Einfluß von Amalgamfüllungen auf die Quecksilberkonzentration in menschlichen Organen. Dtsch Zahnärztl Z 1992, 47:490-496. OpenURL
  6. Drasch G, Schupp I, Hofl H, Reinke R, Roider G: Mercury burden of human fetal and infant tissues. Eur J Ped 1994, 153:607-610. Publisher Full Text OpenURL
  7. Drasch G, Wanghofer E, Roider G: Are blood, urine, hair, and muscle valid bio-monitoring parameters for the internal burden of men with the heavy metals mercury, lead and cadmium? Trace Elem Electrolyt 1997, 14:116-123. OpenURL
  8. Eggleston DW, Nylander M: Correlation of dental amalgam with mercury in brain tissue. J Prosth Dent 1987, 58:704-707. Publisher Full Text OpenURL
  9. Gottwald B, Traencker I, Kupfer J, Ganss C, Eis D, Schill WB, Gieler U: “Amalgam disease” — poisoning, allergy, or psychic disorder? Int J Hyg Environ Health 2001, 204:223-229. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  10. Guzzi G, Grandi M, Cattaneo C: Should amalgam fillings be removed? Lancet 2002, 360:2081. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  11. Guzzi G, Grandi M, Cattaneo C, Calza S, Minoia C, Ronchi A, Gatti A, Severi G: Dental amalgam and mercury levels in autopsy tissues: food for thought. Am J Forensic Med Pathol 2006, 27:42-45. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  12. Levy M, Schwartz S, Dijak M, Weber JP, Tardif R, Rouah F: Childhood urine mercury excretion: dental amalgam and fish consumption as exposure factors. Environ Res 2004, 94:283-290. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  13. Lorscheider FL, Vimy MJ, Summers AO: Mercury exposure from “silver” tooth fillings: emerging evidence questions a traditional dental paradigm. FASEB Journal 1995, 9:504-508. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  14. Kingman A, Albertini T, Brown LJ: Mercury concentrations in urine and whole blood associated with amalgam exposure in a US military population. J Dent Res 1998, 77:461-471. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  15. Mortada WI, Sobh MA, El-Defrawy MM, Farahat SE: Mercury in dental restoration: is there a risk of nephrotoxicity? J Nephrol 2002, 15:171-176. PubMed Abstract OpenURL
  16. Nylander M: Mercury in pituitary glands of dentists. Lancet 1986, 22:442. Publisher Full Text OpenURL
  17. Nylander M, Weiner J: Mercury and selenium concentrations and their interrelations in organs from dental staff and the general population. Br J Ind Med 1991, 48:729-734. PubMed Abstract | PubMed Central Full Text OpenURL
  18. Nylander M, Friberg L, Lind B: Mercury concentrations in the human brain and kidneys in relation to exposure from dental amalgam fillings. Swed Dent J 1987, 11:179-187. PubMed Abstract OpenURL
  19. Pizzichini M, Fonzi M, Giannerini M, Mencarelli M, Gasparoni A, Rocchi G, Kaitsas V, Fonzi L: Influence of amalgam fillings on Hg levels and total antioxidant activity in plasma of healthy donors. Sci Total Environ 2003, 301:43-50. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  20. Weiner JA, Nylander M: The relationship between mercury concentration in human organs and different predictor variables. Sci Tot Environ 1993, 138:101-115. Publisher Full Text OpenURL
  21. Zimmer H, Ludwig H, Bader M: Determination of mercury in blood, urine and saliva for the biological monitoring of an exposure from amalgam fillings in a group with self-reported adverse health effects. Int J Hyg Environ Health 2002, 205:205-211. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  22. Danscher G, Hørsted-Bindsley P, Rungby J: Traces of mercury in organs from primates with amalgam fillings. Exp Mol Pathol 1990, 52:291-299. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  23. Galic N, Prpic-Mehicic G, Prester LJ, Blanusa M, Krnic Z, Ferencic Z: Dental amalgam mercury exposure in rats. Biometals 1999, 12:227-237. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  24. Galic N, Prpic-Mehicic G, Prester LB, Krnic Z, Blanusa M, Erceg D: Elimination of mercury from amalgam in rats. J Trace Elem Med Biol 2001, 15:1-4. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  25. Hahn LJ, Kloiber R, Vimy MJ, Takahashi Y, Lorscheider FL: Dental “silver” tooth fillings: a source of mercury exposure revealed by whole-body image scan and tissue analysis. FASEB Journal 1989, 3:2641-2646. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  26. Hahn LJ, Kloiber R, Leininger RW, Vimy M, Lorscheider FL: Whole-body imaging of the distribution of mercury released from dental fillings into monkey tissues. FASEB Journal 1990, 4:3256-3260. PubMed Abstract OpenURL
  27. Lorscheider FL, Vimy MJ: Mercury exposure from “silver” fillings. Lancet 1991, 337:1103. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  28. Vimy MJ, Takahashi Y, Lorscheider FL: Maternal-fetal distribution of mercury (203 Hg) released from dental amalgam fillings. Am J Physiol 1990, 258:939-945. OpenURL
  29. Heintze U, Edwardsson S, Derand T, Birkhed D: Methylation of mercury from dental amalgam and mercuric chloride by oral streptococci in vitro. Scand J Dent Re 1983, 91:150-152. OpenURL
  30. Leistevuo J, Leistevuo T, Helenius H, Pyy L, Osterblad M, Huovinen P, Tenovuo J: Dental amalgam fillings and the amount of organic mercury in human saliva. Caries Res 2001, 35:163-166. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  31. Yannai S, Berdicevsky I, Duek L: Transformations of inorganic mercury by Candida albicans and Saccharomyces cerevisiae. Appl Environ Microbiol 1991, 57:245-247. PubMed Abstract | PubMed Central Full Text OpenURL
  32. Leong CCW, Syed NI, Lorscheider FL: Retrograde degeneration of neurite membrane structural integrity of nerve growth cones following in vitro exposure to mercury. Neuro Report 2001, 12:733-737. OpenURL
  33. Olivieri G, Brack C, Muller-Spahn F, Stähelin HB, Herrmann M, Renard P, Brockhaus M, Hock C: Mercury induces cell cytotoxicity and oxidative stress and increases beta-amyloid secretion and tau phosphorylation in SHSY5Y neuroblastoma cells. J Neurochem 2000, 71:231-236. OpenURL
  34. Olivieri G, Novakovic M, Savaskan E, Meier F, Baysang G, Brockhaus M, Müller-Spahn F: The effects of ß-Estradiol on SHSY5Y neuroblastoma cells during heavy metal induced oxidative stress, neurotoxicity and ß-Amyloid secretion. Neuroscience 2002, 113:849-855. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  35. Pendergrass JC, Haley BE: Mercury-EDTA Complex Specifically Blocks Brain-Tubulin-GTP Interactions: Similarity to Observations in Alzheimer’s Disease. In Status Quo and Perspective of Amalgam and Other Dental Materials. International Symposium Proceedings. Edited by Friberg LT, Schrauzer GN. Stuttgart: Thieme Verlag; 1995:98-105. OpenURL
  36. Pendergrass JC, Haley BE: Inhibition of brain tubulin-guanosine 5′-triphosphate interactions by mercury: similarity to observations in Alzheimer’s diseased brain. In MetalIons on Biological systems. Edited by Sigel A, Sigel H. New York: Dekker; 1997:461-478. OpenURL
  37. Björkman L, Lundekvam BF, Laegreid T: Mercury in human brain, blood, muscle and toenails in relation to exposure: an autopsy study. Environ Health 2007, 11:6:30. OpenURL
  38. Wenstrup D, Ehmann WD, Markesbery WR: Trace element imbalances in isolated subcellular fractions of Alzheimer’s disease brains. Brain Research 1990, 533:125-31. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  39. Ehmann WD, Markesbery WR, Alauddin M, Hossain TIM, Brubakern EH: Brain trace elements in Alzheimer’s disease. Neurotoxicology 1986, 7:197-206. PubMed Abstract OpenURL
  40. Thompson CM, Markesbery WR, Ehmann WD, Mao YX, Vance DE: Regional brain trace-element studies in Alzheimer’s disease. Neurotoxicology 1988, 9:1-8. PubMed Abstract OpenURL
  41. Saxe SR, Wekstein MW, Kryscio RJ, Henry RG, Cornett CR, Snowdon DA, Grant FT, Schmitt FA, Donegan SJ, Wekstein DR, Ehmann WD, Markesbery WR: Alzheimer’s disease, dental amalgam and mercury. J Am Dent Ass 1999, 130:191-199. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  42. Cornett CR, Ehmann WD, Wekstein DR, Markesbery WR: Trace elements in Alzheimer’s disease pituitary glands. Biol Trace Element Res 1998, 62:107-114. Publisher Full Text OpenURL
  43. Braak H: Neuroanatomy of Alzheimer’s disease. Alzheimer’s Disease Review 1997, 3:235-47. OpenURL
  44. Mutter J, Naumann J, Sadaghiani C, Schneider R, Walach H: Alzheimer Disease: Mercury as a pathogenic factor and apolipoprotein E as a moderator. Neuro Endocrinol Lett 2004, 25:275-283. OpenURL
  45. Ask K, Akesson A, Berglund M, Vahter M: Inorganic mercury and methylmercury in placentas of Swedish women. Environ Health Perspect 2002, 110:523-526. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  46. Holmes AS, Blaxill MF, Haley BE: Reduced levels of mercury in first baby haircuts of autistic children. Int J Toxicol 2003, 22:277-85. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  47. Morgan DL, Chanda SM, Price HC, Fernando R, Liu J, Brambila E, O’Connor RW, Beliles RP, Barone S Jr: Disposition of inhaled mercury vapor in pregnant rats: maternal toxicity and effects on developmental outcome. Toxicol Sci 2002, 66:261-273. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  48. Takahashi Y, Tsuruta S, Hasegawa J, Kameyama Y, Yoshida M: Release of mercury from dental amalgam fillings in pregnant rats and distribution of mercury in maternal and fetal tissues. Toxicology 2001, 163:115-126. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  49. Takahashi Y, Tsuruta S, Arimoto M, Tanaka H, Yoshida M: Placental transfer of mercury in pregnant rats which received dental amalgam restorations. Toxicology 2003, 185:23-33. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  50. Vahter M, Akesson A, Lind B, Bjors U, Schutz A, Berglund F: Longitudinal study of methylmercury and inorganic mercury in blood and urin of pregnant and lactating women, as well as in umbilical cord blood. Environ Res 2000, 84:186-194. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  51. Yoshida M, Satoh M, Shimada A, Yamamoto E, Yasutake A, Tohyama C: Maternal-to-fetus transfer of mercury in metallothionein-null pregnant mice after exposure to mercury vapor. Toxicology 2002, 175:215-222. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  52. Yoshida M, Watanabe C, Satoh M, Yasutake A, Sawada M, Ohtsuka Y, Akama Y, Tohyama C: Susceptibility of Metallothionein-Null Mice to the Behavioural Alterations Caused by Exposure to Mercury Vapour at Human-Relevant Concentration. Toxicol Sci 2004, 80:69-73. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  53. Luglie PF, Campus G, Chessa G, Spano G, Capobianco G, Fadda GM, Dessole S: Effect of amalgam fillings on the mercury concentration in human amniotic fluid. Arch Gynecol Obstet 2005, 271:138-142. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  54. Drasch G, Aigner S, Roider G, Staiger F, Lipowskyn G: Mercury in human colostrum and early breast milk. Its dependence on dental amalgam and other factors. J Trace Elem Med Biol 1998, 12:23-27. PubMed Abstract OpenURL
  55. Oskarsson A, Schultz A, Skerfving S, Hallen IP, Ohlin B, Lagerkvist BJ: Total and inorganic mercury in breast milk in relation to fish consumption and amalgam in lactating women. Arch Environ Health 1996, 51:234-241. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  56. Vimy MJ, Hooper DE, King WW, Lorscheider FL: Mercury from maternal “silver” tooth fillings in sheep and human breast milk. A source of neonatal exposure. Biol Trace Element Res 1997, 56:143-152. Publisher Full Text OpenURL
  57. Waly M, Olteanu H, Banerjee R, Choi SW, Mason JB, Parker BS, Sukumar S, Shim S, Sharma A, Benzecry JM, Power-Charnitsky VA, Deth RC: Activation of methionine synthase by insulin-like growth factor and dopamine: a target for neurodevelopmental toxins and thimerosal. Mol Psychiatry 2004, 9:358-370. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  58. Deth RC: Truth revealed: New scientific discoveries regarding mercury in medicine and autism. Congression Testimony before the US House of Representatives. Subcommittee in human rights and wellness 2004. OpenURL
  59. Palkovicova L, Ursinyova M, Masanova V, Yu Z, Hertz-Picciotto I: Maternal amalgam dental fillings as the source of mercury exposure in developing fetus and newborn. J Expo Sci Environ Epidemiol 2008, 18(Suppl 3):326-331. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  60. Unuvar E, Ahmadov H, Kiziler AR: Mercury levels in cord blood and meconium of healthy newborns and venous blood of their mothers: Clinical, prospective cohort study. Sci Total Environ 2007, 374(Suppl 1):60-70. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  61. Jedrychowski W, Jankowski J, Flak E, Skarupa A, Mroz E, Sochacka-Tatara E, Lisowska-Miszczyk I, Szpanowska-Wohn A, Rauh V, Skolicki Z, Kaim I, Perera F: Effects of prenatal exposure to mercury on cognitive and psychomotor function in one-year-old infants: epidemiologic cohort study in Poland. Ann Epidemiol 2006, 16:439-447. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  62. Stoz F, Aicham P, Jovanovic S, Steuer W, Mayer R: Ist ein generelles Amalgam-Verbot gerechtfertigt? [Is a generalized amalgam banning appropriate?]. Z Geburtsh Neonat 1995, 199:35-41. OpenURL
  63. Hargreaves RJ, Evans JG, Janota I, Magos L, Cavanagh JB: Persistant mercury in nerve cells 16 years after metallic mercury poisoning. Neuropath Appl Neurobiol 1988, 14:443-452. Publisher Full Text OpenURL
  64. Opitz H, Schweinsberg F, Grossmann T, Wendt-Gallitelli MF, Meyermann R: Demonstration of mercury in the human brain and other organs 17 years after metallic mercury exposure. Clin Neuropath 1996, 15:139-144. OpenURL
  65. Drasch G, Böse-O’Reilly S, Beinhoff C, Roider G, Maydl S: The Mt. Diwata study on the Philippines 1999 – assessing mercury intoxication of the population by small scale gold mining. Sci Total Environ 2001, 267:151-168. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  66. Drasch G, Böse-O`Reilly S, Maydl S, Roider G: Scientific comment on the German human biological monitoring values (HBM values) for mercury. Int J Hyg Environ Health 2002, 205:509-512. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  67. Drasch G, Böse-O’Reilly S, Maydl S, Roider G: Response to the letter of the Human Biomonitoring Commission. Int J Hyg Environ Health 2004, 207:183-184. Publisher Full Text OpenURL
  68. Stenman S, Grans L: Symptoms and differential diagnosis of patients fearing mercury toxicity from amalgam fillings. Scand J Work Environ Health 1997, 23:59-63. PubMed Abstract OpenURL
  69. Grandjean P, Weihe P, White R: Milestone development in infants exposed to methylmercury from human milk. Neurotoxicology 1995, 16:27-33. PubMed Abstract OpenURL
  70. Köhler W, Linde K, Halbach S, Zilker T, Kremers L, Saller R, Melchart D: Prognos in the diagnosos of amalgam hypersensitivity: a diagnostic case-control study. Forsch Komplement Med 2007, 14:18-24. OpenURL
  71. WHO: Mercury in Health Care. [http://www.who.int/water_sanitation_health/medicalwaste/mercurypolpaper.pdf] webcitePolicy Paper 2005. OpenURL
  72. Viola P, Cassano GB: The effect of chlorine on mercury vapor intoxication. Autoradiographic study. Med Lavoro 1968, 59:437-44. PubMed Abstract OpenURL
  73. Kishi R, Doi R, Fukuchi Y, Satoh H, Satoh T, Ono A, Moriwaka F, Tashiro K, Takahata N: Subjective symptoms and neurobehavioral performances of ex-mercury miners at an average of 18 years after the cessation of chronic exposure to mercury vapor. Mercury Workers Study Group. Environl Res 1993, 62:289-302. Publisher Full Text OpenURL
  74. Mathiesen T, Ellingsen DG, Kjuus H: Neuropsychological effects associated with exposure to mercury vapor among former chloralkali workers. Scand J Work Environ Health 1999, 25:342-350. PubMed Abstract OpenURL
  75. Meyer-Baron M, Schaeper M, Seeber A: A meta-analysis for neurobehavioral results due to occupational mercury exposure. Arch Toxicol 2002, 76:127-136. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  76. Piikivi L, Hanninen H, Martelin T, Mantere P: Psychological performance and long-term exposure to mercury vapors. Scand J Work Environ Health 1984, 10:35-41. PubMed Abstract OpenURL
  77. Roels H, Gennart JP, Lauwerys R, Buchet JP, Malchaire J, Bernard A: Surveillance of workers exposed to mercury vapour: validation of a previously proposed biological threshold limit value for mercury concentration in urine. Am J Ind Med 1985, 7:45-71. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  78. Smith PJ, Langolf GD, Goldberg J: Effects of occupational exposure to elemental mercury on short term memory. Br J Ind Med 1983, 40:413-419. PubMed Abstract | PubMed Central Full Text OpenURL
  79. Soleo L, Urbano ML, Petrera V, Ambrosi L: Effects of low exposure to inorganic mercury on psychological performance. Brit J Ind Med 1990, 47:105-109. OpenURL
  80. Williamson AM, Teo RK, Sanderson J: Occupational mercury exposure and its consequences for behaviour. Int Arch Occup Environ Health. 1982, 50:273-286. PubMed Abstract OpenURL
  81. Zavariz C, Glina DM: Clinico-neuro-psychological evaluation of workers exposed to metallic mercury in the electric lamp industry. Rev Saud Publica 1992, 26:356-65.(In Portugese with English abstract)OpenURL
  82. He F, Zhow X, Lin B, Xiung YP, Chen SY, Zhang SL, Ru JY, Deng MH: Prognosis of Mercury poisoning in mercury refinery workers. Ann Acad Med Singapore 1984, 13:389-393. PubMed Abstract OpenURL
  83. Kishi R, Doi R, Fukushi Y, Satoh H, Ono A: Residual neurobehavioural effects associated with chronic exposure to mercury vapour. Occup Environ Med 1994, 51:35-41. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  84. Kobal A, Horvat M, Prezelj M, Briski AS, Krsnik M, Dizdarevic T, Mazej D, Falnoga I, Stibilj V, Arneric N, Kobal D, Osredkar J: The impact of long-term past exposure to elemental mercury on antioxidative capacity and lipid peroxidation in mercury miners. J Trace Elem Med Biol 2004, 17:261-274. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  85. Letz R, Gerr F, Cragle D, Green R, Watkins J, Fidler A: Residual neurologic deficits 30 years after occupational exposure to elemental mercury. Neurotoxicology 2000, 21:459-474. PubMed Abstract OpenURL
  86. Sugita M: The biological half-time of heavy metals. The existence of a third, `slowest’ component. Int Arch Occup Environ Health 1978, 41:25-40. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  87. Takahata N, Hayashi H, Watanabe S, Anso T: Accumulation of mercury in the brains of two autopsy cases with chronic inorganic mercury poisoning. Folia Psychiatr Neurol Jpn 1970, 24:59-69. PubMed Abstract OpenURL
  88. Stoiber T, Bonacker D, Bohm K: Disturbed microtubule function and induction of micronuclei by chelate complexes of mercury(II). Mutat Res 2004, 563:97-106. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  89. Stoiber T, Degen GH, Bolt HM, Unger E: Interaction of mercury(II) with the microtubule cytoskeleton in IMR-32 neuroblastoma cells. Toxicol Lett 2004, 151(Suppl 1):99-104. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  90. Thier R, Bonacker D, Stoiber T: Interaction of metal salts with cytoskeletal motor protein systems. Toxicol Lett 2003, 140:75-81. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  91. Duhr EF, Pendergrass JC, Slevin JT, Haley BE: HgEDTA complex inhibits GTP interactions with the E-site of brain beta-tubulin. Toxicol Appl Pharmacol 1993, 122:273-280. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  92. Pendergrass JC, Haley BE, Vimy MJ, Winfield SA, Lorscheider FL: Mercury vapor inhalation inhibits binding of GTP to tubulin in rat brain: similarity to a molecular lesion in Alzheimer diseased brain. Neurotoxicology 1996, 18:315-324. OpenURL
  93. Soares FA, Farina M, Santos FW, Souza D, Rocha JB, Nogueira CW: Interaction between metals and chelating agents affects glutamate binding on brain synaptic membranes. Neurochem Res 2003, 28:1859-1865. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  94. Aposhian HV, Morgan DL, Queen HL, Maiorino RM, Aposhian MM: Vitamin C, glutathione, or lipoic acid did not decrease brain or kidney mercury in rats exposed to mercury vapor. J Toxicol Clin Toxicol 2003, 41:339-347. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  95. Nogueira CW, Soares FA, Nascimento PC, Muller D, Rocha JB: 2,3-Dimercaptopropane-1-sulfonic acid and meso-2,3-dimercaptosuccinic acid increase mercury- and cadmium-induced inhibition of delta-aminolevulinate dehydratase. Toxicology 2003, 184:85-95. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  96. Ewan KB, Pamphlett R: Increased inorganic mercury in spinal motor neurons follwoing chelating agents. Neurotoxicology 1996, 17:343-349. PubMed Abstract OpenURL
  97. Harris HH, Pickering IJ, George GN: The chemical form of mercury in fish. Science 2003, 301:1203. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  98. Fredriksson A, Dencker L, Archer T, Danielsson BR: Prenatal coexposure to metallic mercury vapour and methylmercury produce interactive behavioural changes in adult rats. Neurotoxicol Teratol 1996, 18:129-134. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  99. Lettmeier B, Böse o, Reilly S, Drasch G: Proposal for a revised reference concentration (RFC) for mercury vapour in adults. Sci Total Environ 2010. OpenURL
  100. Richardson GM, Environment Division of SNC-Lavalin Inc (SLE), Ottawa (Canada).: Mercury exposure and risks from dental amalgam, part 1: updating exposure, reexamining reference exposure levels, and critically evaluating recent studies. [http:/ / iaomt.org/ articles/ files/ files329/ Amalgam%20Risk%20Assessment%20Part% 201.SLE%20reference%2010738.Final2. pdf] webcite2010. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  101. Schubert J, Riley EJ, Tyler SA: Combined effects in toxicology – a rapid systematic testing procedure: cadmium, mercury, and lead. J Toxicol Environ Health 1978, 4:763-776. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  102. Haley B: The relationship of toxic effects of mercury to exacerbation of the medical condition classified as alzheimer’s disease. [http://www.fda.gov/ohrms/dockets/dailys/02/Sep02/091602/80027dd5.pdf] webcite
  103. Ericson JE, Shirahata H, Patterson CC: Skeletal concentrations of lead in ancient Peruvians. N Engl J Med 1979, 300:946-951. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  104. Ericson JE, Smith DR, Flegal AR: Skeletal concentrations of lead, cadmium, zinc, and silver in ancient North American Pecos Indians. Environ Health Perspect 1991, 93:217-223. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  105. Drasch G: Lead burden in prehistorical, historical and modern human bones. Sci Total Environ 1982, 24:199-231. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  106. Patterson CC, Shirahata H, Ericson JE: Lead in ancient human bones and the relevance to historical developments of social problems with lead. Sci Total Environ 1987, 61:167-200. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  107. Patterson CC, Shirahata H, Ericson JE: Natural skeletal levels of lead in Homo sapiens sapiens uncontaminated by technological lead. Sci Total Environ 1991, 107:205-236. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  108. Haley B: Mercury toxicity: Genetic susceptibilities and synergistic effects. Medical Veritas 2005, 2:535-542. Publisher Full Text OpenURL
  109. Haley B, Small T: Biomarkers supporting mercury toxicity as the major exacerbator of neurological illness, recent evidence via the urine prophyrin tests. Medical Veritas 2006, 3:1-14. OpenURL
  110. Kehe K, Reichl FX, Durner J, Walther U, Hickel R, Forth W: Cytotoxicity of dental composite components and mercury compounds in pulmonary cells. Biomaterials 2001, 22:317-322. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  111. Reichl FX, Walther UI, Durner J, Kehe K, Hickel R, Kunzelmann KH, Spahl W, Hume WR, Benschop H, Forth W: Cytotoxicity of dental composite components and mercury compounds in lung cells. Dent Mater 2001, 17:95-101. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  112. Reichl FX, Simon S, Esters M, Seiss M, Kehe K, Kleinsasser N, Hickel R: Cytotoxicity of dental composite (co)monomers and the amalgam component Hg(2+) in human gingival fibroblasts. Arch Toxicol 2006, 80:465-472. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  113. Reichl FX, Esters M, Simon S, Seiss M, Kehe K, Kleinsasser N, Folwaczny M, Glas J, Hickel R: Cell death effects of resin-based dental material compounds and mercurials in human gingival fibroblast. Arch Toxicol 2006, 80:370-377. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  114. Walther UI, Walther SC, Liebl B, Kehe K, Hickel R, Kunzelmann KH, Spahl W, Hume WR, Benschop H, Forth W: Cytotoxicity of ingredients of various dental materials and related compounds in L2- and A549 cells. J Biomed Mater Res 2002, 63:643-649. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  115. Di Pietro A, Visalli G, La Maestra S: Biomonitoring of DNA damage in peripheral blood lymphocytes of subjects with dental restorative fillings. Mutat Res 2008, 650:115-122. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  116. Schmid K, Sassen A, Staudenmaier R: Mercury dichloride induces DNA-damage in human salivary gland tissue calls and lymphocytes. Arch Toxicol 2007, 1:759-767. Publisher Full Text OpenURL
  117. Akiyama M, Oshima H, Nakamura M: Genotoxicity of mercury used in chromosome aberration tests. Toxicol in Vitro 2001, 15:463-467. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  118. Pizzichini M, Fonzi M, Sugherini L, Fonzi L, Gasparoni A, Comporti M, Pompella A: Release of mercury from dental amalgam and its influence on salivary antioxidant activity. Bull Group Int Rech Sci Stomatol Odontol 2000, 42:94-100. PubMed Abstract OpenURL
  119. Pizzichini M, Fonzi M, Sugherini L, Fonzi L, Comporti M, Gasparoni A, Pompella A: Release of mercury from dental amalgam and its influence on salivary antioxidant activity. Sci Total Environ 2002, 284:19-25. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  120. Pizzichini M, Fonzi M, Gasparoni A, Fonzi L, Comporti M, Gasparoni A, Pompella A: Influence of amalgam fillings on Hg levels and total antioxidant activity in plasma of healthy donors. Bull Group Int Rech Sci Stomatol Odontol 2001, 43:62-67. PubMed Abstract OpenURL
  121. Pizzichini M, Fonzi M, Giannerini F, Mencarelli M, Gasparoni A, Rocchi G, Kaitsas V, Fonzi L: Influence of amalgam fillings on Hg levels and total antioxidant activity in plasma of healthy donors. Sci Total Environ 2003, 301:43-50. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  122. Ionescu JG, Novotny J, Stejskal V, Lätsch A, Blaurock-Busch E, Eisenmann-Klein M: Increased levels of transition metals in breast cancer tissue. Neuro Endocrinol Lett 2006, 27:36-39. PubMed Abstract OpenURL
  123. Drasch G, Mailänder S, Schlosser C, Roider G: Content of non-mercury-associated selenium in human tissues. Biol Trace Element Res 2000, 77:219-230. Publisher Full Text OpenURL
  124. Mutter J, Curth A, Naumann J, Deth R, Walach H: Does Inorganic Mercury Play a Role in Alzheimer’s Disease? A Systematic Review and an Integrated Molecular Mechanism. J Alzheimers Dis 2010, 22:357-374. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  125. Liebert CA, Wireman J, Smith T, Summers AO: The impact of mercury released from dental “silver” fillings on antibiotic resistances in the primate oral and intestinal bacterial flora. Met Ions Biol Syst 1997, 34:441-460. PubMed Abstract OpenURL
  126. Lorscheider FL, Vimy MJ, Summers AO, Zwiers H: The dental amalgam mercury controversy–inorganic mercury and the CNS; genetic linkage of mercury and antibiotic resistances in intestinal bacteria. Toxicology 1995, 97:19-22. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  127. Summers AO, Wireman J, Vimy MJ, Lorscheider FL, Marshall B, Levy SB: Mercury released from dental “silver” fillings provokes an increase in mercury- and antibiotic-resistant bacteria in oral and intestinal floras of primates. Antimicrob Agents Chemother 1993, 37:825-834. PubMed Abstract | PubMed Central Full Text OpenURL
  128. Davis IJ, Roberts AP, Ready D, Richards H, Wilson M, Mullany P: Linkage of a novel mercury resistance operon with streptomycin resistance on a conjugative plasmid in Enterococcus faecium. Plasmid 2005, 54:26-38. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  129. Skurnik D, Ruimy R, Ready D, Ruppe E, Bernède-Bauduin C, Djossou F, Guillemot D, Pier GB, Andremont A: Is exposure to mercury a driving force for the carriage of antibiotic resistance genes? J Med Microbiol 2010, 59:804-807. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  130. Leistevuo J, Jarvinen H, Osterblad M, Leistevuo T, Huovinen P, Tenovuo J: Resistance to mercury and antimicrobial agents in Streptococcus mutans isolates from human subjects in relation to exposure to dental amalgam fillings. Antimicrob Agents Chemother 2000, 44:456-457. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  131. Pike R, Lucas V, Stapleton P, Gilthorpe MS, Roberts G, Rowbury R, Richards H, Mullany P, Wilson M: Prevalence and antibiotic resistance profile of mercury-resistant oral bacteria from children with and without mercury amalgam fillings. J Antimicrob Chemother 2002, 49:777-783. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  132. Wireman J, Liebert CA, Smith T, Summers AO: Association of mercury resistance with antibiotic resistance in the gram-negative fecal bacteria of primates. Appl Environ Microbiol 1997, 63:4494-4503. PubMed Abstract | PubMed Central Full Text OpenURL
  133. Harris HH, Vogt S, Eastgate H, Legnini DG, Hornberger B, Cai Z, Lai B, Lay PA: Migration of mercury from dental amalgam through human teeth. J Synchrotron Radiat 2008, 15:123-128. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  134. Weidinger S, Kramer U, Dunemann L, Mohrenschlager M, Ring J, Behrendt H: Body burden of mercury is associated with acute atopic eczema and total IgE in children from southern Germany. J Allergy Clin Immunol 2004, 114:457-459. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  135. Berlin M: Mercury in dental-filling materials – an updated risk analysis in environmental medical terms. In The Dental Material Comission – Care and Consideration. Sweden; 2003. OpenURL
  136. Dunsche A, Frank M, Luttges J, Açil Y, Brasch J, Christophers E, Springer IN: Lichenoid reactions of murine mucosa associated with amalgam. Br J Dermatol 2003, 148:741-748. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  137. Dunsche A, Kastel I, Terheyden H, Springer I, Christophers E, Brasch J: Oral lichenoid reactions associated with amalgam: improvement after amalgam removal. Br J Dermatol 2003, 148:70-76. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  138. Martin M, Broughton S, Drangsholt M: Oral lichen planus and dental materials: a case-control study. Contact Dermatitis 2003, 48:331-336. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  139. Wong L, Freeman S: Oral lichenid lesions (OLL) and mercury in amalgam fillings. Contact Dermatitis 2003, 48:74-79. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  140. Guttman-Yassky E, Weltfriend S, Bergman R: Resolution of orofacial granulomatosis with amalgam removal. J Eur Acad Dermatol Venerol 2003, 17:344-347. Publisher Full Text OpenURL
  141. Guarneri F, Marini H: Perioral dermatitis after dental filling in a 12-year-old girl: involvement of cholinergic system in skin neuroinflammation? ScientificWorldJournal 2008, 8:157-163. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  142. Pigatto PD, Brambilla L, Guzzi G: Mercury pink exanthem after dental amalgam placement. J Eur Acad Dermatol Venereol 2008, 22:377-378. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  143. Bartova J, Prochazkova J, Kratka Z, Benetkova K, Venclikova Z, Sterzl I: Dental amalgam as one of the risk factors in autoimmune diseases. Neuro Endocrinol Lett 2003, 24:65-67. PubMed Abstract OpenURL
  144. Hultman P, Johansson U, Turley S, Lindh U, Enestrom S, Pollard K: Adverse immunological effects and autoimmunity induced by dental amalgam and alloy in mice. FASEB Journal 1994, 8:1183-1190. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  145. Hultman P, Lindh U, Horsted-Binslev P: Activation of the immune system and systemic immune-complex deposits in Brown Norway rats with dental amalgam restorations. J Dent Res 1998, 77:1415-1425. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  146. Pollard KM, Pearson DL, Hultman P, Deane TN, Lindh U, Kono DH: Xenobiotic acceleration of idiopathic systemic autoimmunity in lupus-prone bxbs mice. Environ Health Persp 2001, 109:27-33. Publisher Full Text OpenURL
  147. Prochazkova J, Sterzl I, Kucerova H, Bartova J, Stejskal VDM: The beneficial effect of amalgam replacement on health in patients with autoimmunity. Neuro Endocrinol Lett 2004, 25:211-218. PubMed Abstract OpenURL
  148. Stejskal J, Stejskal VD: The role of metals in autoimmunity and the link to neuroendocrinology. Neuro Endocrinol Lett 1999, 20:351-364. PubMed Abstract OpenURL
  149. Stejskal VD, Danersund A, Lindvall A: Metal-specific lymphocytes: biomarkers of sensitivity in man. Neuro Endocrinol Lett 1999, 20:289-298. PubMed Abstract OpenURL
  150. Sterzl I, Procházková J, Hrdá P, Bártová J, Matucha P, Stejskal VDM: Mercury and nickel allergy: risk factors in fatigue and autoimmunity. Neuro Endocrinol Lett 1999, 20:221-228. PubMed Abstract OpenURL
  151. Via CS, Nguyen P, Niculescu F, Papadimitriou J, Hoover D, Silbergeld EK: Low-dose exposure to inorganic mercury accelerates disease and mortality in acquired murine lupus. Environ Health Perspect 2003, 111:1273-1277. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  152. Sterzl I, Procházková J, Hrda P, Matucha P, Bartova J, Stejskal V: Removal of dental amalgam decreases anto-TPO and anti-Tg autoantibodies in patients with autoimmune thyroiditis. Neuro Endocrinol Lett 2006, 5(27(Suppl 1):25-30. OpenURL
  153. Kazantzis G: Mercury exposure and early effects: an overview. Med Lav 2002, 93:139-147. PubMed Abstract OpenURL
  154. Rampersad GC, Suck G, Sakac D, Fahim S, Foo A, Denomme GA, Langler RF, Branch DR: Chemical compounds that target thiol-disulfide groups on mononuclear phagocytes inhibit immune mediated phagocytosis of red blood cells. Transfusion 2005, 45:384-393. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  155. Bartram F, Donate HP, Müller KE, Bückendorf CH, Ohnsorge P, Huber W, von Baehr V: Significance of the patch test and the lymphocyte transformation test in the diagnostic of type IV-sensitazion. J Lab Med 2006, 30:101-106. OpenURL
  156. Venclíková Z, Benada O, Bártová J, Joska L, Mrklas L, Procházková J, Stejskal V, Podzimek S: In vivo effects of dental casting alloys. Neuro Endocrinol Lett 2006, 27(Suppl 1):61-68. OpenURL
  157. Valentine-Thon E, Schiwara HW: Validity of MELISA for metal sensitivity testing. Neuro Endocrinol Lett 2003, 24:50-55. PubMed Abstract OpenURL
  158. Valentine-Thon E, Sandkamo M, Müller K, Guzzi G, Hartmann T: Metallsensibilisierung: Nachweis, Validierung und Verlaufskontrolle mittels Lymphozyten-Transformations-Test (LTT-Melisa®). Zs f Orthomol Med 2005, 1:12-15. OpenURL
  159. Valentine-Thon E, Muller KE, Guzzi G, Kreisel S, Ohnsorge P, Sandkamp M: LTT-MELISA® is clinically relevant for detecting and monitoring metal sensitivity. Neuro Endocrinol Lett 2006, 27(Suppl1):17-24. PubMed Abstract OpenURL
  160. Yaqob A, Danersund A, Stejskal VD, Lindvall A, Hudecek R, Lindh U: Metal-specific lymphocyte reactivity is downregulated after dental metal replacement. Neuro Endocrinol Lett 2006, 27:189-197. PubMed Abstract OpenURL
  161. Lindh U, Hudecek R, Dandersund A, Eriksson S, Lindvall A: Removal of dental amalgam and other metal alloys supported by antioxidant therapy alleviates symptoms and improves quality of life in patients with amalgam-associated ill health. Neuro Endocrinol Lett 2002, 23:459-482. PubMed Abstract OpenURL
  162. Stejskal VD: Diagnosis and treatment of metal-induced side effects. Neuro Endocrinol Lett 2006, 27(Suppl 1):7-16. OpenURL
  163. Wortberg W: Intrauterine Fruchtschädigung durch Schwermetallbelastung der Mutter. Umwelt Medizin Gesellschaft 2006, 19:274-280. OpenURL
  164. Houston MC: The role of mercury and cadmium heavy metals in vascular disease, hypertension, coronary heart disease, and myocardial infarction. Altern Ther Health Med 2007, 13:128-133,. OpenURL
  165. Frustaci A, Magnavita N, Chimenti C, Cladarulo M, Sabbioni E, Pietra R: Marked elevation of myocardial trace elements in idiopathic dilated cardiomyopathy compared with secondary cardiac dysfunction. J Am Coll Cardiol 1999, 33:1578-1583. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  166. Dodes JE: The amalgam controversy. An evidence-based analysis. J Am Dent Assoc 2001, 132:348-356. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  167. Boyd ND, Benediktsson H, Vimy MJ, Hooper DE, Lorscheider FL: Mercury from dental “silver” tooth fillings impairs sheep kidney function. Am J Physiol 1991, 261:1010-1014. OpenURL
  168. Trachtenberg F, Barregård L: The effect of age, sex, and race on urinary markers of kidney damage in children. Am J Kidney Dis 2007, 50:938-945. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  169. Mutter J, Naumann J, Sadaghiani C, Walach H: Quecksilber und die Alzheimer-Erkrankung. Fortschr Neuro Psychiat 2007, 75:528-538. Publisher Full Text OpenURL
  170. Mutter J, Naumann J, Guethlin C: Comments on the article “the toxicology of mercury and its chemical compounds” by Clarkson and Magos (2006). Crit Rev Toxicol 2007, 37:537-549. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  171. Carpenter DO: Effects of metals on the nervous system of humans and animals. Int J Occup Med Environ Health 2001, 14:209-218. PubMed Abstract OpenURL
  172. Dantzig PI: Parkinson’s disease, macular degeneration and cutaneous signs of mercury toxicity. J Occup Environ Med 2006, 48:656. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  173. Finkelstein Y, Vardi J, Kesten MM, Hod I: The enigma of parkinsonism in chronic borderline mercury intoxication, resolved by challenge with penicillamine. Neurotoxicology 1996, 17:291-295. PubMed Abstract OpenURL
  174. Gorell JM, Rybicki BA, Johnson C, Peterson EL: Occupational metal exposures and the risk of Parkinson’s disease. Neuroepidemiology 1999, 18:303-308. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  175. Miller K, Ochudto S, Opala G, Smolicha W, Siuda J: Parkinsonism in chronic occupational metallic mercury intoxication. Neurol Neurochir Pol 2003, 37:31-38. PubMed Abstract OpenURL
  176. Ngim CH, Devathasan G: Epidemiologic study on the association between body burden mercury level and idiopathic Parkinson’s disease. Neuroepidemiology 1989, 8:128-141. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  177. Ohlson CG, Hogstedt C: Parkinson’s disease and occupational exposure to organic solvents, agricultural chemicals and mercury – a case-referent study. Scand J Work Environ Health 1981, 7:252-256. PubMed Abstract OpenURL
  178. Rybicki BA, Johnson CC, Uman J, Gorell JM: Parkinson’s disease mortality and the industrial use of heavy metals in Michigan. Mov Disord 1993, 8:87-92. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  179. Seidler A, Hellenbrand W, Robra BP: Possible environmental, occupational, and other etiologic factors for Parkinson’s disease: a case-control study in Germany. Neurology 1996, 46:1275-84. PubMed Abstract OpenURL
  180. Uversky VN, Li J, Fink AL: Metal-triggered structural transformations, aggregation, and fibrillation of human alpha-synuclein. A possible molecular NK between Parkinson’s disease and heavy metal exposure. J Biol Chem 2001, 276:44284-44296. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  181. Harakeh S, Sabra N, Kassak K, Doughan B, Sukhn C: Mercury and arsenic levels among Lebanese dentists: a call for action. Bull Environ Contam Toxicol 2003, 70:629-635. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  182. Tezel H, Ertas OS, Ozata F, Erakin C, Kayali A: Blood mercury levels of dental students and dentists at a dental school. Br Dent J 2001, 191:449-452. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  183. Aydin N, Karaoglanoglu S, Yigit A, Keles MS, Kirpinar I, Seven N: Neuropsychological effects of low mercury exposure in dental staff in Erzurum, Turkey. Int Dent J 2003, 53:85-91. PubMed Abstract OpenURL
  184. Bittner ACJ, Echeverria D, Woods JS: Behavioral effects of low-level exposure to HgO among dental professional: a cross-study evaluation of psychomotor effects. Neuortoxicol Teratol 1998, 17:161-168. OpenURL
  185. Echeverria D, Heyer NJ, Martin MD, Naleway C, Woods JS, Bittner ACJ: Behavioral effects of low-level exposure to elemental Hg among dentists. Neurotoxicol Teratol 1995, 17:161-168. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  186. Echeverria D, Woods JS, Heyer N, Rohlman DS, Farin FM, Bittner AC Jr, Li T, Garabedian C: Chronic low-level mercury exposure, BDNF polymorphism and associations with cognitive and motor function. Neurotoxicol Teratol 2005, 27:781-796. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  187. Heyer NJ, Echeverria D, Bittner AJ, Farin FM, Garabedian CC, Woods JS: Chronic low-level mercury exposure, BDNF polymorphism, and associations with self-reported symptoms and mood. Toxicol Sci 2004, 81:354-363. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  188. Heyer NJ, Bittner AJ, Echerverria D, Woods J: A cascade analysis of the interaction of mercury and coproporphyrinogen-oxidase (CPOX) polymorphism on the heme biosynthetic pathway and porphyrin production. Toxicol Lett 2006, 161:159-166. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  189. Gonzalez-Ramirez D, Maiorino RM, Zuniga-Charles M: Sodium 2,3-dimercaptopropane-1-sulfonate challenge test for mercury in humans: II. Urinary mercury, porphyrins and neurobehavioral changes of dental workers in Monterrey, Mexico. J Pharmacol Exp Ther 1995, 272:264-274. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  190. Langworth S, Sallsten G, Barregard L, Cynkier I, Lind ML, Soderman E: Exposure to mercury vapor and impact on health in the dental profession in Sweden. J Dent Res 1997, 76:1397-1404. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  191. Moen BE, Hollund BE, Riise T: Neurological symptoms among dental assistants: a cross-sectional study. J Occup Med Toxicol 2008, 18:3-10. OpenURL
  192. Ngim CH, Foo SC, Boey KW, Jeyaratnam J: Chronic neurobehavioral effects of elemental mercury in dentists. Br J Ind Med 1992, M49:782-790. OpenURL
  193. Ritchie KA, Macdonald EB, Hammersley R, O’Neil JM, McGowan DA, Dale IM, Wesnes K: A pilot study of the effect of low level exposure to mercury on the health of dental surgeons. J Occup Environ Med 1995, 52:813-817. Publisher Full Text OpenURL
  194. Ritchie KA, Gilmour WH, Macdonald EB, Burke FJ, McGowan DA, Dale IM, Hammersley R, Hamilton RM, Binnie V, Collington D: Health and neuropsychological functioning of dentists exposed to mercury. J Occup Environ Med 2002, 59:287-293. Publisher Full Text OpenURL
  195. Uzzell BP, Oler J: Chronic low-level mercury exposure and neuropsychological functioning. J Clin Exp Neuropsychol 1986, 8:581-593. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  196. Urban P, Lukas E, Nerudova J, Cabelkova Z, Cikrt M: Neurological and electrophysiological examinations on three groups of workers with different levels of exposure to mercury vapors. Eur J Neurol 1999, 6:571-577. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  197. Nadorfy-Lopez E, Torres SH, Finol H, Mendez M, Bello B: Skeletal muscle abnormalities associated with occupational exposure to mercury vapors. Hist Histopath 2000, 15:673-682. OpenURL
  198. Rowland A, Baird D, Weinberg C, Shore D, Shy C, Wilcox A: The effect of occupational exposure to the mercury vapour on the fertility of female dental assistants. Occup Environ Med 1994, 51:28-34. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  199. Lindbohm ML, Ylöstalo P, Sallmen M: Occupational exposure in dentistry and miscarriage. Occup Environ Med 2007, 64:127-133. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  200. Jones L, Bunnell J, Stillman J: A 30-year follow-up of residual effects on New Zealand School Dental Nurses, from occupational mercury exposure. Hum Exp Toxicol 2007, 26:367-374. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  201. Echeverria D, Woods JS, Heyer NJ, Rohlman D, Farin FM, Li T, Garabedian CE: The association between a genetic polymorphism of coproporphyrinogen oxidase, dental mercury exposure and neurobehavioral response in humans. Neurotoxicol Teratol 2006, 28:39-48. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  202. Gerhard I, Monga B, Waldbrenner A, Runnebaum B: Heavy metals and fertility. J Toxicol Environ Health. 1998, 54:593-611. PubMed Abstract OpenURL
  203. Gerhard I, Waibel S, Daniel V, Runnebaum B: Impact of heavy metals on hormonal and immunological factors in women with repeated miscarriages. Hum Reprod Update 1998, 4:301-309. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  204. Gerhard I, Runnebaum B: The limits of hormone substitution in pollutant exposure and fertility disorders. Zentralbl Gynaekol 1992, 114:593-602. OpenURL
  205. Sheiner EK, Sheiner E, Hammel RD, Potashnik G, Carel R: Effect of occupational exposures on male fertility: literature review. Ind Health 2003, 41:5:5-62. OpenURL
  206. Podzimek S, Prochazkova J, Pribylova L, Bártová J, Ulcová-Gallová Z, Mrklas L, Stejskal VD: Effect of heavy metals on immune reactions in patients with infertility. Cas Lek Cesk 2003, 142:285-288. PubMed Abstract OpenURL
  207. Podzimek S, Prochazkova J, Bultasova L, Bartova J, Ulcova-Gallova Z, Mrklas L, Stejskal VD: Sensitization to inorganic mercury could be a risk factor for infertility. Neuro Endocrinol Lett 2005, 26:277-282. PubMed Abstract OpenURL
  208. Ahlrot-Westerlund B: Mercury in cerebrospinal fluid in multiple sclerosis. Swed J Biol Med 1989, 1:6-7. OpenURL
  209. Craelius W: Comperative epidemiology of multiple sclerosis and dental caries. J Epidemiol Comm Health 1978, 32:155-165. Publisher Full Text OpenURL
  210. McGrother C, Dugmore C, Phillips M, Raymond N, Garrick P, Baird W: Multiple sclerosis, dental caries and fillings: a case-control study. Br Dent J 1999, 187:261-264. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  211. Baasch E: Theoretical considerations on the etiology of multiple sclerosis. Is multiple sclerosis a mercury allergy? Schweiz Arch Neurol Neurochir Psychiatr 1966, 98:1-19. PubMed Abstract OpenURL
  212. Ingalls T: Epidemiology, etiology and prevention of multiple sclerosis. Hypothesis and fact. Am J Forensic Med Pathol 1983, 4:55-61. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  213. Ingalls T: Endemic clustering of multiple sclerosis in time and place, 1934-1984. Confirmation of a hypothesis. Am J Forensic Med Pathol 1986, 7:3-8. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  214. Issa Y, Watts D, Duxbury A, Brunton P, Watson M, Waters C: Mercuric chloride: toxicity and apoptosis in a human oligodendroglial cell line. Biomaterials 2003, 24:981-987. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  215. Siblerud RL: A comparison of mental health of multiple sclerosis patients with silver/mercury dental fillings and those with fillings removed. Psychol Rep 1992, 70:1139-1151. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  216. Siblerud RL, Kienholz E, Motl J: Evidence that mercury from silver dental fillings may be an etiological factor in smoking. Toxicol Lett 1993, 68:307-310. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  217. Huggins HA, Levy TE: Cerebrospinal fluid protein changes in multiple sclerosis after dental amalgam removal. Altern Med Rev 1998, 4:295-300. OpenURL
  218. Bates M, Fawcett J, Garrett N, Cutress T, Kjellstrom T: Related articles, health effects of dental amalgam exposure: a retrospective cohort study. Int J Epidemiol 2004, 33:894-902. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  219. Bates MN: Mercury amalgam dental fillings: an epidemiologic assessment. Int J Hyg Environ Health 2006, 209(Suppl 4):309-316. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  220. Aminzadeh KK, Etminan M: Dental amalgam and multiple sclerosis: a systematic review and meta-analysis. J Public Health Dent 2007, 67:64-66. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  221. Pamphlett R, Coote P: Entry of low doses of mercury vapor into the nervous system. Neurotoxicology 1998, 19:39-47. PubMed Abstract OpenURL
  222. Pamphlett R, Slater M, Thomas S: Oxidative damage to nuclic acids in motor neurons containing mercury. J Neurol Sci 1998, 159:121-126. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  223. Pamphlett R, Waley P: Motor neuron uptake of low dose inorganic mercury. J Neurol Sci 1996, 135:63-67. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  224. Praline J, Guennoc AM, Limousin N, Hallak H, deToffol B, Corcia P: ALS and mercury intoxication: a relationship? Clin Neurol Neurosurg 2007, 109(Suppl 10):880-883. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  225. Stankovic R: Atrophy of large myelinated motor axons and declining muscle grip strength following mercury vapour inhalation in mice. Inhal Toxicol 2006, 18:57-69. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  226. Albrecht J, Matya E: Glutamate: a potential mediator of inorganic mercury neurotoxicity. Metab Brain Dis 1996, 11:175-184. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  227. Adams C, Ziegler D, Lin J: Mercury intoxication simulating amyotrophic lateral sclerosis. JAMA 1983, 250:642-643. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  228. Schwarz S, Husstedt I, Bertram H, Kuchelmeister K: Amyotrophic lateral sclerosis after accidental injection of mercury. J Neurol Neurosurg Psychiatry 1996, 60:698. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  229. Redhe O, Pleva J: Recovery from amyotrophic lateral sclerosis and from allergy after removal of dental amalgam fillings. Int J Risk Saf Med 1994, 4:229-236. OpenURL
  230. Engel P: Beobachtungen über die Gesundheit vor und nach Amalgamentfernung. [Observations on health before and after removing dental amalgam]. Schweiz Monatsschr Zahnm 1998, 108:2-14. OpenURL
  231. Godfrey ME, Wojcik DP, Krone CA: Apolipoprotein E genotyping as a potential biomarker for mercury neurotoxicity. J Alz Dis 2003, 5:189-195. OpenURL
  232. Siblerud RL: The relationship between mercury from dental amalgam and mental health. Am J Psychother 1989, 43:575-587. PubMed Abstract OpenURL
  233. Siblerud RL, Motl J, Kienholz E: Psychometric evidence that mercury from silver dental fillings may be an etiological factor in depression, excessive anger, and anxiety. Psychol Rep 1994, 74:67-80. PubMed Abstract OpenURL
  234. Wojcik DP, Godfrey ME, Haley B: Mercury toxicity presenting as chronic fatigue, memory impairment and depression: diagnosis, treatment, susceptibility, and outcomes in a New Zealand general practice setting (1994-2006). Neuro Endocrinol Lett 2006, 27:415-423. PubMed Abstract OpenURL
  235. Marcusson J: Psychological and somatic subjective as a result of dermatological patch testing with metallic mercury and phenyl mercuric acetate. Toxicol Lett 1996, 84:113-122. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  236. Marcusson J, Jarstrand C: Oxidative metabolism of neutrophils in vitro and human mercury intolerance. Toxicol in Vitro 1998, 12:383-388. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  237. Marcusson J: The frequency of mercury intolerance in patients with chronic fatigue syndrome and healthy controls. Contact Dermatitis 1999, 41:60-61. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  238. Woods J Martin, Naleway CA, Echeverria D: Urinary porphyrin profiles as a biomarker of mercury exposure: studies on dentists with occupational exposure to mercury vapor. J Toxicol Environ Health 1993, 40:235-46. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  239. Nataf R, Skorupka C, Amet L, Lam A, Springbett A, Lathe R: Porphyrinuria in childhood autistic disorder: implications for environmental toxicity. Toxicol Appl Pharmacol 2006, 214:99-108. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  240. Geier DA, Geier MR: A prospective assessment of porphyrins in autistic disorders: a potential marker for heavy metal exposure. Neurotox Res 2006, 10:57-64. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  241. Geier DA, Geier MR: A meta-analysis epidemiological assessment of neurodevelopmental disorders following vaccines administered from 1994 through 2000 in the United States. Neuro Endocrinol Lett 2006, 27:401-413. PubMed Abstract OpenURL
  242. Woods JS, Echeverria D, Heyer NJ, Simmonds PL, Wilkerson J, Farin FM: The association between genetic polymorphisms of coproporphyrinogen oxidase and an atypical porphyrinogenic response to mercury exposure in humans. Toxicol Appl Pharmacol 2005, 206:113-120. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  243. Atamna H, Frey WH: A Role for heme in Alzheimer’s disease: Heme binds amyolid β and has altered metabolism. PNAS 2004, 101(Suppl 30):153-158. PubMed Abstract | PubMed Central Full Text OpenURL
  244. Stewart WF, Schwartz BS, Simon D, Kelsey K, Todd AC: ApoE genotype, past adult lead exposure, and neurobehavioral function. Environ Health Perspect 2002, 110:501-505. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  245. Mutter J, Naumann J, Schneider R, Walach H, Haley B: Mercury an autism: Accelerating evidence? Neuro Endocrinol Lett 2005, 26:431-437. OpenURL
  246. Mutter J, Naumann J, Walach H, Daschner F: Amalgam: Eine Risikobewertung unter Berücksichtigung der neuen Literatur bis 2005. Gesundheitswesen 2005, 67:204-216. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  247. Mutter J, Naumann J, Sadaghiani C, Walach H, Drasch G: Mercury an autism: Response to the letter of K.E.v. Muehlendahl. Int J Hyg Environ Health 2005, 208:437-438. Publisher Full Text OpenURL
  248. Kidd R: Results of dental amalgam removal and mercury detoxification using DMPS and neural therapy. Altern Ther Health 2000, 6:49-55. OpenURL
  249. Lindforss H, Marqvardsen O, Olsson S, Henningson M: Effekter på hälsan efter avlägsnandet av amalgamfyllingar. Enodontologisk, medicinsk och psykosomatisk studie. Tandläkartidningen 1994, 86:205-211. OpenURL
  250. Lygre GB, Gjerdet NR, Bjorkman L: Patients’ choice of dental treatment following examination at a specialty unit for adverse reactions to dental materials. Acta Odontol Scand 2004, 62:258-263. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  251. Stomberg R, Langworth S: Mercury in dental-filling materials – an updated risk analysis in environmental medical terms. The dental Material Commission – Care and Consideration. In Edited by Berlin M. Sweden. 2003, 19.(1998):
  252. Faustman EM, Silbernagel SM, Fenske RA, Burbacher T, Ponce RA: Mechanisms underlying children’s susceptibility to environmental toxicants. Environ Health Perspect 2000, 108:13-21. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  253. Cheuk DK, Wong V: Attention-deficit hyperactivity disorder and blood mercury level: a case control study in Chinese children. Neuropediatrics 2006, 37:234-240. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  254. Desoto MC, Hitlan RT: Blood levels of mercury are related to diagnosis of autism: a reanalysis of an important data set. J Child Neurol 2007, 22:1308-1311. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  255. Adams JB, Romdalvik J, Ramanujam VM, Legator MS: Mercury, lead, and zinc in baby teeth of children with autism versus controls. J Toxicol Environ Health 2007, 70:1046-1051. Publisher Full Text OpenURL
  256. Evans TA, Siedlak SL, Lu L: The autistic phenotype exhibits remarkably localized modification of brain protein by products of free radical-induced lipid oxidation. Am J Biochem Biotechnol 2008, 4:61-72. Publisher Full Text OpenURL
  257. Lopez-Hurtado E, Prieto JJ: A microscopic study of language-related cortex in autism. Am J Biochem Biotechnol 2008, 4:130-145. Publisher Full Text OpenURL
  258. Sajdel-Sulkowska EM, Lipinski B, Windom H, Audhya T, McGinnis W: Oxidative stress in autism: elevated cerebellar 3-nitrotyrosine levels. Am J Biochem Biotechnol 2008, 4:73-84. Publisher Full Text OpenURL
  259. Bradstreet J, Geier D, Kartzinel J, Adams J, Geier M: A case-control study of mercury burden in children with autistic spectrum disorders. J Am Phys Surg 2003, 8:76-79. OpenURL
  260. Geier DA, Geier MR: A case series of children with apparent mercury toxic encephalopathies manifesting with clinical symptoms of regressive autistic disorders. J Toxicol Environ Health 2007, 70:837-851. Publisher Full Text OpenURL
  261. Geier DA, Geier MR: A prospective study of mercury toxicity biomarkers in autistic spectrum disorders. J Toxicol Environ Health. 2007, 70:1723-1730. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  262. Adams JB, Baral M, Geis E, Mitchell J, Ingram J, Hensley A, Zappia I, Newmark S, Gehn E, Rubin RA, Mitchell K, Bradstreet J, El-Dahr J: Safety and efficacy of oral DMSA therapy for children with autism spectrum disorders: part B – behavioral results. BMC Clin Pharmacol 2009, 9:17. PubMed Abstract | BioMed Central Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  263. Geier DA, Kern JK, Geier MR: A prospective study of prenatal mercury exposure from maternal dental amalgams and autism severity. Acta Neurobiol Exp 2009, 69:189-197. OpenURL
  264. Geier DA, Mumper E, Gladfelter B, Coleman L, Geier MR: Neurodevelopmental Disorders, Maternal Rh-Negativity, and Rho(D) Immune Globulins: A Multi-Center Assessment. Neuro Endocrinol Lett 2008, 29:272-280. PubMed Abstract OpenURL
  265. Hornig M, Chian D, Lipkin W: Neurotoxic effects of postnatal thimerosal are mouse strain dependent. Mol Psychiatry 2004, 9:833-845. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  266. Amin-Zaki L, Majeed MA, Greenwood MR, Elhassani SB, Clarkson TW, Doherty RA: Methylmercury poisoning in the Iraqi suckling infant: a longitudinal study over five years. J Appl Toxicol 1981, 1:210-214. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  267. Counter SA, Buchanan LH, Ortega F, Laurell G: Elevated blood mercury and neuro-otological observations in children of the Ecuadorian gold mines. J Toxicol Environ Health 2002, 65:149-163. Publisher Full Text OpenURL
  268. Debes F, Budtz-Jorgensen E, Weihe P, White RF, Grandjean P: Impact of prenatal methylmercury exposure on neurobehavioral function at age 14 years. Neurotoxicol Teratol 2006, 28:363-75. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  269. Palmer R, Blanchard S, Stein Z, Mandell D, Miller C: Environmental mercury release, special education rates and autism disorder: an ecological study of Texas. Health&Place 2006, 12:203-209. OpenURL
  270. Rury J: Links between environmental mercury special education and autism in Louisiana. PhD thesis. Louisiana State University, Baton Rouge (LA); 2006. OpenURL
  271. Windham GC, Zhang L, Gunier R, Croen LA, Grether JK: Autism spectrum disorders in relation to distribution of hazardous air pollutants in the San Francisco Bay area. Environ Health Perspect 2006, 114:1438-1444. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  272. James S, Cutler P, Melnyk S, Jernigan S, Janak L, Gaylor DW, Neubrander JA: Metabolic biomarkers of increased oxidative stress and impaired methylation capacity in children with autism. Am J Clin Nutr 2004, 80:1611-1617. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  273. James SJ, Slikker W, Melnyk S, New E, Pogribna M, Jernigan S: Thimerosal neurotoxicity is associated with glutathione depletion: protection with glutathione precursors. Neurotoxicology 2005, 26:1-8. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  274. Autism Research Institute: Treatment options for mercury/metal toxicity in autism and related developmental disabilities. [http://autism.asu.edu/TreatmentOptions.pdf] webcite
  275. Zahir F, Rizwi SJ, Haq SK, Khan RH: Low dose mercury toxicity and human health. Environ Toxicol Pharmacol 2005, 20:351-360. Publisher Full Text OpenURL
  276. Bjorkman L, Pedersen NL, Lichtenstein P: Physical and mental health related to dental amalgam fillings in Swedish twins. Community Dent Oral Epidemiol 1996, 24:260-267. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  277. Bellinger DC, Needleman HL: Intellectual impairment and blood lead levels. N Eng J Med 2003, 349:500-502. Publisher Full Text OpenURL
  278. DeRouen TA, Martin MD, Leroux BG: Neurobehavioral effects of dental amalgam in children: a randomized clinical trial. JAMA 2006, 295(Suppl 15):1784-1792. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  279. Buyske S, Williams TA, Mars AE, Stenroos ES, Ming SX, Wang R, Sreenath M, Factura MF, Reddy C, Lambert GH, Johnson WG: Analysis of case-parent trios at a locus with a deletion allele: association of GSTM1 with autism. BMC Genet 2006, 7:8. PubMed Abstract | BioMed Central Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  280. Chew CL, Soh G, Lee AS, Yeoh TS: Long-term dissolution of mercury from a non-mercury-releasing amalgam. Clin Prev Dent 1991, 13(Suppl 3):5-7. PubMed Abstract OpenURL
  281. UNEP (United Nations Environment Programm Chemicals): Global Mercury Assessment 2002. [http://www.chem.unep.ch/mercury/Report/GMA-report-TOC.htm] webcite
  282. Laks DR: Assessment of chronic mercury exposure within the U.S. population, National Health and Nutrition Examination Survey, 1999-2006. Biometals2009.[Epub ahead of print]PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  283. Hylander L, Goodsite M: Environmental costs of the mercury pollution. Sci Total Environ 2006, 368:352-370. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  284. Hylander L, Lindvall A, Gahnberg L: High mercury emissions from dental clinics despite amalgam separators. Sci Total Environ 2006, 362:74-84. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  285. Hylander L, Lindvall A, Uhrberg R, Gahnberg L, Lindh U: Mercury recovery in situ of four different dental amalgam separators. Sci Total Environ 2006, 366:320-336. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  286. Bender M: Taking a bite out of dental mercury pollution. New England zero Mercury Campaign. [http:/ / mpp.cclearn.org/ wp-content/ uploads/ 2008/ 08/ nezmc_report_card_on_dental_mercury final.pdf] webcite
  287. Bengtsson U: The symbiosis between the dental and industrial communities and their scientific journals. [http://www.gbg.bonet.se/bwf/art/symbiosis.html] webcite
  288. Consumer for Dental Choice: Complaint against FDA. [http://www.toxicteeth.org/natcamp_fedgovt_fda_complaint_Dec07.cfm] webcite2008.
  289. FDI World Dental Federation: FDI participates at WHO/UNEP meeting on future use of materials for dental restoration. [http:/ / www.fdiworldental.org/ content/ fdi-participates-whounep-meeting-fu ture-use-materials-dental-restorati on] webcite2009.
  290. Mercury Policy Project, Bender M: Letter to WHO: WHO meeting report on the future of dental restorative materials. [http:/ / mercurypolicy.org/ wp-content/ uploads/ 2010/ 12/ letter_to_who_amalgam_nov_2010_fina l_final.pdf] webcite2010.
  291. Gruning T, Gilmore AB, McKee M: Tobacco Industry Influence on Science and Scientists in Germany. Am J Public Health 2006, 96:20-32. PubMed Abstract | Publisher Full Text | PubMed Central Full Text OpenURL
  292. Hardell L, Walker MJ, Walhjalt B, Friedman LS, Richter ED: Secret ties to industry and conflicting interests in cancer research. Am J Ind Med 2007, 50:227-233. PubMed Abstract | Publisher Full Text OpenURL
  293. Bohm SR, Dian Z, Gilman DS: Maximizing profit and endangering health: corporate strategies to avoid litigation and regulation. Int J Occup Environ Health 2005, 11:338-348. PubMed Abstract OpenURL
  294. Jacobson MF: Lifting the veil of secrecy from industry funding of nonprofit health organizations. Int J Occup Environ Health 2005, 11:349-55. PubMed Abstract OpenURL
  295. Egilman DS, Bohme SR: Over a barrel: corporate corruption of science and its effects on workers and the environment. Int J Occup Environ Health 2005, 11:331-337. PubMed Abstract OpenURL

Stres oksydacyjny w autyzmie

Stres oksydacyjny w autyzmie

Woody R. McGinnis, MD

Alternative Therapies, Nov/Dec 2004, vol. 10, no 6

 

Kiedy poziom oksydantów przekracza poziom obrony antyoksydacyjnej organizmu, różne układy dotyka stres oksydacyjny, powodujący zniszczenia cząsteczek i zaburzenia ich funkcjonowania. Autyzm to zaburzenie behawioralne, z deficytami w zakresie komunikacji i rozwoju społecznego. Istnieją teorie, iż stres oksydacyjny może odgrywać rolę w patofizjologii zachowań autystycznych (1). Inne poważne zaburzenie behawioralne, schizofrenia, charakteryzuje się wysokim poziomem markerów świadczących o stresie oksydacyjnym (2) i udokumentowana jest poprawa po użyciu antyoksydantów (3). Wiele leków neuroleptycznych stosowanych wobec schizofreników to tak naprawdę silne antyoksydanty (4).

Bezpośrednie dowody stresu oksydacyjnego w autyzmie


Znajdujące się w organizmie lipidy, proteiny, glikoproteiny i kwasy nukleinowe mogą być uszkodzone w procesie oksydacji i istnieje wiele metod wykorzystywanych w celu zmierzenia poziomu stresu oksydacyjnego w moczu, krwi, wydychanym powietrzu i próbkach tkanek. Lipidy, które są składnikami membran komórkowych, podlegają łatwej peroksydacji, w szczególności jeśli są wysoko nienasycone.

Bezpośrednie wskaźniki peroksydacji lipidów są wysokie przy autyzmie. W opublikowanych badaniach kwas tiobarbiturowy w czerwonych krwinkach (wskaźnik peroksydacji lipidów) był dwukrotnie podwyższony u dzieci z autyzmem w porównaniu do grupy kontrolnej (5). Inne badania wykazały, że poziom peroksydów lipidowych w osoczu (6) i izoprostanów w moczu (7) był znacznie wyższy u dzieci z autyzmem.

Niebezpośrednie wskaźniki również wskazują na wyższą peroksydację lipidów u dzieci z autyzmem. Niskie stężenia wysoko nienasyconych lipidów w membranach komórkowych czerwonych krwinek (8) sugerują zniszczenia oksydacyjne. Wyższy poziom fosfolipazy A2 (8) i utrata asymetrii membran (9) u dzieci z autyzmem odpowiadają efektom oksydacji.

Lipofuscyna to nie podlegająca degradacji matryca oksydowanych lipidów i połączonych z nimi protein, która formuje się w tkance jako efekt stresu oksydacyjnego. Powiązanie umiejscowienia lipofuscyn z obciążeniami organizmu może dać pewne wskazówki co do neuropatogenezy. W chorobie Alzheimera lipofuscyny są powiązane z oksydacją mitochondrialnego DNA (10). W udokumentowanym przypadku zatrucia rtęcią osoba, wykazująca symptomy psycho-organiczne, aż 17 lat po ekspozycji w mózgu ujawniono podwyższony poziom rtęci zlokalizowanej w lipofuscynie (11).

Lipofuscyny były eksperymentalnie indukowane poprzez podawanie silnych substancji oksydujących jak żelazo (12) czy kwas kainowy (13). U zwierząt lipofuscyny kształtowały się najpierw w hipokampie, a potem w korze mózgowej (14). W trakcie tych eksperymentów wykazano, że ilość lipofuscyn zmniejsza się poprzez suplementację witaminami C i E (15) oraz karnityną (16) a aktywność mózgu była odwrotnie proporcjonalna do zawartości lipofuscyn (17).

Edith Lopez-Hurtado i Jorge Prieto ujawnili znaczne Lipofuscyny w częściach kory mózgowej autystów odpowiedzialnej za język i komunikację, deficyty integralne z diagnozą autyzmu. Po osiągnięciu wieku 7 lat, w porównaniu do grupy kontrolnej, większe lipofuscyny zaobserwowano u autystów w obszarze Brodmanna – rozpoznawanie mowy (22), obszarze odpowiedzialnym za czytanie (39) i za wykorzystywanie języka (44). Zarówno u autystów, jak i u grupy kontrolnej, lipofuscyny były znaczniejsze w obszarze Brodmanna (44). Analiza warstw kory mózgowej wykazała, że ilość komórek zawierających lipofuscyny była większa w warstwach II i IV. Znaczny spadek ilości neuronów zaobserwowano w warstwach II i IV w korze mózgowej autystów (18). Większe lipofuscyny ujawniono również u osób z zespołem Retta (19).

Siatkówka, wirtualne przedłużenie mózgu, jest bardzo wrażliwa na stres oksydacyjny. Im większy jest ten stres, tym większą peroksydację lipidów w siatkówce zaobserwowano u modeli zwierzęcych (20). W autyzmie, odbiegające od normy retinogramy ze spłaszczonymi falami B (21-22) sugerują zniszczenie siatkówki wywołane przez oksydację. Reakcja siatkówki na antyoksydanty u autystów nie została przebadana.

Dane implikujące większą oksydację cząsteczek w autyzmie podsumowane są w tabeli 1.

Tabela 1. Cząsteczki podlegające oksydacji u dzieci z autyzmem w porównaniu do grup kontrolnych.

Wynik odbiegający od normy                                  Pozycja w bibliografii

kwas tiobarbiturowy w czerwonej krwince                          (5)

peroksydy lipidowe w osoczu                                                    (6)

izoprostany w moczu                                                                    (7)

lipofuscyny w korze mózgowej                                                (18)

retinogramy poza normą                                                           (21-22)

Niebezpośrednie dowody stresu oksydacyjnego w autyzmie

Niebezpośrednie dowody większego stresu oksydacyjnego w autyzmie to: 1) niski poziom enzymów przeciwutleniających i glutationu, 2) niższy poziom przeciwutleniających składników odżywczych, 3) wyższy poziom metali ciężkich i toksyn, 4) wyższa oksydaza ksantynowa  i poziom cytokin oraz 5) większa produkcja tlenku azotu, toksycznego wolnego rodnika.

Niższe poziomy enzymów przeciwutleniających i glutationu w autyzmie (tabela 2) mogą brać się ze zmniejszonej produkcji albo z nadmiernego wykorzystywania i powodują większą wrażliwość na oksydanty. Niższy poziom przeciwutleniających składników odżywczych (tabela 3) może brać się ze zmniejszonej podaży lub absorpcji i/lub większego zużycia w wyniku oksydacji. W literaturze naukowej udokumentowano zwiększoną oksydację cząsteczek w różnych stanach niedoboru składników odżywczych organizmu (29).

 

Tabela 2. Niższe poziomy enzymów przeciwutleniających i glutationu u dzieci z autyzmem w porównaniu do grup kontrolnych.

Wynik niższy u autystów                                         Pozycja w bibliografii

GSHPx w czerwonej krwince                                               (23-24)

GSHPx w osoczu                                                                       (24)

SOD w czerwonej krwince                                                    (24)

SOD w płytkach krwi                                                              (23)

Katalaza w czerwonej krwince                                             (5)

Całkowity glutation w osoczu                                             (25)

GSH/GSSG w osoczu                                                               (25)

Tabela 3. Niższy poziom przeciwutleniających składników odżywczych u dzieci z autyzmem w porównaniu do grup kontrolnych.

Składnik odżywczy                                                  Pozycja w bibliografii

Witaminy C, E i A w osoczu                                                      (26)

Poziom B6 (P5P) w czerwonej krwince                                (27)

Aktywność B6 (EGOT) w czerwonej krwince                     (26)

Poziom magnezu w czerwonej krwince                                (26)

Poziom selenu w czerwonej krwince                                    (26)

Poziom cynku w osoczu                                                            (28)

Poziom cynku w czerwonej krwince                                     (26)

Poziomy składników odżywczych odzwierciedlają status glutationu i enzymów przeciwutleniających. Dobrze znany jest efekt podawania witamin C i E na wzrost produkcji glutationu. Niedobór witaminy B6 jest powiązany z niższą peroksydazą glutationową (GSHPx) i reduktazą glutationową (30). Wszystkie formy GSHPx zawierają selen i istnieje silny związek między niskim poziomem selenu we krwi a aktywnością GSHPx (31).

Toksyny organiczne (33-40) i metale ciężkie (35) to silne utleniacze. Mogą kumulować się (tabela 4) z uwagi na upośledzoną detoksyfikację, z czym mamy do czynienia w autyzmie (41). Toksyny na różny sposób powodują utlenianie komórek. Toksyny organiczne i insektycydy stymulują syntazę tlenku azotu (NOS) (42). Miedź katalizuje produkcję wolnych rodników, szczególnie gdy nie wystarczający jest poziom katalazy (32). Rtęć zwiększa stres oksydacyjny blokując produkcję energii w mitochondriach i zmniejszając poziom glutationu.

Krążące cytokiny (40) i oksydaza ksantynowa (XO) (5) są podwyższone w autyzmie i obie powodują produkcję wolnych rodników. XO pochodzi z oksydacji dehydrogenazy ksantynowej. Cytokiny i XO to powód i skutek stresu oksydacyjnego.

Tabela 4. Wyższy poziom utleniaczy u dzieci z autyzmem w porównaniu do grup kontrolnych.

Parametr                                                       Pozycja w bibliografii

Perchloretylen w osoczu                                                        (26)

Rtęć, ołów i arszenik w czerwonej krwince                     (26)

Rtęć w moczu                                                                              (35)

Miedź w osoczu                                                                          (36)

Azotyny i azotany w osoczu                                                 (37-38)

Azotyny i azotany w czerwonej krwince                         (39)

Krążące cytokiny                                                                      (40)

Oksydaza ksantynowa w czerwonej krwince                (5)

Wyższa produkcja wolnych rodników w autyzmie


Tlenek azotu (NO), który jest krótkotrwałą substancją, jest mierzony jako całkowita ilość azotynów i azotanów, które są stabilnymi pochodnymi tlenku azotu. W autyzmie poziom azotynów i azotanów w czerwonej krwince (39) i osoczu (37, 38) jest podwyższony, a poziom ich w osoczu koreluje z kwasem tiobarbiturowym (30). Nadmierna produkcja NO odgrywa rolę w innych zaburzeniach neurobehawioralnych, np. schizofrenii (43), chorobie Alzheimera, zespole Downa (44) i stwardnieniu rozsianym (45).

Nie wiadomo, czy nadmierna produkcja NO w autyzmie jest umiejscowiona w konkretnych organach czy tkankach. Jakiekolwiek komórki produkujące cytokiny mogą stymulować NO. W autyzmie najbardziej prawdopodobnym jest, że ma to miejsce w mózgu i przewodzie pokarmowym, oba te układy w autyzmie zwykle nie są w normie, a dominują objawy behawioralne i gastrologiczne.

Nadmierne NO w mózgu to poważna sprawa, gdyż zwiększa apoptozę (46), uszkadza barierę krew-mózg (47), zwiększa neurodegenerację (48) i demielinację (49). Takie mechanizmy mogą mieć wpływ na rozwój w autyzmie.

Zmniejszona aktywność receptorów wrażliwych na oksydację ma miejsce w mózgach autystów i może mieć związek z poziomem NO albo ogólnie z większym stresem oksydacyjnym. Zmniejszona jest aktywność receptorów cholinergicznych (50), a są one podatne na działanie NO (51). Receptory kwasu gamma-aminobutyrowego (GABA), generalnie podatne na stres oksydacyjny (52) są zmniejszone w hipokampach autystów (53). Jest prawdopodobnym, że polimorfizm GABA, powiązany z autyzmem, może doprowadzić do zwiększenia podatności tych receptorów na stres oksydacyjny (54).

W aktualnej literaturze wskazano, że u autystów występuje mniej komórek Purkinjego w móżdżku, mniejsze neurony w korze mózgowej i ciele migdałowatym (55). We wszystkich badaniach podkreślano utratę komórek Purkinjego (56). W hipokampie stwierdza się większe zagęszczenie i splątanie dendrytów (57). Nie wyjaśniono tych wyników badań. Nowoczesna technologia pozwoli zbadać i zlokalizować konkretne oksydacyjne biomarkery w mózgach autystów, co doprowadzi do możliwych wyjaśnień tych patologii.

Tabela 5. Problemy przewodu pokarmowego w podgrupach dzieci z autyzmem

Pararmetr                                                                 Podgrupa        Pozycja w bibliografii

Wysoka przepuszczalność jelita                     42%    asymptomatyczna                    (58)

Refluks                                                                      69%    objawy brzuszne                       (59)

Przewlekłe zapalenie śluzówki żołądka         42%    objawy brzuszne                     (59)

Przewlekłe zapalenie dwunastnicy                67%    objawy brzuszne                     (59)

Guzkowate rozrosty tkanki                             89%    regres, objawy pokarmowe    (60)

Kolka                                                                        88%    regres, objawy pokarmowe    (60)

Układ pokarmowy autystów jest w stanie zapalnym (tabela 5) i wydaje się, że jest powiązanie pomiędzy układem pokarmowym a NO, które intensyfikuje objawy. Ból, zatwardzenie lub biegunka, refluks (61) i zwiększona przepuszczalność jelit (58) są powszechne. Przewlekły stan zapalny może zaistnieć w różnych miejscach przewodu pokarmowego, przy czym przeważa stan zapalny krętnicy z adenopatią (60-62). . W innych stanach chorobowych, stan zapalny przewodu pokarmowego związany jest z produkcją NO. Azotyny i azotany w osoczu są podwyższone przy kolce dziecięcej (63). W przewlekłej biegunce, poziom azotynów i azotanów w moczu skorelowany jest z cieknącym jelitem (64). Prawdopodobnie jelita dzieci z autyzmem produkują więcej NO. Azotyny wiążą glutation (75).

NO jest potencjalnie antybakteryjne (65). Niektóre wirusy i bakterie prowokują zatem wzmożoną produkcję NO w jelitach (66) i mózgu (67). Niestety, duża ilość NO oksyduje też tkankę organizmu gospodarza (66, 68). Dlatego w jelitach nadmiar NO zwiększa stan zapalny i przepuszczalność(69). Młode jelito jest wyjątkowo podatne na szkody wyrządzone przez NO, w szczególności krętnica (70-71). Zbyt wiele NO może zniszczyć ochronę przeciwoksydacyjną, obniżając poziomy glutationu (72,73). Niski glutation zwiększa poziom NO (74).

Nadmiar NO prowadzi do zwiększonej produkcji peroksyazotynów (ONOO), który atakuje cząsteczki. ONOO tworzy się przez reakcję NO z nadtlenkiem i jest bardziej reaktywne niż tworzące go substancje. Atakuje głównie, co ma związek z patofizjologią autyzmu: grupy tyrozynowe (np. syntazę glutaminową i reduktazę glutationową), grupy sulfhydrylowe, dysmutazę nadtlenkową (SOD), neurofilamenty, ceruloplazminę, receptory membran, kanały jonowe, G-proteiny i metioninę. ONOO powoduje niedobór antyoksydantów, oksyduje lipidy i niszczy DNA (31, 76).

NO jest zbyt słabe i nie nadaje się do dłuższego transportu. Ale hipotetycznie nadmiar NO w tkankach może powodować szkodę w innych miejscach organizmu poprzez krążące azotyny i azotany. Na przykład eksperymentalne wstrzyknięcie azotynów uszkadza barierę krew-mózg (77). Wyższe poziomy azotynów w autyzmie mogą wiązać ze sobą przewlekły stan zapalny jelit i uszkodzenie mózgu. W ten sposób uszkodzone jelito może negatywnie wpływać na mózg.

Albo odwrotnie, odległa produkcja NO może zwiększać poziomy produktów NO, a w konsekwencji prowadzić do wyższego poziomu NO w jelitach i stanu zapalnego jelit (78-79). Azotyny i azotany są selektywnie usuwane z obiegu przez jelita (80, 81). Flora jelit przekształca azotyny i azotany w NO przez redukcję enzymatyczną (82, 83), która przebiega w środowiskach o niskim stężeniu tlenu (84), jak w jelicie. NO wyprodukowane w odległym miejscu krąży jako S-nitrosohemoglobina a wytwarzanie z tej proteiny NO w jelitach jest możliwe dzięki niskiemu stężeniu tlenu i obecności sulfidów produkowanych przez niektóre bakterie (78). Nadmierna produkcja NO mająca miejsce gdziekolwiek w organizmie może również przyczyniać się do stanu zapalnego jelit.

Podatność mózgu i bariery krew-mózg na stres oksydacyjny

Mózg jest podatny na stres oksydacyjny z powodu wysokiego zapotrzebowania na energię, dużą ilość lipidów, żelaza i podatnych na oksydację katecholamin i niższe poziomy endogenicznych przeciwutleniaczy (85, 86). Bariera krew-mózg jest również podatna na uszkodzenia oksydacyjne (87). Kliniczne i laboratoryjne odkrycia sugerują istnienie przepuszczalnej bariery krew-mózg w autyzmie (tabela 6).

Tabela 6. Przepuszczalna bariera krew-mózg w autyzmie?

Wskazówki i predyspozycje                                               Pozycja w bibliografii

Wysoki poziom przeciwciał wobec protein mózgu                           (88-91)

Zaburzenia snu                                                                                                 (59, 92)

Kumulacja limfocytów przy naczyniach krwionośnych                 (38)

Wysoki poziom NO/siarczynów                                                              (37-39)

Niski cynk                                                                                                        (26, 28)

Wysoki poziom krążących cytokin                                                     (40)

Wysokie obciążenie metalami ciężkimi                                             (26, 35)

Zmiany behawioralne przy leczeniu glutationem to również wskazówka przepuszczalnej bariery krew-mózg przy autyzmie. U zdrowych zwierząt z nieprzepuszczalną barierą, nie jest możliwa penetracja jej przez glutation. Lekarze donoszą jednak o poprawie zachowania u niektórych dzieci leczonych glutationem (93), sugerując bezpośredni efekt na układ nerwowy.

U zwierząt eksperymentalne uszkodzenie oksydacyjne bariery krew-mózg powodowało uszkodzenie siatkówki (94, 95). W autyzmie często mają miejsce problemy z zasypianiem albo z wybudzaniem się w nocy (92), co sugeruje możliwość dysfunkcji siatkówki. Specyficzna natura zaburzeń nagłych ruchów gałek ocznych (REM) u autystów jest podobna do takich, które dotyczą innych chorób neurodegeneracyjnych (96). Oprócz faktu, iż melatonina jest skuteczna w leczeniu zaburzeń snu u autystów (97), skutki innych antyoksydantów na zaburzenia snu u autystów nie  były przedmiotem badań.

Obserwacje laboratoryjne sugerują przepuszczalną barierę krew-mózg w autyzmie. Kumulacja limfocytów przy naczyniach krwionośnych została ujawniona u trzech z siedmiu autystów (38), choć nie jest to objaw specyficzny. Wysokie markery autoimmunologiczne przeciwko proteinom układu nerwowego w autyzmie (88-91) sugerują nienormalną reakcję układu odpornościowego na mózg przez przeciekającą barierę krew-mózg.

Autoimmunologiczna reakcja na antygeny mózgu może być wzmożona przez tworzenie się neoepitopów, co ma miejsce przez oksydacyjne zmiany w proteinach (98). Gdy dojdzie do ich wytworzenia, mechanizmy autoimmunologiczne i oksydacyjne w mózgu autystów mogą nawzajem się wzmacniać, gdyż produkcja NO jest znacznie zwiększona przy chorobach autoimmunologicznych centralnego układu nerwowego (67).

Objawy autystyczne są związane u zwierząt z przepuszczalną barierą krew-mózg. Wyższe poziomy krążących cytokin (99), metali ciężkich (100), NO (101) i siarczynów (102) u zwierząt prowadzą do przepuszczalności bariery krew-mózg. Niski poziom cynku u autystów (27, 29) może również mieć znaczenie. Cynk w dostatecznych stężeniach chroni barierę krew-mózg przed uszkodzeniem (101) a niedobór cynku zwiększa jej przepuszczalność, w szczególności w połączeniu ze stresem oksydacyjnym (103).

Co ciekawe, wstępne dane dowodzą, iż istnieje przerost Gram-ujemnych bakterii tlenowych w okolicach gardła i odbytu (104). Te organizmy produkują endotoksyny odpowiedzialne za uszkodzenia bariery krew-mózg.

Niezbędne są dalsze badania bariery krew-mózg u autystów. Bardzo czuły rezonans magnetyczny wykazuje miejsca, w których bariera krew-mózg przecieka (105-106) a skanowanie mikroskopem elektronowym jasno pokazuje uszkodzenia tej bariery, włącznie z  zgrubieniami światła jelita, wakuolizacją komórek śródbłonka, ciałami inkluzyjnymi i nekrozą, choć takie zmiany mogą być rzadkie (100).

Większy stres oksydacyjny i układ pokarmowy


Badania nad niedokrwieniem i reperfuzją wykazują, że układ pokarmowy jest bardzo wrażliwy na uszkodzenia oksydacyjne (31,107). Trawione toksyny (peroksydowane tłuszcze, elektrofiliczne zanieczyszczenia w żywności) i metabolity bakterii i grzybów przewodu pokarmowego to duże obciążenie oksydacyjne dla układu pokarmowego (108). Wystarczające ilości GSHPx (aby zredukować peroksydację), GST (aby zredukować elektrofile) i GSH (aby wspomóc działanie GSHPx i GST) chronią układ pokarmowy przed oksydacją.

Jak wcześniej wskazano zapalenie krętnicy i adenopatia są bardzo częste u dzieci autystycznych, u których występują objawy gastroenterologiczne. Krętnica jest wyjątkowo podatna na uszkodzenia oksydacyjne. U zwierząt GST jest 36 razy niższe w krętnicy niż w jelitach (109). Podwójne uszkodzenie genów odpowiedzialnych za gastroenterologiczne GSHPx skutkuje zapaleniem śluzówki krętnicy, a nie innych części przewodu pokarmowego (110). W zapaleniu jelit, ekspresja NOS jest najbardziej intensywna w krętnicy i jest ona też najbardziej podatna na stres oksydacyjny spowodowany przez NO (111).

Nadmiar NO z dużym prawdopodobieństwem odpowiada za symptomy gastroenterologiczne u autystów (zobacz tabelę 7). NO rozkłada mucynę, która chroni jelito przed podrażnieniami (108). Nadmiar NO zwiększa przepuszczalność jelit (112), która przeważa u autystów (58).

 

Tabela 7. Odmienności układu pokarmowego u autystów prawdopodobnie spowodowane częściowo przez nadmiar NO

Odmienności w autyzmie                               Pozycja w bibliografii

Stan zapalny                                                                        (66)(68)(70)(71)

Zwiększona przepuszczalność jelit                            (69)

Słabe napięcie zwieraczy                                              (113)

Słabe skurcze woreczka żółciowego                         (105)

Powolne trawienie                                                           (70)

W nadmiarze NO powoduje rozluźnienie zwieraczy (113) a dwie trzecie dzieci z autyzmem, u których występują objawy gastroenterologiczne dotyka refluks (59). Nadmiar NO ogranicza skurcze woreczka żółciowego (114), co może odpowiadać za jaśniejszy kolor stolców zaobserwowany przez lekarzy i rodziców wielu dzieci z autyzmem. Słaby przepływ żółci ma wpływ na gorsze odżywienie i ogranicza dostarczanie ochronnego GSH do śluzówki jelit.

Nadmiar NO powoduje także powolne trawienie (70). Wiele dzieci z autyzmem cierpi na zatwardzenia. Możliwe, że złe wchłanianie i przerosty flory bakteryjnej powodują tendencję do zatwardzeń u jeszcze większej ilości dzieci z autyzmem.

Stres oksydacyjny, niska produkcja energii i ekscytotoksyczność

Stres oksydacyjny, niska produkcja energii i ekscytotoksyczność są powiązane ze sobą. Na przykład produkujące energię mitochondria są podatne na uszkodzenia oksydacyjne (86, 115-120) a uszkodzone mitochondria wpuszczają więcej oksydantów (121-123). Poza tym niewystarczająca produkcja energii uzasadnia predyspozycje do aktywacji receptorów pobudzających, zmniejszoną obronę przed wewnątrzkomórkowym wapniem, zwiększoną oksydację i apoptozę (86, 124).

Nadmierna stymulacja receptorów pobudzających skutkuje uszkodzeniem oksydacyjnym układu nerwowego (125, 126), a większy poziom stresu oksydacyjnego zwiększa wydzielanie glutaminianu i powoduje dalej idącą stymulację tych receptorów (127, 128). Anatomia komórkowa koreluje z tą zależnością: receptory glutaminianu i NOS w mózgu i jelitach (129) istnieją blisko siebie.

Jak widać, zwiększony stres oksydacyjny w autyzmie implikuje możliwe problemy w produkcji energii i ekscytotoksyczności

Upośledzona produkcja energii w autyzmie

Rezonans magnetyczny wykazał zmniejszone poziomy ATP w mózgach autystów (130). Wyższy poziom mleczanów (131-132), wyższy pirogronian (133), wyższy amoniak i niższa karnityna (134) są charakterystyczne dla autystów, chociaż nie wszystkie dzieci z autyzmem mają niższe parametry. Różnice te sugerują dysfunkcje mitochondrialne w autyzmie, a odmienności mitochondrialne zostały wykazane w opisach przypadków osób z autyzmem (135-136).

Nadmierny NO w autyzmie może upośledzać produkcję energii, bezpośrednio albo przez ONOO. Nadmiar NO redukuje fosforylację oksydacyjną, obniża ATP i zwiększa poziom mleczanów (137). NO bezpośrednio ogranicza kompleks IV, powodując wyciekanie nadtlenków i ograniczenie GSHPx (3). ONOO selektywnie uszkadza kompleksy I i III (138). NO dezaktywuje koenzym A (CoA), zabierając mitochondriom tę cenną „walutę energetyczną” (78).

Wskaźniki eksytotoksyczności w autyzmie


Wyższy poziom zewnątrzkomórkowego glutaminianu w mózgu związany jest z ekscytotoksycznością, w szczególności gdy zaburzony jest metabolizm energetyczny (139). Dekarboksylaza glutaminiowa (GAD) przekształca glutaminian w GABA, która zmniejsza ekscytotoksyczność. Zmniejszenie GAD w mózgu umożliwia ekscytotoksyczność, zwiększając poziom glutaminianu i zmniejszając GABA.

Istnieje hipoteza, że w autyzmie jest niedobór GAD. Ilość GAD w mózgach autystów badanych pośmiertnie była obniżona o połowę (140). Pomiary te są zbieżne z wynikami. GAD w czerwonych krwinkach jest niższy u autystów (141), GAD (142), syntetaza glutaminiowa (143), transporter glutaminowy (144) i receptory GABA (9) są podatne na stres oksydacyjny (52).

Czy jest to efekt czy przyczyna większego stresu oksydacyjnego w autyzmie, zwiększona ekscytotoksyczność to rozsądna hipoteza i przedmiot zainteresowania klinicystów. Ekscytotoksyczność może zostać zwiększona przez doustne przyjmowanie ekscytotoksyn (145). Autor publikacji popiera innych lekarzy, doradzając pacjentom z autyzmem unikania ekscytotoksycznych polepszaczy smaku jak glutaminian sodu czy aspartam w pożywieniu i napojach.

Upośledzony układ cholinergiczny w autyzmie

 

Wyniki laboratoryjne i obserwacje kliniczne sugerują znaczne deficyty cholinergiczne u autystów. Aktywność receptorów cholinergicznych jest niższa w korze mózgowej autystów (50). Leczenie agonistami cholinergicznymi (146-147) albo prekursorami acetylcholiny (148) poprawia zachowanie u autystów.

Reakcja na bethanecol, specyficznego agonistę cholinergicznych receptorów muskarynowych, uzasadnia twierdzenie o upośledzeniu układu muskarynowego w autyzmie. Doustna dawka bethanecolu (2,5-12,5 mg) normalizuje zwiększone źrenice, poprawia perystaltykę jelit, reguluje sen i zachowanie u wielu dzieci z autyzmem. Czasami duża poprawa wiąże się juz z pierwszą dawką bethanecolu (146), autor publikacji potwierdza tę obserwację.

Neuroradiologia pokazuje zmniejszony przepływ krwi w mózgu przy autyzmie (149-150), co pogarsza się z wiekiem (151) i zwężenie naczyń krwionośnych w okolicach receptorów muskarynowych (152-153). Możliwe wytłumaczenie tak nagłej reakcji na bethanecol to nagła poprawa krążenia. Bethanecol może stymulować łatwo dostępne receptory muskarynowe w naczyniach krwionośnych i powodować dokrwienie mózgu. Tę hipotezę łatwo będzie zbadać.

Zaburzenia muskarynowe w autyzmie mogę generować większy stres oksydacyjny. Eksperymenty wykazały, że sygnały muskarynowe chronią komórki przed stresem oksydacyjny i apoptozą (154). Ilość receptorów muskarynowych zmniejsza się przy stresie oksydacyjnym (155).

Receptory muskarynowe są wrażliwe na toksyczne działanie NO (156) i bardziej niż inne typy receptorów, są wrażliwe na hamujące działanie ONOO (157) i innych oksydantów (158). Jak wskazano wcześniej, nadmiar NO w autyzmie może tłumić CoA. Poza rolą tego koenzymu w produkcji energii, jest on niezbędnym prekursorem acetylcholiny, cholinergicznego neuroprzekaźnika.

Niewystarczająca ilość CoA powoduje, że neurony cholinergiczne są wrażliwsze na różne toksyny, w tym nadmierne NO (51). Niskie CoA odgrywa znaczącą rolę w innych encefalopatiach (54).

Antyoksydacyjne składniki odżywcze w leczeniu autyzmu

Wysokie dawki witaminy C

Przeprowadzono podwójnie „ślepą”, z wykorzystaniem placebo, eksperymentalną próbę podawania 8 g na 70 kg masy ciała dziennie doustnej witaminy C w 2-3 podzielonych dawkach u dzieci autystycznych umieszczonych w ośrodkach (159). Niektórym z dzieci przed próbą podawano dawki do 4 g witaminy C. Próba obejmowała trzy dziesięciotygodniowe okresy. W drugiej i trzeciej fazie próby połowa dzieci otrzymywała najpierw placebo a potem witaminę C. Druga połowa – najpierw witaminę C a potem placebo.

Po każdym okresie przeprowadzano badania psychometryczne. Całkowity wynik na skali Ritvo-Freemana, która bada 47 zachowań społecznych, emocjonalnych, sensorycznych i językowych wykazał poprawę u grupy, która przeszła z placebo do witaminy C i pogorszenie w grupie, która z witaminy C przeszła do placebo (P=0.02).

Trzepotanie, machanie, bujanie się i kręcenie w szczególności uległo poprawie przy podawaniu witaminy C i u tych, którzy wyjątkowo zareagowali na to leczenie, była to poprawa „oczywista”, jak wskazali badacze. Nie zanotowano efektów ubocznych poza rozluźnieniem stolca, co może ograniczać ilość spożywanej przez dzieci witaminy C.

Witamina C to silny antyoksydant. To sugeruje – ale nie dowodzi – mechanizmu antyoksydacyjnego przy efekcie terapeutycznym. Efekty antyoksydacyjne witaminy C wydają się pasować do mechanizmów spotykanych w autyzmie. Witamina C zapewnia dobrą ochronę przed NO i ONOO (31). Witamina C chroni neurony przed neurotoksycznością glutaminianu (160-161). Witamina C blokuje hamowanie transportu glutaminianu przez NO (162), co ma miejsce głównie w obecności miedzi (163), która jest często podwyższona w krwi autystów (28).

Karnozyna

Karnozyna, naturalnie występujący aminokwas znajdujący się w dużych stężeniach w mózgu, jest silnym antyoksydantem i chroni neurony (164-166). „Podwójnie ślepa”, próba z wykorzystaniem placebo, trwająca 8 tygodni i polegajaca na przyjmowaniu 400 mg karnozyny, doustnie i dwa razy dziennie dowiodła znacznej poprawie u dzieci autystycznych, w porównaniu z placebo. Badania psychometryczne dowiodły poprawy w słownictwie (P=0.01), socjalizacji (P=0.01), komunikacji (P=0.03) i zachowaniu (P=0.04) (167). Efekty uboczne były zróżnicowane – sporadyczna hiperaktywność ustawała przy zmniejszeniu dawki, a żadne dziecko nie musiało przerwać próby z powodu efektów ubocznych.

Możliwe mechanizmy fizjologiczne działania karnozyny na autystów to jej prewencyjne działanie przed toksycznością NO (168), wiązanie się z wolnymi rodnikami i reakcyjnymi wodorotlenkami i możliwość wiązania się z metalami jak np. miedź (169). Kompleks miedź-karnozyna ma działanie antyoksydacyjne, podobne do SOD, co wykazano w badaniach in vitro (170).

Witamina B6

Wszystkie hipotezy związane z autyzmem powinny uwzględniać bardzo skuteczną próbę z podawaniem wysokich dawek witaminy B6, przeprowadzoną przez Bernarda Rimlanda. Wiele kontrolowanych prób wykazało, że witamina ta w powiązaniu z magnezem, poprawia zachowanie u wielu dzieci z autyzmem (148, 171-172). Poziomy B6 w osoczu są zwykle w normie, ale aktywność B6 przebadana dzięki panelowi EGOT, była znacząco niższa u grupy dzieci z autyzmem niz w grupie kontrolnej (26).

Kinaza pirydoksalu, która konwertuje B6 do jej aktywnej formy pirydoksal-5-fosfatu (P-5-P) może również działać słabiej u autystów. Wstępne badania sugerują bardzo słabe wiązanie się kinazy pirydoksalu w czerwonych krwinkach autystów, co odzwierciedla wysoki współczynnik Km (stałą Michaeli’ego) (26). Aktywność P5P we krwi jest poniżej normy u 40% dzieci z autyzmem (27).

Upośledzenie kinazy pirydoksalu u autystów jest niewyjaśnione. Niższy poziom cynku (26, 28) i status energetyczny w autyzmie to dobre wyjaśnienie tego fenomenu, gdyż kinaza pirydoksalu wymaga dla swojej aktywacji uwolnienia cynku z metalotioneiny, co jest zależne od ATP (173). Należy też rozważyć działanie czynników hamujących. Najsilniejsze z nich to grupy węglowe, które są egzogenicznymi związkami chemicznymi, takimi jak hydrazyna stosowana jako paliwo rakietowe (174). Są one potencjalnymi czynnikami hamującymi kinazę pirydoksalu. Powstają z oksydacyjnej zmiany lipidów w organizmie, protein i cukrów i są znacznie podwyższone w stanach chorobowych związanych z nadmiarem NO (22).

Podczas, gdy przyczyna słabej funkcji B6 w autyzmie nie jest wyjaśniona, możemy być pewni, że wpływ na to ma oksydacja. Nawet niewielki niedobór B6 ma związek z niższym GSHPx i aktywnością reduktazy glutationowej, zmniejszonym stężeniem glutationy i wyższym stopniem peroksydacji lipidów (30).

Niedobór B6 powoduje zaburzenia mitochondrialne i są one związane ze zwiększonym stresem oksydacyjnym (175-176). P5P jest niezbędne dla syntezy kluczowych składników mitochondrialnych: kryształów żelazo-siarka (dla kompleksu I, II ,III) i hemu (dla kompleksu IV( (177) oraz koenzymu Q10 (178). Badania wykazały, że P5P chroni neurony przed stresem oksydacyjnym, przez zwiększoną produkcję ATP i wykorzystywanie nadmiernego glutaminianu (179).

Obniżona funkcja B6 obniża prób ekscytotoksyczności. P5P jest niezbędny do powstania GAD, którego upośledzenie może spowodować nadmierna aktywację receptorów glutaminiowych, NO i stres oksydacyjny (180). P5P chroni GAD, który jest wrażliwy na uszkodzenia oksydacyjne (142), przed dezaktywacja (181) . P5P chroni też GSHPx w przewodzie pokarmowym przez formowanie kompleksów (182). Co można przewidzieć, wprowadzenie P5P do organizmu zwierząt zwiększa aktywność GAD w mózgu (183).

Z tych powodów pacjenci z autyzmem mogą odnotować poprawę przez duże dawki witaminy B6 poprzez zwiększenie produkcji energii, zmniejszenie ekscytotoksyczności, zwiększenie GADA i redukcję stresu oksydacyjnego. Leczenie B6 uzupełnia również naturalne jej niedobory spowodowane przez nadmierne oksydanty. B6 są bardzo podatne na uszkodzenia przez oksydanty takie jak wodorotlenek (OH) i dwutlenek (O2) (184-186). Oksydacyjne uszkodzenie B6 ma wpływ na liczne enzymy i neuroprzekaźniki u autystów.

Magnez

W eksperymentach na zwierzętach niedobór magnezu zwiększał NO (187), peroksydy lipidowe (188) i obniżał antyoksydanty w osoczu (189). Niższy poziom magnezu wyraźnie sprzyja oksydacji. Suplementacja magnezem obniża stres oksydacyjny w eksperymentach na zwierzętach z wysokim poziomem stresu oksydacyjnego (190).

Jako grupa dzieci z autyzmem mają niższy poziom magnezu w czerwonych krwinkach (26). Podwójnie ślepe próby wykazały poprawę behawioralną u dzieci, którym podawano wysokie dawki B6 i magnezu ale nie było poprawy, gdy podawano wyłącznie magnez albo B6 (191). Ten synergizm może mieć ważną funkcję. Na przykład zależna od B6 kinaza, która ma wpływ na rożne funkcje muskaryczne i GABA-nergiczne  wymaga zarówno B6 jak i magnezu.

Magnez chroni też przed stresem oksydacyjnym dzięki funkcjom nie związanym z B6/

Produkcja NADPH w celu redukcji glutationu wymaga magnezu. Syntaza ATP, która katalizuje produkcję energii poprzez fosforylację oksydacyjną, jest wrażliwa na magnez (192). W mózgu magnez blokuje nadmierne podrażnienie receptorów ekscytotoksycznych modulując kanały wapniowe (193).

Cynk

Niższy poziom cynku u autystów został potwierdzony licznymi badaniami. Zawartość cynku w czerwonej krwince, bardzo wrażliwy wskaźnik niedoboru cynku, jest wyraźnie niższy u autystów (26) a w indywidualnych przypadkach może być tak niski jak połowa najniższej wartości granicznej dla grupy kontrolnej (194). Cynk w osoczu jest poniżej normy u 40% dzieci z autyzmem (28).

Niski poziom cynku to wyższe ryzyko stresu oksydacyjnego. U zwierząt dieta uboga w cynk zmniejsza całkowity poziom glutationu, witaminy E, GST, GSHPx i SOD, a zwiększa ilość peroksydów lipidowych i wolnych rodników w tkankach, mitochondriach i membranach komórkowych (195-198). U starszych osób suplementacja cynkiem zmniejsza ilość peroksydów lipidowych (197). U diabetyków z retinopatią suplementacja cynkiem zwiększa poziom GSHPx i zmniejsza poziom peroksydów lipidowych (200).

Cynk ma wpływ na układ pokarmowy. Niedobór cynku u zwierząt zwiększa NOS w układzie pokarmowym i podatność na infekcje gastrologiczne (201). Z drugiej strony suplementacja cynkiem zmniejsza lipoksydację układu pokarmowego (202) i zmniejsza przepuszczalność jelit (203).

Klinicyści coraz częściej doceniają cynk jako stały suplement w leczeniu autyzmu. William Walsh, który zebrał dane o cynku i miedzi wśród ponad 3.500 dzieci z autyzmem w Pfeiffer Treatmen Center stwierdził, że wysokie dawki cynku (2-3 mg/kg wagi ciała dziennie jako dobrze wchłaniany pikolinian cynku) są niezbędne dla znormalizowania poziomów cynku i pozytywnej reakcji klinicznej (204).

Okresowe mierzenie cynku w osoczu jest wykorzystywane po to, aby upewnić się, że nie przekroczył on norm laboratoryjnych. W dniu badania nie podaje się cynku, aby nie zaburzyć wyniku. Suplementacja cynkiem obniża poziom miedzi. Bada się zatem poziom miedzi w osoczu, aby uniknąć niedoboru (205).

Nadmiar miedzi jest ewidentny w przypadku autyzmu. Wyższy poziom miedzi w osoczu (36), niższa ceruloplazmina (6) i wyższy poziom niezwiązanej miedzi w osoczu (205) to częste wyniki u dzieci z autyzmem. Miedź, szczególnie niezwiązana, jest prooksydacyjna. Suplementowanie jej jest rzadko niezbędne w autyzmie i nawet małe dawki miedzi mogą mieć niekorzystne efekty behawioralne (205).

Wyższy stosunek miedzi do cynku w osoczu (u autystów wynosi 1.63, a w grupie kontrolnej 1.15, P<0.0001) (36), jest w znaczący sposób powiązany ze stresem oksydacyjnym w chorobach neurodegeneracyjnych (206). Suplementacja cynkiem normalizuje stosunek miedź/cynk (205).

Wysokie dawki cynku mogą obniżyć poziom manganu. Dawki manganu podawane oddzielnie z cynkiem w proporcji 5 mg manganu na 30 mg cynku przynoszą korzyść, należy również monitorować ilość manganu w serum aby uniknąć nadmiaru (205).

Funkcja antyoksydacyjna cynku jest nie do przecenienia. Jest wiele ważnych mechanizmów:

- cynk chroni grupy –SH przez oksydacją – np. chroni kluczowy enzym antyoksydacyjny GSHPx (195). Pierwszym rezultatem niedoboru cynku to utrata grup –SH przez membrany i w konsekwencji ich osłabienie (207)

- cynk współzawodniczy z prooksydacyjnymi metalami jak miedź i żelazo  i zapobiega katalizowanej przez metale produkcji wolnych rodników (200). Enzymy zawierające miedź są podatne na autooksydację, czemu zapobiega cynk (198). Oksydacja membran spowodowana przez miedź jest również uniemożliwiona przez cynk (208)

- cynk to niezbędny składnik miedziowo-cynkowego SOD, kluczowego enzymu antyoksydacyjnego. Nawet niewielki niedobór cynku u ludzi zmniejsza aktywność SOD (209). Gdy brak cynku SOD staje się prooksydacytjny, katalizując biomolekularny atak ONOO (148). SOD bez cynku jest neurotoksyczne (210).

- cynk indukuje syntezę metalotioneiny (MT) (211), skutecznego pogromcy wolnych rodników (w tym ONOO) (212) i sekwestranta miedzi i innych metali ciężkich (213, 214). U zwierząt wysokie dawki cynku powodują wyższe poziomy MT w układzie pokarmowym (215). Średni niedobór cynku u zwierząt, kiedy negatywne efekty zdrowotne nie są zwykle jeszcze jawne, związany jest ze znaczną redukcją MT w siatkówce oka (213).

MT zwykle wzrasta jako reakcja obronna na stres oksydacyjny, ale zmniejsza się wówczas gdy jest niedobór cynku (214).

MT blokuje toksyczność miedzi ale ten efekt ochronny nie działa przy nadmiarze NP., który wyciąga miedź z MT, powodując peroksydację lipidów i apoptozę (46). W mózgu MTIII, czynnik ograniczający wzrost neuronów, jest szczególnie wrażliwy na usuwanie miedzi przez oksydanty (216). Taki mechanizm może być związany z większym rozmiarem mózgu u dzieci z autyzmem (204).

- cynk wspiera fizjologiczną blokadę receptorów glutaminianowych (139), zmniejszając ekscytotoksyczność

Różne biocząsteczki są chronione przed oksydacją przez cynk. Tworząc kompleksy z fosfolipidami (217) cynk blokuje oksydację membran tłuszczowych (209). Cynk blokuje peroksydację wielonasyconych tłuszczy nie połączonych z membranami (218). Cynk generalnie hamuje oksydację enzymów i innych protein (198), w tym tych z funkcjonalnymi grupami –SH podatnych na łagodne stany oksydacyjne: Na, K-ATPaza, CA-ATPaza, akwaporyna, kanały wapniowe, kanały NMDA-wapń (207).

Hipotetycznie stres oksydacyjny może zmniejszyć retencję cynku. Na poziomie cząsteczkowym oksydanty (w tym NO) wyrzucają cynk z protein, łącznie z MT (197, 216, 219, 220). Potrzeba badań aby określić, czy ten fenomen rozciąga się na zmniejszoną retencję cynku w całym organizmie w warunkach większego stresu oksydacyjnego. Schizofrenicy mają zmniejszone wydalanie cynku z moczem w odpowiedzi na wysokie dawki B6 (221), co może mieć związek z antyoksydacyjnymi efektami B6.

Selen

            Średni poziom selenu w czerwonej krwince jest niższy u dzieci z autyzmem (26) i może to mieć związek z niższymi poziomami GSHPx (23-24). Jak wcześniej wskazano, aktywność GSHPx odpowiada obniżonym poziomom selenu (31). Lekarze często podają autystom doustnie selen w dawce 50-300 mcg dziennie.

GSHPx jest nie do zastąpienia w zadaniu chronienia organizmu przed oksydacją, w szczególności w ochronie mitochondriów, które nie zawierają katalazy chroniącej przed peroksydami (222). Dodatkowo, GSHPx zapewnia ochronę przed organicznymi wodoroperoksydami, które podtrzymują niszczącą reakcję łańcuchową lipoksydacji (85, 222).

Niższa aktywność GSHPx przy niedoborze selenu związana jest z uszkodzeniami peroksydacyjnymi i dysfunkcją mitochondriów (29). Fizjologiczny efekt niedoboru selenu może zostać częściowo zrekompensowany dawkami witaminy E. (31)

GSHPx jest wrażliwy na dezaktywację przez miedź (182) i rtęć (223). Ekspozycja na rtęć skutkuje zmniejszoną aktywnością GSHPx i zwiększoną peroksydacją lipidową (224). U zwierząt GSHPx jest chronione suplementacją P5P (223) i cynku (225).

Mniejsza aktywność GSHPx w autyzmie umożliwia intensywniejszą peroksydację lipidową membran, która upośledza działanie receptorów i enzymów, prawdopodobnie z powodu zmian dostosowawczych i zmienionych wiązań (226). Peroksydacja lipidowa ogranicza odbiór receptorów muskarynowych, adrenergicznych, serotonicznhych i insulinowych, jak również Na,K-ATPazę i syntezę glutaminową (227).

Glutation w leczeniu autyzmu

W jednym z badań dożylne podawanie glutationu poprawiło stan pacjentów z chorobą Parkinsona (105). Podobnie, dożylny glutation poprawia zachowanie wielu dzieci z autyzmem, włącznie z zahamowaniem licznych stereotypowych zachowań, jak np. trzepotania rękami. Rzadko pojawiają się reakcje związane z histaminami (katar, kaszel łzawienie z oczu) (93).

Doustne GSH, w dawce do 30 mg/kg wagi ciała dziennie w kilku dawkach pomogło niektórym dzieciom z mukowiscydozą, która jest stanem oksydacyjnym (126). Autor uważa, że podobne dawki doustnego GSH pomogły kilku dzieciom z autyzmem. Odwrotna do zamierzonej reakcja na doustne GSH wystąpiła u dzieci z niskim poziomem cynku w osoczu. Ta reakcja mogła być skutkiem nagłej indukcji metalotioneiny przez GSH przy czasowym niedoborze cynku (228).

Doustne GSH jest dobrze przyswajalne. U zwierząt poziom GSH w osoczu podwaja się w ciągu 2 godzin od dużej dawki doustnej, głównie z powodu absorpcji nienaruszonego GSH (229). Zwiększone poziomy GSH w organach zwierzęcych można przypisać absorpcji nhienaruszonego GSH (230). U zdrowych osób doustna dawka GSH 15 mg/kg zwiększa poziom GSH w osoczu od 2 do 5 razy (229).

Potrzeba GSH w celu zaleczenia śluzówki układu pokarmowego może przekraczać nawet te dawki (229), co można przewidywać u autystów. Śluzówka wykorzystuje GSH z układu pokarmowego (231-232) i osocza (231) aby radzić sobie z oksydacją. Przy normalnej fizjologii wydzielanie GSH z żółcią odzwierciedla dużą część całkowitej produkcji GSH, a żółć regularnie obmywa całą śluzówkę jelita wydzielanym GSH.

Poważne uszkodzenie jelita cienkiego i grubego, z opuchlizną i degeneracją tkanki to efekt niedoboru GSH w jednym z eksperymentów; można temu zapobiec podając doustne GSH które jest powiązane ze zwiększonym GSH w śluzówce (233). U zwierząt poziom GSH w śluzówce podnosi się w nagły sposób po doustnym podaniu GSH, jednak w mniejszym stopniu w krętnicy (234). Doustne GSH może obniżyć poziom stresu oksydacyjnego w jelitach autystów.

Zauważono też silne właściwości antywirusowe GSH w badaniach in vitro (235).

Oksydacja w nowych kierunkach terapii

Podskórne zastrzyki witaminy B12 w formie metylkobalaminy w ilości 1250-7500 mcg co tydzień albo i codziennie znacznie poprawiają zachowanie dzieci z autyzmem (236). Jeden z pośredników B12 – kobalamina – jest bardzo wrażliwa na uszkodzenia oksydacyjne (237), a zatem skutkiem zwiększonego stresu oksydacyjnego może być funkcjonalny niedobór B12.

Zwiększenie NO i azotynów w autyzmie wysyła B12 ostrzegawczy sygnał. Pośrednia forma B12 reaguje w szczególny sposób z NO. (238-240) a azotyny dezaktywują metylkobalaminę (241). NO wiąże B12 i upośledza funkcje enzymatyczne, np. fizjologiczne stężenie NO w studiach in vivo hamuje syntezę metioninową (242). Duże dawki B12 może odwrócić ten fizjologiczny efekt nadmiaru NO (243).

Doustne podawanie kwasu folinowego zwiększa poziom glutationu i stosunek GSH do GSSG u autystów (25), w ten sposób powstaje kwestia funkcjonalnego poziomu kwasu folinowego u autystów. 5-MTHF jest bardzo podatny na oksydację (241, 244) i jego degradacja jest intensywniejsza im większy jest stres oksydacyjny (245). Niedobór kwasu folinowego (który może być zwiększony przez niedobór B12) zmniejsza poziomy ATP i zwiększa ekscytotoksyczność (246).

Suplementacja aminokwasami może być użyteczna wśród autystów. Poziomy cysteiny w osoczu były o wiele niższe u 286 niesuplementowanych dzieci autystycznych (236). Cysteina jest produktem pochodzącym z metioniny i zapewnia trzecią cząsteczkę w glutatione i metalotioneinie.

Doustna n-acetylp-cysteina (NAC) jako źródło cysteiny jest dobrze tolerowana przez dzieci z autyzmem, nie jest tolerowane podawanie cysteiny. Dożylny NAC (150-600 mg NAC + 1000-2000 mg witaminy C + 1 ml dwuwęglany sodu) poprawił zachowanie u niektórych dzieci (236).

Pfeiffer Treatment Center jest zwolennikiem dużych dawek cynku z właściwym suplementem doustnym (247), który zawiera aminokwasy tworzące MT. Wstępne dane wskazują na to, że ta tak zwana formuła „Metallothionein Promotion” zwiększa poziomy MT (37). Niektórzy rodzice potwierdzają poprawę u dzieci z autyzmem po intensywnej ekspozycji na naturalne światło słoneczne. Promieniowanie ultrafioletowe powoduje nagłe wydzielanie metalotioneiny (248), a zatem może przynieść korzyść przy wystarczającym poziomie cynku. (…)

Dieta bezkazeinowa i bezglutenowa poprawia zachowanie dzieci z autyzmem, prawdopodobnie przez redukcję skutków nadmiaru opioidów (251). Wysoki poziom peptydów z kazeiny i glutenu odnotowano w moczu autystów (252), prawdopodobnie z powodu oksydacji enzymu niezbędnego do całkowitego trawienia kazeiny i glutenu (253). Dodatkowo oksydacja wzmacnia wiązania opioidowe a GSH je osłabia (254).

Suplementacja kwasami tłuszczowymi przynosi korzyści autystów (255). Niższe koncentracje nienasyconych kwasów w osoczu (256) i membranach czerwonych krwinek (8, 257) sugerują oksydacyjne wydalanie tych kluczowych składników budowy membran i prekursorów prostaglandyn. Wydalanie kwasów omega-3 i omega-6 jest charakterystyczne dla schizofrenii i ma związek ze zwiększoną ilością peroksydów lipidowych (258).

Kwas EPA jest niższy w membranach czerwonych krwinek dzieci z autyzmem, a w grupie dotkniętej regresem jest niższy poziom kwasu arachidonowego (8). Olej z ryb, bogaty w EPA tłumi produkcję NO i innych wolnych rodników (30, 259) i zwiększa aktywność GST i mitochondrailnego SOD (259). Poziomy NO i peroksydów lipidowych w mózgu są niższe u zwierząt suplementowanych olejem z ryb (260).

Podawanie oleju z ryb zwierzętom z niedoborem B6 powoduje zwiększenie peroksydacji lipidowej (261). Zaleca się w autyzmie wcześniejsze podawanie witaminy B6 i innych antyoksydantów aby zapobiec tworzeniu się toksycznych peroksydów lipidowych.

Ciągłe podawanie oleju z ryb dzieciom autystycznym skutkuje znacznym obniżeniem się poziomu DGLA w membranie czerwonej krwinki (8). DGLA to prekursor dla prostaglandyny-1, która wzmacnia ścianki jelita i odporność. W związku z tym dzieci, którym podawany jest olej z ryb powinny dostawać równoważącą go dawkę oleju z wiesiołka zawierającego GLA – prekursor DGLA.

Po naładowaniu antyoksydantami dzieci dobrze tolerują dawkę 3 gramów oleju z ryb i 1 grama oleju z wiesiołka (262). Optymalne dawki różnią się w zależności od okresu podawania i potrzeb jednostki.

Laboratoryjne określenie poziomu stresu oksydacyjnego

Wykorzystanie markerów oksydacji w diagnostyce autystów to temat nowy. Różne badania krwi, moczu, stolca i wydychanego powietrza (263) mogą być użyteczne w określaniu optymalnych dawek i kombinacji składników odżywczych oraz innych interwencji.

Niektóre możliwości diagnostyczne dotyczą poziomu peroksydów lipidowych, 4-hydroksynonenalu (4-HNE), malondialdehydu (MDA), izoprostanów, nitrotyrozyny, oksydowanych kwasów nukleinowych, zaawansowanych produktów końcowych glikacji, apoptozy komórkowej, stężenia antyoksydantów i składników odżywczych, poziomu azotynów i azotanów, zdolności enzymów do wiązania. Dziesięciokrotnie wyższe poziomy neopteryny (264), wskaźnika nadmiernej syntezy NO (76) sugerują przydatność tego badania.

W obszarze badawczych mózg i jelita autystów powinny być diagnozowane pod kątem specyficznych markerów oksydacyjnych. Konwencjonalne badanie tkanki mózgowej autystów może nie wykryć utraty neuronów z powodu apoptozy, wskaźnika stresu oksydacyjnego (265), gdyż bardzo szybko organizm usuwa komórki poddane apoptozie (266).

Wskazówki na przyszłość

W tym artykule podkreślono dane i pomysły sugerujące, że większy stres oksydacyjny w autyzmie może być istotny w ekspresji objawów autystycznych i być może w patogenezie autyzmu. Jeżeli okaże się to ważnym czynnikiem przy badaniu autyzmu, na znaczeniu zyska też właściwe odżywianie autystów (267), gdyż jest to droga do modulowania stresu oksydacyjnego.

Na pewno, aby zapobiec rozwojowi autyzmu musimy zmienić pewne szkodliwe nawyki. Konsumpcja wolnych rodników w pożywieniu smażonym w olejach wielonasyconych (268) musi zostać ograniczone. Wchłanianie ekscytotoksycznych polepszaczy smaku, chlor, azotyny i miedź w wodzie – również należy poddać ponownej ocenie. Prooksydacyjne (269, 271) i antyoksydacyjne (272, 275) działanie leków musi zostać bardziej zasygnalizowane.

Stres oksydacyjny można leczyć, jego wpływ może zacząć się już w życiu płodowym. Trzeba oszacować, jak oksydacja wpływa na ciążę i jak zmienia rozwój dziecka. Np. niedobór cynku u matki powoduje oksydacyjne uszkodzenie DNA u noworodków małp (276). Wszechobecne polepszacze smaku i ekscytotoksyny, glutaminian sodu – przechodzą przez łożysko i powodują neurotoksyczność u płodów gryzoni (277).

Wyższe NO stwierdzone w autyzmie może dostarczyć inspiracji do wyjaśnienia etiologii, rozwoju i kierunków leczenia autyzmu. Infekcje wirusowe mogą zwiększyć produkcję NO w mózgu i innych tkankach, a zatem wyższa produkcja NO w autyzmie sprawa, że tym bardziej trzeba badać autystów na przeciwciała wirusowe.

Wyższe NO w autyzmie może spowodować skupienie uwagi na antyoksydantach niszczących NO. Witamina C dobrze zwalcza NO (278), jak również melatonina i kwas moczowy. Melatonina niszczy zarówno NO jak i ONOO (279). Doskonale niweluje stres oksydacyjny w mózgu i układzie pokarmowym (280-281), zwiększa aktywność GSHPx (282) i skutecznie leczy zaburzenia snu (97).

Kwas moczowyto 60% całkowitej ilości antyoksydantów w osoczu (283). Skutecznie wiąże niektóre metale, a w szczególności niszczy NO i ONOO (284). Podawanie doustnej inozyny, prekursora kwasu moczowego może dać dobry rezultat przy stwardnieniu rozsianym (45) i w autyzmie.

Badanie i poprawianie funkcji mitochondrialnych aby zwiększyć produkcję energii powinno mieć wysoki priorytet w leczeniu autyzmu. Acetyl-L-karnityna i kwas alfa-liponowy zwiększają funkcję mitochondriów i redukują stres oksydacyjny u zwierząt (119). Doustne podawanie L-karnityny, metabolitu mitochondriów, poprawia zachowanie u dzieci z zespołem Retta (285) i w trakcie są badania nad skutkami podawania L-karnityny autystom.

Jedno z centrów uniwersyteckich stosuje leczenie pacjentów cierpiących na choroby mitochondrialne kombinacją koenzymu O10, witaminy E i witamin z grupy B (186). Koenzym Q10 również podawany oddzielne to ciekawa interwencja w autyzmie. Wzmaga produkcję ATP przenosząc elektrony i protony w łańcuchu elektronowym i chroni mitochondria przed oksydantami (287). Witamina B3 jest niezbędna do produkcji energii przez mitochondria i skuteczna w leczeniu schizofrenii (288) ale nie poświęca się jej wiele uwagi w autyzmie.

Kliniczne znaczenie podatności enzymów, receptorów, protein G i witamin na stres oksydacyjny jest niezbadane (tabela 8). Glukoza-6-fosfatodehydrogenaza (G-6-PD), która odgrywa ważną rolę w redukcji GSH, jest tylko jedną z wielu podatnych na oksydację substancji, istotną dla autystów.

Tabela 8. Podatność na degenerację oksydacyjną lub spowodowaną przez azot

Enzym albo czynnik                                                 Pozycja w bibliografii

Dekarboksylaza glutaminowa                         (142)

Transportery glutaminianu                                         (144)

Syntetaza glutaminianowi                                          (143), (227)

Kanały GABA                                                                    (289)

Witamery B6                                                              (184-186)

Pirydoksylkinaza                                                        (174)

Enzymy zależne od B6                                               (290)

Tetrahydrofolate                                                        (241), (244)

Syntaza metioninowa                                                 (291)

Witamery B12                                                              (237-241)

Glukoza-6-fosfatodehydrogenaza (G-6-PD)              (292)

Koenzym A                                                                (78)

Alfa-KGDHC                                                            (31), (250-251)

Na,K-ATPaza, kanały wapniowe, akwaporyna         (207)(227)

Katalaza                                                                               (293)

Peroksydaza glutationowa                                                (182)

Podsumowanie

Dane wykazują istnienie dużego stresu oksydacyjnego w autyzmie. Obserwacje kliniczne reakcji na antyoksydanty sugerują, że stres oksydacyjny jest ważny w ekspresji objawów autystycznych. Powstaje pytanie, czy jest on bardzo istotny z punktu widzenia jego mechanizmu.

Próby podawania antyoksydantów z mierzeniem biomarkerów oksydacyjnych, mogą pomóc w naświetleniu kwestii istotności mechanizmu oksydacyjnego. Podczas oczekiwania na wyniki tych badań, lekarze i rodzice podają dzieciom bezpieczne dawki składników odżywczych – lepiej wcześniej niż później. Byłoby przydatnym określanie wysokości tych dawek na podstawie laboratoryjnych wyników stresu oksydacyjnego.

Wstępne dane o lipofuscynie są bardzo ważne i powinno się jak najszybciej wykonać dalsze badania w tym kierunku. Analiza lipofuscyn może doprowadzić do ustalenia specyficznej toksyny albo etiologii infekcji. Jest to przynajmniej silna wskazówka, że neurodegeneracja w autyzmie może być zmieniona przez wpływ oksydacyjny.
W tym kontekście przewlekły niedobór witaminy E u dzieci może pomóc nam zrozumieć potencjalne efekty nadmiernego stresu oksydacyjnego na rozwój. Niedobór witaminy E to zaburzenie neurologiczne, które jest skutkiem słabej ochrony antyoksydacyjnej od urodzenia (294, 295). Występuje odkładanie się lipofuscyn (294, 296) i objawy neurologiczne – zaburzenia chodu, dziwne ruchy gałek ocznych – w wieku 18-24 miesięcy (294) podobnie jak przy regresie autystycznym.

Poza tym analogiami, witamina E ma konkretne przełożenie na funkcjonowanie autystów i zdrowych dzieci. Neurologiczne komplikacje niedoboru witaminy E istnieją u pacjentów z niedoborami immunologicznymi i enteropatią, pacjentom tym zaleca się monitorowanie poziomu witaminy E (297). Profil immunologiczny w autyzmie przypomina niedobory immunologiczne (296) i poza dyskusją pozostaje kwestia enteropatii. Wstępne dane sugerują niższe poziomy witaminy E w osoczu u dzieci z autyzmem (26). Potrzeba więcej danych na ten temat łącznie z badaniem funkcjonalnego poziomu przez hemolizę czerwonej krwinki.

Co optymistyczne, uszkodzenia oksydacyjne są przynajmniej częściowo odwracalne. Dezaktywacja enzymów jest odwrócona przez podanie wystarczających dawek antyoksydantów (174). Nawet elementy strukturalne jak cytoszkielet mogą zostać odnowione przez GSH (299).

Jeśli nauczymy się, że stres oksydacyjny to ważny mechanizm w autyzmie, wówczas nasze poszukiwanie podłoża genetycznego i środowiskowego będzie bardziej ukierunkowane. Z analizy uszkodzeń oksydacyjnych nasza nauka będzie mogła szybciej określić przyczyny, leczenie i sposoby prewencji autyzmu.

Odra a zaburzenia rozwojowe u dzieci

Guzkowate rozrosty tkanki odcinka krętniczego, niespecyficzna kolka a całościowe zaburzenia rozwojowe u dzieci.  

A.J. Wakefield, S. H. Murch, A. Anthony, J. Linnel, D. M. Casson, M. Malik. M. Berelovitz, A. P. Dhillon, M. A. Thomson, P. Harvey, A. Valentine, S. E. Davies, J. A. Walker Smith

Lancet 1998/351, s. 637-41

Wprowadzenie

Zaobserwowaliśmy kilkanaście dzieci, które, po okresie normalnego rozwoju, utraciły nabyte umiejętności, w tym komunikację. Wszystkie miały również objawy zaburzeń układu pokarmowego, w tym bóle brzucha, biegunkę, wzdęcia, w kilku przypadkach – nietolerancje pokarmowe. Opisaliśmy cechy tych dzieci.

Pacjenci i metody

12 dzieci zostało skierowanych do oddziału gastroenterologii dziecięcej. Pacjenci cierpieli na całościowe zaburzenia rozwoju z utratą nabytych umiejętności i badaliśmy objawy ich zaburzeń układu pokarmowego (biegunka, ból brzucha, wzdęcia, nietolerancje pokarmowe). Wszystkie dzieci zostały przyjęte na oddział na jeden tydzień, towarzyszyli im rodzice.

Badania kliniczne

Przeanalizowaliśmy historie, łącznie ze szczegółami dotyczącymi szczepień i chorób wirusowych, i dokonaliśmy oceny dzieci. W 11 przypadkach relacje odebrane zostały przez starszego stażem lekarza (senior clinician). Diagnozy neurologiczne i psychiatryczne przeprowadzili lekarze-konsultanci. Historie rozwoju dziecka zawierały ocenę stanu dziecka dokonaną przez rodziców, lekarzy medycyny ogólnej i health visitors. Czworo z dzieci nie przeszło diagnozy psychiatrycznej w szpitalu, były profesjonalnie zdiagnozowane w innych placówkach i te diagnozy potraktowano jako bazę dla oceny zaburzeń behawioralnych.
Po przygotowaniu jelita przeprowadzono ileokolonoskopię pod narkozą lekami midazolam i pethifdine. Pobrano i zamrożono w formalinie próbki z końca jelita krętego, okrężnicy i odbytu. Procedura została nagrana kamerą i zrobiono zdjęcia, porównano je z poprzednimi zdjęciami z kolonoskopii wykonanych u dzieci (cztery kolonoskopie u dzieci bez owrzodzenia, a trzy wykonano u dzieci z owrzodzeniami). W poprzednio wykonanych kolonoskopiach lekarze stwierdzili normalny stan jelita krętego. W niektórych przypadkach wykonano kontrolną radiografię.
Również pod narkozą wykonano rezonans magnetyczny mózgu, EEG (łącznie ze stymulacjami wizualnymi i słuchowymi) i nakłucie lędźwiowe.

Testy laboratoryjne

Zmierzono funkcje tarczycy, poziom nasyconych kwasów tłuszczowych we krwi i płyn mózgowo-rdzeniowy po to, aby wykluczyć znane dziecięce choroby neurodegeneracyjne. Zbadano w losowych próbkach moczu u 8 z 12 dzieci poziom kwasu metylmalonowego i porównano go z grupą kontrolną 14 pacjentów o podobnym wieku i płci. Porównano te poziomy za pomocą two-sample t test. Kreatynina w moczu została zmierzona rutynową metodą spektrofotometryczną.
Dzieci zostały przebadane na poziom przeciwciał przeciwko autoantygenowi antyendomysialnemu IgA-EmA i chłopców przebadano na kruchy X, o ile nie było to robione wcześniej. Próbki kału poddano posiewowi na Campylobacter spp, Salmonella spp, and Shigella spp i przebadano mikroskopowo na obecność pasożytów. Surowica została przebadana na obecność przeciwciał Yersinia enterocolitica

Histologia

Umieszczone w formalinie próbki jelita krętego i okrężnicy zostały poddane badaniom przez patologa. Pięć próbek pochodzących od pacjentów z normalnymi wynikami zostało uzyskanych w celu utworzenia grupy kontrolnej. Wszystkie  tkanki zostały przebadane przez trzech innych niezależnych patologów klinicznych i eksperymentalnych.

Zgoda pacjentów i aspekt etyczny

Badania zostały zatwierdzone przez Komitet Etycznych Praktyk szpitala i rodzice udzielili na nie zgody.

Wyniki badań

Żadne z dzieci nie miało neurologicznych zaburzeń, skany MRI, EEG i profile z płynu mózgowo-rdzeniowego były w normie, wykluczono kruchy X. Historia rozwoju pokazała, że w początkowej fazie wszystkie dzieci rozwijały się w normie za wyjątkiem jedynej dziewczynki, która rozwijała się wolniej od starszej siostry. U dziewczynki ujawniono zwężenie aorty, które chirurgicznie usunięto gdy miała 14 miesięcy. Po operacji nastąpił okres nagłego szybkiego rozwoju, dziewczynka nauczyła się mówić, umiejętność tę potem utraciła. Jedno z dzieci było przez rok pod obserwacją z powodu szerokiej fałdy nosowej, ale w wieku 1 roku zarzucono obserwację z powodu normalnego rozwoju.
U ośmiorga dzieci problemy behawioralne miały związek, według rodziców albo lekarzy dzieci, ze szczepieniem MMR. Pięciu miało wczesną negatywną reakcję na szczepienie (gorączka, wysypka, majaczenie, w trzech przypadkach drgawki). W tych przypadkach średni okres trwania od szczepienia do pierwszych objawów behawioralnych to 6,3 dnia (od 1 do 14 dni). Rodzice byli mniej zorientowani co do wystąpienia objawów zaburzeń przewodu pokarmowego gdyż dzieci nie były odpieluchowane i/lub zaburzenia behawioralne spowodowały, że dzieci nie umiały zakomunikować objawów.
Jedno z dzieci zostało zaszczepione w wieku 15 miesięcy, po czym jego rozwój uległ spowolnieniu (co potwierdzili niezależni lekarze). Wówczas nie dostrzeżono związku tego stanu ze szczepieniem. W wieku 4,5 roku dziecko otrzymało drugą dawkę MMR. Po tym dniu matka zaobserwowała uderzający regres w jego zachowaniu, który połączyła ze szczepieniem. Inne dziecko otrzymało szczepienie MMR w wieku 16 miesięcy. W wieku 18 miesięcy rozpoczęło się u niego przewlekłe, odporne na antybiotyki zapalenie ucha środkowego i pierwsze objawy behawioralne, w tym brak zainteresowania rodzeństwem i zaniechanie zabawy.

Testy laboratoryjne

U wszystkich dzieci nie ujawniono przeciwciał przeciwko autoantygenowi antyendomysialnemu IgA-EmA ani też zwykłych patogenów układu pokarmowego. Poziom kwasy metylmalonowego w moczu był znacznie podwyższony, w porównaniu z grupą kontrolną.

Ustalenia endoskopijne

U wszystkich dzieci widoczne było jelito ślepe, u 10 z nich również jelito cienkie. U czterech dzieci stan jelita był normalny. Pozostała ósemka miała zaburzenia flory okrężnicy i odbytu, tj. ziarniniakowatość (granularity), utrata unaczynienia (loss of vascular pattern), rumień (patchy erythema), guzkowate rozrosty tkanki (lymphoid nodular hyperplasia) a w dwóch przypadkach owrzodzenie (aphthoid ulceration). W czterech przypadkach był objaw “czerwonej obręczy” wokół opuchniętego jelita ślepego, wczesne wskazanie na chorobę Crohna. Aż u 9 dzieci zaobserwowano guzkowate rozrosty tkanki , u dziesiątego – u którego jelito kręte nie było widoczne w endoskopii – potwierdziły to schorzenie badania za pomocą kontrastu barem. W grupie kontrolnej obraz jelita krętego był w normie (…)

Dyskusja

Opisaliśmy pewne prawidłowości zaburzeń układu pokarmowego u dzieci z zaburzeniami rozwoju. Zaburzenia behawioralne i pokarmowe mogły być przypadkowe, odzwierciedlające błąd statystyczny w doborze grupy pacjentów; jednakże jednorodność patologicznych zmian układu pokarmowego i fakt, iż poprzednie badania potwierdziły dysfunkcje układu pokarmowego u dzieci ze spektrum zaburzeń autystycznych, potwierdzają że ten związek jest realny i odzwierciedla ten unikalny proces chorobowy.
Pierwszym, który opisał związek między zaburzeniami behawioralnymi i celiakią był Asperger. Walker-Smith i jego współpracownicy odkryli niskie stężenia Alfa1-antytrypsyny (A1AT) u dzieci z autyzmem. D’Eufemia i współpracownicy zidentyfikowali zaburzenia z przepuszczalnością jelita u 43% dzieci autystycznych, które nie miały innych objawów gastrologicznych a zaburzeń tych nie było w grupach kontrolnych. Te badania, jak i nasze, łącznie z dowodami na anemię i brak IgA u niektórych dzieci, popierają hipotezę, że konsekwencjami dysfunkcjonalności lub zapalenia układu pokarmowego mogą być zmiany behawioralne u niektórych dzieci.
Teoria „nadmiaru opioidów” w autyzmie, wprowadzona przez Pankseppa i wsparta przez Reichelta oraz Shattocka zakłada, że autyzm jest wynikiem niedokładnego rozkładu i nadmiernego wchłaniania przez jelita peptydów z pożywienia takiego jak jęczmień, pszenica, żyto oraz kazeina z mleka i nabiału. Te peptydy mogą przynosić efekt opioidalny, bezpośrednio albo przez formowanie ligand z enzymami peptydowymi wymaganymi dla rozkładu endogenicznych opioidów istniejących w układzie nerwowym, co prowadzi do zaburzenia normalnej neuroregulacji i rozwoju mózgu.
Jednym z aspektów upośledzonych funkcji układu pokarmowego, które mogą zwiększyć przepuszczalność dla takich peptydów jest zaburzenie sulfotransferazy fenolowej (PST), opisane przez Waringa. Normalna matryca ścian jelita powstrzymuje komórki na poziomi molekularnym. Uszkodzenia tej matrycy i zwiększenie przepuszczalności jelita – cechy choroby zapalnej jelit – mogą spowodować zaburzenia układu pokarmowego i neuropsychiatryczne. Upośledzona sulfotranseraza i w konsekwencji również detoksykacja amin fenolowych (dopamina, tyramina, serotonina) mogą mieć również wpływ. Obecność zapalenia układu pokarmowego i brak zaburzeń neurologicznych u dzieci współistnieją z zewnętrznym wpływem na funkcje mózgu. Lucarelli zaobserwował, że po usunięciu antygenu z układu pokarmowego, dzieci osiągały wzrost rozwoju behawioralnego, sugerując że proces ten da się odwrócić.
Pomimo jednorodnych zmian w układzie pokarmowych, zmiany behawioralne u dzieci były bardziej różnorodne. W niektórych przypadkach regres był bardzo nagły, dzieci traciły wszystkie umiejętności komunikacyjne w przeciągu kilku tygodni, do miesiąca. Regres jest stały przy psychozach dezintegracyjnych (choroba Hellera), zwykle pojawia się kiedy normalnie rozwijające się dziecko okazuje nagłe uderzające zmiany w zachowaniu i regres rozwojowy, zwykle w połączeniu z zaburzeniami jelit lub woreczka żółciowego. Psychozy dezintegracyjne zwykle mają miejsce u dzieci po 2-3 latach normalnego rozwoju.
Psychozy dezintegracyjne bywają traktowane jako konsekwencja odry, choć w wielu przypadkach nie zdefiniowano takiego związku. Encefalopatia wirusowa może być podłożem dla zaburzeń autystycznych, zwykle gdy ma miejsce we wczesnym dzieciństwie. Wirus różyczki też kojarzony jest z autyzmem, a kombinacja wirusów odry, świnki i różyczki (a nie pojedyncza szczepionka na odrę) też jest kojarzona z tymi zaburzeniami. Fudenberg zauważył, że u 15 z 20 dzieci pierwsze symptomy miały miekjsce do tygodnia czasu po szczepieniu. Gupta również zauważył uderzający związek między szczepieniem MMR i objawami behawioralnymi u wszystkich dzieci, które badał w związku z autyzmem regresowym. Wirus odry i szczepienie na odrę są uważane za czynniki ryzyka w chorobie Cohna a przewlekłe zakażenie wirusowe odrą poszczepienne zostało stwierdzone u dzieci z żółtaczką autoimmunologiczną.
Nam nie udało się dowieść związku między szczepieniem MMR i opisanym wyżej syndromem. Dalsze badania wirologiczne mogą pomóc w rozwikłaniu tej kwestii.
Jeżeli jednak jest powiązanie między szczepieniem MMR a tym syndromem, można przewidywać znaczny wzrost zachorowań po wprowadzeniu tej szczepionki w 1988. Opublikowane wyniki nie są wystarczające dla stwierdzenia, czy istnieje powiązanie między wzrostem a szczepionką czy jest to zbieg okoliczności. Genetyczna predyspozycja do autyzmu jest sugerowana z powodu nadreprezentacji chłopców i większego prawdopodobieństwa choroby u bliźniąt jednojajowych niż dwujajowych. W kontekście podatności na infekcje , powiązanie genetyczne z autyzmem, zostało zbadane przez Warrena i współpracowników, który łączy te dwie kwestie w braku alleli w „genie  (C) 4B znajdującym się w regionie klasy III. Gen C4B jest kluczowy dla aktywacji ochrony przeciw infekcjom, jednostki z mutacjami homo- lub heterozygotycznymi mogą nie radzić sobie właściwie z wirusami.
Poziom kwasu metylmalonowego był podwyższony u większości dzieci, co ma związek brakiem witaminy B12. Chociaż jej poziom w surowicy był w normie, nie jest to dobry wskaźnik dla funkcjonalnego statusu B12. Wydalanie kwasu metylmalonowego jest zwiększone np. w chorobie Crohna, gdzie kobalamina wydalana w żółci nie jest z powrotem absorbowana. Podobny problem może dotyczyć dzieci z naszych badań. Witamina B12 jest kluczowa dla mielinizacji centralnego układu nerwowego, proces który ma miejsce do ukończenia 10 roku życia. Deficyt B12 może być również ważnym czynnikiem regresu rozwojowego.
Stwierdziliśmy chroniczne zapalenie jelita u dzieci, które może mieć związek z ich dysfunkcjami neuropsychiatrycznymi. W większości przypadków objawy wystąpiły po szczepieniu MMR. Konieczne są dalsze badania tego syndromu i jego możliwego związku ze szczepieniem.

Dodatek

Do 28.01 dalszych 40 pacjentów zostało przebadanych, 39 z nich dotyczył powyższy syndrom.

Zrozumieć chorobę uwarunkowaną wieloczynnikowo

(fragment z książki „Heal Your Body Naturally: The Power of RNA” dr Amy Yasko)

 

Dawno dawno temu… życie było o wiele prostsze. W dzisiejszym społeczeństwie skomplikowane jest zarówno życie, jak i nasze choroby. Lata temu, większość rodzin była zorganizowana w ten sposób, że mama zajmowała się domem, a tata pracował. Program Donny Reed był puszczany na czarno-białych telewizorach. W 1950 roku na drogach poruszało się 40 milionów samochodów, podczas gdy w 2000 roku było to już 225 milionów. Jest to wzrost ilości samochodów o 600%, proporcjonalnie wzrosło również stężenie tlenku węgla, dwutlenku azotu, dwutlenku siarki, benzenu, formaldehydu pochodzących ze spalin tych pojazdów.

Nasze środowisko uległo drastycznej zmianie od lat 50. Postępująca industrializacja świata sprawiła, że wzrosła ilość metali toksycznych. W dzisiejszym społeczeństwie poziomy ołowiu, rtęci i kadmu funkcjonują dużo wyższych stężeniach niż tych, które rekomendowane są dla zachowania optymalnego zdrowia i długowieczności. Te metale ciężkie mają wpływ na epidemię chorób degeneracyjnych, którą obserwujemy dzisiaj u różnych grup wiekowych.

„Metale ciężkie są obecne w powietrzu, wodzie pitnej, pożywieniu i niezliczonych chemikaliach i produktach. Przyjmowane są do organizmu przez drogi oddechowe, z pożywieniem i przez skórę. Jeżeli metale ciężkie wchodzą do organizmu i kumulują się w tkankach szybciej niż organizm potrafi ich się pozbyć, dochodzi do ciągłego odkładania się tych toksyn. Ekspozycja na metal w wysokim stężeniu niekoniecznie doprowadzi do ostrego zatrucia, gdyż metale ciężkie kumulują się w tkankach i z czasem osiągają poziom toksyczności. Ekspozycja ludzi na metale ciężkie dramatycznie wzrosła przez ostatnie 50 lat jako skutek wzrostu zużycia tych metali w procesach przemysłowych. W dzisiejszych czasach przewlekła ekspozycja na metale ciężkie bierze się z plomb amalgamatowych, farb opartych na ołowiu, wody z kranu, chemicznych pozostałościach w przetworzonym pożywieniu i kosmetykach, szamponach i produktach do pielęgnacji włosów, płynach do płukania ust, paście do zębów i mydle. W dzisiejszym społeczeństwie industrialnym nie ma jak uciec od ekspozycji na toksyczne chemikalia i metale. Dodatkowo, wiele profesji związanych jest z codzienną ekspozycją na metale. Ponad 50 profesji narażonych jest na ekspozycję na rtęć. Są to fizycy, pracownicy farmacji, zawody dentystyczne, pracownicy laboratoriów, fryzjerzy, malarze, wytwórcy baterii, grawerzy, fotografowie, artyści sztuk wizualnych i garncarze” (Pouls M., Extreme Heath, Univ. Michigan).

Metale toksyczne kumulują się w naszych ciałach przez cały okres życia, poczynając od okresu życia płodowego, następnie w okresie niemowlęcym poprzez metale wprowadzane do naszych organizmów przez szczepienia i wszystkie metale wdychane i konsumowane w dalszym okresie życia. Dzisiaj ponad 630.000 dzieci corocznie rodzi się już z poziomem rtęci w organizmie przekraczającym dopuszczalne dawki, a dopiero potem otrzymują szczepionki z zawartością rtęci i aluminium (EPA, 5.02.2004 r.). Oczywistym jest że modele leczenia oparte na sytuacji społecznej lat 50. nie przystają do potrzeb świata dzisiejszego.

Pięćdziesiąt lat temu nie dotyczył nas stres związany z tym, że oboje rodzice pracują w niemal każdym gospodarstwie domowym. Wskaźnik rozwodów podwoił się od lat 50., wiele dzieci żyje w niepełnych rodzinach. Wypełnianie zarówno roli matki jak i ojca, dostarcza rodzicowi podwójnego stresu. Mamy żywność z fast food’ów, szybkie samochody i szybkie tempo życia ze wszystkimi możliwymi czynnikami stresogennymi.

Wiek XX był świadkiem popularyzacji antybiotyków, skutecznych dla ostrych infekcji bakteryjnych jednak nie do końca właściwych dla długotrwałych chronicznych stanów zapalnych, z jakimi mamy do czynienia w XXI wieku. Niestety, nasze podejście do chorób nie zmieniło się tak drastycznie od tego czasu:

            „Rewolucja w medycynie cząsteczkowej jest długo odwlekana. Entuzjaści pozwolili nam wierzyć, że terapie genetyczne i podobne metody leczenia zmienią praktykę kliniczną. Mówili nam, że choroby będą leczone już u swoich genetycznych korzeni, poprzez naprawę wadliwego DNA albo wyłączanie genów mikrobów wywołujących choroby. Jednak implementacja tych metod w praktyce jest frustrująco trudna, a jeśli zachorujesz, twój lekarz prawdopodobnie poda ci syropy i pigułki znane medycynie konwencjonalnej.” (Check, E. Nature, Sept. 2003)

Osiągnęliśmy punkt, gdzie nie wystarczy po prostu wziąć pigułkę na chorobę. Kiedyś wystarczyło wziąć antybiotyk na infekcję bakteryjną. Tak już nie jest. Używanie antybiotyków wiąże się ze zwiększonym ryzykiem raka piersi (Journal American Medical Assos., 18.02.2004) oraz ze zwiększonym ryzykiem chorób serca (Ray, W. New England J Medicine, 9.09. 2004). Nie, ogólny obraz choroby nie jest taki prosty, jak bywało to kiedyś.

Bardziej skomplikowany jest również obraz infekcji, pomimo agresywnej ejkspancji antybiotyków i szczepionek od lat 50. Mówimy teraz o infekcjach w kontekście ogólnego obciążenia organizmu patogenami. Nie jest dzisiaj niczym szczególnym, gdy człowiek jednocześnie przechodzi różne infekcje bakteryjne i wirusowe. Te organizmy czerpią korzyść z faktu, że organizm człowieka nie jest zdrowy i stwarza patogenom warunki do rozrostu.

Zagadnieniem nie jest pojedyncza infekcja bakteryjna, a raczej nierównowaga w systemie, która tworzy atmosferę sprzyjającą wzrostowi patogennych organizmów. Dobrą analogią są termity, które pochłaniają butwiejące drzewo. Jest to odrzucający wizualnie obraz, ale dowodzi tego, że warto patrzeć na wszystkie aspekty, które mają wpływ na zdrowie tak, aby zapobiec temu, że ciało staje się jak korzeń gnijącego drewna, na którym rosną mikroorganizmy stanowiące ekwiwalent termitów z tej metafory. Można też o tych organizmach myśleć jako o osobach wdzierających się do domu, który pozostawiamy z otwartymi drzwiami frontowymi. Oczywiście nawet przy najlepszych środkach ostrożności ktoś może wedrzeć się do naszego domu, ale mniejsze jest tego prawdopodobieństwo, gdy drzwi frontowe będą zamknięte. W podobny sposób czasem chorujemy nawet gdy doskonale dbamy o zdrowie. Możemy jednak zredukować ryzyko włamania się do naszych domów przez właściwe środki prewencyjne i tak samo możemy zredukować ryzyko infekcji w naszym organizmie przez właściwą dbałość o wszystkie aspekty zdrowia.

W książce „The Puzzle of Autism: Putting It All Together” (Amy Yasko, 2004) zaprezentowano hipotezę, że przewlekle istniejące w naszym ciele organizmy wirusów i bakterii tworzą dodatkową „wyrwę’ w naszym systemie działając jako wsparcie dla metali ciężkich i wspomagając ich odkładanie się w organizmie. Dodaje to kolejną warstwę komplikującą całe zagadnienie i wspiera tezę, że choroby, z którymi mamy dziś do czynienia są złożone i wieloczynnikowo uwarunkowane.

Możemy próbować zmniejszyć ilość stresu w naszym życiu. Jednakże dla wielu z nas stres jest punktem stałym, a nie zmienną.  Podczas gdy możemy wpływać na nasze reakcje na stres, nie możemy obniżyć całkowitego poziomu stresu w naszym życiu. Możemy próbować też redukować obciążenie toksynami i ekspozycję na choroby zakaźne. Jednak, o ile nie zamierzamy żyć jak w bańce myd;anej i izolować się całkowicie od środowiska, jest to niemożliwe. Możemy jeść żywność organiczną, używać samych naturalnych materiałów w naszym domu, płynów do czyszczenia bez chemikaliów oraz pić filtrowana wodę. Wszystko to dodaje dodatkową warstwę stresu do naszego życia. Musimy bowiem w pewnym momencie wyjść i wejść do świata, który nie jest środowiskiem wolnym od toksyn i zarazków. Możemy jedynie jak najbardziej się starać i zmniejszać ryzyko zachorowania.

Oczywistym jest, że liczne czynniki mają wpływ na powstanie i rozwój choroby. Im bardziej organizm jest obciążony stresem, a obciążenie metalami i toksynami jest większe, tym większe prawdopodobieństwo że dotknie nas infekcja bakteriami, wirusami albo przerostem drożdżaków. Ilość patogenów wpływa na różnorodne choroby takie jak choroba wieńcowa, wrzody układu pokarmowego, nowotwory. Mikroby mają wpływ nie tylko na choroby somatyczne, infekcje badane są jako możliwe przyczyny licznych przewlekłych chorób neuropsychicznych oraz problemów rozwojowych, szczególnie u dzieci (Institute od Medicine Report, Natl. Academies Press, czerwiec 2004).

Wpływ tioli na toksyczność rtęci

Wpływ tioli, dwutioli i wchodzących w interakcje ligand na toksyczność rtęci

James P.K. Rooney

Centre for Synthesis and Chemical Biology, Department of Pharmaceutical and Medicinal Chemistry, Royal College of Surgeons in Ireland, 123 St Stephens Green, Dublin 2, Ireland

  1. Wstęp

Toksyczność rtęci jest przedmiotem wzrastającego zainteresowania, jak i pojawiających się kontrowersji w medycynie współczesnej. Chociaż rtęć od setek lat jest znana jako substancja toksyczna, pozostało do wyjaśnienia wiele jeszcze kwestii odnośnie mechanizmów jej wpływu na procesy biochemiczne zachodzące w ciele. Na tle trwającej od dziesięcioleci debaty dotyczącej wykorzystywania rtęci w plombach amalgamatowych, pojawiły się ostatnio kontrowersje w zakresie stosowania zawierającego rtęć środka konserwującego tiomersalu oraz w zakresie ekspozycji na rtęć poprzez konsumpcję ryb. Pojawiły się także spekulacje, czy ekspozycja na metale ciężkie takie jak rtęć może mieć wpływ na etiologię różnych chorób neurodegeneracyjnych, takich jak stwardnienie zanikowe boczne (choroba Lou Gehringa), choroba Alzheimera, stwardnienie rozsiane i choroba Parkinsona (Clarkson 2002; Muter et al., 2004). Nadto coraz więcej zainteresowania poświęca się możliwej roli tiomersalu, zawierającego rtęć w formie etylowanej, w etiologii zaburzeń rozwoju, takich jak autyzm (Geier and Geier 2006, Muter et al. 2004; Parker et al. 2004).

Każda z wyżej wymienionych kwestii odnosi się do przewlekłego zatrucia rtęcią, odnośnie którego zgromadzono bardzo skąpe dane – w tym do ustalenia pozostaje jeszcze maksymalny bezpieczny poziom ekspozycji (Berlin, 2003; Risher and Amler, 2005). Podczas gdy toksykologia kliniczna różnych form ostrego i przewlekłego zatrucia rtęcią została dokładnie opisana w ostatnich pracach (Clarkson, 2002l Clarkson et al. 2003), a przedmiotem innych jest analiza zatrucia rtęcią w aspekcie biologii molekularnej (Bridges and Zalups, 2005; Zalups, 2000), brak jest prac łączących dokonania obydwu tych specjalistycznych kwestii.

Celem tej pracy jest próba odnalezienia takiej zbieżności poprzez rozważenie klinicznych, diagnostycznych i terapeutycznych implikacji wynikających z pogłębionej analizy zatrucia rtęcią w aspekcie biologii molekularnej. Praca skupia się na wpływie tioli, dwutioli i wchodzących w interakcje ligand, takich jak proteiny zawierające cynk i selen, na toksyczność rtęci na poziomie cząsteczkowym (patrz Tabela 1). Zawiera również ocenę wpływu aspektu molekularnego na kliniczną diagnostykę w kierunku zatrucia rtęcią w kontekście przewlekłej długoterminowej ekspozycji na różne formy rtęci i prawdopodobieństwa selektywnej retencji rtęci nieorganicznej w mózgu.

2. Formy rtęci

2.1. Rtęć metaliczna/Hg0

Ekspozycja na rtęć może pochodzić z różnych źródeł, a sama rtęć obecna jest w środowisku w kilkunastu różnych formach. Rtęć metaliczna (Hg0) nie jest dobrze przyswajana w drodze trawienia, ale bardzo dobrze przyswajana jest w drodze inhalacji. Znajduje zastosowanie w termometrach, plombach amalgamatowych oraz kilkunastu innych substancjach używanych w gospodarstwie domowym i przemyśle. Pozostawiona w temperaturze pokojowej rtęć metaliczna przekształca się w opar, który jest doskonale absorbowany przez płuca. Po absorpcji ta forma rtęci jest rozpuszczalna w tłuszczach, ma zdolność przekraczania bariery krew-mózg i łożyska, jak również może uleć – przy udziale nadtlenku wodoru – utlenieniu do formy nieorganicznej (Hg2+), która jest odkładana w mózgu przez wiele lat (Braunwald er al., 2001, Hargreaves et al. 1988, Opitz et al. 1996, Takeuchi et al. 1989, Vahter et al. 1994). Warto zauważyć, że plomby amalgamatowe wydzielają opary rtęci, które są wdychane i absorbowane do układu krwionośnego (Brauwald et al., 2001, Clarkson et. al. 2003).

Tabela 1

Podsumowanie substancji wykorzystywanych w leczeniu zatrucia rtęcią

molekuła Typ Rola w leczeniu zatrucia rtęcią Inne funkcje biologiczne
ZnCynk Minerał Wzmaga produkcję białek wiążących metale, metalotionein, które uważane jest za substancję chroniącą mózg przed ekspozycją na opary rtęci Ma wpływ na syntezę i stabilizację białek, DNA i RNA. Pełni rolę strukturalną w rybosomach i membranach. Reguluje produkcję hormonów sterydowych i białek aktywujących transkrypcję genów. Kluczowy dla produkcji nasienia, umożliwia rozwój w życiu płodowym. Kompetycyjny inhibitor wchłaniania miedzi.
SeSelen Minerał Ma wpływ na dystrybucję i redukcję toksyczności rtęci u zwierząt, jednakże są dowody negatywnych interakcji z dwutiolowymi związkami chelatującymi, jak DMPS i DMSA u zwierząt zatrutych rtęcią W formie selenocysteiny jest składnikiem peroksydazy glutationowej i enzymów dejodynazy. Selen ma wąski indeks terapeutyczny, a jego toksyczna dawka zaczyna się od 400 ug/dzień
NACN-acetyl cysteina Endogeniczny tiol Zwiększa poziom GSH. Niektórzy lekarze wykorzystują ten związek w terapii zatrucia rtęcią, gdyż GSH zwiększa wydalanie rtęci metylowanej z żółcią. Jednakże doświadczalnie udowodniono, że NAC i GSH mają udział w dystrybucji rtęci do mózgu i nerek. Antyoksydant. Dożylna NAC jest odtrutką na przedawkowanie acetaminofenu. W formie wziewnej ma działanie mukolityczne poprzez rozdzielanie dwusiarkowych wiązań w mukoproteinach. Zażywana doustnie chroni przed nefropatią wywołaną przez podanie kontrastu
GSHGlutation Endogeniczny tiol Ma wpływ na wydalanie metyrtęci z żółcią. Uważa się, że międzykomórkowy GSH pełni funkcję ochronną dla komórek. Z drugiej strony są dowody na jego wpływ na absorpcję rtęci nieorganicznej i rtęci metylowanej do nadnerczy Antyoksydant, który działa jako międzykomórkowy neutralizator wolnych rodników. Przy braku enzymu G6PD, brak możliwości regenerowania glutationu w czasie stresu oksydacyjnego prowadzi do rozpadu czerwonych krwinek
ALAKwas alfa-liponowy Endogeniczny dwusiarczek Metabolizowany wewnątrzkomórkowo do DHLA (kwas dihydroliponowy, ditiol). U licznych gatunków ssaków ma działanie chroniące mózg przed zatruciem rtęcią. Istotnym wydaje się rozmiar dawki i ich częstotliwość, niewłaściwe dawkowanie w widoczny sposób zwiększa poziom zatrucia. Ma dostęp do wszystkich tkanek organizmu, łącznie z mózgiem Koenzym w kompleksach enzymów: dehydrogenazy pirogronianowej, dehydrogenazy alfa-ketoglutarowej i dehydrogenazy łańcuchowego alfa-ketokwasu. Zwiększa wewnątrzkomórkowy poziom glutationu. Regeneruje witaminy C i E.
DMPS Syntetyczny ditiol Tworzy mocne wiązania z molekułami rtęci nieorganicznej. Z powodu niskiej masy cząsteczkowej jest łatwo filtrowany przez nerki i wydalany z moczem. Nie chelatuje rtęci z mózgu. Chelatuje inne metale ciężkie, w tym arszenik, ołów i kadm. Chelatuje również minerały takie jak miedź, chrom i cynk. Jest używany w leczeniu choroby Wilsona.
DMSA Syntetyczny ditiol Tworzy mocne wiązania z molekułami rtęci nieorganicznej. Z powodu niskiej masy cząsteczkowej jest łatwo filtrowany przez nerki i wydalany z moczem. Nie chelatuje rtęci z mózgu. Chelatuje inne metale ciężkie, w tym arszenik, ołów i kadm. Chelatuje również minerały takie jak miedź i cynk. Znajduje zastosowanie w medycynie nuklearnej.

2. 2. Rtęć nieorganiczna/Hg2+

Rtęć nieorganiczna znajduje się w licznych produktach kosmetycznych i gospodarstwa domowego (Ozuah, 2000), jak również znajduje zastosowanie w przemyśle. Jest dobrze absorbowana w drodze trawienia i przez skórę. Może przybierać formę metabolitu oparów rtęci metalicznej (przy wchodzeniu do komórki), rtęci metylowanej i etylowanej (Clarkson, 2002). Stosunkowo niewielka ilość rtęci w formie nieorganicznej przekracza barierę krew-mózg, większość zostaje wydalona z moczem lub kałem albo odkłada się w nerkach. Jednakże, rtęć nieorganiczna może przybierać w mózgu formę innych rodzajów rtęci i pozostaje w mózgu przez lata (Takeuchi et al., 1989, Vahter et al. 1994).

2. 3. Rtęć organiczna

Ekspozycja na rtęć organiczną u ludzi zazwyczaj ma miejsce w dwóch formach: rtęć metylowana (CH3Hg+) – z konsumpcji ryb; rtęć etylowana(C2H5Hg+), która jest składnikiem tiomersalu używanego w szczepionkach. Rtęć organiczna może być przedmiotem absorpcji przez płuca, jest również dobrze przyswajana w układzie trawiennym. Tylko niewielkie ilości są absorbowane przez skórę. Bezpieczeństwo tiomersalu jest aktualnie przedmiotem gorącej debaty. Rtęć organiczna bez przeszkód przekracza barierę krew-mózg, łożysko, pojawia się w mleku kobiecym i koncentruje się w nerkach oraz centralnym układzie nerwowym (Braunwald et al., 2001).

Dimetylortęć, (CH3)2Hg, to forma rtęci organicznej spotykana tylko w laboratoriach. Trzeba zauważyć, że jest to bardzo toksyczny związek, który jest w dużej mierze absorbowany przez skórę (nawet rękawiczki lateksowe nie stanowią zabezpieczenia) i łatwo zmienia się w formę oparów. Ekspozycja na ilość odpowiadającą kilku kroplom jest śmiertelna, gdyż prowadzi do degeneracji układu nerwowego (Braunwald et al., 2001, Nierenberg et al., 1998). W roku 1997 dimetylortęć spowodowała śmierć profesora chemii i aktualnie odradza się stosowanie tego związku w laboratoriach, jeżeli możliwe są inne środki (Nierenberg et al., 1998).

3. Eliminacja i biologiczny okres półrozpadu rtęci.

Eliminacja rtęci z ludzkiego ciała zmienia się zależnie od form rtęci, a okres półrozpadu jest zmienny w zależności od organu. Eliminacja rtęci metalicznej ma miejsce przez mocz, kał i wydychane powietrze. Podstawową drogą eliminacji rtęci organicznej jest układ trawienny. Rtęć etylowana jest wydzielana do żółci, ale większość z niej przechodzi cykl enterohepatyczny (Clarkson, 2002).

3.1. Toksykologia i eliminacja rtęci z mózgu

Kwestia toksykologii i eliminacji rtęci z mózgu budzi wiele kontrowersji. Chociaż rtęć nieorganiczna nie ma właściwości pozwalającej na przekraczanie bariery krew-mózg przez dużą ilość tego związku – jej obecność stwierdza się z mózgu zarówno przy zatruciu rtęcią etylowaną, jak i etylowaną (Magos et al., 1985) oraz w przypadkach ekspozycji na opary rtęci związanej z wykonywaniem pracy zawodowej (Nylander et al., 1989; Opitz et al., 1996).

Więcej kontrowersji budzi jednakże kwestia, czy to sama rtęć etylowana, czy raczej rtęć nieorganiczna powstała w wyniku demetylacji rtęci metylowanej mózgu, stanowi bezpośredni czynnik neurotoksyczny w przypadkach zatrucia rtęcią etylowaną. Badania dostarczyły wielu dowodów na korzyść tezy o bezpośredniej toksyczności rtęci metylowanej (Magos et al., 1985). W toku badań poddano szczury działaniu zarówno chlorku rtęci etylowanej (o stężeniu 8.0 i 9.6 mgHg/kg) i chlorku rtęci metylowanej (w stężeniu 8.0 mgHg/kg) drogą gastroskopii. Z drugiej strony, niektóre badania potwierdziły też tezę o bezpośredniej toksyczności rtęci nieorganicznej. Małpom z gatunku Macaca Fascicularis doustnie podano rtęć metylowanej (w stężeniu 50ugHg/kg) (Charleston et al., 1996, 1995; Vahter et al. 1994,1995). Tezę też udowodniono bez żadnych wątpliwości w drodze autopsji osób przewlekle zatrutych rtęcią (Davis et al., 1994; Takeuchi et al., 1989).

Na pierwszy rzut oka badania wydają się prowadzić do sprzecznych wniosków. Ta ewidentna sprzeczność może być wyjaśniona przy użyciu starożytnej maksymy: „Dawka czyni truciznę”. W rezultacie, bezpośrednim toksycznym związkiem w każdym z wyżej opisanych przypadków jest ta forma rtęci, która jako pierwsza odłoży się na poziomie neurotoksycznym. W perspektywie krótkoterminowej, w przypadku podania rtęci metylowanej w dużych dawkach, tak jak w badaniach Magos et al. (1985), bezpośrednim związkiem toksycznym będzie najprawdopodobniej rtęć metylowana, z uwagi na wysokość podanej dawki, która prowadzi do bezpośredniego efektu toksyczności zanim w ogóle może dojść do szerszej demetylacji. Jednakże przy przewlekłej ekspozycji na małe dawki rtęci, jak w badaniach Charleston et al. (1996,1995) i Vahter et al. (1994,1995) bezpośrednim związkiem toksycznym będzie z dużym prawdopodobieństwem rtęć nieorganiczna, z jednej strony z uwagi na długoterminowy proces odkładania się jej w mózgu i wyjątkowo wysoki okres półrozpady i z drugiej strony z uwagi na fakt, iż rtęć metylowana osiąga stabilny stan po roku od ekspozycji i nie kumuluje się dłużej w mózgu, podczas gdy poziomy rtęci nieorganicznej rosły przez cały okres trwania eksperymentu (18 miesięcy).

Trzeba również uwzględnić fakt, iż gdy rtęć nieorganiczna dotrze już do mózgu, jej okres półrozpadu w tym organie jest znacząco dłuższy niż rtęci etylowanej czy metylowanej (Charleston et al., 1996, 1995; Vahter ety al. 1994, 1995). W rezultacie rtęć nieorganiczna ma tendencję do kumulowania się w mózgu przy zatruciu rtęcią metylowaną już po tym, gdy poziom rtęci metylowanej osiągnął stabilny stan (Vahter et al., 1994). Rzeczywiście, wiele badań autopsyjnych przypadków zatrucia oparami rtęci i rtęcią metylowaną doprowadziło do ujawnienia rtęci nieorganicznej w mózgu wiele lat po ustaniu ekspozycji (Davis et al., 1994; Hargreaves et al., 1988; Nylander et al., 1989; Opitz et al., 1996; Takeuchi et al., 1989).

Debata akademicka dotycząca tych zagadnień będzie prawdopodobnie kontynuowana. Niezależnie od tego, uwzględniając istniejące dowody na selektywną retencję rtęci nieorganicznej w mózgu zarówno po doustnej ekspozycji na rtęć metylowaną jak i ekspozycji na opary rtęci oraz uwzględniając fakt, że są to dwie najczęstsze drogi ekspozycji na rtęć w populacji ludzkiej (poprzez konsumpcję ryb i opary rtęci uwalniane z plomb amalgamatowych), jest oczywistym że kumulacja rtęci nieorganicznej w mózgu powstająca z przewlekłej ekspozycji na niskie dawki przez długi okres czasu, niezależnie od pierwotnych form rtęci, na której działanie narażona jest osoba, musi być traktowana jako potencjalne źródło neurotoksyczności u ludzi.

4. Mechanizmy transportu rtęci w ludzkim ciele.

Przynajmniej od wczesnych lat siedemdziesiątych wiadomym jest, że 99% rtęci krążącej w osoczu przyłącza się do grup tiulowych opartych na proteinach i spekulowano, że transport rtęci do poszczególnych organów i jej redystrybucja dotyczy pozostałego 1% rtęci przyłączonej do „zdolnych do dyfuzji tioli” (Clarkson, 1972), czyli np. tioli o niskiej masie cząsteczkowej, które przenikają przez membrany komórek (Lorscheider et al., 1995). W maju 2005 Bridges i Zalups (2005) opublikowali pracę analizującą różne przykłady endogenicznych tioli, które wspomagają transport metali ciężkich. Ich praca skupia się na zjawisku „molekularnego naśladownictwa” i przytacza wiele przykładów, kiedy tiole o niskiej masie cząsteczkowej połączyły się z rtęcią (i innymi ciężkimi metalami) umożliwiły wejście przez rtęć do różnych rodzajów komórek dzięki molekularnemu naśladownictwu. „Molekularne naśladownictwo odnosi się do zjawiska, w którym połączenie się jonów metali do grup nukleofilowych niektórych biomolekuł prowadzi do uformowania kompleksów organiczno-metalicznych, które zachowują się jak strukturalne i/lub funkcjonalne homologi innych endogenicznych biomolekuł albo tych molekuł, do których przyłączyły się jony metali.” (Bridges i Zalups, 2005).

Wydaje się prawdopodobnym, iż rola naśladownictwa molekularnego w transporcie metali ciężkich podsumowana przez Bridgesa i Zalupsa (2005), stanowi istotny dowód kliniczny działania mechanizmów, dzięki którym toksyczne metale ciężkie transportowane są do różnych rodzajów komórek w całym ciele. Warto również dodać, że pozostało jeszcze do odkrycia wiele mechanizmów naśladownictwa molekularnego. W rzeczy samej, Zalups i Ahmad (2005a, b) opublikowali dalsze wyniki badań, które dowodzą, iż N-acetyl-cysteina (NAC) w połączeniu z rtęcią etylowaną i metylowaną oraz homocysteina w połączeniu z rtęcią metylowaną mogą działać jako substraty ludzkich transporterów anionów organicznych-1 (hOAT).

5. Chelatacja

Związki chelatacyjne są stosowane w farmakologicznym leczeniu zatrucia metalami ciężkimi. Chelatory to molekuły, które ściśle wiążą się z metalami obudowując je strukturą pierścienia. Dobry chelator jest toksyczny w niskim stopniu, wiąże się w pierwszej kolejności z metalami ciężkimi o stabilnych stałych stężeniowych i ma wyższy współczynnik wydalania niż endogeniczne związki wiążące metale, w ten sposób faworyzując szybką eliminację metali toksycznych. DMPS i DMSA to związki chelatacyjne oparte na ditiolach, stosowane w leczeniu zatrucia rtęcią. DMPS nie jest aktualnie zatwierdzony przez FDA do użytku klinicznego, chociaż jest stosowany w leczeniu zatrucia rtęcią bez aprobaty FDA (Risher i Amler, 2005). DMSA otrzymał zgodę na stosowanie u dzieci zatrutych ołowiem (Risher i Amler, 2005).

5.1. DMPS (Dimaval, Unithiol) – dimerkaptopropanosulfon

DMPS został zarejestrowany jako lek w Związku Radzieckim w roku 1958, ale stał się dostępny na Zachodzie dopiero w 1978 roku (Aposhian et al., 1995). DMPS jest ditiolem rozpuszczalnym w wodzie. Używa się go w odtruwaniu z arszeniku, ołowiu, rtęci i kadmu, ma również zastosowanie w leczeniu choroby Wilsona (wrodzona wada metabolizmu miedzy, prowadząca do biokumulacji miedzi). DMPS można podać doustnie lub dożylnie. Jest przetwarzany w ludzkim organizmie w acykliczne i cykliczne dwusiarczki (Aposhian et al., 1995). Poprzednio przypuszczano, że DMPS wiąże się z rtęcią w stosunku 1:1, jednak badania przy zastosowaniu spektrometrii rentgenowskiej udowodniły, że taka struktura nie jest możliwa (George et al., 2004). Autorzy ustalili, że konieczne jest zbudowanie bardziej kompleksowej struktury z wykorzystaniem przynajmniej dwóch molekuł DMPS i dwóch atomów rtęci. DMPS nie jest skuteczne w usuwaniu rtęci z mózgu (Aposhian et al., 2003; Bucht and Lauwerys, 1989; George et al., 2004). DMPS chelatuje również minerały – miedź, chrom i cynk (Risher i Amler, 2005).

5.2. DMSA (Succimer, Chemet, Captomer) – kwas 2,3-dimerkatobursztynowy

DMSA, podawane doustnie, jest gwałtownie jednak nie w całości przyswajane. Znajduje zastosowanie w chelatacji ołowiu, arszeniku, kadmu, rtęci i innych metali. Jest gwałtownie i w dużym zakresie metabolizowane i wydalane głównie z moczem, a w małej ilości z żółcią i przez płuca. Ponad 95% DMSA w krwi wiąże się z białkami (głównie z albuminą) i ponad 90% DMSA wydalanego z moczem przybiera formę dwusiarczku z L-cysteiną (Aposhian et al. 1995). Podobnie jak w przypadku DMPS, w przeszłości prezentowano pogląd, że DMSA wiąże się z rtęcią w stosunku 1:1. Jednakże George etal. (2004) również i w tym przypadku odkryli, że taka struktura nie jest możliwa. Stwierdzili, że DMSA formuje zwykle binuklearny kompleks Hg2(DMSA)2 in vitro. DMSA nie jest skuteczne w chelatacji rtęci z mózgu (Aposhian et al., 2003, Bucht i Lauwerysm 1989, George et al., 2004). Efekty uboczne stosowania DMSA obejmują zaburzenia trawienia, wysypkę na skórze i symptomy podobne do grypy. U niektórych pacjentów stwierdzono łagodną, a nawet umiarkowaną neutropenię i podczas terapii zaleca się regularne badania morfologii krwi. Przed terapią należy zbadać funkcje wątroby i nerek (Sweetman, 2002). DMSA jest uważany za najmniej toksyczny z chelatujących merkaptanów (Aposhian et al. 1995). DMSA ma okres półrozpadu równy 3,2 godziny (Aposhian et al., 1992b, Frumkin et al., 2001) i chelatuje również takie minerały jak miedź i cynk (Risher i Amler, 2005).

6. Kwas alfa-liponowy – jego rola w leczeniu zatrucia rtęcią?

6.1. ALA – kwas alfa-liponowy

Kwas alfa-liponowy (ALA) to dwusiarczek, który jest znany jako bardzo silny antyoksydant i stosowany jest szeroko jako suplement diety. Wewnątrzkomórkowo redukowany jest do kwasu dihydroliponowego (DHLA), ditiolu, który ma właściwości antyoksydacyjne. DHLA może być swobodnie transportowane z komórek do przestrzeni międzykomórkowej. Zarówno ALA, jak i DHLA tworzą chelaty z różnymi metalami ciężkimi (Packer et al., 1997, 1995). Podanie ALA zwiększa wewnątrzkomórkowe poziomy GSH o 30-70% (Packer et al., 1997) i ma zdolności regenerujące inne antyoksydanty, takie jak witaminy C i E. W przeciwieństwie do DMSA i DMPS, ALA dociera do wszystkich obszarów centralnego układu nerwowego i nerwów obwodowych (Packer et al., 1997).

Udowodniono, że ALA pełni rolę ochronną przeciwko efektom zatrucia rtęcią u licznych gatunków ssaków, jeśli kwas ten podany zostanie jednocześnie albo tuż po ekspozycji na rtęć (Donatelli, 2955, Grunert, 1960), zakładając że użyto właściwej dawki ALA (niewłaściwie odmierzone dawki zwiększają poziom zatrucia). Grunert (1960) zasugerował, że częstsze podawanie niższych dawek ALA może być również skuteczne w utrzymywaniu stałego poziomu ALA we krwi i efekt ten zaobserwowano u świnek morskich (którym podawano ALA co 4 godziny) ( Donatelli, 1955).

Aposhian et al. (2003) odkryli, że ALA podane samo albo z DMSA nie chelatuje rtęci w nerkach czy mózgu u szczurów poddanych działaniu wielokrotnych dawek oparów rtęci. Jednakże Gregus et al. (1992) wykazał, że podanie ALA szczurom prowadzi do zwiększonego wydalania rtęci nieorganicznej z żółcią (12-37-krotnie). Ten sam efekt nie dotyczy rtęci metylowanej. Gregus et al. (1992) zasugerował, że rtęć nieorganiczna może być wydalana w formie kompleksów DHLA-Hg2+.

Niezbędne są dalsze badania poświęcone ALA jako chelatorowi – w szczególności analiza chelatacji częstymi i niskimi dawkami, zasugerowanej przez Cutlera (1999). Chociaż nie recenzowaną naukowo publikacją, Cutler przekonująco uargumentował istotność częstotliwości podawania chelatora, co wzbudziło zainteresowanie społeczności naukowej. Podczas gdy wydawałoby się, że ALA ma duży potencjał jako chelator rtęci, jasno wynika również z prac Donatelli (1955) i Grunera (1960) że efekt działania ALA przy zatruciu rtęcią zależy od wielkości dawki i odstępu między dawkami w czasie.

7. Interakcje z ligandami i substancje odżywcze mające wpływ na zatrucie rtęcią.

Niewiele istnieje danych na temat wpływu, jakie mogą mieć na zatrucie rtęcią substancje odżywcze – zarówno w aspekcie ochrony przez rtęcią, jak i potęgowania jej działania przez interakcje z ligandami. Uwzględniając to, jaką rolę endogeniczne tiole, takie jak cysteina, odgrywają w transporcie rtęci po ludzkim organizmie, co podsumowali Bridges i Zalups (2005), wydawałoby się, że zróżnicowane poziomy tioli w osoczu prowadzą do zróżnicowanych poziomów retencji rtęci w organach. Rzeczywiście, w jednym z badań suplementacja NAC wyraźnie zwiększyła koncentrację rtęci w mózgu (Aposhian et al. 2003). Rodzi to wątpliwość, czy przyjmowanie z pożywieniem albo suplementami substancji zawierających tiole ma wpływ na transport rtęci do organów, a tym samym na poziom zatrucia. Najnowsze odkrycia dowodzą, że u szczurów ilość tioli to ważny czynnik w dystrybucji i eliminacji rtęci nieorganicznej (Zalups i Lash, 2006). Sugeruje się również, że u ludzi kontrolowanie poziomów cysteiny w osoczu jest istotne dla kontroli objawów i leczeniu zatrucia rtęcią (Cutler, 1999).

7.1. N-Acetyl-cysteina (NAC)/glutation (GSH)

NAC i GSH zasługują na szersze omówienie, gdyż niektórzy lekarze zalecają je jako leki na zatrucie rtęcią. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się to logiczną decyzją, gdyż GSH jest związkiem, który ma wpływ na wydalanie rtęci metylowanej z żółcią (Ballatori i Clarkson, 1985), jak również uważa się, że wewnątrzkomórkowe GSH odgrywa rolę w ochronie komórek (Clarkson, 2002). Jednakże, tylko 1% obciążenia rtęcią metylowaną jest eliminowane z przewodu pokarmowego poprzez demetylację spowodowaną przez mikroflorę jelit – pozostała część jest reabsorbowana i przechodzi cykl enterohepatyczny (Clarkson, 2002). Co więcej, odkryto u szczurów, że koniugat rtęci z GSH zostaje faktycznie odkładana w nerkach jako rtęć organiczna (Bridges i Zalups, 2005). Koniugaty rtęci z GSH są konwertowane do koniugatów rtęci z cysteiną przez enzym gamma-glutamyltransferazę oraz cysteinylglicynazę w proksymalnych kanalikach nerkowych, prowadząc do zwiększonego odkładania się rtęci w nerkach. Dowiedziono również, że odkładanie się rtęci metylowanej w nerkach zależy od poziomu GSH (Richardson i Murphy, 1975). Aposhian et al. (2003) wykazał na przykładzie szczurów, które wystawiono na ekspozycję rtęci metalicznej, że NAC w widoczny sposób zwiększył koncentrację rtęci w mózgu. Dodatkowo, niedawno opublikowane wyniki badań Zalupsa i Ahmada (2005b) dowodzą, że koniugaty NAC oraz rtęci metylowanej i nieorganicznej są potencjalnie zdolnym do transportu związkami odkładanymi in vivo w komórkach nabłonka proksymalnych kanalików . Co więcej, ostatni z wymienionych eksperymentów przeprowadzono używając tkanek z nerek psich (MDCK) jednak z udziałem ludzkich transporterów anionów organicznych-1 (hOAT).

Przyjmując nieskuteczność eliminacji rtęci metylowanej przez żółć, znany mechanizm enterohepatyczny dotyczący rtęci metylowanej oraz odkładanie się rtęci w nerkach i mózgu (Bridges i Zalups, 2005; Kerper et al., 1992) (dotyczy rodzajów rtęci wchodzących w kompleksy z tiolami o niskiej masie cząsteczkowej), NAC i GSH wydają się niewłaściwym wyborem terapii zatrucia rtęcią z powodu wysokiego ryzyka redystrybucji rtęci do tych organów.

7. 2. Cynk

Cynk zwiększa w nerkach zwierząt produkcję metalotioneiny, , białka wiążącego metale (Goyer et al., 1995). Metalotioneina jest białkiem o niewielkiej masie cząsteczkowej o dużej zawartości pozostałości cysteiny i metali. Rtęć formuje z metalotioneiną kompleksy, a metalotioneina jest znana jako związek chroniący układ nerwowy przed ekspozycją na opary rtęci (Yoshida et al., 2005). Rtęć nieorganiczna i metaliczna indukuje produkcję metalotioneiny w nerkach, chociaż rtęć metylowana nie czyni tego bezpośrednio ale w oparciu o metabolizowanie się do formy rtęcie nieorganicznej.

7.3. Selen

Selen to pierwiastek, który ma wpływ na dystrybucję rtęci i redukcję zatrucia rtęcią, co wykazano w eksperymentach na zwierzętach (Goyer et al., 1995). Co ciekawe, Hol et al. (2001) wykazał, że poziom selenu we krwi był znacznie niższy u osób, które miały objawy „choroby amalgamatowej” w porównaniu do zdrowych osób z plombami amalgamatowymi.

Istnieją dowody na to, że selen w osoczu tworzy kompleksy z rtęcią nieorganiczną, które następnie łączą się z selenoproteiną-P (Galer et al., 2000 ; Sasakura i Suzuki, 1998), która z kolei zapobiega odkładaniu się rtęci w nerkach (Yamamoto, 1985). Funkcja selenoproteiny-P nie jest dobrze zbadana, jednak warto zaznaczyć, że badacze tej kwestii rozważają trzy możliwe role tej substancji: (1) obrona antyoksydacyjna; (2) rola w transporcie selenu; (3) rola ochronna jako naturalny chelator metali ciężkich (Chen i Berry, 2003).

Zaobserwowano jednak u szczurów, że jednoczesne podawanie selenu (w formie selenitu sodu) oraz związku chelatacyjnego (DMSA lub DMPS) prowadzi do zmniejszonego wydzielania i znacznej redystrybucji rtęci – w szczególności zmniejszeniu rtęci w nerkach i zwiększeniu jej w wątrobie, choć wypada zaznaczyć, że inne organy nie były przedmiotem badań (Juresa et al., 2005). Jako, iż wykorzystywane chelatory (DMSA i DMPS) zwiększają wydalanie rtęci z moczem, a selenoproteina-P zapobiega odkładaniu się rtęci w nerkach, Juresa et al. (2005) zasugerowali, że konkurowanie ligand pomiędzy chelatorami i selenoproteiną-P prowadzi do redystrybucji rtęci i zmniejszonego wydzielania jej z moczem.

Kolejny czynnik komplikujący kwestię związku selenu i zatrucia rtęcią to zwiększanie produkcji GSH w wątrobie przy zmniejszonym poziomie selenu (Hill i Burk, 1985), prowadzący nawet do podwojenia poziomu GSH w osoczu. Jak wcześniej wskazano, GSH ma związek z odkładaniem się rtęci w nerkach, a więc efekt selenu na poziom GSH może mieć również znaczenie dla zatrucia rtęcią.

Warto zauważyć, że istotna jest forma przyjmowanego selenu. Selen w formie selenometioniny jest mniej więcej dwa razy tak biologicznie dostępny jak selenit sodu i dodatkowo zwiększa poziom selenoproteiny-P i poziom selenu w osoczu (Xia et al., 2005) (uwaga: całkowity poziom selenu obejmuje selen związany z proteiną i selenometioninę).

Jak widać, interakcje pomiędzy rtęcią, selenem, cynkiem i tiolami są dość złożone. Przypuszcza się, że przyjmowanie selenu, cynku i tioli odgrywa ważną rolę przy rozpatrywaniu efektów rtęci na organizm człowieka i poziomu wydalania rtęci. Kwestia ta wymaga dalszych badań.

7. 4. Błonnik spożywczy.

Brakuje informacji o wpływie błonnika spożywczego na zatrucie rtęcią. Jednakże, badania in vitro dowiodły, że otręby pszennie mogą skutecznie wiązać rtęć i inne metale ciężkie (Ou et al., 1999). U myszy poddanych ekspozycji na rtęć metylowaną, dieta w 30% składająca się z otrębów doprowadziła do zwiększenia tempa eliminacji rtęci z ciała i do redukcji poziomu rtęci w mózgu (Rowland et al., 1986). Dowiedziono też, że pektyny jabłkowe skróciły okres zatrucia u dzieci powodując zwiększone wydalanie rtęci z moczem (Sobolev et al., 1999).

Autor ten sugeruje potencjalny mechanizm działania, który prowadzi do zwiększenia wydalania rtęci przez błonnik spożywczy. Rtęć metylowana przechodzi intensywny cykl enterohepatyczny (Clarkson, 2002). Jako, iż dowiedziono in vitro że błonnik łączy ze sobą rtęć, a do tego błonnik nie jest przyswajalny, zasugerowano, że błonnik w diecie przerywa cykl enterohepatyczny, wiążąc rtęć i zwiększając tempo jej wydalania.

Co więcej, Gregus et al. (1992) zasugerował, że kwas alfa-liponowy prowadzi do zwiększonego wydalania rtęci nieorganicznej z żółcią w formie kompleksów DHLA-Hg2+. Jako, iż kompleksy te są podobne do organicznych rodzajów rtęci, warto rozważyć, że mogą zostać ponownie absorbowane przez jelita podobnie jak rtęć metylowana. Gdyby tak było, a błonnik byłby zdolny do związania tych kompleksów, zwiększona podaż błonnika mogłaby prowadzić do zmniejszonej reabsorpcji tych kompleksów, a co za tym idzie do zwiększonej skuteczności leczenia i zmniejszenia efektów ubocznych.

8. Diagnostyka zatrucia rtęcią w kontekście roli tioli, ditioli i wchodzących w interakcje ligand.

8.1. Poziomy w krwi i moczu

Przy niedawnej ekspozycji na rtęć, zbadanie poziomów rtęci w krwi i moczu może być użyteczne diagnostycznie i w celu obliczenia właściwej dawki (Clarkson 2002; Risher i Dewoskin, 1999; Risher i Amler, 2005). Jednakże przy ekspozycji przeszłej, przewlekłej albo na niskie dawki rtęci (Rosher i Dewoskin, 1999), poziomy rtęci w krwi i moczu nie odzwierciedlają stopnia zatrucia. Dodatkowo czas odkładania się rtęci w niektórych organach, w szczególności w mózgu (Braunwald et al., 2001, Hargreaves et al., 1988, Opitz et al., 1996, Takeuchi et al. 1989, Vahter et al., 1994) jest o wiele dłuższy niż we krwi. Warto odnotować, że u robotników, narażonych na ekspozycję na duże ilości rtęci (Opitz et al., 1996) po przejściu leczenia, stwierdzono stałe poziomy rtęci w krwi i moczu przez kolejne 3 lata aż do całkowitego uwolnienia organizmu z rtęci. Jednakże po śmierci pacjenta, 17 lat później, stwierdzono w jego mózgu znaczne ilości rtęci . Najwidoczniej w tym przypadku, poziom rtęci w krwi i moczu nie był miarodajnym wskaźnikiem obciążenia organizmu rtęcią (Uwaga: przy pomiarach rtęci w moczu, należy jednocześnie zmierzyć poziom kreatyniny w celu skontrolowania poziomu nawodnienia).

Po pierwsze, co zostało wcześniej omówione, jest możliwe, że poziom tioli, selenu i prawdopodobnie cynku mogą mieć efekt (bezpośredni albo pośredni) na dystrybucję rtęci. Niewiele wiadomo o interakcjach tych związków z chelatorami jak DMSA czy DMPS, chociaż wiadomo, że jednoczesne podanie selenu z DMSA lub DMPS prowadzi do zmniejszonej efektywności chelatorów (Juresa et al., 2005). Aktualne testy prowokacyjne nie uwzględniają w żaden sposób tych istotnych zmiennych.

W swojej pracy o testach prowokacyjnych DMPS Aposhian et al. (1992a) stwierdził „…bardzo znaczącą pozytywną korelację pomiędzy rtęcią wydalaną w moczu dwie godziny po podaniu DMPS

9. Testy prowokacyjne w chelatacji

W testach prowokacyjnych, mierzy się podstawowy poziom metalu w moczu (zwykle jednego z metali, np. rtęci, ołowiu) przed podaniem związku chelatacyjnego, a po pewnym okresie czasu pobiera się drugą próbkę moczu i ponownie mierzy poziom metalu. Poziomy metalu przed i po obciążeniu są następnie porównywane ze sobą jak i istniejącymi normami.

Do wykonywania tego typu testów wykorzystywano zarówno DMPS, jak i DMSA ze zróżnicowanymi rezultatami (Aposhian et al., 1992a; Frumkin et al., 2001; Roels et al. 1991). Podczas gdy niektórzy z autorów skupili się na klinicznym wykorzystaniu testów prowokacyjnych i interpretacji wyników, tłumacząc brak jednoznaczności tych wyników (Risher i Amler, 2005), oczywistym jest że są mechanizmy i założenia dotyczące metodologii samych testów, które należy rozważyć.

Po pierwsze, jak już wcześniej wspomniano, jest wysoce prawdopodobnym, że poziom tioli, selenu i cynku mają wpływ (bezpośredni lub pośredni) na dystrybucję rtęci. Niewiele wiadomo o interakcjach tych związków z chelatorami takimi jak DMPS czy DMSA, chociaż zaobserwowano, że jednoczesne podawania selenu z DMPS lub DMSA prowadzi do zmniejszenia skuteczności chelatorów (Jursa et al., 2005). Aktualnie testy prowokacyjne nie uwzględniają tych współistniejących zmiennych.

W swojej pracy o testach prowokacyjnych DMPS Aposhian et al. (1992a) odkrył „bardzo znaczącą pozytywną korelację pomiędzy rtęcią wydalaną w moczu dwie godziny po podaniu DMPS a ilością plomb amalgamatowych”. Warto zauważyć, że podczas przeprowadzania tego eksperymentu w ścisły sposób kontrolowano dietę uczestników, chociaż zostało to wyraźnie stwierdzone dopiero w późniejszej publikacji (Aposhian et al., 1995). Z klinicznego punktu widzenia testy prowokacyjne są często stosowane przez pacjentów bez wiedzy lekarza (Risher i Amler, 2005), co sugeruje, że wystandaryzowana kontrola dietetyczna nie jest stosowana. Wydaje się uzasadnionym, że ścisła kontrola dietetyczna zastosowana przez Aposhiana et al. (1992a, 1995) mogła w jakimś stopniu zminimalizować (albo wystandaryzować) poziomy kompetycyjnych ligand w osoczu uczestników eksperymentu, a w konsekwencji do bardziej przejrzystych jego wyników.

Po drugie, duże dożylne dawki, zwykle stosowane w testach prowokacyjnych, niosą ze sobą ryzyko redystrybucji rtęci. Jak wcześniej zaobserwowano, chelatory konkurują z innymi ligandami, m.in. enogenicznymi wolnymi tiolami, tiolami łączącymi fragmenty białek oraz metaloproteinami takimi jak selenoproteina-P i metalotioneina. Zaobserwowano taką redystrybucję u szczurów, co wiązało się z kompetycją pomiędzy selenoproteiną-P po podaniu zarówno DMPS jak i DMSA (Juresa et al., 2005). Używając większej dożylnej dawki, większe ilości rtęci są mobilizowane i w ten sposób zwiększa się w przypadku redystrybucji ilość rtęci redystrybuowanej do innych organów. Najgorszym scenariuszem wydaje się redystrybucja rtęci do mózgu, z jednej strony z uwagi na fakt, iż tam ma ona najdłuższy okres półrozpadu (Braunwald et al., 2001, Hargreaves et al., 1988, Opitz et al., 1996, Takeuchi et al., 1989; Vahter et al., 1994), a z drugiej strony z uwagi na niemożność usunięcia jej z mózgu przez DMSA czy DMPS (Aposhian et al., 2003, Bucht i Lauwerys, 1989; George et al., 2004). Co więcej, należy rozważyć, że mogą mieć miejsce uboczne skutki podawania leków i przy tak dużych ich dawkach mogą wystąpić gorsze reakcje na leki.

Po trzecie, testy prowokacyjne są zwykle przeprowadzane u pacjentów z plombami amalgamatowymi. Budzi to wątpliwość, czy związki chelatujące mogą chelatować rtęć z plomb amalgamatowych prowadząc do niedokładnych rezultatów i – co poważniejsze – do zwiększenia obciążenia rtęcią organizmu pacjenta. Autor niniejszej publikacji nie znalazł jakichkolwiek wyników badań dotyczących tej możliwości.

Po czwarte, jako że DMPS i DMSA nie chelatują rtęci z mózgu (Aposhian et al., 2003; Bucht i Lauwrys, 1989; George et al., 2004) testy prowokacyjne oparte na tych związkach nie oddają w sposób dokładny poziomu rtęci w mózgu. Jako, iż mózg jest jednym z głównych organów, w których osadza się na wiele lat rtęć metaliczna i organiczna (Braunwald et al., 2001; Hargreaves et al., 1988; Opitz et al., 1996; Takeuchi et al., 1989; Vahter et al., 1994), jest to istotna wada testów prowokacyjnych.

Po piąte, nie ma określonych norm maksymalnej i minimalnej ekspozycji na rtęć ani żadnego dozwolonego „bezpiecznego” poziomu ekspozycji na rtęć (Berlin, 2003; Risher i Amler, 2005). To oznacza, że wyniki testów prowokacyjnych nie mogą być porównane do żadnych norm i stało się to przyczyną krytyki testów prowokacyjnych (Risher i Amler, 2005). Jest w tym pewna przewrotna logika, gdyż aby ustalić normy dla populacji, należy najpierw opracować dokładny test. Co więcej, uwzględniając fakt, że rtęć jest bardzo toksyczny pierwiastkiem o nieustalonych funkcjach odżywczych, jest powszechna w środowisku (Clarkson et al., 2003), nie ma jasno określonej granicy bezpiecznej ekspozycji (Berlin 2003, Risher i Amler, 2005) i nie ma aktualnie powszechnie zaakceptowanej metody określania poziomu obciążenia organizmu rtęcią, poza autopsją, sam pomysł ustalenia ogólnych norm dotyczących ekspozycji na rtęć wydaje się, w chwili pisania tych słów, całkowicie niepoważnym postulatem.

10. Wnioski

Znaczenie rtęci w rozwoju wielu przewlekłych stanów chorobowych, takich jak stwardnienie zanikowe boczne (choroba Lou Gehringa), autyzm, choroba Alzheimera, stwardnienie rozsiane i choroba Parkinsona pozostaje kwestią kontrowersyjną. Jasnym jest, że wciąż istnieją znaczące luki w wiedzy na temat biologicznych mechanizmów działania różnych rodzajów rtęci na organizm. Wygląda jednak na to, iż osoby cierpiące na wyżej wymienione choroby same podejmują decyzje i poszukują dróg leczenia chelatacyjnego na własną rękę lub za radą swoich lekarzy (Berlin 2003; Risher i Amler, 2005). Jak widać, istnieje pilna potrzeba dalszych badań licznych kluczowych kwestii.

DMPS i DMSA to leki wybierane przy zatruciu rtęcią. Są dowody na to, że nie są one maksymalnie efektywnymi chelatorami (George et al., 2004) i są nieskuteczne w chelatowaniu rtęci z mózgu (Aposhian et al., 2003; Bucht i Lauwerys, 1989; George et al., 2004). Pomimo, iż są mniej toksyczne niż związki chelatujące rajue haj British Anti-Lewisite (BAL) i D-Penicillamine, mają również pewne toksyczne efekty uboczne (w szczególności DMPS). Istnieje potrzeba opracowania bardziej skutecznych i bezpiecznych związków chelatacyjnych, które będą w stanie usunąć rtęć z mózgu.

Aktualnie ALA jest jedynym chelatorem potencjalnie zdolnym do przeniknięcia do centralnego i obwodowego układu nerwowego. Chociaż przy zastosowaniu pewnego konkretnego harmonogramu dawkowania związek ten nie miał właściwości chelatacyjnych (Aposhian et al., 2003), poprzednie badania udowodniły, że działanie ALA zależne jest zarówno od wielkości jak i częstotliwości dawki (Donatelli 1955; Grunert 1960). Dalsze badanie tej kwestii jest niezbędne w celu ustalenia przydatności ALA jako chelatora klinicznego.

Wydaje się oczywistym w wyniku badań Bridgesa i Zalupsa (2005), że tiole endogeniczne, takie jak cysteina, homocysteina, GSH i NAC odgrywają ważną rolę w dystrybucji rtęci w organizmie. Jest to prawdopodobnie bardzo istotne z klinicznego punktu widzenia i należy przeprowadzić dalsze badania w celu ustalenia potencjalnych efektów podaży tioli w diecie i suplementacji na dystrybucję i toksyczność rtęci. Wielu lekarzy doradza stosowanie GSH albo NAC w terapii zatrucia rtęcią – nie wydaje się to działaniem rozsądnym w świetle dostępnych dowodów.

Cynk i selen również wydają się mieć wpływ na dystrybucję rtęci i ochronę przed jej toksycznością. Są to relacje bardzo dynamiczne i aktualnie słabo zrozumiane. Inne pierwiastki również mogą odgrywać ważną rolę, a interakcje cynku i seleny z chelatorami takimi jak DMPS/DMSA nie zostały wystarczająco dokładnie opisane.

Efekt przyjmowania błonnika spożywczego na dystrybucję i eliminację rtęci jest kolejnym dużym nieodkrytym polem badawczym. Kilka istniejących publikacji wskazuje jednakże na rolę błonnika spożywczego jako substancji potencjalnie wzmacniającej eliminację rtęci metylowanej z organizmu. Efekt błonnika spożywczego na eliminację DHLA-Hg2+ nie został dokładnie oznaczony.

Istnieje pilna potrzeba opracowania dokładnej metody diagnozowania zatrucia rtęcią w praktyce klinicznej w przypadku ekspozycji na rtęć – przeszłej, przewlekłej albo w niskich dawkach. Podczas gdy zaleca się w tym zakresie badanie poziomu rtęci w moczu i we krwi (Risher i Amler, 2005), są to testy użyteczne jedynie w przypadku niedawnej ekspozycji na rtęć i nie odzwierciedlają poziomu rtęci w mózgu. Aktualne testy prowokacyjne są niedokładne i z powodu stosowanych w nich dużych dawkach, niosą ze sobą ryzyko redystrybucji rtęci i efektów ubocznych na stosowane leki. Nie jest również zrozumiałe, jaki efekt będzie miało użycie związku chelatacyjnego u pacjenta z plombami amalgamatowymi.

Nie zostały również określone normy dla obciążenia organizmu rtęcią i bezpieczny poziom ekspozycji na rtęć. Przy braku dokładnych testów klinicznych pomysł określenia takich norm ma i tak niewielkie znaczenie. Co więcej, podczas gdy cała debata skupia się na bezpieczeństwie plomb amalgamatowych, stosowania tiomersalu i spożycia ryb zawierających rtęć oraz możliwej roli rtęci w niektórych chorobach przewlekłych, wydawałoby się logicznym opracowanie w pierwszej kolejności dokładnej metody określania poziomu rtęci w organizmie u zatrutych osób, gdyż bez tego nie będzie możliwe rozwikłanie innych kwestii.

Uwzględniając możliwość, że rtęć może mieć duże znaczenie w przebiegu licznych chorób, należy pilnie odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące kwestii rtęci. Oczywistym jest, że tiole, ditiole, składniki odżywcze i interakcje z ligandami odgrywają ważną rolę w toksykologii rtęci. Lepsze zrozumienie roli tych cząsteczek może być kluczowe dla opracowania lepszych testów klinicznych zatrucia rtęcią i być może również dla opracowania bardziej skutecznych protokołów leczenia zatrucia rtęcią.

Oświadczenie dotyczące konfliktu interesów

Nie istnieje konflikt interesów.

Podziękowania

Dziękuję za wsparcie profesora Kevina Nolana z Royal College of Surgeons w Irlandii oraz całego Royal College of Surgeons w Irlandii

Bibliografia

  1. Aposhian, H.V., Bruce, D.C., Alter, W., Dart, R.C., Hurlbut, K.M., Aposhian, M.M., 1992a. Urinary mercury after administration of 2,3-dimercaptopropane-1-sulfonic acid: correlation with dental amalgam score. FASEB J. 6, 2472-2476.
  2.  Aposhian, H.V., Maiorino, R.M., Gonzalez-Ramirez, D., Zuniga-Charles, M., Xu, Z., Hurlbut, K.M., Junco-Munoz, P., Dart, R.C., Aposhian, M.M., 1995. Mobilization of heavy metals by newer, therapeutically useful chelating agents. Toxicology 97, 23-38.
  3.  Aposhian, H.V., Maiorino, R.M., Rivera, M., Bruce, D.C., Dart, R.C., Hurlbut, K.M., Levine, D.J., Zheng, W., Fernando, Q., Carter, D., et al., 1992b. Human studies with the chelating agents, DMPS and DMSA. J. Toxicol. Clin. Toxicol. 30, 505-528.
  4.  Aposhian, H.V., Morgan, D.L., Queen, H.L., Maiorino, R.M., Aposhian, M.M., 2003. Vitamin C, glutathione, or lipoic acid did not decrease brain or kidney mercury in rats exposed to mercury vapor. J. Toxicol. Clin. Toxicol. 41, 339-347.
  5.  Ballatori, N., Clarkson, T.W., 1985. Biliary secretion of glutathione and of glutathione-metal complexes. Fundam. Appl. Toxicol. 5, 816-831.
  6.  Berlin, M., 2003. Mercury in dental-fillings materials – an updated risk analysis in environmental medical terms. The Dental Material Commision – Care and Consideration.
  7.  Braunwald, E., Fauci, A.S., Kasper, D.L., Hauser, S.L., Longo, D.L., Jameson, J.L., 2001. Harrison’s Principles of Internal Medicine.McGraw-Hill, pp. 467-469, 2592-2593, 2602.
  8.  Bridges, C.C., Zalups, R.K., 2005. Molecular and ionic mimicry and the transport of toxic metals. Toxicol. Appl. Pharmacol. 204,274-308.
  9.  Buchet, J.P., Lauwerys, R.R., 1989. Influence of 2,3-dimercaptopropane-1-sulfonate and dimercaptosuccinic acid on the mobilization of mercury from tissues of rats pretreated with mercuric chloride, phenylmercury acetate or mercury vapors. Toxicology 54, 323-333.
  10.  Champe, P.C., Harvey, R.A., Ferrier, D.R., 2005. Lippincott’s Illus-trated Reviews: Biochemistry, 146. Lippincott Williams & Wilkins, pp. 108-110, 146, 264.
  11.  Charleston, J.S., Body, R.L., Bolender, R.P., Mottet, N.K., Vahter, M.E., Burbacher, T.M., 1996. Changes in the number of astrocytes and microglia in the thalamus of the monkey Macaca fascicularis following long-term subclinical methylmercury exposure. Neuro-toxicology 17, 127-138.
  12.  Charleston, J.S., Body, R.L., Mottet, N.K., Vahter, M.E., Burbacher, T.M., 1995. Autometallographic determination of inorganic mer-cury distribution in the cortex of the calcarine sulcus of the monkey Macaca fascicularis following long-term subclinical exposure to methylmercury and mercuric chloride. Toxicol. Appl. Pharmacol. 132, 325-333.
  13.  Chen, J., Berry, M.J., 2003. Selenium and selenoproteins in the brain and brain diseases. J. Neurochem. 86, 1-12.
  14.  Clarkson, T.W., 1972. The pharmacology of mercury compounds. Annu. Rev. Pharmacol. 12, 375-406.
  15.  Clarkson, T.W., 2002. The three modern faces of mercury. Environ. Health Perspect. 110 (Suppl. 1), 11-23
  16.  Clarkson, T.W., Magos, L., Myers, G.J., 2003. The toxicology of mercury—current exposures and clinical manifestations. N. Engl. J. Med. 349, 1731-1737.
  17.  Cutler, A., 1999. Amalgam Illness: Diagnosis and Treatment. Self-Published, pp. 195-196, 199-208.
  18.  Davis, L.E., Kornfeld, M., Mooney, H.S., Fiedler, K.J., Haaland, K.Y.,Orrison, W.W., Cernichiari, E., Clarkson, T.W., 1994. Methylmercury poisoning: long-term clinical, radiological, toxicological, and pathological studies of an affected family. Ann. Neurol. 35,680-688.
  19.  Donatelli, L., 1955. Internal Symposium on Thioctic Acid, Naples.
  20.  Frumkin, H., Manning, C.C., Williams, P.L., Sanders, A., Taylor, B.B., Pierce, M., Elon, L., Hertzberg, V.S., 2001. Diagnostic chelation challenge with DMSA: a biomarker of long-term mercury expo-sure? Environ. Health Perspect. 109, 167-171.
  21.  Gailer, J., George, G.N., Pickering, I.J., Madden, S., Prince, R.C., Yu,E.Y., Denton, M.B., Younis, H.S., Aposhian, H.V., 2000. Structural basis of the antagonism between inorganic mercury and selenium in mammals. Chem. Res. Toxicol. 13, 1135-1142.
  22.  Geier, D.A., Geier, M.R., 2006. Early downward trends in neurode-velopmental disorders following removal ofthimerosal-containing vaccines. J. Am. Physicians Surgeons 11, 8-13.
  23.  George, G.N., Prince, R.C., Gailer, J., Buttigieg, G.A., Denton, M.B.,Harris, H.H., Pickering, I.J., 2004. Mercury binding tothe chelation therapy agents DMSA and DMPS and the rational design ofcustom chelators for mercury. Chem. Res. Toxicol. 17, 999-1006.
  24.  Goyer, R., Klaassen, C.D., Waalkes, M.P., 1995. Metal Toxicology. Academic Press, pp. 35-37.
  25.  Gregus, Z., Stein, A.F., Varga, F., Klaassen, C.D., 1992. Effect of lipoic acid on biliary excretion of glutathione and metals. Toxicol. Appl.Pharmacol. 114, 88-96.
  26.  Grunert, R.R., 1960. The effect of DL-alpha-lipoic acid on heavy-metal intoxication in mice and dogs. Arch. Biochem. Biophys. 86,190-194.
  27.  Hargreaves, R.J., Evans, J.G., Janota, I., Magos, L., Cavanagh, J.B., 1988. Persistent mercury in nerve cells 16 years after metal-lic mercury poisoning. Neuropathol. Appl. Neurobiol. 14, 443­452.
  28.  Hill, K.E., Burk, R.F., 1985. Effect of selenium deficiency on the disposition of plasma glutathione. Arch. Biochem. Biophys. 240,166-171.
  29.  Hol, P.J., Vamnes, J.S., Gjerdet, N.R., Eide, R., Isrenn, R., 2001. Dental amalgam and selenium in blood. Environ. Res. 87, 141-146.
  30.  Juresa, D., Blanusa, M., Kostial, K., 2005. Simultaneous administra-tion of sodium selenite and mercuric chloride decreases efficacy of DMSA and DMPS in mercury elimination in rats. Toxicol. Lett. 155, 97-102.
  31.  Kerper, L.E., Ballatori, N., Clarkson, T.W., 1992. Methylmercury transport across the blood-brain barrier by an amino acid carrier. Am. J. Physiol. 262, R761-R765.
  32.  Lorscheider, F.L., Vimy, M.J., Summers, A.O., 1995. Mercury expo-sure from “silver” tooth fillings: emerging evidence questions a traditional dental paradigm. FASEB J. 9, 504-508.
  33.  Magos, L., Brown, A.W., Sparrow, S., Bailey, E., Snowden, R.T., Skipp, W.R., 1985. The comparative toxicology of ethyl- and methylmer-cury. Arch. Toxicol. 57, 260-267.
  34.  Mutter, J., Naumann, J., Sadaghiani, C., Walach, H., Drasch, G., 2004.Amalgam studies: disregarding basic principles of mercury toxicity. Int. J. Hyg. Environ. Health 207, 391-397.
  35.  Nierenberg, D.W., Nordgren, R.E., Chang, M.B., Siegler, R.W., Blayney, M.B., Hochberg, F., Toribara, T.Y., Cernichiari, E., Clark-son, T., 1998. Delayed cerebellar disease and death after accidental exposure to dimethylmercury. N. Engl. J. Med. 338, 1672-1676.
  36.  Nylander, M., Friberg, L., Eggleston, D., Bjorkman, L., 1989. Mercury accumulation in tissues from dental staff and controls in relation to exposure. Swed. Dent. J. 13, 235-243.
  37.  Opitz, H., Schweinsberg, F., Grossmann, T., Wendt-Gallitelli, M.F., Meyermann, R., 1996. Demonstration of mercury in the human brain and other organs 17 years after metallic mercury exposure. Clin. Neuropathol. 15, 139-144.
  38.  Ou, S., Gao, K., Li, Y., 1999. An in vitro study of wheat bran binding capacity for Hg, Cd, and Pb. J. Agric. Food Chem. 47, 4714-4717.
  39.  Ozuah, P.O., 2000. Mercury poisoning. Curr. Probl. Pediatr. 30,91-99.
  40.  Parker, S.K., Schwartz, B., Todd, J., Pickering, L.K., 2004. Thimerosal-containing vaccines and autistic spectrum disorder: a critical review of published original data. Pediatrics 114, 793-804.
  41.  Packer, L., Tritschler, H.J., Wessel, K., 1997. Neuroprotection by the metabolic antioxidant alpha-lipoic acid. Free Radic. Biol. Med. 22, 359-378.
  42.  Packer, L., Witt, E.H., Tritschler, H.J., 1995. Alpha-lipoic acid as a biological antioxidant. Free Radic. Biol. Med. 19, 227-250.
  43.  Richardson, R.J., Murphy, S.D., 1975. Effect of glutathione deple-tion on tissue deposition of methylmercury in rats. Toxicol. Appl. Pharmacol. 31, 505-519.
  44.  Risher, J.F., Amler, S.N., 2005. Mercury exposure: evaluation and intervention the inappropriate use ofchelating agents in the diagno-sis and treatment of putative mercury poisoning. Neurotoxicology 26, 691-699.
  45.  Risher, J., Dewoskin, R., 1999. Toxicological profile for Mercury. In: Services, U.D. O. H. A. H. (Ed.), Agency for Toxic Substances and Disease Registry.
  46.  Roels, H.A., Boeckx, M., Ceulemans, E., Lauwerys, R.R., 1991. Urinary excretion of mercury after occupational exposure to mercury vapour and influence of the chelating agent meso-2,3-dimercaptosuccinic acid (DMSA). Br. J. Ind. Med. 48, 247-253.
  47.  Rowland, I.R., Mallett, A.K., Flynn, J., Hargreaves, R.J., 1986. The effect of various dietary fibres on tissue concentration and chemi­cal form of mercury after methylmercury exposure in mice. Arch.Toxicol. 59, 94-98.
  48.  Sasakura, C., Suzuki, K.T., 1998. Biological interaction between transition metals (Ag, Cd and Hg), selenide/sulfide and selenoprotein P. J. Inorg. Biochem. 71, 159-162.
  49.  Sobolev, M.B., Khatskel, S.B., Muradov, A., 1999. Enterosorption by nonstarch polysaccharides as a method of treatment of children with mercury poisoning. Vopr. Pitan. 68, 28-30. Sweetman, S., 2002. Martindale: The Complete Drug Reference. Pharmaceutical Press, pp. 1024-1026.
  50.  Takeuchi, T., Eto, K., Tokunaga, H., 1989. Mercury level and his-tochemical distribution in a human brain with Minamata disease following a long-term clinical course of twenty-six years. Neuro-toxicology 10, 651-657.
  51.  Tepel, M., Van der giet, M., Schwarzfeld, C., Laufer, U., Liermann, D., Zidek, W., 2000. Prevention of radiographic-contrast-agent-induced reductions in renal function by acetylcysteine. N. Engl. J. Med. 343 (3), 180-184.
  52.  Vahter, M., Mottet, N.K., Friberg, L., Lind, B., Shen, D.D., Burbacher, T., 1994. Speciation of mercury in the primate blood and brain following long-term exposure to methyl mercury. Toxicol. Appl. Pharmacol. 124, 221-229.
  53.  Vahter, M.E., Mottet, N.K., Friberg, L.T., Lind, S.B., Charleston, J.S., Burbacher, T.M., 1995. Demethylation of methyl mercury in dif-ferent brain sites of Macaca fascicularis monkeys during long-term subclinical methyl mercury exposure. Toxicol. Appl. Pharmacol. 134, 273-284.
  54.  Xia, Y., Hill, K.E., Byrne, D.W., Xu, J., Burk, R.F., 2005. Effectiveness of selenium supplements in a low-selenium area of China. Am. J. Clin. Nutr. 81, 829-834.
  55.  Yamamoto, I., 1985. Effect of various amounts of selenium on the metabolism of mercuric chloride in mice. Biochem. Pharmacol. 34, 2713-2720.
  56.  Yoshida, M., Watanabe, C., Horie, K., Satoh, M., Sawada, M., Shi-mada, A., 2005. Neurobehavioral changes in metallothionein-null mice prenatally exposed to mercury vapor. Toxicol. Lett. 155, 361-368.
  57.  Zalups, R.K., 2000. Molecular interactions with mercury in the kidney. Pharmacol. Rev. 52 (1), 113-143.
  58.  Zalups, R.K., Ahmad, S., 2005a. Handling of the homocysteine S-conjugate of methylmercury by renal epithelial cells: role of organic anion transporter 1 and amino acid transporters. J. Pharmacol. Exp. Ther. 315, 896-904.
  59.  Zalups, R.K., Ahmad, S., 2005b. Transport of W-acetylcysteine S-conjugates of methylmercury in Madin-Darby canine kidney cells stably transfected with human isoform of organic anion transporter 1. J. Pharmacol. Exp. Ther. 314, 1158-1168.
  60.  Zalups, R.K., Lash, L.H., 2006. Cystine alters the renal and hepatic disposition of inorganic mercury and plasma thiol status. Toxicol. Appl. Pharmacol. 214, 88-97.

Rtęć a choroba Alzheimera

Badania dowodzą, że rtęć jest prawdopodobną przyczyną choroby Alzheimera
Business Wire 15-11-2010

Tłumaczenie:

W artykule mającym być opublikowanym 15 listopada (2010r) w kolejnym wydaniu “Dziennika Choroby Alzheimera” (Journal of Alzheimer’s Disease) badacze odkryli, że rtęć jest jedna z prawdopodobnych przyczyn choroby Alzheimera. Rtęć jest jedna z najbardziej naturalnie występujących substancji. Stanowi niebezpieczeństwo dla ludzi może prowadzić do chorób neurodegeneratywnych takich jak Alzheimer. Po systematycznym przeglądzie istniejącej literatury dot. badan eksperymentalnych i klinicznych, badacze z Viadrina European University, Samueli Institute (Virginia, USA), Northeastern University (Boston, MA, USA) i University Hospital Freiburg odkryli ze symptomy i cechy choroby Alzheimera dało się odtworzyć i przyśpieszyć gdy wprowadzono rtęć.

Rtęć mocno wiąże się z selenem, naturalnie występującym metalem w naszej diecie istotnym dla dobrego zdrowia. Białka powiązane z selenem tworzą klasę molekuł które zapobiegają uszkodzeniom i stresowi oksydacyjnemu, który ma miejsce przy aktywności metabolicznej. Stres oksydacyjny prowadzi do śmierci komórek i starzenia. Gdy rtęć wiąże się z selenem, ten proces może być przyspieszony, tak jak inne choroby degeneratywne w mózgu.

Badawcza literatura naukowa wykazuje ze w modelach zwierzęcych i komórkowych dochodzi do reprodukcji cech choroby Alzheimera, gdy poda się rtęć. Przykładowo, jednym z szerzej znanych zastosowań rtęci jest w stomatologicznych wypełnieniach rtęciowych, najczęściej używanych w stomatologii. Badania niskodawkowych ekspozycji, takich jak u dentystów lub ich asystentów, wykazują ze ekspozycja na rtęć jest znacznie skorelowana z problemami neurologiczno-psychologicznymi.

Rtęć może być wprowadzona do organizmu na wiele sposobów, ponieważ paruje w temperaturze pokojowej. Może być przyjęta w postaci lotnej, sięgając bezpośrednio do mózgu, przez nos albo pośrednio przez krew. Następnie przekracza barierę krew-mózg i jest zamknięta w mózgu, gdzie kumuluje się przez długi okres czasu.

Sytuacja przypomina ta z początku lat 70tych dot. palenia: dość eksperymentalnych dowodów istniało, lecz badania na ludziach były wówczas niejednoznaczne i były atakowane prze grupy z określonym interesem ekonomicznym.” mówi Professor Harald Walach, PhD, z Viadrina European University i Samueli Institute Fellow. „Czekanie aż dość niezbitych dowodów się pojawi nie jest najlepszym rozwiązaniem w świetle tego co już wiemy o toksyczności rtęci.

Usunięcie rtęci z obiegu ekologicznego może okazać się najłatwiejszym i najbardziej efektywnym działaniem ochrony zdrowia publicznego przyczyniającym się do prewencji choroby Alzheimera.”

http://www.lef.org/news/LefDailyNews.htm?NewsID=10425&Section=AGING&source=DHB_101116&key=Body+ContinueReading

 

Autyzm: nowa forma zatrucia rtęcią

„Medical Hypotheses”, 2001, 45(4), 462-471

 Autyzm: nowa forma zatrucia rtęcią.

 S. Bernard, A. Enayati, L. Redwood, H. Rober, T. Binstock

ARC Research, Cranford, New Jersey, USA

Streszczenie: Autyzm to syndrom charakteryzujący się upośledzeniem funkcji społecznych i komunikacji, powtarzalnymi zachowaniami, nie mieszczącymi się w normie ruchami ciała i zaburzeniami integracji sensorycznej. Najnowsze dane epidemiologiczne stwierdzają, iż autyzm może dotyczyć 1 na 150 dzieci w Stanach Zjednoczonych. Ekspozycja na rtęć może powodować dysfunkcje układu immunologicznego, sensorycznego, neurologicznego, ruchowego i dysfunkcje w zachowaniu bardzo podobne do tych, które łączy się z autyzmem, istnieją również podobieństwa w anatomii mózgu, biochemii i pracy neurotransmiterów. Tiomersal, środek konserwujący dodawany do wielu szczepionek, jest głównym źródłem rtęci u dzieci, które w ciągu pierwszych 2 lat swojego życia, otrzymały dawkę rtęci przekraczającą dawkę bezpieczną. Z przeglądu literatury medycznej i danych gromadzonych przez agencje rządowe wynika, że 1. wiele przypadków autyzmu spowodowanych jest wczesną ekspozycją na rtęć z tiomersalu, 2. ten typ autyzmu to niezdiagnozowany syndrom zatrucia rtęcią oraz 3. czynniki genetyczne i nie-genetyczne stanowią o predyspozycji, gdyż taka reakcja na tiomersal ma miejsce tylko u niektórych dzieci.

Wprowadzenie

Zaburzenia ze spektrum autyzmu (ASD) to zaburzenie rozwojowe, które objawia się w ciągu pierwszych 36 miesięcy życia dziecka. Kryteria diagnostyczne dotyczą upośledzenia funkcjo społecznych i komunikacji oraz zachowań powtarzalnych i stereotypowych (1). Cechy powiązane też często z autyzmem to zaburzenia ruchowe i zaburzenia integracji sensorycznej (2). Chociaż autyzm, może być czasem oczywisty u dziecka od momentu urodzenia, większość dzieci autystycznych doświadcza czasami kilku miesięcy, a nawet lat normalnego rozwoju – po czym następuje regres, definiowany jako utratę umiejętności nabytych albo zahamowanie rozwoju (2-4).

Neurotoksyczność rtęci (Hg) jest badana od wielu lat (5). Pierwsze dane pochodziły od ofiar zanieczyszczonych ryb (Japonia – choroba Minamata) albo ziaren zbóż (Irak, Gwatemala, Rosja), z danych na temat akrodynii („różowa choroba”) spowodowanej przez rtęć znajdującą się w proszkach do czyszczenia zębów oraz z pojedynczych przypadków zatrucia rtęcią, wiele z nich powiązanych z pracą zawodową (np. choroba Szalonego Kapelusznika). Badania na zwierzętach oraz in vitro dały wgląd w mechanizmy zatrucia rtęcią. Ostatnio Ford and Drug Administration oraz American Academy od Pediatrics stwierdziły, że średnia ilość Hg, którą przyjmuje niemowlę i małe dziecko wraz ze szczepionkami, przekroczyła zalecenia rządowe co do bezpiecznej dawki rtęci, zarówno jeżeli chodzi o pojedyncze (6), jak i o całościowe (7) ilości znajdujące się w szczepionkach. Rtęć w szczepionkach pochodzi z tiomersalu (TMS), środka konserwującego, który w 49,6% składa się z rtęci etylowanej (eHg) (7).

Analiza przypadków zatrucia rtęcią prowadzi do wniosku, iż istnieje szereg odmienności osobniczych, w zależności od dawki, typu rtęci, sposobu podania, okresu ekspozycji i indywidualnej podatności. Dlatego, podczas gdy istnieją również podobieństwa przypadków zatrucia, u każdego z nich ten zestaw zmiennych doprowadził do innych objawów chorobowych (8-11). Istnieje hipoteza, że regresowa postać autyzmu to po prostu jeszcze jedna forma zatrucia rtęcią, a hipoteza ta oparta jest na wyjątkowej zbieżności pomiędzy objawami autyzmu i zatrucia rtęcią oraz fizjologicznych odstępstw od normy, jak również na potwierdzonej ekspozycji na rtęć ze szczepionek. Co więcej, ujawniono inne zjawiska potwierdzające związek przyczynowy między autyzmem a zatruciem rtęcią. Są to: 1. wystąpienie objawów często niedługo po szczepieniu, 2. ilość przypadków autyzmu zwiększa się wraz ze zwiększeniem ilości szczepień, 3. podobny odsetek płci w obu tych syndromach, 4. wysoki stopień dziedziczenia autyzmu odpowiadający genetycznym predyspozycjom do podatności na działanie rtęci w niskich dawkach i 5. doniesienia rodziców o podwyższonym poziomie rtęci u dzieci z autyzmem.

Porównanie objawów.

ASD objawia się na wiele różnych sposobów z uwzględnieniem odmienności osobniczych (3, 4). Porównanie tych cech zdefiniowanych albo bardzo często ujawnianych w przypadku autyzmu z tymi, które dotyczą zatrucia rtęcią przedstawia tabela 1. Cechy te są również bardziej szczegółowo opisane.

Autyzm jest postrzegany głównie jako zaburzenie psychiczne w przypadkach, gdy wynika z obserwacji, że występują 2 z 3 kryteriów diagnostycznych: 1. upośledzenie funkcji społecznych, zwykle wycofanie z kontaktów społecznych i 2. różnorodne natręctwa lub zachowania stereotypowe i potrzeba niezmienności, która odpowiada tendencjom do zachowań obsesyjno-kompulsywnych. Różne powiązane diagnozy mogą dotyczyć np. dziecięcej schizofrenii, depresji, zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, nerwicy i innych neuroz. Zachowania często stwierdzane u autystów to nieracjonalny strach, słaby kontakt wzrokowy, zachowania agresyjne, napady histerii, podatność na zdenerwowanie i niewyjaśnione zmiany nastroju (1, 2, 12-17). Zatrucie rtęcią, jeśli nie zostanie we właściwy sposób wykryte, też zwykle początkowo diagnozowane jest jako zaburzenie psychiczne (18). Najczęstsze objawy to: 1. ekstremalna nieśmiałość, obojętność na innych, unikanie kontaktu z innymi, potrzeba bycia samym, 2. depresja, brak zainteresowania otoczeniem, niestabilność umysłowa, 3. zdenerwowanie, agresja, napady szału u dzieci i dorosłych, 4. niepokój i ciągłe poczucie lęku i 5. emocjonalna niestabilność. W wielu przypadkach stwierdzono neurozy, łącznie z cechami schizoidalnymi i obsesyjno-kompulsywnymi, natręctwa i zachowania stereotypowe a u jednej dwunastolatki ze stwierdzonym zatruciem rtęcią stwierdzono brak kontaktu wzrokowego (18-35).

Tabela 1. Zbiorcze porównanie objawów autystycznych i zatrucia rtęcią (bibliografia do ASD pogrubioną czcionką, bibliografia do zatrucia rtęcią wersalikami)

Zaburzenia psychiczne

Deficyty w kontaktach społecznych, nieśmiałość, wycofanie społeczne (1, 2, 130, 131; 21, 31, 45, 53, 132)

Powtarzalne, natrętne, stereotypowe zachowania, tendencje obsesyjno-kompulsywne (1, 2, 43, 48, 133; 20, 33-35, 132)

Depresja/cechy depresyjne, zmiany nastrojów, obniżony popęd, upośledzenia w rozpoznawaniu twarzy (14, 15, 17, 103, 134, 135; 19, 21, 24, 26, 31)

Niepokój, tendencje schizoidalne, nieracjonalny lęk (2, 15, 16; 21, 27, 29, 31)

Łatwe wpadanie w złość, agresja, napady szału (12, 13, 43; 18, 21, 22, 25)

Brak kontaktu wzrokowego, problemy w skupieniu wzroku (zatrucie rtęcią)/problemy w utrzymaniu uwagi (ASD) (3, 36, 136, 137; 18, 19, 34)

Zaburzenia komunikacji

Utrata mowy, opóźnienie rozwoju mowy, całkowity brak rozwoju mowy (1-3, 138, 139; 11, 23, 24, 27, 30, 37)

Problemy z wymawianiem głosek (3, 21, 25, 27, 39)

Deficyty w rozumieniu mowy (3, 4, 140; 9, 25, 34, 38)

Problemy z przypominaniem sobie słów (zatrucie rtęcią); echolalia, niewłaściwe użycie słów, problemy ze składnią (ASD) (1, 3, 36; 21, 27, 70)

Nieprawidłowości integracji sensorycznej

Podwrażliwość/nadwrażliwość okolicy ust (2, 49; 25, 28, 34, 39)

Nadwrażliwość na dźwięki, utrata słuchu w różnym stopniu (2, 47, 38; 19, 23-25, 39, 40)

Podwrażliwość/nadwrażliwość na dotyk, niechęć do bycia dotykanym (2, 49; 23, 24, 45, 53)

Nadwrażliwość na światło, niewyraźne widzenie (2, 50, 51; 18, 23, 31, 34, 45)

Zaburzenia ruchowe

Trzepotanie rękami, tiki, kręcenie się w kółko, bujanie, chodzenie na palcach, przyjmowanie dziwnych układów ciała (2, 3, 43, 44; 11, 19, 27, 30, 31, 34, 39)

Zaburzenia koordynacji oko-ręka, apraksja kończyn, drgawki (zatrucie rtęcią)/ problemy z intencjonalnym poruszaniem się i naśladownictwem (ASD) (2, 3, 36, 181; 25, 29, 32, 38, 70, 87)

Odbiegająca od normy postawa ciała, niezborność ruchów, zaburzenia koordynacji, problemy w siadaniu, leżeniu, pełzaniu i chodzeniu, problemy z jedną stroną ciała (4, 41, 42, 123; 18, 25, 31, 34, 29, 45)

Zaburzenia kognicyjne

Opóźnienie umysłowe, w niektórych wypadkach odwracalne (2, 3, 151, 152; 19, 25, 31, 39, 70)

Słaba koncentracja, deficyty uwagi, opóźnione reagowanie (zatrucie rtęcią)/ częste przerzucanie pola uwagi (ASD) (4, 36, 153; 21, 25, 31, 38, 141)

Niestandardowe wyniki testów na IQ; inteligencja werbalna wyższa od niewerbalnej (3, 4, 36; 31, 38)

Słaba pamięć krótkoterminowa, werbalna i słuchowa (26, 140; 21, 29, 31, 35, 38, 87, 141)

Słabe umiejętności odbioru otoczenie, opóźnienie czasu reakcji (zatrucie rtęcią)/ niższe wyniki w testach na czas (ASD) (4, 140, 181; 21, 29, 142)

Deficyty w rozumieniu abstrakcyjnych idei i symboliki, degeneracja wyższych funkcji umysłowych (zatrucie rtęcią)/ problemy w planowaniu i organizowaniu (ASD); problemy w wykonywaniu prostych poleceń (3, 4, 36, 153; 9, 18, 37, 57, 142)

Nadzwyczajne zachowania

Zachowania autoagresyjne, np. uderzanie głową o ścianę (3, 154; 11, 18, 53)

Cechy ADHD (2, 36, 155, 35, 70)

Podekscytowanie, płacz bez powodu, przesadna mimika (3, 154, 11, 23, 37, 88)

Problemy ze snem (2, 156, 157; 11, 22, 31)

Zaburzenia fizjologiczne

Obniżone lub podwyższone napięcie mięśniowe, zmniejszona siła mięśni szczególnie w górnych partiach ciała, problemy z żuciem i przełykaniem (3, 42, 145, 181; 19, 27, 31, 32, 39)

Wysypki, egzemy skórne, swędzenie (107, 146; 22, 26, 143)

Biegunki, bóle brzucha, zatwardzenia, kolki (107, 147-149; 18, 23, 26, 27, 31, 32)

Anoreksja (zatrucie rtęcią)/częste wymioty ; słaby apetyt (zatrucie rtęcią)/ wybiórcze jedzenie (ASD) (2, 123; 18, 22)

Zwiększona przepuszczalność jelita, (147, 150; 57, 144)

Trzecim kryterium diagnostycznym autyzmu jest upośledzenie komunikacji (1). Uwzględniając dane historyczne, w około połowie klasycznych przypadków autyzmu nie doszło do wykształcenia celowej mowy (2) i powszechne są też problemy z wymawianiem głosek (3). Wyżej funkcjonujące osoby mogą posiadać płynną mowę ale zwykle popełniają też błędy składniowe i gramatyczne (3, 36). W wielu przypadkach ASD, IQ werbalne jest niższe niż niewerbalne (3). Podobnie dorośli i dzieci zatrute rtęcią mają problemy z mową (9, 19, 37). W łagodniejszych przypadkach wyniki testów językowych mogą być niższe niż pozostałych (31, 38). Dzieci irackie, które zostały zatrute rtęcią po urodzeniu, miały problemy z wymową, od spowolnionej mowy do braku umiejętności wysławiania się; podczas gdy niemowlęta irackie, na które rtęć działała przed urodzeniem albo nie wykształciły mowy w ogóle albo miały poważne opóźnienia w dzieciństwie (23, 24, 39). Robotnicy z chorobą Szalonego Kapelusznika mieli problemy z wymową i przypominaniem sobie słów (21).

Prawie wszystkie przypadki ASD i zatrucia rtęcią dotyczą problemów z poruszaniem się (2, 30, 40). Niezgrabność albo brak koordynacji dotyczą wielu wyżej funkcjonujących autystów (41). Niemowlęta i dzieci u których później zdiagnozowano autyzm, mogły mieć problemy z prawidłowym raczkowaniem, mogły też łatwiej upadać przy nauce siadania lub stania, a problemy z poruszaniem zwykle dotyczą prawej strony ciała (42). Problemy z intencjonalnym poruszaniem się i naśladownictwem są powszechne w ASD, jak również różnorodne stereotypowe zachowania takie jak chodzenie na palcach, kołysanie się, przyjmowanie dziwnych postaw, kręcenie się w kółko, trzepotanie rękami (2, 3, 43, 44). Warto zauważyć to dlatego, że takie cechy wymieniane są też w literaturze dotyczącej zatrucia rtęcią: 1. dzieci w Iraku i Japonii, które nie umiały same stać, siedzieć czy pełzać (34. 39); 2. pacjenci z chorobą Minamata, którzy mieli problemy z poruszaniem się zlokalizowane po jednej stronie ciała i przypadek dziewczynki zatrutej oparami rtęci, która upadała na prawą stronę ciała (18, 34); 3. trzepotanie rękami u dziecka zatrutego zanieczyszczoną wieprzowiną (37) i u mężczyzny, któremu zrobiono zastrzyk z tiomersalu (27); 4. ruchy pląsawicowe przy zatruciu rtęcią (19); 5. chodzenie na palcach u dziecka z chorobą Minamata (34); 6. słaba koordynacja i niezgrabność u ofiar akrodynii (45); 7. bujanie się u dzieci z akrodynią (11) i 8. dziwne postawy ciała zaobserwowane u osób zatrutych oparami rtęci i cierpiących na akrodynię (11, 31). Obecne przy obu chorobach trzepotanie rękami jest interesujące, gdyż objaw ten jest rekomendowany jako diagnostyczny wskaźnik autyzmu (46).

W zasadzie wszystkie osoby z ASD mają problemy z integracją sensoryczną (2). Zaburzenia słuchu dotyczą mniejszej ilości osób i jest to utrata słuchu w różnym stopniu (2, 47). Nadwrażliwość lub podwrażliwość na dźwięki jest niemal uniwersalna (2, 48) a często też obecne są zaburzenia w pojmowaniu mowy (3). Nadwrażliwość albo podwrażliwość na ból jest też powszechna, jak również generalna awersja na dotyk, mogą również występować nadwrażliwość lub podwrażliwość okolicy ust, co jest diagnozowane nawet u dzieci do roku życia (2, 49). Może też zaistnieć wiele zaburzeń wzroku, w tym nadwrażliwość na światło (2, 50, 51, 52). Tak jak przy autyzmie, problemy z integracją sensoryczną są opisywane niemal we wszystkich przypadkach zatrucia rtęcią (40). Może ono prowadzić do utraty słuchu (40); rozumienie mowy jest często upośledzone (9, 34). Dzieci irackie, które w łonie matki były narażone na ekspozycję na rtęć, prezentowały przesadzone reakcje na hałas (23), podczas gdy w przypadku akrodynii pacjenci skarżyli się na nadwrażliwość słuchową (45). Nadwrażliwość lub podwrażliwość okolicy ust to bardzo powszechne zaburzenie (25, 28). Osoby cierpiące na akrodynię i dzieci irackie, które w łonie matki były narażone na ekspozycję na rtęć skarżyły się na duży ból przy urazie oraz miały awersję na dotyk (23, 24, 45, 53). Stwierdzono również wiele problemów ze wzrokiem, w tym fotofobię (18, 23, 24).

Porównanie odmienności biologicznych

Odmienności biologiczne stwierdzane zwykle w autyzmie obrazuje tabela nr 2, która zawieraj również opis korespondujących patologii przy zatruciu rtęcią. Niektóre wyjątkowe podobieństwa są szerzej opisane.

Autyzm to zaburzenie rozwoju, które jest określane jako „zaburzenie organizacji neurologicznej, czyli rozwoju połączeń dendrytowych, synaptogenezy i kompleksowych połączeń różnych części mózgu” (54). W badaniach stwierdzono obniżoną ekspresję komórek łączących ze sobą neurony (NCAMs), które są kluczowe dla rozwoju mózgu i właściwej struktury synaptycznej (55). Rtęć organiczna, która z łatwością przekracza barierę krew-mózg, obiera zwykle za swój cel komórki układu nerwowego (56); w pierwszej kolejności osadza się w mózgu w porównaniu do innych organów (40). Co więcej, chociaż komórki potrafią w dużej mierze odpowiadać na uszkodzenie przez rtęć regulując poziom glutationu (GSH), metalotioneiny, hemoksygenazy i innych protein chroniących przed stresem, neurony to komórki „wyraźnie uboższe w te reakcje” i dlatego nie potrafią bronić się przed rtęcią i są bardziej podatne na uszkodzenia spowodowane przez rtęć (56). W rozwijającym się mózgu, rtęć wpływa na strukturę neuronalną, upośledza podział komórek, zaburza działanie mikrotubuli i redukuje ilość NCAMs (28, 57-59).

Podczas gdy w wielu obszarach mózgu autystów stwierdza się uszkodzenia, pewne funkcje zostają nieuszkodzone (36). Przy uszkodzeniach spowodowanych zatruciem rtęcią występuje podobna selektywność (40). Liczne badania łączą autyzm z odmiennościami w zakresie ciała migdałowatego, hipokampu, zwojów nerwowych, komórek Purkinje i komórek ziarnistych w móżdżku, zwojach nerwowych, pniu mózgu (36, 60-69). Każdy z tych obszarów może zostać uszkodzony przez rtęć (10, 34, 40, 70-73). Migracja rtęci, w tym etylowej, do ciała migdałowatego zasługuje na szczególne podkreślenie, gdyż ten obszar mózgu zawiera neurony odpowiedzialne za kontakt wzrokowy (74) i jest szczególnie istotny dla autyzmu i dla rozwoju społecznego (65, 66, 75).

Tabela nr 2. Zbiorcze porównanie odmienności biologicznych w autyzmie i zatruciu rtęcią

Zatrucie rtęcią Autyzm

BiochemiaWiąże grupy SH; blokuje transport siarczanów w układzie pokarmowym, nerkach (40, 93) Niski poziom siarczanów (91, 92)
Redukuje dostępność glutationu; hamuje enzymy metabolizmu glutationy; glutation niezbędny jest w detoksykacji metali ciężkich; obniża poziom peroksydazy i reduktazy glutationu (97, 100, 161,162) Niski poziom glutationu, obniżone zdolności wątroby do detoksykacji, niewłaściwa aktywność peroksydazy glutationu w czerwonych krwinkach (91, 94,95)
Zaburza metabolizm puryny i pirymidyny (10, 97, 158,159) Zaburzenia metabolizmu puryny i pirymidyny prowadzą do objawów autystycznych (2, 101, 102)
Zaburza aktywność mitochondrialną, szczególnie w mózgu ( 160, 163, 164) Zaburza aktywność mitochondrialną, szczególnie w mózgu (76, 172)
Układ immunologicznyWrażliwe jednostki są podatna na alergie, astmę, objawy autoimmunologiczne, w szczególności podobne do reumatyzmu (8, 11, 18, 24, 28, 31, 111, 113) Większe prawdopodobieństwo występowania alergii, astmy, choroby autoimmunologiczne w rodzinie, obniżone IgA (103, 106-109, 115)
Może wystąpić reakcja autoimmunologiczna na komórki centralnego układu nerwowego, w szczególności białka anty-MBP (18, 111, 165) Stała immunologiczna reakcja w układzie nerwowym, obecne antyciała przeciwko mielinie (anty-MBP) (104, 105, 109, 110)
Powoduje nadprodukcję Th2, zabija/hamuje rozwój limfocytów, komórek-T i monocytów, zmniejszona aktywność NK T-komórek, obniżona lub zwiększona IFNg i IL-2 (100, 112, 117-120, 166) Nieprawidłowa produkcja Th2, obniżone odpowiedzi komórek-T, zmniejszona aktywność NK komórek-T, zwiększona IFNg i IL-2 (103, 108, 114-116, 173, 174)
Struktura centralnego układu nerwowegoSelektywnie atakuje obszary mózgu niezdolnego do detoksykacji albo zredukowania stresu oksydacyjnego (40, 56, 161) Specyficzne obszary patologii mózgu, pozostaje wiele funkcji (36)
Osadza się w ciele migdałowatym, hipokampie, zwojach mózgowych, tkance móżdżka; niszczy komórki Purkinje i ziarniste w móżdżku, czasem atakuje pień mózgu (10, 34, 40, 70-73) Patologie w ciele migdałowatym, hipokampie, zwojach mózgowych, tkance móżdżka; niszczy komórki Purkinje i ziarniste w móżdżku, czasem atakuje pień mózgu (36, 60-69)
Powoduje niewłaściwą cytostrukturę neuronalną, zaburza migrację neuronalną, mikrotubule i podział komórek, redukuje NCAMs (10, 28, 57-59, 161) Dezorganizacja neuronalna, zwiększona replikacja komórek mózgowych, zwiększona ilość gleju, redukcja NCAMs (4, 54, 55)
Postępująca mikrocefalia (24) Postępująca mikrocefalia i makrocefalia (175)
NeurochemiaZapobiega wydzielaniu się serotoniny i zaburza transport serotoniny, powoduje zaburzenia w zakresie wapnia (78, 79, 163, 167, 168) Zmniejszona synteza serotoniny u dzieci, niewłaściwy metabolizm wapnia (76, 77, 103, 179)
Zmienia system dopaminowy (8, 80) Albo wysokie albo niskie poziomy dopaminy (2, 177, 178)
Zwiększa poziom epinefryny i norepinefryny, blokując enzymy rozkładające epinefrynę (81, 160) Podwyższona epinefryna i norepinefryna (2)
Podwyższa poziom glutaminianu (21, 171) Podwyższony glutaminian i kwas aspartamowy (82, 176)
Prowadzi do obniżenia poziomu acetylocholiny (57, 170) Obniżenie poziomu acetylocholiny (83)
Powoduje demielinizację (22, 169) Demielinizacja w mózgu (105)
NeurofizjologiaPowoduje niewłaściwy zapis EEG, objawy epileptyczne, np. subtelne, o niskiej częstotliwości drgawki (27, 31, 34, 86-89) Powoduje niewłaściwy zapis EEG, objawy epileptyczne, np. subtelne, o niskiej częstotliwości drgawki (2, 4, 84, 85)
Powoduje niewłaściwe odpowiedzi układu równowagi, brak poczucia przestrzeni (9, 19, 34, 70) Powoduje niewłaściwe odpowiedzi układu równowagi, brak poczucia przestrzeni (27, 180)
Zaburzenia układu krążenia: słabe krążenie, podwyższone tętno, nadmierna potliwość (11, 18, 31, 45) Zaburzenia układu krążenia: słabe krążenie, podwyższone tętno, nadmierna potliwość (17,180)

W mózgach autystów stwierdzono zaburzenia neurotransmiterów, które są dokładnie identyczne jak te, które wynikają z zatrucia rtęcią; wysoka/niska serotonina i dopamina; zwiększona epinefryna i norepinefryna w osoczu i mózgu; zwiększony glutaminian i niski poziom acetylocholiny w hipokampie (2, 21, 76-83).

Gilbert i Coleman (2) szacują, że 35-45% autystyków dotyka epilepsja, Najnowsze badania dowodzą aktywności epileptycznej u 82% z 50 dzieci z autyzmem regresowym; w innych badaniach połowa dzieci z autyzmem miała nieprawidłowy zapis EEG podczas snu (84). Odmienności w zapisie EEG u autystów są niespecyficzne (85). Takie właśnie odmienności zostały ujawnione u wielu osób zatrutych rtęcią (18, 27, 34, 86-88). Wczesna ekspozycja na rtęć metylowaną zwiększa tendencję do epilepsji przy zredukowanej częstotliwości napadów (89), co odpowiada charakterowi napadów u dzieci autystycznych (84, 85). Fakt, że rtęć zwiększa poziom glutaminianu, również ma wpływ na tendencję do epilepsji (90).

Niektóre dzieci autystyczne mają niską zdolność oksydazowania cząsteczek siarki i niskie poziomy siarczanów (91, 92). Te odkrycia mogą być powiązane z zatruciem rtęcią gdyż: 1. rtęć preferencyjnie wiąże się z cząsteczkami siarki (SH) takimi, jak cysteina i GSH w ten sposób upośledzając wiele funkcji komórkowych (40) i 2. rtęć może nieodwracalnie blokować transporter NaSi i kotransporter NaSi-1, obecne w nerkach i układzie pokarmowych, w ten sposób zaburzając absorpcję siarki (93). Poza niskim poziomem siarczanów, wiele autystyków ma niskie poziomy GSH i nieprawidłowości w aktywności peroksydazy GSH w krwinkach czerwonych, jak również obniżoną funkcję detoksykującą wątroby (91, 94, 95). GSH uczestniczy w oczyszczaniu organizmu z metali ciężkich (96), GSH w wątrobie to podstawowa substancja oczyszczająca organizm z rtęci organicznej (40) a GSH w układzie nerwowym chroni układ ten przed rtęcią (56). Poprzez wiązanie się z GSH, zapobieganie absorpcji siarki albo hamowanie enzymów metabolizmu GSH (97) rtęć może czynić GSH mniej dostępnym dla organizmu. Niskie GSH może też pochodzić z przewlekłej infekcji (98, 99), o którą może być łatwiej przy upośledzeniu przez rtęć układu immunologicznego organizmu (100). Co więcej, rtęć zakłóca metabolizm puryny i pirymidyny (97, 10). Zmieniony metabolizm puryny i pirymidyny może powodować objawy autystyczne i klasyczny autyzm (2, 101, 102), co sugeruje kolejny mechanizm, w jaki rtęć może przyczynić się do powstania autyzmu.

Autystycy częściej mają alergie, astmę, obniżone IgA, zwiększoną ekspresję antygenu HLA-DR i brak receptorów interleukin-2, jak również historię chorób autoimmunologicznych w rodzinie. Występują podwyższone poziomy IgA i ANA w osoczu, antyciała IgM i IgG w mózgu i antyciała przeciwko MBP (mielinie) (103-110). Podobnie, opisano w literaturze atypowe odpowiedzi na rtęć pod postacią alergii czy reakcji autoimmunologicznych (8) a genetyczne predyspozycje do takich reakcji mogą tłumaczyć, dlaczego wrażliwość na rtęć tak różni się u różnych osób (88, 111). Dzieci z akrodynią częściej miały astmę i inne alergie (11) a antyciała IgG, ANA i MPB w mózgu ujawniono w mózgach osób zatrutych rtęcią (18, 111, 112). Myszy, generalnie odporne na choroby autoimmunologiczne, okazały się „w wysokim stopniu podatne na patologie układu immunologicznego spowodowane rtęcią” nawet przy najniższych dawkach (113). Co więcej, u wielu autystyków obniżona jest funkcja komórek NK, jak również aktywność Th2, jak również zwiększony poziom neopteryny w moczu, co wskazuje na ciągłą aktywację układu odpornościowego (103, 114-116). W zależności od predyspozycji genetycznej rtęć może spowodować aktywację układu odpornościowego, w tym aktywność Th2 i zmniejszoną aktywność NK (117-120).

Charakterystyka populacji

U większości dzieci, objawy autyzmu pojawiają się powoli, chociaż są też przypadki gwałtownego ich wystąpienia (3). Najwcześniejsze nieprawidłowości wykryto u 4-misięcznych dzieci i były to delikatne zaburzenia ruchowe, takie objawy zauważono też u dzieci 9-meisięcznych (49). Zaburzenia z mową i słuchem stały się widoczne dla rodziców i lekarzy w wieku 12-18 miesięcy (2). Szczepionki były podawane dzieciom w stałych odstępach czasu od niemowlęctwa aż do 18 miesięcy. Podczas gdy objawy zatrucia rtęcią mogą wystąpić nagle u wyjątkowo podatnych osób (11), zwykle jest „cichy okres”, podczas którego pojawiają się subtelne zmiany neurologiczne (121), po których następuje stopniowa intensyfikacja objawów. Pierwsze objawy są zwykle związane z odbiorem zmysłowym i poruszaniem, następnie deficyty mowy i słuchu i w końcu pełen obraz objawów zatrucia rtęcią (40). Dlatego zarówno zbieżność czasowa jak i sposób występowania objawów przy ASD spójne są z ich etiologią poszczepienną. Ta spójność wynika z relacji rodziców odnośnie dużych ilości rtęci w moczu i włosach młodszych dzieci z autyzmem, jak i z faktu poprawy po podjęciu chelatacji (122).

Wzrost ilości przypadków ASD jest zbieżne ze wzrostem ilości szczepień. Autyzm został po raz pierwszy opisany w 1943 roku wśród dzieci urodzonych w latach trzydziestych (123). Tiomersal został wprowadzony do szczepionek w latach trzydziestych (7). Do roku 1970 w badaniach szacowano ilość przypadków autyzmu jako 1 na 2000, a od 1970 do 1990 było to 1 na 1000 (124). Był to okres zwiększonej ilości szczepień na błonicę, tężec i krztusiec wśród dzieci w krajach rozwiniętych. We wczesnych latach 90. ilość przypadków autyzmu była już jak 1 do 500 (125) a w 2000 agencja rządowa CDC ogłosiła, że 1 na 150 dzieci jest dotknięte autyzmem (126). W późnych latach 80. i wczesnych 90. wprowadzono dwie nowe szczepionki z tiomersalem – HIB i na żółtaczkę typu B – zostały dodane do harmonogramu szczepień zalecanych (7).

Niemal wszystkie dzieci w Stanach Zjednoczonych są zaszczepione, jednak u nielicznych dochodzi do rozwoju autyzmu. Taka sama tendencja dotyczy działania rtęci na jednostkę, u kilku osób narażonych na ekspozycję na tym samym poziomie, zatrucie może wystąpić u jednej, podczas gdy u innych nie będzie objawów (9, 11, 28). Przykładem jest akrodynia, która pojawiła się we wczesnych latach XX wieku i spowodowana została rtęcią w proszkach do czyszczenia zębów. Cierpiało na nią 1 na 500-1000 dzieci, którym podano tę samą niską dawkę (28). Badania na myszach i ludziach pokazują, że podatność na rtęć jest o podłożu genetycznym, co w niektórych przypadkach wynika z podatności na choroby autoimmunologiczne (113, 34, 40). Czynnik genetyczny jest istotny również w ASD, co przejawia się w wysokim prawdopodobieństwie autyzmu u bliźniąt jednojajecznych i wyższym prawdopodobieństwie jego wystąpienia u rodzeństwa (4); autyzm jest również silniej obecny w rodzinach z chorobami autoimmunologicznymi (106).

Dodatkowo, autyzm częściej występuje u chłopców, niż u dziewcząt w stosunku 4:1 (2). Badania nad rtęcią u myszy i ludzi bardzo często dowodzą większej podatności u mężczyzn niż u kobiet, za wyjątkiem uszkodzenia nerek (57). Wysokie dawki mają wpływ na osoby obojga płci, przy niskich dawkach zatruci są tylko mężczyźni (38, 40, 127).

Dyskusja

Wykazaliśmy, że każda podstawowa cecha charakterystyczna dla autyzmu występuje w przynajmniej kilkunastu przypadkach zatrucia rtęcią. Ostatnio FDA i AAP wykryły, że ilość rtęci podawana dzieciom w szczepionkach przekroczyła poziom bezpieczny. Zbieżność czasowa podawania dzieciom rtęci współgra z pojawieniem się objawów autyzmu. Doniesienia rodziców o rtęci we włosie i moczu dzieci autystycznych wskazują na ekspozycję na rtęć. Dlatego należy stwierdzić, że standardowe kryteria diagnostyczne zatrucia rtęcią – widoczne objawy związane z ekspozycją i poziom rtęci w próbkach biologicznych (11, 31) – zostają wypełnione w przypadku autyzmu. W związku z tym rtęć może stanowić ważny czynnik etiologiczny przynajmniej w niektórych przypadkach autyzmu regresowego. Co więcej, każdy znany przypadek zatrucia rtęcią w przeszłości określano jako swoistą jednostkę chorobową – chorobę Minamata, akrodynię, chorobę Szalonego Kapelusznika – nie zaś jako autyzm, co sugeruje że zatrucie rtęcią które może mieć związek z autyzmem, nie zostało jeszcze właściwie scharakteryzowane; a jako iż większość niemowląt otrzymuje rtęć w szczepionkach i efekty tej rtęci na dzieci nigdy nie zostało poddane badaniom (129), tiomersal w szczepionkach powinien być rozważany jako możliwa przyczyna autyzmu. Możliwe jest też, że rtęć ze szczepionek stanowi dodatkowe obciążenie dla dziecka, oprócz rtęci pochodzącej z plomb amalgamatowych matki, konsumpcji ryb czy źródeł środowiskowych.

Wnioski

Historia akrodynii ilustruje fakt, że ciężkie zaburzenie dotykające małej ale znaczącej ilości dzieci, może powstać z powodu ekspozycji na niskie dawki rtęci. Niniejsza praca dowodzi prawdopodobieństwa, że rtęć może być etiologicznie znacząca w kontekście ASD, przy czym chodzi o rtęć pochodzącą ze szczepionek a nie ze środków do czyszczenia zębów. Z uwagi na wyjątkowe podobieństwa pomiędzy autyzmem a zatruciem rtęcią, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo występowania związku przyczynowego. W związku z zaistnieniem tej możliwości, tiomersal powinien zostać wycofany ze wszystkich szczepionek a mechanizmy działania rtęci na dzieci powinny zostać szczegółowo przeanalizowane. Przy dużej ilości dzieci aktualnie diagnozowanych z ASD, analiza terapii dla osób zatrutych rtęcią takich jak chelatacja, może być korzystna dla tej dużej i ciągle rosnącej populacji dzieci.

Bibliografia

  1. American Psychiatric Association. Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, 4th edn. Washington DC.: American Psychiatric Association, 1994.
  2. Gillberg C., Coleman M. The Biology of the Autistic Syndromes, 2nd edn. London: Mac Keith Press, 1992.
  3. Filipek P., Accardo P., Baranek G. et al. The screening and diagnosis of autistic spectrum disorders. J Autism Dev Disord 1999; 29(6): 439-484.
  4. Bailey A., Phillips W., Rutter M. Autism: towards an integration of clinical, genetic, neuro-psychological, and neurobiological perspectives. J Child Psychol Psychiatry 1996; 37(1): 89-126.
  5. Suzuki T., Takemoto T. I., Kashiwazaki H., Miyama T. Metabolic fate of ethylmercury salts in man and animal. In: Miller M. W., Clarkson T. W., (eds) Mercury, Mercurials, and Mercaptans. Springfield: Charles C. Thomas, 1973: 209-233.
  6. Halsey N. A. Perspective on the use of thimerosal-containing vaccines. Presentation at the National Vaccine Advisory Committee Workshop on Thimerosal and Vaccines, August 11-12, 1999. Institute of Vaccine Safety website; www.vaccinesafety.edu.
  7. Egan, W. M. Thimerosal in Vaccines. Presentation to the FDA, September 14, 1999.
  8. 8. Gosselin R. E., Smith R. P., Hodge H. C. Mercury. Clinical Toxicology of Commercial Products, Section III, Therapeutic Index, 5th edn. Baltimore: Williams & Wilkins, 1984: 262-271.
  9. 9. Dales L. D. The neurotoxicity of alkyl mercury compounds. AmJ Med 1972; 53: 219-232.
  10. 10. Koos B. J., Longo L. D., Mercury toxicity in the pregnant woman, fetus, and newborn infant. Am J Obstet Gynecol 1976; 126(3): 390-406.
  11. Warkany J., Hubbard D. H. Acrodynia and mercury. JPediatrics 1953; 42: 365-386.
  12. McDougle C. J., Brodkin E. S., Yeung P. P., Naylor S. T., Cohen D. J., Price L. H. Risperidone in adults with autism or pervasive developmental disorder. J Child Adolesc Psychopharmacol 1995; 5(4): 273-282.
  13. Jaselskis C., Cook E., Fletcher K., Bennett L. Clonidine treatment of hyperactive and impulsive children with autistic disorder. J Clin Pharmacol 1992.
  14. Piven J., Palmer P. Psychiatric disorder and the broad autism phenotype: evidence from a family study of multiple-incidence autism families. Am J Psychiatry1999; 156(4): 557-563.
  15. Clarke D., Baxter M., Perry D., Prasher V. The diagnosis of affective and psychotic disorders in adults with autism: seven case reports. Autism 1999; 3(2): 149-164.
  16. Muris P., Steerneman P., Merckelbach H., Holdrinet I., Meesters C. Comorbid anxiety symptoms in children with pervasive developmental disorders. J Anxiety Disord 1998; 12(4): 387-393.
  17. Wing L., Attwood A. Syndromes of autism and atypical development. In: Handbook of Autism and Pervasive Developmental Disorders, New York: John Wiley & Sons, 1987: 3-19.
  18. 18. Fagala G. E., Wigg C. L. Psychiatric manifestions of mercury poisoning. J Am Acad Child Adolesc Psychiatry1992; 31(2): 306-311.
  19. Kark R. A., Poskanzer D. C., Bullock J. D., Boylen G. Mercury poisoning and its treatment with N-acetyl-D., L-penicillamine. N Engl J Med 1971; 285: 10-16.
  20. White R. F., Feldman R. G., Moss M. B., Proctor S. P. Magnetic resonance imaging (MRI), neurobehavioral testing, and toxic encephalopathy: two cases. Environ Res 1993; 61: 117-123.
  21. O’Carroll R. E., Masterton G., Dougnall N., Ebmeier K. P. The neuropsychiatric sequelae of mercury poisoning: the Mad Hatters disease revisited. Br J Psychiatry 1995; 167(1): 95-98.
  22. Florentine M. J., Sanfilippo II D. J. Grand rounds: elemental mercury poisoning. Clin Pharm 1991; 10: 213-221.
  23. Amin-Zaki, L., Elhassani S., Majeed M. A., Clarkson T. W., Doherty R. A., Greenwood M., Intra-uterine methylmercury poisoning in Iraq. Pediatrics 1974; 54(5): 587-595.
  24. Amin-Zaki L., Majeed M. A., Elhassani S. B., Clarkson T. W., Greenwood M. R., Doherty R. A., Prenatal methylmercury poisoning. Am J Disabled Child 1979; 133: 172-177.
  25. Joselow M. M., Louria D. B., Browder A. A., Mercurialism: environmental and occupational aspects. Ann Intern Med 1972; 76: 119-130.
  26. 26. Smith D. Mental Effects of Mercury Poisoning. Presentation before the Section on Family Practice, Southern Medical Association, 71st Annual Scientific Assembly, November 6-9, 1977.
  27. Lowell J. A., Burgess S., Shenoy S., Curci J. A., Peters M., Howard T. K. Mercury poisoning associated with high-dose hepatitis-B immune globulin administration after liver transplantation for chronic hepatitis B. Liver Transpl Surg 1996; 2(6): 475-478.
  28. Clarkson, T. The toxicology of mercury. Crit Rev Clin Lab Sci 1997; 34(3): 369-403.
  29. Camerino D., Cassito M. G., Desideri E., Angotzi G. Behavior of some psychological parameters of a population of a Hg extraction plant. Clin Toxicol 1981; 18(11): 1299-1309.
  30. Snyder R. D. The involuntary movements of chronic mercury poisoning. Arch Neurol 1972; 26: 379-381.
  31. Vroom F. Q., Greer M. Mercury vapour intoxication. Brain 1972; 95: 305-318.
  32. Adams C. R., Ziegler D. K., Lin J. T. Mercury intoxication simulating amyotrophic lateral sclerosis. JAMA 1983; 250: 642-643.
  33. 33. Cuomo V., Ambrosi L., Annau Z., Cagiano R., Brunello N., Racagni G. Behavioural and neurochemical changes in offspring of rats exposed to methylmercury during gestation. Neuobehav Toxicol Teratol 1984; 6(3): 249-254.
  34. Tsubaki T., Irukayama K., eds. Minamata Disease. Amsterdam: Elsevier Scientific Publishing 1977
  35. Elsner J. Testing strategies in behavioral teratology. III. Microanalysis of behavior. Neurobehav Toxicol Teratol 1986; 8: 573-584.
  36. 36. Dawson G. Brief report: neuropsychology of autism: a report on the state of the science. J Autism Dev Disord 1996; 26(2): 179-184.
  37. Pierce P. E., Thompson J. F., MPH, Likosky W. H. MD, Nickey L. N. MD, Barhtel W. F., Hinman A. R. MD, MPH. Alkyl mercury poisoning in humans. JAMA 1972; 220(11): 1439-1442.
  38. Grandjean P., Weihe P., White R. F., Debes F. Cognitive performance of children prenatally exposed to “safe” levels of methylmercury. Environ Res 1998; 77(2): 165-172.
  39. Amin-Zaki L., Majeed M. A., Clarkson T. W., Greenwood M. R. Methylmercury poisoning in Iraqi children: clinical observations over two years. BMJ1978; March 1: 613-616.
  40. Clarkson T. W. Mercury: major issues in environmental health. Environ Health Perspect 1992; 100: 31-38.
  41. 41. Kugler B. The differentiation between autism and Asperger
    syndrome. Autism 1998; 2(1): 11-32.
  42. 42. Teitelbaum P., Teitelbaum O., Nye J., Fryman J., Maurer R. G. Movement analysis in infancy may be useful for early diagnosis of autism. Proc Natl Acad Sci USA 1998; 95: 13982-13987.
  43. Tsai L. Y. Brief report: comorbid psychiatric disorders of autistic disorder. J Autism Dev Disord 1996; 26(2): 159-164.
  44. Cesaroni L., Garber M. Exploring the experience of autism through firsthand accounts. J Autism Dev Disord 1991; 21 (3): 303-313.
  45. Farnsworth D. Pink Disease Survey Results. Pink Disease Support Group Site, 1997; www.users.bigpond.com/difarnsworth.
  46. Brasic J. R. Movements in autistic disorder. Med Hypotheses 1999; 53: 48-49.
  47. 47. Rosenhall U., Nordin V., Sandstrom M., Ahlsen G., Gillberg C. Autism and hearing loss. J Autism Dev Disord 1999; 29(5): 349-358.
  48. Roux S., Adrien J-L., Bruneau N., Malvy J., Barthelemy C. Behavior profiles within a population of 145 children with autism using the Behaviour Summarized Evaluation scale: influence of developmental age. Autism 1998; 2(4): 345-366.
  49. Baranek G. Autism during infancy: a retrospective video analysis of sensory-motor and social behaviors and 9-12 months of age. J Autism Dev Disord 1999; 29(3): 213-224.
  50. ONeill M., Jones R. S. P. Sensory-perceptual abnormalities in autism: a case for more research? J Autism Dev Disord 1997; 27(3): 283-293.
  51. 51. Sperry V. W. Family and personal section: from the inside out – a view of the world as seen by one with Asperger syndrome. Autism 1998; 2(1): 81-86.
  52. 52. Cass H. Visual impairment and autism: current questions and future research. Autism 1998; 2(2): 117-138.
  53. Manser N. Neville’s (a Pinkie) Recollection of Pink Disease. Pink Disease Support Group; www.users.bigpond.com/difarnsworth.
  54. Minshew N. J. Brief report: brain mechanisms in autism: functional and structural abnormalities. J Autism Dev Disord 1996; 26(2): 205-209.
  55. Plioplys A. V., Hemmens S. E., Regan C. M. Expression of a neural cell adhesion molecule serum fragment is depressed in autism. JNeuropsychiatry Clin Neurosci 1990; 2(4): 413-417
  56. Sarafian T. A., Bredesen D. E., Verity M. A. Cellular resistance to methylmercury. Neurotoxicology 1996 Spring Abstract; 17(1): 27-36.
  57. 57. Hassett-Sipple B., Swartout J., Schoeny R. Vol. V. Health effects of mercury and mercury compounds. Mercury Study Report to Congress. Environmental Protection Agency (EPA), December 1997.
  58. 58. Pendergrass J. C., Haley B. E., Vimy M. J., Winfield S. A., Lorscheider F. L. Mercury vapor inhalation inhibits binding of GTP to tubulin in rat brain: similarity to a molecular lesion in Alzheimer diseased brain. Neurotoxicology 1997; 18(2): 315-324.
  59. Dey P. M., Gochfeld M., Reuhl K. R. Developmental methymercury administration alters cerebellar PSA-NCAM expression and Golgi sialyltransferase activity. Brain Res 1999; 845(2): 139-151.
  60. Courchesne E. et al. More evidence links autism, cerebellar defects. reviewed in Autism Research Review International 1994; 8(2): 1, 7.
  61. Ritvo E. R., Freeman B. J., Scheibel A. B. et al. Lower Purkinje cell counts in the cerebella of four autistic subjects: intitial findings of the UCLA-NSAC Autopsy Research Report. Am J Psychiatry 1986; 143: 862-866.
  62. Hoon A. H., Riess A. L. The mesial-temporal lobe and autism: case report and review. Dev Med Child Neurol 1992; 34: 252-265.
  63. Piven J., Berthier M., Starkstein S., Nehme E., Pearlson G., Folstein S. Magnetic resonance imaging evidence for a defect of cerebral cortical development in autism. Am J Psychiatry 1990; 147(6): 734-739.
  64. Abell F., Krams M., Ashburner J. et al. The neuroanatomy of autism: a voxel-based whole brain analysis of structural scans. Neuroreport 1999; 10(8): 1647-1651.
  65. Aylward E. H., Minshew N. J., Goldstein G. et al. MRI volumes of amygdala and hippocampus in non-mentally retarded autistic adolescents and adults. Neurology 1999; 53(9): 2145-2150.
  66. Otsuka H. Brain metabolites in the hippocampus-amygdala region and cerebellum in autism: an 1H-MR spectroscopy study. Neuroradiology 1999; July.
  67. Sears L. L. An MRI study of the basal ganglia in autism. Prog Neuropsychopharmacol Biol Psychiatry 1999; May.
  68. Hashimoto T., Tayama M., Murakawa K. et al. Development of the brainstem and cerebellum in autistic patients. J Autism Dev Disord 1995; 25(1): 1-18.
  69. McClelland R. J., Eyre D., Watson D., Calvert J. A neuro-physiological study of autistic children. Electroencephalogr Clin Neurophysiol 1985; 61: 16.
  70. Davis L. E., Kornfeld M., Mooney H. S. et al. Methylmercury poisoning: long term clinical, radiological, toxicological, and pathological studies of an affected family. Ann Neurol 1994;
  71. 35(6): 680-688.
  72. 71. Larkfors L., Oskarsson A., Sundberg J., Ebendal T. Methyl-mercury induced alterations in the nerve growth factor level in the developing brain. Brain Res Dev Brain Res 1991; 62(2): 287-291.
  73. Lorscheider F. L., Vimy M. J., Summers A. O. Mercury exposure from “silver” tooth fillings: emerging evidence questions a traditional dental paradigm. FASEB J1995; 9: 504-508.
  74. Magos L., Brown A. W., Sparrow S., Bailey E., Snowden R. T., Skipp W. R. The comparative toxicology of ethyl-and methylmercury. Arch Toxicol 1985; 57(4): 260-267.
  75. Rolls E. T. Memory systems in the brain. Ann Rev Psychol 2000; 51 : 599-630.
  76. 75. Bachevalier J. Medial temporal lobe structures: a review of clinical and experimental findings. Neuropsychologia 1994; 32: 627-648.
  77. Chugani D. C., Muzik O., Behen M. et al. Developmental changes in brain serotonin synthesis capacity in autistic and nonautistic children. Ann Neurol 1999; 45.
  78. Cook E. H. Autism: review of neurochemical investigation. Synapse 1990; 6: 292-308.
  79. OKusky J. R., Boyes B. E., McGeer E. G. Methylmercury-induced movement and postural disorders in developing rat: regional analysis of brain catecholamines and indoleamines. Brain Res 1988; 439(1-2): 138-146.
  80. Nishio H., Nezasa K., Hirano J., Nakata Y. Effects of thimerosal, an organic sulfhydryl modifying agent, on serotonin transport activity into rabbit blood platelets. Neurochem Int 1996; 29(4): 391-396.
  81. McKay S. J., Reynolds J. N., Racz W. J. Effects of mercury compounds on the spontaneous and potassium-evoked release of [3H]dopamine from mouse striatal slices. Can J Physiol Pharmacol 1986; 64(12): 1507-1514.
  82. Hrdina P. D., Peters D. A., Singhal R. L. Effects of chronic exposure to cadmium, lead and mercury of brain biogenic amines in the rat. Research Communications in Chemistry, Pathology and Pharmacology1976; 15(3): 483-493.
  83. Moreno H., Borjas L., Arrieta A. et al. Clinical heterogeneity of the autistic syndrome: a study of 60 families (Spanish). Invest Clin 1992; 33(1): 13-31.
  84. Perry E., Lee M., Court J., Perry R. Cholinergic Activities in Autism: Nicotinic and Muscarinic Receptor Abnormalities in the Cerebral Cortex. Presentation to Cure Autism Now, 2000.
  85. Lewine magnetoenchalography in children with an autistic epileptiform regression. J Pediatrics 1999; 405-418.
  86. Nass R., Gross A., Devinsky O. Autism and autistic epileptiform regression with occipital spikes. Dev Med Child Neurol 1998;
  87. 40(7): 453-8.
  88. 86. Brenner R. P., Snyder R. D. Late EEG finding and clinical status after organic mercury poisoning. Arch Neurol 1980; 37(5): 282-284.
  89. 87. Piikivi L., Tolonen U. EEG findings in chlor-alkali workers subject to low long term exposure to mercury vapor. Br J Ind Med 1989; 46(6): 370-375.
  90. 88. Rohyans J., Walson P. D., Wood G. A., MacDonald W. A. Mercury toxicity following merthiolate ear irrigations. J Pediatr 1984: 311-313.
  91. 89. Szasz A., Barna B., Szupera Z. et al. Chronic low-dose maternal exposure to methylmercury enhances
    epileptogenicity in developing rats. Int J Devl Neurosci 1999; 17(7): 733-742.
  92. Scheyer R. D. Involvement of glutamate in human epileptic activities. Prog Brain Res 1998; 116: 359-369.
  93. OReilly B. A., Waring R. Enzyme and sulfur oxidation deficiencies in autistic children with known food/chemical intolerances. Journal of Orthomolecular Medicine 1993; 4: 198-200.
  94. 92. Alberti A., Pirrone P., Elia M., Waring R. H., Romano C. Sulphation deficit in “low-functioning” autistic children: a pilot study. Biol Psychiatry1999; 46(3): 420-424.
  95. 93. Markovich D., Knight D., Renal Na-Si cotransporter NaSi-1 is inhibited by heavy metals. American Journal of Renal Physiology1998; 274(2): 283-289.
  96. 94. Golse B., Debray-Ritzen P., Durosay P., Puget K., Michelson A. M. Alterations in two enzymes: superoxide dismutase and glutathion peroxidase in developmental infantile psychosis. Rev Neurol (Paris) 1978; 134(11): 699-705.
  97. 95. Edelson S. B., Cantor D. S. Autism: xenobiotic influences. Toxicol Ind Health 1998; 14(4): 553-563.
  98. Fuchs J., Packer L., Zimmer G. Lipoic Acid in Health and Disease. Marcel Dekker, 1997.
  99. Williams M. V., Winters T., Waddell K. S. In vivo effects of Mercury (II) on deoxyuridine triphosphate nucleotidohydrolase, DNA polymerase (a,3), uracil-DNA glycosylase activities in cultured human cells: relationship to DNA damage, DNA repair, and cytotoxicity. Mol Pharmacol 1987; 31 (2): 200-207.
  100. Aukrust P. et al. Decreased levels of total and reduced glutathione in CD4+ lymphocytes in common variable immunodeficiency are associated with activation of the tumor necrosis factor system: possible immunopathogenic role of oxidative stress. Blood 1995; 86(4): 1383-1391.
  101. Jaffe J. S. et al. Functional abnormalities of CD8+ t cells define a unique subset of patients with common variable
  102. immunodeficiency. Blood 1993; 82(1): 192-201.
  103. 100. Shenker B. J., Guo T. L., Shapiro I. M. Low-level methylmercury exposure causes human T-cells to undergo apoptosis: evidence of mitochondrial dysfunction. Environ Res 1998; Section A 77(2): 149-159.
  104. 101. Page T., Yu A., Fontanesi J., Nyhan W. L. Developmental disorder associated with increased cellular nucleotidase activity. Proc Natl Acad Sci USA 1997; 94: 11601-11606.
  105. 102. Page T., Coleman M. Purine metabolism abnormalities in a hyperuricosuric subclass of autism. Biochim Biophys Acta 2000; 1500(3): 291-296.
  106. Plioplys A. Autism: Biomedical Perspectives. Presentation for the Autism Society of America meeting, July 1989.
  107. Connolly A. M. et al. Serum autoantibodies to brain in Landau-Kleffner variant, autism, and other neurologie disorders. J Pediatr 1999; 134(5): 607-613.
  108. Singh V., Warren R., Odell J., Warren W., Cole P. Antibodies to myelin basie protein in children with autistic behavior. Brain Behav Immun 1993; 7(1): 97-103.
  109. Comi A. M., Zimmerman A. et al. Familial clustering of autoimmune disorders and evaluation of medical risk factors in autism. J Child Neurol 1999; 14: 388-394.
  110. Whiteley P., Rogers J., Shattock P. Clinical features associated with autism: observations of symptoms outside the diagnostic boundaries of autistic spectrum disorders. Autism 1998; 2(4): 415-422.
  111. Warren R. P., Margaretten N. C., Pace N. C., Foster A. Immune abnormalities in patients with autism. J Autism Dev Disord 1986; 16(2): 189-197.
  112. Zimmerman A., Frye V. H., Potter N. T. Immunological aspects of autism. International Journal ofPediatrics 1993; 8: 199-204.
  113. Weitzman A., Weisman R., Szekely G. A., Wijsenbeek H., Livni E. Abnormal immune response to brain tissue antigen in the syndrome of autism. Am J Psychiatry 1982; 139(11):
  114. 1462-1465.
  115. Nielsen J. B., Hultman P. Experimental studies on genetically determined susceptibility to mercury-induced autoimmune response. Ren Fail 1999; 21(3&4): 343-348.
  116. Hu H., Abedi-Valugerdi M., Moller G. Pretreatment of lymphocytes with mercury in vitro induces a response in T cells from genetically determined low-responders and a shift of the interleukin profile. Immunology 1997; 90: 198-204.
  117. Al-Balaghi S., Moller E., Moller G., Abedi-Valugerdi M. Mercury induces polyclonal B cell activation, autoantibody production and renal immune complex deposits in young (NZB x NZW) F1 hybrids. Eur JImmunol 1996; 26(7): 1519-1526.
  118. 114. Warren R. P., Margaretten N. C., Foster A., Reduced natural killer cell activity in autism. J Am Acad Child Adolesc Psychiatry 1987; 26(3): 333-335.
  119. 115. Gupta S., Aggarwal S., Heads C., Brief report: dysregulated immune system in children with autism: beneficial effects of intravenous immune globulin on autistic characteristics, J Autism Dev Disord 1996; 26(4): 439-452.
  120. Messahel S., Pheasant A. E., Pall H., Ahmed-Choudhury J., Sungum-Paliwal R. S., Vostanis P. Urinary levels of neopterin and biopterin in autism. Neurosci Lett 1998; 241 (1): 17-20.
  121. Johansson U., Hansson-Georgiadis H., Hultman P. The genotype determines the B cell response in mercury-treated mice. Int Arch Allergy Immunol 1998; 116(4): 295-305.
  122. Bagenstose L. M., Salgame P., Monestier M. Murine mercury-induced autoimmunity: a model of chemically related autoimmunity in humans. Immunol Res 1999; 20(1): 67-78.
  123. Hu H., Moller G., Abedi-Valugerdi M. Mechanism of mercury-induced autoimmunity: both T helper 1- and T helper 2-type responses are involved. Immunology 1999; 96(3): 348-357
  124. Ilback N. G. Effects of methyl mercury exposure on spleen and blood natural-killer (NK) cell-activity in the mouse. Toxicology 1991; 67(1): 117-124.
  125. 121. Mattsson J. R., Miller E., Alligood J. P., Koering J. E., Levin S. G. Early effects of methylmercury on the visual evoked response of the dog. Neurotoxicology 1981; 2(3): 499-514.
  126. Redwood, L. Chelation case histories. Http://tlredwood.home.mindspring.com/case_studies.htm.
  127. Kanner L. Autistic disturbances of affective contact. The Nervous Child 1942-1943; 2(3): 217-250.
  128. 124. Gilberg C., Wing L. Autism: not an extremely rare disorder. Acta Psychiatr Scand 1999; 99(6): 399-406.
  129. 125. Bristol M., Cohen D., Costello E. et al. State of the science in autism: report to the National Institutes of Health. J Autism Dev Disord 1996; 26(2): 121-157.
  130. Prevalence of Autism in Brick Township, New Jersey, 1998: Community Report. Centers for Disease Control and Prevention, April 2000; www.cdc.gov/nceh/cddh/dd/rpttoc.
  131. Sager, P. R., Aschner, M., Rodier, P. M. Persistent differential alteration in developing cerebellar cortex of male and female mice after methylmercury exposure. Dev Brain Res 1984; 12: 1-11.
  132. 128. Rossi A. D., Ahlbom E., Ogren S. O., Nicotera P., Ceccatelli S. Prenatal exposure to methylmercury alters locomotor activity of male but not female rats. Exp Brain Res 1997; 117(3): 428-436.
  133. Uproar over a little-known preservative, thimerosal, jostles U. S. hepatitis B vaccination policy. Hepatitis Control Report 1999 Summer; 4(2).
  134. Capps L., Kehres J., Sigman M. Conversational abilities among children with autism and children with developmental delays. Autism 1998; 2(4): 325-44.
  135. Tonge B. J., Brereton A. V., Gray K. M., Einfeld S. L. Behavioural and emotional disturbance in high-functioning autism and Aspergers syndrome. Autism 1999; 3(2): 117-130.
  136. Ross W. Donald, Gechman A., Sholiton M., Paul H. Alertness to neuropsychiatric manifestations. Compr Psychiatry 1977; 18(6) : 595-598.
  137. 133. Howlin P. Outcome in adult life for more able individuals with autism or Asperger syndrome. Autism 2000; 4(1): 63-84.
  138. Klin A., Sparrow S. S., de Bilt A. et al. A normed study of face recognition in autism and related disorders. J Aut Dev Disorders 1999; 29(6): 499-508.
  139. DeLong G. R. Autism: new data suggest a new hypothesis. Neurolog? 1999; 52(5): 911-916.
  140. Bernabei P., Camaioni L., Levi G. An evaluation of early development in children with autism and pervasive developmental disorders from home movies: preliminary
  141. findings. Autism 1998; 2(3): 243-258.
  142. Baron-Cohen S., Allen J., Gillberg C. Can autism be detected at 18 months: the needle, the haystack, and the CHAT. Br J Psychiatry 1992; 161: 839-843.
  143. Eisenmayer R. et al. Delayed language onset as a predictor of clinical symptoms in pervasive developmental disorders. J Autism Dev Disord 1998; 28(6): 527-533.
  144. 139. Prizant B. M. Brief report: communication, language, social, and emotional development. J Autism Dev Disord 1996; 26(2): 173-178.
  145. Grandin T. The learning style of people with autism: an autobiography. Teaching Children with Autism. Kathleen Ann Quill, ed., 1995: 33-52.
  146. Hua M. S., Huang C. C., Yang Y. J. Chronic elemental mercury intoxication: neuropsychological follow up case study. Brain Inj 1996; 10(5): 377-384.
  147. 142. Yeates K. O., Mortensen M. E. Acute and chronic neuropsychological consequences of mercury vapor poisoning in two early adolescents. J Clin Exp Neuropsychol 1994; 16(2): 209-222.
  148. 143. Aronow R., Fleischmann L. Mercury poisoning in children. Clin Pediatr 1976; 15(10): 936-945.
  149. 144. Watzl B., Abrahamse S. L., Treptow-van Lishaut S. et al. Enhancement of ovalbumin-induced antibody production and mucosal mast cell response by mercury. Food Chem Toxicol 1999; 37(6): 627-637.
  150. Church C., Coplan J. The high functioning autistic experience: birth to preteen years. J Pediatr Health Care 1995; 9: 22-29.
  151. O’Neill J. L. Through the Eyes of Aliens. Jessica Kingsley Publishers, 1999.
  152. Deufemia P., Celli M., Finocchiaro R. et al. Abnormal intestinal permeability in children with autism. Acta Paediatr 1996; 85: 1076-1079.
  153. Horvath K., Papadimitriou J. C., Rabsztyn A., Drachenberg C., Tildon J. T. Gastrointestinal abnormalities in children with autistic disorder. J Pediatr 1999; 135(5): 559-563.
  154. Wakefield A. J., Murch S. H., Anthony A., et al. Ileal-lymphoid-nodular hyperplasia, non-specific colitis, and pervasive developmental disorder in children. Lancet 1998; 351: 637-641.
  155. 150. Shattock P., Savery D. Autism as a Metabolic Disorder. Sunderland, UK: Autism Research Unit, University of Sunderland, 1997.
  156. 151. Edelson M. G., Schubert D. T., Edelson S. M. Factors predicting intelligence cores on the TONI in individuals with autism. Focus on Autism and Other Developmental Disabilities 1998; 13(1): 17-26.
  157. Long term follow-up: early intervention effects lasting. ARI Newsletter, review 1993; 7(1): 1&6.
  158. Rumsey J. Conceptual problem-solving in highly verbal, nonretarded autistic men. J Autism Dev Disord 1985; 15(1): 23-36.
  159. Gedye A. Anatomy of self-injurious, stereotypic, and aggressive movements: evidence for involuntary explanation. J Clin Psychol 1992; 48(6): 766-778.
  160. Kim J. A., Szatmari P., Bryson S. E., Streiner D. L., Wilson F. J. The prevalence of anxiety and mood problems among children with autism and Asperger syndrome. Autism 2000; 4(2): 117-133.
  161. Richdale A. L. Sleep problems in autism: prevalence, cause, and intervention. Dev Med Child Neurol 1999; 41 (1): 60-66.
  162. Stores G., Wiggs L. Abnormal sleeping patterns associated with autism: a brief review of research findings, assessment methods and treatment strategies. Autism 1998; 2(2): 157-170.
  163. Sarafian T., Verity M. A. Altered patterns of protein phosphorylation and synthesis caused by methyl mercury in cerebellar granule cell culture. J Neurochem 1990; 55(3):
  164. 922-929.
  165. Rosenspire A. J., Bodepudi S., Mathews M., McCabe M. J. Jr. Low levels of ionic mercury modulate protein tyrosine phosphorylation in lymphocytes. Int J Immunopharmacol 1998; 20(12): 697-707.
  166. Rajanna B., Hobson M. Influence of mercury on uptake of [3H]dopamine and [3H]norepinephrine by rat brain synaptosomes. Toxicol Lett 1985; 27(1-3): 7-14.
  167. Aschner M., Mullaney K. J., Wagoner D., Lash L. H., Kimelberg H. K. Intracellular glutathione (GSH) levels modulate mercuric chloride (MC)- and methylmercuric chloride (MeHgCl)-induced amino acid release from neonatal rat primary astrocytes cultures. Brain Res 1994; (664); 133-140.
  168. Ashour H., Abdel-Rahman M., Khodair A. The mechanism of methyl mercury toxicity in isolated rat hepatocytes. Toxicol Lett 1993; 69(1): 87-96.
  169. Atchison W. D., Hare M. F. Mechanisms of methylmercury-induced neurotoxicity, FASEB J1994; 8(9): 622-629.
  170. Faro L. R. F., Nascimento J. L. M., Alfonso M., Duran R. Acute administration of methylmercury changes in vivo dopamine release from rat striatum. Bull Environ Contam Toxicol 1998; 60: 632-638.
  171. El-Fawal H. A., Waterman S. J., De Feo A., Shamy M. Y. Neuroimmunotoxicology: humoral assessment of neurotoxicity and autoimmune mechanisms. Environ Health Perspect 1999; 107(Suppl 5): 767-775.
  172. Tan X. X., Tang C., Castoldi A. F., Manzo L., Costa L. G. Effects of inorganic and organic mercury on intracellular calcium levels in rat T lymphocytes. J Toxicol Environ Health 1993; 38(2):
  173. 159-170.
  174. 167. Elferink J. G. Thimerosal: a versatile sulfhydryl reagent, calcium mobilizer, and cell function-modulating agent. Gen Pharmacol 1999; 33(1): 1-6.
  175. 168. Atchison W. D., Joshi U., Thornburg J. E. Irreversible suppression of calcium entry into nerve terminals
  176. by methylmercury. JPharmacol Exp Ther 1986; 238(2): 618-624.
  177. 169. Chu C. C., Huang C. C., Ryu S. J., Wu T. N. Chronic inorganic mercury induced peripheral neuropathy. Acta Neurol Scand 1998; 98(6): 461-465.
  178. 170. Coccini T., Randine G., Candura S. M., Nappi R. E., Prockop L. D., Manzo L. Low-level exposure to methylmercury modifies muscarinic cholinergic receptor binding characteristics in rat brain and lymphocytes: physiologic implications and new opportunities in biologic monitoring. Environ Health Perspect 2000; 108(1): 29-33.
  179. 171. Volterra A., Trotti D., Cassutti P., et al. High sensitivity of glutamate uptake to extracellular free arachidonic acid levels in rat cortical synaptosomes and astrocytes. J Neurochem 1992; 59(2): 600-606.
  180. Lombard J. Autism: a mitochondrial disorder? Med Hypotheses 1998; 50(6): 497-500.
  181. Gupta S., Aggarwal S., Rashanravan B., Lee T. Th1- and Th2-like cytokines in CD4+ and CD8+ T cells in autism. J Neuro-immunol 1998; 85(1): 106-109.
  182. Singh V. K. Plasma increase of Interleuken-12 and Interferon-gamma. Pathological significance in autism. J Neuro-immunology 1996; 66: 143-145.
  183. Fombonne E., Roge B., Claverie J., Courty S., Fremolle J. Microcephaly and macrocephaly in autism. J Autism Dev Disord 1999; 29(2): 113-119.
  184. 176. Carlsson M. L. Hypothesis: is infantile autism a hypoglutamatergic disorder? Relevance of glutamate – serotonin interactions for pharmacotherapy. J Neural Transm 1998; 105(4-5): 525-535.
  185. Gillberg C., Svennerholm L. CSF monoamines in autistic syndromes and other pervasive dev. disorders of early childhood. Br J Psychiatry 1987; (151): 89-94.
  186. Ernst M., Zametkin A. J., Matochik J. A., Pascualvaca D., Cohen R. M. Low medial prefrontal dopaminergic activity in autistic children. Lancet 1997; 350(9078): 638.
  187. 179. Leboyer M., Philippe A., Bouvard M. et al. Whole blood serotonin and plasma beta-endorphin in autistic probands and their first-degree relatives. Biol Psychiatry1999; 45(2): 158-163.
  188. Ornitz E. M. Neurophysiologic studies of infantile autism. Handbook of Autism and Pervasive Developmental Disorders. John Wiley & Sons, Inc., 1987: 148-165.
  189. Schuler A. L. Thinking in autism: differences in learning and development. In: Quill K. A., ed. Teaching Children with Autism. Florence, KY: Delmer Publishers, 1995: 11-32.