2. Ogólne uwagi przy wprowadzaniu diety bezglutenowej i bezkazeinowej

  1. Przygotuj się na problemy – przez pierwszy okres wprowadzania diety będzie naprawdę ciężko. Z jednej strony problemem będzie przestawienie się na całkowicie nowy sposób przygotowywania posiłków i rezygnacja z wielu gotowych, prostych w przyrządzeniu produktów. Z drugiej strony na pewno napotkamy bunt dziecka, które przyzwyczajone do słodkiego smaku i glutenu w pożywieniu, będzie protestować przeciwko zmianom. Z trzeciej strony może się na to wszystko nałożyć dezaprobata rodziny i znajomych, próbujących wmówić, że głodzimy i męczymy dziecko. To wszystko mija. Większość dzieci na tej diecie wykazuje znaczną poprawę i wyeliminowanie niektórych objawów autystycznych, więc jest ona zdecydowanie warta wypróbowania. Na pewno też nie jest tak, że dieta ta pozbawia dziecko ważnych składników odżywczych, a wręcz przeciwnie – nacisk kładziony jest w niej na warzywa i mięso, których zwykle za mało w diecie dziecka, oraz zdrowe ryże i kasze.
  2. Poprawa nie wydarzy się w ciągu jednego dnia – z własnego doświadczenia i z doświadczenia innych mam wynika, że już po tygodniu ścisłej diety jest zauważalna poprawa w sferze kontaktu wzrokowego, kojarzenia, mowy receptywnej – u niektórych dzieci trzeba jednak czekać na to nawet do 3-4 miesięcy.
  3. Przygotuj się do wprowadzenia diety – warto przeczytać wszystko, co jest dostępne na ten temat, przygotować sobie listę potraw  do podawania na śniadanie, obiad i kolację, zakupić niezbędne produkty itd
  4. Zorganizuj inaczej żywienie całej rodziny – jeśli nie chcecie wszyscy przejść na dietę, przynajmniej nie spożywajcie niedozwolonych pokarmów przy dziecku, usuńcie je z jego pola widzenia i dostępu. Przez jakiś czas nie bierz dziecka do sklepów, gdzie może napotkać swoje ulubione jedzenie.
  5. Skup się na tym, jak przekonać dziecko do jedzenia warzyw i mięsa – nie zapychaj dziecka waflami ryżowymi i chrupkami kukurydzianymi. Są dozwolone, ale nie w nadmiarze, mają mało składników odżywczych. Chrupki podawaj np. z dipem ze zmiksowanych warzyw, wafle smaruj pastami ze zmiksowanego mięsa czy warzyw. Skup się na tym, jak nakłonić dziecko do jedzenia zup, gulaszy warzywno-mięsnych itp.
  6. Rozważ suplementację wapniem – norma dla dzieci w wieku 4-8 lat to 600-1000 mg dziennie. Zwróć uwagę na to, aby w składzie preparatu wapniowego nie było cukru, mleka itp. Dobrym wyborem jest np. Calperos.
  7. Zapisuj codziennie to, co dziecko je i jak się wypróżnia – łatwiej będzie wychwycić gorzej tolerowane pokarmy, sprawdzić czy dieta jest rotacyjna w wystarczającym stopniu (czy nie jest tak, że dziecko codziennie je to samo)
  8. Decyduj o tempie wprowadzania diety – niektórzy robią to powoli (zmieniają jedną rzecz na tydzień), niektórzy próbują wprowadzić ścisłą dietę z dnia na dzień. Wszystko zależy od dziecka i od jego tolerancji na nowości. Jeśli chcesz wprowadzać dietę powoli – zrób plan.
  9. Pamiętaj, że tysiące rodzin na całym świecie wprowadzają tę dietę u dzieci z autyzmem – i odnoszą sukcesy. Nie wmawiaj sobie, że wprowadzenie diety bezglutenowej i bezkazeinowej jest niemożliwe. Nie pozwól, aby inni ci to wmówili. Nie myśl, że Twoje dziecko jest inne od wszystkich, wyjątkowo oporne na zmiany. Większość dzieci z autyzmem takich jest.
  10. Zacznij od wypisania tego, co Twoje dziecko aktualnie je – wykreśl wszystkie produkty zawierające gluten i kazeinę i pomyśl, jak możesz przyrządzić coś podobnego ale w inny sposób – spróbuj wymyślić substytuty
  11. Myśl niestandardowo – na śniadanie nie trzeba jeść wyłącznie kanapek i płatków z mlekiem. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby na śniadanie zjeść zupę czy gulasz.
  12. Bardzo dobrym pomysłem jest zrobienie badań przed wprowadzeniem diety – badań w kierunku celiaklii, badań nietolerancji pokarmowych – tak, aby nie dawać dziecku pokarmów, na które jest uczulone oraz ewentualnie poziomu peptydów w moczu (nie jest niezbędne)
  13. Wyeliminuj możliwe przyczyny złamania diety – ogranicz kontakty z „współczującymi” ciociami i babciami, które mogą chcieć nakarmić dziecko jogurtem czy ciasteczkiem za Twoimi plecami, dogadaj się z przedszkolem czy szkołą co do przynoszenia własnego pożywienia (jest to trudne ale możliwe).

Najważniejsze to być przekonanym co do wprowadzenia diety i wytrwania przy niej. Rodzina, znajomi, w szczególności rodzice dzieci z autyzmem, którzy nie leczą swoich dzieci mogą przekonywać Cię do zrezygnowania z diety. Najważniejsze, aby przeczytać tak wiele, jak się da na temat diety oraz szkodliwego działania glutenu i kazeiny na organizm autystów – po to, aby przekonać się do niej samemu i po to, aby mieć argumenty do przekonywania innych. Są badania, które pokazują, że zanotowano poprawę u 91% autystów, u których wprowadzono tę dietę (http://www.tacanow.org/family-resources/research-on-dietary-interventions-in-asd/). Ja osobiście nie znam dziecka, którego zachowanie i kojarzenie nie poprawiłoby się na tej diecie, o ile oczywiście wprowadzono ją we właściwy sposób i wyeliminowano naprawdę wszystkie źródła glutenu i kazeiny. Tak liczne doniesienia o poprawie na diecie powodują, że jest to interwencja, którą warto przynajmniej rozważyć. U nas wprowadzenie diety w zasadzie uwarunkowało jakiekolwiek następne sukcesy dziecka, w tym umożliwiło pełne uczestniczenie w terapii.

Do tego dieta korzystna jest dla zdrowia. Eliminuje w zasadzie gotowe, przetworzone pożywienie, kupowane w sklepach, z dodatkiem chemicznych barwników i polepszaczy. Pozostajemy przy tym, co spożywano sto lat temu – kasze i ryże, warzywa, mięso, niewielkie ilości owoców, woda i herbata do picia. Co w tym niezdrowego?

Mitem jest też, że dieta bezglutenowa i bezkazeinowa jest droga. Kasze, ryż, warzywa i mięso to nie są drogie produkty. Na pewno jest bardziej kłopotliwa w codziennym życiu, bo większość potraw trzeba robić samemu, z podstawowych składników, a nie z półfabrykatów. To jednak niewielka cena za zdrowie i poprawę funkcjonowania naszych dzieci.